Skocz do zawartości
Nerwica.com

depresyjny86

Legenda Forum
  • Postów

    7 083
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez depresyjny86

  1. A ja myśle TAO,że ten związek pierwszy był też nieudany skoro nie przetrwał próby....kilometrów. A teraz apel: Nigdy ludzie nie próbujcie być mądrzejsi od lekarzy.Jak lekarz czegoś zabrania..to trzymać się z daleka od tego czegoś. Tak jak TAO myślę,że przed Tobą droga autorko dłuuuga droga,ale jak będziesz współpracować z dobrym terapeutą i SŁUCHAĆ się zaleceń to będzie dobrze.
  2. Hahah w takim razie moje ciało jest baaaardzo nienormalne
  3. Oj tam,popełnił błąd,pokazał prawdziwe(lub nieprawdziwe) oblicze "córeczki tatusia" ale nie osądzajmy go....Autor wie,że popełnił błąd,żałuje tego i już.
  4. Hmm a raczej Ci którzy nie chcą,nie przymierzają się do jakiegokolwiek związku. Ale masz racje nawet jak bym był w związku to i tak bym nad nim nie pracował,po prostu leń ze mnie
  5. Dlatego uważam,że związek z kimś to głupota,nic tylko dodatkowy problem.Ale to moje zdanie.
  6. Jeju,chciałbym kiedyś usłyszeć takie słowa... Prawda jest taka,że oboje sobie narobiliście szkód. A teraz go to next level i zapomnij o niej po prostu bo rozpamiętywanie,drążenie spraw z nią związanych nie ma sensu,ponieważ życie to nie telenowela w której główni bohaterowie do siebie wracają...
  7. Nie zwyzywałem dziś nikogo,to chyba wielki sukces...
  8. Nienawidzę ludzi z reala.Dlaczego tak destrukcyjnie muszą na mnie wplywać.....? Tylko sie wkurwiam przez nich,dziś właśnie cały dzień łażiłem wkurzony z powodu ludzi...
  9. Jesu tak ciulowo jak dziś to dawno się nie czułem... Jeszcze jakiś chuj co pracuje w banku mnie wkurwil... Nienawidzę debilnych ludzi!.
  10. Czuje się okropnie mam popieprzone lęki i dół.......Coraz bardziej niszcze siebie w różne sposoby...Wiem,że żyjąc tak nie pożyje długo,ale nie jestem w stanie nic zrobić z tym wszystkim kompletnie...tyle spraw do ogarnięcia,tyle walki przede mną o mnie,w zupełnie podstawowych dla innych ludzi sprawach.... Od jakiegoś czasu wegetuje w sumie... Nienawidzę ludzi,debili z reala których znam,to wszystko przez nich....Nienawidzę też siebie..,,5 lat leczę się i nic!...Kurwa,nawet terapia nie pomaga mi......ja już nie wiem co mam ze sobą robić,kiedyś wezmę sznur i skończę to wszystko kurwa bo to wszystko mnie wkurwia powoli już.U ludzi budzę albo śmiech albo litość.....Na dodatek boje się wyjść z domu,bo ostatnio ataki astmy mi się nasiliły... Jutro idę na zajęcia od 8 i pewnie znowu będą jakieś problemy nowe...eh
  11. Podręcznikowy przykład tego,że dwie osoby z zaburzeniami nie powinny łączyć się w pary,bo to w zdecydowanej większości nie wypala.
  12. hm powiem tak,w zdrowym związku osoby obie powinny mieć pracę,nie może być tak,że jedno utrzymuje drugie, i wątpię tutaj w kilkumiesięczną cierpliwość do partnera/partnerki nie mającego/nie mającej pracy.Wydaje mi się,że krótki czas bez pracy - ok to można przyjąć jeszcze,ale na pewno nie kilka miesięcy.Dłuższy brak pracy zawsze odciśnie swoje piętno na związku. Aha żebyście mi nie zarzucali - nie jestem materialistą.
  13. A ja nigdzie na Sylwka się nie wybieram..a z tym wyglądem Iza ma rację.
  14. Paleli,piszesz tak jak bym ja mógł napisać posta kilka lat temu, w czasach szkoły...Zawsze byłem "inny".. Mi też o wiele łatwiej rozmawia się z osobami starszymi,bo z rówieśnikami kompletnie nie. Też zawsze wyglądałem na starszego. Mi już nawet nie brakuje ludzi...nauczyłem się być sam,nienawidzę ludzi!
  15. Nie potrzebuje tego by ktoś mnie kochał.Nie wymagam miłości do mnie od innych,jeżeli o to Ci chodzi.
  16. poczucie bliskości - brrr ciary mnie przechodzą jak myśle,że jestem z kimś blisko- nienawidzę bliskości wspólne spędzanie czasu - błagam,tylko nie to ,nienawidzę z kimś innej płci spędzać czasu,zresztą w ogóle nienawidzę. brak samotności - kiedy jestem sam czuje się bezpiecznie. stworzenie drugiego człowieka - nie chce dzieci,zbyt duża odpowiedzialność jak dla mnie. Spokojna starość - takową mogę sobie też sam zapewnić,a jak mnie nie będzie stać na utrzymanie to do domu samopomocy,domu starców. Seks - no,to jest jedyna dobra rzecz,ale...seks można też mieć bez bycia w związku...nie mówie o prostytutkach,bardziej o niezobowiązujących spotkaniach w łóżku. No ale heh,bez seksu też przykładowo mógłbym żyć,nie jest to w końcu rzecz mega ważna dla mnie.
  17. Linko,zmartwię Ciebie ale niestety większość ludzi to zwykli ignoranci.Też mnie to wkurza.
  18. Harpagan proszę wymień mi pozytywne przeżycia związku.
  19. Czasami,a właściwie to w ogóle ciesze się,że nie jestem w żadnym związku,i mam nadzieję,że nie będę nigdy.Rozstania,kłótnie,problemy,stres życia z kimś - po co mi to?:)
  20. Też chciałbym znać odpowiedż na wyżej postawione pytania. Ja osobiście jako fobik społeczny odradzam nauczanie indywidualne,bo i tak to nie rozwiąże problemu fobii. 100 procent zgody z tym co napisała buu
  21. Musimy zrealizować testament świętej pamięci Lecha Kaczyńskiego...bo jak nie wybierzemy członków PiSu którzy będą kontynuować działania Wielkiego Przywódcy,jego testament nie zostanie zrealizowany....Nie wyrabiam
  22. Też miałem okazję,i rzeczywiście tak to brzmi.
×