Skocz do zawartości
Nerwica.com

Majster

Użytkownik
  • Postów

    1 859
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Majster

  1. To ja zapytam tak: na forum pojawilas sie ponad rok temu, napisalas kilkaset postow. Domyslam sie ze powod jakis juz wtedy istnial i ze cos w tym kierunku dzialalas. Bylas z tym u psychiatry? Psychologa? Co powiedzieli? Leki jakies bralas? Odstawilas? Sugerujesz sobie nawrót? Jak wygladala poprzednia kuracja?
  2. Objawy wygladaja bardziej na nerwice niz depresje, ale mniejsza z nazewnictwem - wazne ze zaczela kuracje. Jakies leki bierze? Jakie? Dlugo juz? O psychoterapii cos mowila? Jesli nie - sam powiedz a najlepiej znajdz i zaprowadz. Nie boj - te sprawy nie sa zarazliwe, ale dluzsze bycie z kims chorym moze rozbujac nieco psyche i jest niezlym testem na wiernosc A ile juz choruje? Zanim zachorowala poznales ją lepiej? Jaka byla wczesniej? Jak Ty widzisz jej aktywnosc sprzed zachorowania? Moze zawsze miala tendencje do uników? Czytaj, czytaj Fajna lektura? Popaprane sprawy, prawda? Unikaj jakichs przesadnie dobrych rad, nie deklaruj niczego wielkiego - to moze przyniesc skutek odwrotny od zamierzonego - lepiej cos zrób niz powiedz. Ile macie lat? Jesli jest nieletnia to lepiej zeby rodzice wiedzieli, nawet nie wiecie ile potrafia zrozumiec dorosli
  3. Majster

    Nie wiem co zrobić

    Łykalem paroxetyne kilka lat bez zadnych efektow ubocznych, na leku funkcjonowalem dobrze :)
  4. No OK, zalozmy, ze tak jest. No i niech sobie bedzie. Ale jak widzisz w tym wirtualnym swiecie utworzono kolejne wirtualne zagniezdzenie jakim jest internet, ciekawe, prawda? Ale wazniejsze jest to, ze w tym swiecie z twardego dysku rowniez obowiazuja systemy wartosci, systemy prawne, wszelkie kodeksy i normy zachowan, nakazy i zakazy moralne, religie i dekalogi. I nic nie zwalnia nas z ich przestrzegania, w koncu superprogramista posiada cechy ludzkie a stworzyl swiat w dysku na obraz i podobienstwo swoje... Jesli tak, to nic bys nie poczul, przeciez i tak zyjemy na jakims twardym dysku (moze i galaktycznym, a moze i w jakims kompie) i zderzenie galaktyk to po prostu reset Poczytaj sobie o maszynie Turinga. W Twoim wieku natrectwa jakie opisujesz nie odbiegaja chyba od normy - to jest czas wielkiej burzy mozgow i burzy hormonow. Ja osobiscie nie widze w tym zadnej nerwicy, ale jesli chcesz diagnozy - idz do szkolnego psychologa, a on wyda opinie :)
  5. Ja tak nie mam, ale podobno Einstein kombinowal sobie w ten sposob. Nie szukalbym jakichs dalszych analogii: na dzien dzisiejszy jacys badacze jego zyciorysu diagnozuja u niego postfactum pewne cechy lagodnej formy autyzmu: zespolu Aspergera. Podobnie jego "geniusz" jest nieco przereklamowany, tworzyl zblizone teorie rownolegle z innymi naukowcami i nie byl nikim szczegolnie wyjatkowym poza tym, ze slynne E=mc2 jest najlatwiejsze do zapamietania bo ma najprostsza postac matematyczna:D.
  6. Majster

    Przeciwieństwa

    kabała - fachowa diagnoza
  7. Idz Ty lepiej do psychiatry - melisa Cie nie wyleczy. Dostaniesz jakies aktywizujace prochy i bedzie Ci moze latwiej znalezc jakis obiektywizm. Czyli dobrze kombinujesz, jakas aktywnosc jeszcze jest. Nie zmarnuj tego i nie wypusc resztek pary w gwizdek. To sie nazywa objawy krzyzowe (ale niekoniecznie wtórne, chociaz w Twoim przypadku tak) w odroznieniu od pierwotnych, osiowch. Dobrze ze to odrozniasz, bedzie Ci latwiej dystansowac sie do samego siebie :) Powodzenia :)
  8. Nie łam sie, nie tylko nerwica robi takie "przesluchania" samego siebie. Deprecha tez, i to permanentnie 24/24. Pewnie Cie to nie pocieszy, ale jak sobie o tym wszystkim w necie poczytasz (mysle, ze to forum to juz wiele) bedzie Ci troche latwiej oceniac pewne wlasne objawy jako wkręty zaburzonego afektu lub ojako biektywne obserwacje. Jakies leki bierzesz? Sorki jesli mi to ucieklo.
  9. Nie chyba tylko na pewno musisz isc do psychiatry. Prawdopodobnie dostaniesz jakies antydepresanty i cos na sen, bo pewnie nie sypiasz najlepiej. Prawdopodobnie tez doraznie jakies leki przeciwlękowe - moze xanax, moze zomiren, zalezy jak bedzie wygladalo badanie. Musisz wiedziec, ze psychiatra ma takich pacjentow na pęczki i niekoniecznie bedzie wygladal na przejętego czy zmartwionego, nie bierz tego do siebie. O terapii musisz pogadac z psychologiem, ale psychiatre tez zapytaj. Nic sie nie boj, wszystko bedzie OK, ale nie mozesz niczego ukrywac: jak masz jakies dziwne wkręty, glupie mysli, matrixa czy cokolwiek takiego - powiedz lekarzowi. Nie przejmuj sie jego reakcją, widzial juz zapewne wiekszych "wariatow" Powodzenia :)
  10. Na jakiej podstawie neurolog moze wystawiac taka diagnoze? Zdaje sie ze przekroczyl kompetencje. Zęby tez leczysz u neurologa? Od takiej diagnozy jest (tylko!!) psychiatra. Idz jak najszybciej do psychiatry zanim nie zdarzy sie cos nieprzewidzianego. Masz jakies obawy przed psychiatrą? Jakies nieciekawe skojarzenia? Boisz sie etykietki "wariatki" w razie gdyby ktos sie dowiedzial ze bylas u psychiatry? Jesli masz nerwice to takie objawy są typowym jej wkrętem. Wizyta u psychiatry najszybciej jak sie da. Bedziesz poważnie na coś chora jesli nie zaczniesz sie prawidlowo leczyc! Psychiatra w przyszlym tygodniu, koniecznie.
  11. bardziej_plejer, czyli jak widzisz Twoje obserwacje pokrywaja sie mniej wiecej z komentarzami do Twojego pierwszego postu. A swoja droga to szacun czlowieku za tak glebokie wywnetrznienie, ja na 100% bym tak nie umial, a mysle ze 90% ludzi z forum nie potrafiloby sie tak otworzyc, zawsze sa jakies obawy, a nikt nie lubi byc wydrwiony czy odrzucony. Sklaniam czoła
  12. Po 19tu latach od czego? To jakas liczba-klucz? Noge mozna zlamac, zlapac przeziebienie albo grype, wietrzna ospe w kolejce po bilet to i "psychiczni" sa mozliwi Tobie pewnie chodzi o to czy schiza (lub inna deprecha czy nerwica) jest zarazliwa? O ile mi wiadomo to nie jest To nie choroba, mozesz sie juz nie bać W wieku 19tu lat nie grozi Ci to o ile nie cpasz, nie wstrzykujesz sobie zadnych goowien, nie chlasz wódy z jełopami itd. Natomiast w wieku 91 wrecz byloby nietypowe gdybys pamietal wszelkie daty i imiona Masz kaca? Moralniaka? Mysle - wiec jestem! Kartezjusz ;P Kazdy moze, ale nie kazdy o tym wie. Tu jest wlasnie najciekawszy wkręt wszelkich zaburzen psychicznych - maskują sie Pozdrawiam
  13. W sumie moze i racja, ale w takim razie niechaj go wyluszczy. Moze znajdziemy rade, moze ktos pomoze. Zdaje sie jednak ze jej na tym nie zalezy.
  14. http://pl.wikipedia.org/wiki/Schizofrenia Artykul na medal
  15. Moze ostrzezenie raczej, ale mniejsza z literkami. Mi rowniez milo pozegnac Panią, bez zalu z mojej strony. Ogolnie na forum jest kilka osob bez elementarnego poczucia zrozumienia problematyki zaburzen psychicznych. Ich slowa, ekstremistyczne teorie, jakies proby agresywnych atakow, trolowanie, nakrecanie sie i upieranie przy "wylacznie slusznych racjach" powoduje nieco fermentu, jakze niepotrzebnego i niecelowego. Dobrze ze joanna zdecydowala sie swoim odejsciem oczyscic nieco atmosfere, wszak na salonach bąków sie nie puszcza.
  16. Ano prawda, smutna prawda. A to wywiera zdecydowany wplyw na przyszlosc, na to kim sie staniemy. I to prawda niestety. Potem zrodlo takich oczekiwan przenosi sie z rodzicow na kolegow z pracy, zone, tesciow itd. Cholernie smutna sprawa Niestety najgorzej jest z partnerka - moja teoria jest taka, ze podswiadomie szukamy wzorcow zachowan jakie wynieslismy z wlasnej rodziny, innych nie znamy i mamy przed inmi jakies obawy. Tak wiec staje sie jasne, dlaczego skarzysz sie w swoich zwiazkach na to co sam widziales we wlasnym domu rodzinnym. bardziej_plejer, musisz przelamac ten impas i albo szukac partnerki o cechach zupelnie innych niz Twoja matka (lub poprzednie kobiety, o ktorych pisales) albo zmienic swoje podejscie do budowania zwiazku, czyli tak jak pisze Viktorek - stac sie bardziej asertywnym. To nie musi od razu oznaczac skrajnego egoizmu - wystarczy "taki malutki" Kobiety maja na to nazwe: "lęk przed silnymi kobietami". Nic bardziej durnego. Przeciez ktos, kto stara sie dominowac nad partnerem/partnerka (bo o płeć przeciez nam nie chodzi) realizuje z kolei swoje wlasne wzorce zachowania, ktore sam wyniosl z rodziny (byc moze rowniez DDD) a to wcale nie jest oznaka sily tylko przeciwnie - wlasnie znajduje oparcie w obawach o wlasna pozycje i jako takie jest symptomem slabosci. Ale innych przeciez nie mozemy zmienic (ani nawet nie chcemy), a tylko siebie, wiec szukamy partnerki nieobarczonej przypadloscią "samicy alfa". Drogie panie, jesli to czytacie to wiedzcie, ze mam taka sama opinie o facetach, w ogole o wszelkich typach dominujących. Bywaja zalosne i smieszne, zwlaszcza jak toczą pianę z ust.. Dokladnie tak. Dlatego wlasnie potrzebujesz psychoterapii, nie zaniechaj jej. Pozdrawiam
  17. Majster

    Nie wiem co zrobić

    Mniej wiecej jak inni: fobie, leki, stany depresyjne itd. to sa wszystko zaburzenia afektywne i terapia wyglada dosc podobnie, podobne tez są lekarstwa. To co Ci przepisal psychiatra powinienes brac, ale jesli chcesz potwierdzic diagnoze mozesz isc do innego psychiatry. Mysle, ze inny lekarz nie przepisze Ci jakichs innych leków: to co dostales to antydepresant (calkiem niezly) i benzodiazepina (po ustaniu stanow lękowych stosowalbym to tylko doraznie). No i faktycznie same tabletki moga nie wystarczyc, warto sie rozejrzec za psychoterapia.
  18. Moze nie masz depresji? Moze masz cos co Cie z miejsca kwalifikuje do szpitala?
  19. To nie tak. Ty to moze i zaakceptujesz, predzej lub pozniej. Chodzi bardziej o wzorce jakie wynioslas z domu - rodzice, ciocie, rodzenstwo, kolezanki itd. - to cale otoczenie moze Ci narzucilo pewne stereotypy myslowe w rodzaju: "pedały", "lezby", "pederasci", "homoseksualizm jest zly" itd. To nie jest Twoja wina - nikt nie wybiera sobie srodowiska w jakim sie wychowuje.
  20. Nie rozumiem teraz. Przeciez mowilas ze nie powinno sie Tobie pomagac?
  21. Mniejsza o nazewnictwo, problemow nie mialem, ale tez nie bylo okazji do jakichs klopotow. Nigdy tez nie slyszalem aby ktokolwiek z deprecha lub nerwica mial takie problemy. Ja mysle, ze w przepisach chodzi raczej o ciezszy kaliber zaburzen w rodzaju schiza czy starcza demencja, ktore uniemozliwiaja prawidlowa ocene sytuacji w otoczeniu lub oslabiaja refleks. O ile mi wiadomo nerwica ani deprecha nie ograniczaja percepcji w jakims powaznym stopniu, pomijam tu oczywiscie sytuacje silnego stresu, ataki itp.
  22. Majster

    pomóżcie!

    Dorosli tez miewają uczucia, prawie wszyscy Nie zawsze. Kiedys to minie
  23. Majster

    Depresja objawy

    W takim razie zostaje Ci wycieczka do sasiedniego miasta, i prawdopodobnie rowniez prywatna wizyta..
  24. Majster

    zadajesz pytanie

    A ja nie. Galareta na nóżkach czy golonka?
×