Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Cześć! Z grubsza przeczytałem, co napisałeś. Ja jestem osobą, u której zaburzenia lękowe minęły po 5 latach. Trwały one w latach 2019-2024, choć już w roku 2015 pojawiały się początki, choć wtedy jeszcze nie były tak nasilone i bardziej przypominały zaburzenia adaptacyjne (zdaniem lekarzy). Po ich ustąpieniu miałem jakiś miesiąc spokoju, jednak później zaczęły się nieprzyjemne objawy sugerujące zaburzenia hormonalne. Chodziłem do lekarzy endokrynologów przez 1 rok, ale oni upierali się, że nie mam problemów hormonalnych. Błagałem ich o wdrożenie leczenia, bo wyników nie miałem dobrych (choć też nie były dramatyczne), ale moje samopoczucie było fatalne. Okazało się, że mam niedoczynność tarczycy, która początkowo przez pierwsze 1-2 miesiące objawiała się nadczynnością, która mocno przypominała OCD. Teraz po 1,5 roku nie mam kompletnie żadnych objawów psychiatrycznych. Mało tego, czuję się jakiś taki naprawdę bardzo stabilny, dojrzały. Już nie jestem tym rozjechanym emocjonalnie i psychicznie 22-latkiem niemogącym się samodzielnie utrzymać z pracą i nauką przez swoje problemy. Teraz mam 27 lat (za pół roku będę miał 28 lat) i czuję, że zaczyna się u mnie już ta poważna dorosłość, a nie ta taka w toku rozwoju i wielu wahań. Stabilność to podstawa. Plus napisałeś, że młodzi ludzie z reguły zawsze są zdrowi i silni - no i tutaj Twoja teza jest zaledwie półprawdziwa, patrząc na moją historię, hehe Niestety to nie jest tak, że młodość jest zawsze rozwojowa. Często niektórzy zaczynają się naprawdę rozwijać i kształcić na poważnie w wieku blisko 30 lat, tak jak ja. Ja w tym momencie w końcu myślę o wyrobieniu sobie zawodu. Pracę mam dobrą, w miarę spokojną, ale niestety bardzo słabo płatną, choć to na ten moment nie jest priorytet większy, bo jestem dopiero w okresie rozwijania stabilności i dorosłej dyscypliny. Na studia to nie wiem, czy się jeszcze wybiorę. Coś tam studiowałem w wieku 19-26 lat, ale to były takie nie na poważnie te studia, bo jeszcze wtedy ta huśtawka nie pozwała mi się w nich utrzymać. Cóż, przykre to dla mnie mocno. Ale wiem, że jest jeszcze opcja. Myślę dość mocno o farmacji. Czuję, że to mój kierunek - sądząc po tych przeprawach przez różne rzeczy w ciągu tych 19-26 lat.
-
Wyrastanie z natręctw myślowych
krasnoludek74 odpowiedział(a) na krasnoludek74 temat w Nerwica natręctw
A co do AI? - to chyba faktycznie będą pracować tylko tacy, którzy to będą tworzyć np. roboty, systemy, a co z resztą zrobić? - pod ścianę i piw paw:-). Może nie dosłownie... ale nie będzie ciekawie, nie. -
Wyrastanie z natręctw myślowych
krasnoludek74 odpowiedział(a) na krasnoludek74 temat w Nerwica natręctw
Dziękuję:-). No w zasadzie ruch jest potrzebny dla zdrowia. Co do pracy i młodzieży, to uważam tak (a obserwuje to u nas) jest bardzo roszczeniowa i nie chce wiązać się z zakładem na stałe, bo życie ich zdaniem jest za krótkie i za szybko leci aby popadać w rutynę. Jak widzą odpowiedzialność duża część rezygnuje mimo zarobków trochę lepszych jak nowym centrum handlu:-). Pracodawcy z kolei chcą zatrudniać młodych, bo są przede wszystkim w bardzo dobrej kondycji zdrowotnej (dobrze widzą, słyszą, pamięć gibka, elastyczna:-)). Nic im nie uchodzi uwadze. Na testach wychodzą po 5 minutach. A przede wszystkim bardzo szybko się uczą. U nas są braki, to odkryto że taki nawet prosto z ulicy pozna pracę do kilku miesięcy nawet nie przejdzie kursu, bo to są koszty. A jak się ma 52 to jedynie zostaje założenie firmy np obserwatorium astronomiczne i korzystać z biletów klientów jako dodatek do skromnej wyżebranej renty:-). Wykształcenie? - dzisiaj na to zupełnie patrzą. Dla mnie to jest wiesz parodia jak kobieta mając doktorat robi prawko na autobus miejski nim dostanie posadę na uczelni za psie pieniądze. Mówię to tak trochę w przenośni, ale cos na rzeczy jest. Regiony owszem ładne, zwłaszcza teraz w okresie wiosny, lata - to człowiek nawet lepiej się czuje jak zimą. No nie jest za późno, ale bez leków się nie obejdzie. - Dzisiaj
-
Dołączył do społeczności: fazka
-
51 - czyli jakby schyłkowy okres już... nie ma tu chyba jednak czego współczuć (w sensie żałować) ot dojrzałem by starym być mam teraz dystans jakiś taki a jednocześnie widzę piękno i urok świata i ludzi bez jednak tej młodzieńczej presji na "musze to zmienić" ... fakt faktem cholerstwo wyjątkowe - zostawiło mi jaja lecz ucięło głowę (możliwe jednak że ogólnie po prostu rozwinęło)
- Wczoraj
-
Owsianka z bananem, chia, borówkami i orzechami. Fasola w sosie pomidorowym. Chipsy, jabłko, owsianka dla dzieci z tubki. Curry z paneer, ryż, poppadom, chleb naan. A, i jeszcze kawałek gorzkiej czekolady.
-
Wyrastanie z natręctw myślowych
mała_mi123 odpowiedział(a) na krasnoludek74 temat w Nerwica natręctw
Jeszcze może nie jest za późno. No to ładne regiony. Różnie może być z tym światem. Tendencja taka, że młodszym rocznikom będzie się wydłużać wiek emerytalny. I czym zastępują, AI? Szybkiego powrotu do zdrowia To na nudę nie narzekasz. -
To, jak są traktowani ludzie z NVLD.
-
Pewnie tak.
-
gronostaje to najlepsi killerzy w swiecie zwierzat. 200 gramowy gronostaj potrafi upolowac kilka kg zajaca, to tak jakby kot domowy mial upolowac sarne. uciekly bo ja siedze
-
"Trudno mi powiedzieć". Mam obsesję na punkcie tego, czy naprawdę mam zaburzenia ze spektrum autyzmu, czy nie.
-
Wyrastanie z natręctw myślowych
krasnoludek74 odpowiedział(a) na krasnoludek74 temat w Nerwica natręctw
No to odpowiadam na wszystkie pytania. Jeszcze nie śpię jestem przeziębiony, proszek na spanie trzeba dołożyć jak zwykle, aby zasnąć. Do emerytury ok 8 lat, może wcześniej chorobowe wezmę dłuższe, tego nie wiem o ile jeszcze świat będzie istniał:-). Zwalniają ludzi nieprzydatnych w danej branży, sektorze, jeszcze parę lat tego nie było. Znajomości nie mam, aby specjalnie na kogoś liczyć. Emeryturę mogą podnieść, bo nie będzie miał kto pracować, a trzeba będzie utrzymać, tych którzy pracowali ledwo parę (kilkanaście lat) - tych tez przybędzie, bo społeczeństwo się starzeje, a ja wg moich jestem coraz młodszy i silniejszy:-) Nie mam żony i dzieci, za to rodziców, w których nie mam wsparcia i jestem maszynką do robienia pieniędzy. To faktycznie frustracja, ale tak w życiu wyszło. Nie wykluczam, że wygoda, czyli ten święty spokój odebrał mi szanse na to, aby spróbować czego innego. Mieszkam na Podbeskidziu, to śniegu trochę leży teraz. Kot w pracy nie widziany już 2 lata - nie wiem czy żyje, bo moja praca jest w różnych miejscach. -
Dziwnie ostatnio ,bo nie mam prawie wcale, chęci do pisania dzienników i innych wpisów
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
Gdzie są wszystkie babki z Precelków?Pusto tu dziś, wiadomo ,Wekend Na Melanż nie wychodzę,a nie mam dzis pomysła na ciekawy wieczór.
-
Wyrastanie z natręctw myślowych
mała_mi123 odpowiedział(a) na krasnoludek74 temat w Nerwica natręctw
Wiela lat masz do emerytury jeszcze? Tak sobie zagłosowałeś...o ile jeszcze nie podniosą wieku emerytalnego. Dlaczego? W górach mieszkasz, że masz śnieg przed chata? Czy to jest przyczyna twej depresji i nerwicy? Posiadanie rodziców, a nie posiadanie żony i dzieci, czy tam partnerki i świętego bezdzietnego spokoju? Tak tylko luźno myślę... Kotka-Psotka. Masz kota w pracy? -
A to ciekawostka,nie wiedzialam. Bengalski tygrys tez fajny
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Prince of darkness odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
Zazdroszczę też chciałbym być tygrysem niestety troszkę za późno się urodziłem i nie trafiłem. Nie bez powodu kreski na czole tygrysa znaczą król z chińskiego wang Najbardziej puchate są syberyjskie i mają największe brzuszki -
Myślenie o myśleniu? (natrętne myśli, lęk..)
joker27 odpowiedział(a) na joker27 temat w Nerwica natręctw
No co człowiek i zaburzenie to inaczej -
To fascynujace jest, że z takiego małego pociesznego kotka,wyrasta później takie silne i niebezpieczne zwierzę. Moj znak w chinskim horoskopie.
-
Myślenie o myśleniu? (natrętne myśli, lęk..)
Lucy32 odpowiedział(a) na joker27 temat w Nerwica natręctw
Wlasnie,powinien.Wiekszosc pisze ze ma na nim lęki i wielu tego nie wytrzymuje. A ja .. spokój grabarza mialam. -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Prince of darkness odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
Lepiej bym tego nie ujął. Tygryski tak to urocze zwierzaki szczególnie takie małe kule, a potem 300 kg i zawodowi killerzy -
Myślenie o myśleniu? (natrętne myśli, lęk..)
joker27 odpowiedział(a) na joker27 temat w Nerwica natręctw
Dlatego chodzi o coś innego na nastrój a bupropion jako dodatek na dopamine. No ja nie wyobrażam sobie brać leki nieregularnie, bezsens. Jak na zakładkę? Dlatego nie chodzi o branie go solo. Jak się nic nie chciało, dziwne, on podnosi dopamine -
Myślenie o myśleniu? (natrętne myśli, lęk..)
Lucy32 odpowiedział(a) na joker27 temat w Nerwica natręctw
Ja jak bralam Bupropion trzy tyg to mialam taka zlewke na wszystko i bylam spokojna,leniwa, żadnych lęków.Ale depresja nadal miała się dobrze.Moze nawet byla lekko wieksza,bo nic mi sie nie chciało.Nie bylo motywacji do niczego. -
Myślenie o myśleniu? (natrętne myśli, lęk..)
krasnoludek74 odpowiedział(a) na joker27 temat w Nerwica natręctw
Masz rację. No ja to przerobiłem. Leków mam w szafce trochę. Bupropion jest silnym lekiem, Po nim człowiek ma kopa, ale nie koniecznie nastrój jest zgodny z oczekiwaniami. Ja jak go brałem, to miałem taki refleks, że chyba przeczytałbym na raz dziesięć książek dużo zapamiętując. Leki mimo wszystko warto zażywać. Nawet gdy jest ciężko żyć, to bez nich jest już bardzo ciężko:-). Jeden lekarz mi powiedział aby zażywać leki na tzw zakładkę. Gdy się nie idzie do pracy spróbowałem, to efekt był nawet ciekawy, ale w małych dawkach. No cóż wszyscy niesiemy "krzyż". inni może nie mają takich problemów, za to mają inne. Sęk w tym, że być może człowiek popada w niechlujstwo, zażywając mało systematycznie leki, gdyż łudzi się, że podniosą mu nastrój, który był zapamiętany na początku leczenia. A to ponoć tak działa, że najpierw jest zły nastrój lub poprawa, potem powinna być stabilizacja. -
Wyrastanie z natręctw myślowych
krasnoludek74 odpowiedział(a) na krasnoludek74 temat w Nerwica natręctw
A nie możemy porozmawiać miło, jak przyjaciel do przyjaciela? Wszyscy mamy jarzmo, które niesiemy... A polityka? Wiesz - ja się nie interesuję polityką tylko ze względu na to, że nie czuję poprawy po wyborach parlamentarnych. Bardziej interesuje mnie polityka na świecie. Widzę ze zgrozą co się dzieje. Prawie całe wiadomości to zbrojenia. Na razie paliwo do samochodu jest, ale ekogroszku nie ma.... a wróciła zima. Teraz jestem na L4 do końca miesiąca i stanąłem przed murem. Nie wiem jakie losy mnie spotkają - chodzi głównie o pracę, do której nie mam sił wracać. Jeden z przełożonych powiedział, że mogę polecieć za burtę. Do emerytury jeszcze trooochę. Zawalczyłęm o taką rzeczywistość w roku 2023 bodajże. Do wyborów prezydenckich już nie poszedłem, bo dla mnie to "szopka" co się dzieje. Zazdroszczę tym, którzy są ode mnie młodsi i już na niej są lata. Fakt, że kapcanieję w domu, chociaż zesypał się śnieg, który chętnie odwalę przed domem. Jak jest dobra pogoda fotografuję niebo i obiekty na nim. Rodzice do mnie mówią gdy wracam z pracy - wiesz co jest kolejna wojna. Ja im tylko odpowiadam, a na Jowiszu są pasy chmur...:-) Mam taką depresję, że nie mam sił wejść do wanny i robię to coraz rzadziej. Kondycja? Myślę, że jesteś osobowością odważną, jesteś przebojowa, a nie każdy tak ma. Myślę, że to się przydaje. A ja taki mięczak. Mój kot w awatarze to kocur zrobiony w pracy, a u Ciebie jest kotka?;-)
-
Najpopularniejsze
-
-
Najczęściej czytane