-
Postów
1 859 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Majster
-
No nie ukrywam, ze powyzsza wypowiedz wywarla na mnie wrazenie Deprechy zadnej nie masz, na 100%. Nerwicy byc moze tez nie, po prostu kazdy sie czasem wkurzyc, prawda? A otoczenie? No coz, masz pecha, nie kazdy zyje w modelowej rodzinie z serialu
-
mitchjay, nie przejmuj sie jakimś Erwinem. Napisz nam lepiej w czym tkwi problem, co najbardziej Cie doluje, moze kolektyw sie wypowie
-
Witajcie kochani, bede wdzieczny za jakiekolwiek wskazowki
Majster odpowiedział(a) na rictus temat w Depresja i CHAD
Tak sie sklada ze im (psychiatrom i psychologom) niczego nie musisz opisywac, widzieli juz chyba wszystko. Wystarczy, ze zarejestrujesz sie do psychiatry (mozna telefonicznie) i nie ominiesz ustalonej wizyty. W czasie badania jesli powiesz ze podejrzewasz depresje to lekarz sam dojdzie calej reszty i w niczym go nie zaskoczysz. Mozesz poprosic aby prowadzil badanie tak zebys mogl odpowiadac na pytania "tak" lub "nie", moze w ten sposob bedzie Ci latwiej. Prochy musisz brac sumiennie, ale nie odstawiaj teraz z dnia na dzien fajek (z wódą to akurat dobrze ze nie pijesz bo kuracja psychotropami i alkohol to nie sa kompatybilne sprawy) bo po co Ci teraz jakies dodatkowe stresy? Ja palilem niemal 20 lat a rzucilem dopiero po odstawieniu antydepresantow, gdy juz nie mialem hustawek emocjonalnych i wzglednie stabilny nastroj. Jak juz bedziesz jakies 4-6 tygodni na lekach to moze nastroj Ci wroci i odzyskasz jakis zyciowy akumulator Powodzenia :) -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Majster odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Ja tak 3 lata temu samotnie sylwestrowalem - wlazlem na jakiegos czata gdzie imprezowala juz podobna ekipa wiec sie podlaczylem -
Kolega Erwin jak widac nie wzial powaznie ostrzezenia i nadal szuka zaczepki. Smutne to, ze anonimowosc jest w sieci przykrywką niskich instynktow.
-
Olśnienie! Spelniam niemal wszystkie warunki z tej listy, ale ameryki nie odkrylem bo stukniety jestem (stwierdzono to klinicznie) od kilku lat. Od siebie dodam, ze stuknieci są wszyscy: - łysi, - rudzi, - leworeczni, - chudzi, - grubi, - kobiety po 70tce, faceci w dowolnym wieku, - ludzie bez palca wskazującego lub bez ucha, - czeszący sie na lewo, - stawiający wlosy na cukier, - uzywający szamponu przeciwlupiezowego, - amatorzy galarety na nóżkach, - lubiący kolor czerwony (lub różowy, ale tylko wtedy jesli ich wzrost jest powyżej 180), - daltoniści (bo moze lubią czerwony lub różowy), - ... A kto sie ze mna nie zgadza- tego wyzywam na uklepaną ziemie
-
hamikal, spokojnie, nie unos sie. Magdzie chodzilo raczej o to, ze w poczatkowej fazie Twoje lęki nie są jeszcze wygluszone, jeszcze wyraznie je czujesz i nei potrafisz odroznic objawow somatycznych od nerwicowych. Musisz byc cierpliwy, chociaz wiem ze to teraz dla Ciebie slogan.
-
Objawy izolowane w depresji są bardzo dokladnie rozpoznane, jak si epoczyta wiki to sie okazuje ze wcale nie ma ich tak wiele - osiowe sa takie, ze napęd siada i pojawia sie niska samoocena, do tego problemy ze snem, czasem apetyt rozbujany Ja się jąkałem i to makabrycznie, ale tylko w sytuacjach stresowych. Do tego totalnie siadała mi percepcja. A dzisiaj dykcje mam taka ze moglbym spiewac stare piosenki Kultu Ja tez sobie wkrecalem mobing i zle oceny szefostwa, myslalem juz o odejsciu z pracy, ze to niby wyszloby mi na dobre itp bzdury. Potem na terapiach wyszlo dopiero ze to wcale nie praca byla powodem deprechy, ale nie chce mowic o tym teraz. W kazdym razie da sie z tego wyjsc, ale cierpliwosc jest warunkiem podstawowym.
-
Dokladnie na tym polega deprecha - nie to, ze czujesz sie gorszy, glupszy, mniej atrakcyjny, bezwartosciowy, brzydki, nieprzystosowany, nielubiany, nizszy, mniej inteligentny, nieelastyczny... To nie o to chodzi, to tylko objawy niskiej samooceny. Chodzi o to, ze deprecha na te sprawy niejako serwuje Ci "dowody" i to jest wlasnie jej wkręt. Obserwujesz sie w lustrze, porownujesz sie do innych, rozmawiasz w grupie, stoisz w kolejce do kasy - we wszystkich tych sytuacjach Twoja deprecha doklada swoje w Twoim widzeniu swiata i wzbogaca Ci go o symptomy odrzucenia z zewnatrz. I widzisz wtedy krzywe spojrzenia ludzi, bliskich, slyszysz ich jadowity ton wypowiedzi, widzisz ich miny, wyobrazasz sobie ich mysli.. To jest wlasnie deprecha I niestety nie da sie wyjsc z tego bez swiadomosci choroby, jesli ktos sie upiera ze jest zdrowy, ze nie pojdzie z tym do specjalisty bo nei ma potrzeby, ze wszystko jest OK bo takie lwasnie ma byc - to sorry, ale ma powazny problem. Swiadomosc choroby jest pierwszym i najwazniejszym krokiem do jej zaleczenia. Ja jestem chory psychicznie! Trzeba to zrozumiec i przestac sie tego bać. Zanim tego nie zajarzylem nie mialem szans.. A reszta? Dalej to juz z gorki, jesli pominąć to ze ludzie stronią od "psychicznych" ale to juz inna bajka
-
Nie wiem czy mozna rozpatrywac jedno bez drugiego. Oczywiste jest, ze w nerwicy w koncu lęki i izolacja wymuszaja obnizenie nastroju, a w depresji po dlugim okresie obnizenia napedu pojawiają sie lęki jako konsekwencja popapranych relacji z ludzmi, braku samoakceptacji, niskiej samooceny. Poza tym jak sie nie spi kilka prawie lat to trudno mowic o jakichs obiektywnych bserwacjach: zanim sie dowiedzialem ze choruje nie spalem blisko 2 lata, ale myslalem ze to normalne, ze jak sie duzo pracuje to kazdy przechodzi jakies chwilowe wypalenia. Potem okazalo sie ze jednak sprawa jest powazniejsza a moja jej ocena jest iluzją obiektywizmu. To sie nazywa objawy wtórne, krzyzowe i sprawia podobno niemale problemy diagnostyczne.
-
Kiedys w taki sposob widzialem Jezusa i Bolka i Lolka
-
Paroksetyna startuje nawet po 6-8 tygodniach :) Cierpliwosci zabraklo ..
-
Nerwica Lękowa Co zrobić? Moja historia...część 2
Majster odpowiedział(a) na LDR temat w Nerwica lękowa
Nie rozpisał sie o lękach, ale tak ogolnie to sie zgadza. Tak na moje oko z ludzi aktywnych na forum to ~60% NL, wszelkie pozostale zaburzenia (lub ich brak) ~40% Dokladnie tak - dlaczego go odstawiles? Ale skoro dostales teraz inny to nie przerywaj terapii tylko zazywaj zgodnie z zaleceniem. A na efekty dzialania psychotropow musisz nieco poczekac, nawet do 2 miesiecy, cierpliwosci -
Pierwsze objawy od mniej wiecej 2003-2003 (znajomi zauwazyli, ja nic nie czulem) na prochach od chyba 2003 do 2006. Najpierw coaxil i seroxat (wtedy jeszcze nie bylo tak wielu tanszych odpowiednikow), potem efectin i lerivon (niestety tez wszystko oryginalne, sporo mnie to kosztowalo). W krytycznym 2005 kilkumiesieczny pobyt w szpitalu i kilka miesiecy terapii. Prochy odstawialem jakos tak na poczatku 2006. W sumie to wiem, ze bralem dlugo, ale moje wychodzenie z deprechy nie bylo optymalne, czynniki srodowiskowe o ktorych nie chce mowic nie sprzyjaly mi. Od 2006 nie mialem nawrotow ani zadnych powazniejszych obnizen nastroju. Wiecej grzechow nie pamietam, amen
-
Czyli jest bdb. Pogadac mozesz o czym chcesz, ale doradzam cierpliwosc i zrozumienie roli lekarza. Jesli on wie, ze trittico bierzesz niecaly miesiac to nie bedzie raczej chcial ryzykowac startu nastepnego leku gdy ten jeszcze sie nie rozbujal. A ile to potrwa to juz pisalem, u mnie bylo to ponad miesiac, ale ja nie jadlem trittico (wtedy nie bylo tego na rynku chyba jeszcze). Serio - musisz byc cierpliwy i dac sobie szanse, nie oczekuj ze deprecha Ci przejdzie za 2 miesiace, juz raczej za 2 lata, nastaw sie na to a bedzie Ci latwiej pogodzic sie ze wszystkim co jeszcze przed Toba. Objawy deprechy to ja znam na pamiec, podobnie wszystkie jej wkręty, powtarzam raz jeszcze - cierpliwosci. A jak ze snem? w nocy masz te 6-7h nieprzerwanego snu? Bo jesli nie to raczej o tym pogadaj z pstychiatra. Tak w kilku zdaniach i telegraficznym skrocie: wychodzenie z deprechy to (kolejnosc jak nastepuje): - poprawa i ustabilizowanie snu jaki Ci daje wlasciwy wypoczynek, - odbudowa rownowagi emocjonalnej czyli farmakoterapia, - terapia, terapia i jeszcze raz terapia. Zobaczysz, to moze byc nawet fajne, chociaz na poczatku niekoniecznie miłe. Nastaw sie na to ze mozesz sie dowiedziec o sobie rzeczy ktorych wcale nie chcialbys wiedziec, takich, ktore niekoniecznie beda Ci pasowac i z ktorymi moze sie nie zgodzisz, w moim przypadku tak bylo. Ale bez obaw, terapeuta nie zaskoczy sie niczym, widzial i slyszal jz pewnie wiele, a o grupe sie nie martw - psychoterapia moze miec tez forme indywidualna, mi to bardziej odpowiadalo. Nastaw sie tez na to ze juz teraz mozesz zapomniec o zyciu sprzed choroby, przebycie (i przezycie ) deprechy dosc konkretnie odmienia czlowieka, jego relacje z ludzmi i jego psyche, niekoniecznie na lepsze/gorsze, na pewno na "inne". W moim przypadku zmiana wypadla na moja korzysc.
-
Ewidentnie efekt placebo. Zreszta jak Ty sobie wyobrazasz leczenie nerwicy jakimis granulkami z kory jakiegos dziwnego drzewa zmieszanymi z azotanem srebra i sacharozą?
-
Jaki problem? Załóż konto np. na "Sympatii" albo na randkach O2 i moze Ci przyfarci jakis fajny facet. Tam srednia wiekowa jest chyba w okolicy 30 wiec nie ma chyba problemu Klopot zaczyna sie po 60, 28 lat to dla wielu jeszcze dziecko
-
Proszę o pomoc - psychiatra, leki, jak sobie samemu pomóc
Majster odpowiedział(a) na regina temat w Nerwica lękowa
No i wlasnie dlatego nie warto wdawac sie w polemike, offtop powstaje a dyskusja staje sie jalowa -
Ja nie mam zadnych cudownych mocy ani umiejetnosci, ale w drugim zdaniu sama sobie odpowiedzialas :) Pozdrawiam :) btw. Nie zlosc sie juz na mnie, w koncu nie jestesmy z jednej foremki i nie mozemy pasowac wszystkim ludziom na tej planecie
-
ospałość, ból głowy, nudności, nerwowość ...Nerwica?
Majster odpowiedział(a) na christina122 temat w Nerwica lękowa
Oki, Madziu, w porzadku, ja mialem na mysli raczej jak czesto benzodiazepiny bierze christina122 -
Spokojnie.. Pan Sunport jest latwym przypadkiem (poczytaj jego posty) a nabierzesz dla niego wiecej rezerwy i wspolczucia
-
Bo jako kobieta nie wrzucasz kiepów do muszli i zamykasz pewnie klape i nie dajesz mu szansy
-
ospałość, ból głowy, nudności, nerwowość ...Nerwica?
Majster odpowiedział(a) na christina122 temat w Nerwica lękowa
Dokładnie jak wyzej - gramy w innej lidze Benzodiazepiny cholernie uzalezniaja, stad uwaga o odwadze tego neurologa Doraznie w Twoim wykonaniu oznacza 1x dziennie? 3x dziennie? moze raz na 2 miesiace? Bo o ile sie orientuje (zomirenu na szczescie nie bralem) to po dwutygodniowym braniu alprazolamu wystepuja juz widoczne objawy abstynencyjne i organizm sam stwarza iluzje potrzeby zazycia. -
Seroxat ma kilka tanszych odpowiednikow - poszukaj w necie leków z substancja czynna paroxetyna. Paromerck to jeden z przykladow ale jest ich wiecej. "Rozpęd" kuracji moze trwac nawet do 6-8 tygodni, musisz byc cierpliwy. Powodzenia :)
-
Proszę o pomoc - psychiatra, leki, jak sobie samemu pomóc
Majster odpowiedział(a) na regina temat w Nerwica lękowa
bzdura nie musisz leczyc nerwicy. po prostu zmien otoczenie. i praeczekaj ja. leki ci tylko zaszkodza. pamietaj aby zrobic wszelkie mozliwe badania zdrowia fizycznego i jezeli wszystko bedzie ok nic wiecej nie bedziesz mogla zrobic jak tylko przeczekac ten okres jednoczesnie olewajac wiele rzeczy ktore powoduja za duzo zmartwien. co to ksiazki po co placic za ksiazke jak w internecie masz za darmo monografie dr jana pajaka osoby wybitnej lecz zauwqaz ze nieco zamroczonej bredniami. przyznam jednak ze mi osobiscie duzo daly jego wywody. Zanim wezmiemy to na serio doradzam lekture innych postow Pana sunporta - ewidentna schiza