zgadzam się.
tego, że taką miałam rodzinę, a nie inną, takie dzieciństwo, a nie inne... to są rzeczy, których nie zmienię.
W moim przypadku nie wydaje mi się, że to skończyłam, ale już tyle się w tym nagrzebałam - co w terapii było dla mnie makabrą, bo jestem bardzo zablokowana i nie lubię o tym rozmawiać. Mam dość życia przeszłością. Chcę żyć i gadanie o mamusi mi w tym nie pomaga.