Skocz do zawartości
Nerwica.com
Trwa przetwarzanie indeksu wyszukiwania. Wyświetlana aktywność, może być niekompletna.

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Biorę od tygodnia 120 mg duloksetyny i jest pewna poprawa, nieco zmniejszyła się apatia i są dni kiedy jestem pobudzony i dość optymistyczny mimo trudnej sytuacji życiowej. Wprawdzie nie jest tak jak lata temu kiedy pierwszy raz brałem duloksetynę ale i tak nie jest źle.
  3. I może nawet Dalila by na nerwicę wróciła urzeczona tęsknymi wpisami, ale Filipek musiał zrobić show i przedstawić ją jako fałszywą obgadywaczkę privkową. Badum tsss.
  4. libed

    Do tych co odeszli

    nie szkodzi. ja tez.
  5. Elciaa

    Do tych co odeszli

    Jestem niewierząca
  6. libed

    Do tych co odeszli

    no mnie sie zawsze z toba kojarzy milo ze wpadlas na koronkę.
  7. @grac747 W takich sytuacjach ogromne znaczenie ma to, kto pierwszy ułoży opowieść i rozda w niej role. Trzeba jednak zaznaczyć, że znamy wyłącznie Twoją relację. Nie oznacza to, że Ci nie wierzę, ale pełny obraz wymagałby poznania również wersji drugiej strony. Z Twojego opisu wynika przecież, że kryzys w małżeństwie pojawił się wcześniej niż zdrada - zdrada nie była więc jego pierwotną przyczyną, lecz wydarzyła się już w trakcie trwającego kryzysu. Ty szukałeś pomocy u kolegi z paczki, Twoja żona mogła podobnie szukać wsparcia u kogoś z tego samego grona i przedstawiać sytuację ze swojej perspektywy. Nie usprawiedliwia to ani zdrady, ani kłamstw, ale może tłumaczyć, dlaczego w grupie funkcjonowała zupełnie inna opowieść o Waszym małżeństwie. Istotne jest też, jak powstała ta paczka. Kto był w niej wcześniej, kto kogo do niej wprowadził i jakie więzi łączyły poszczególne osoby? Dziesięcioosobowa grupa nie jest monolitem. Jedni mogli być bliżej Ciebie, inni Twojej żony lub kolegi; część mogła uwierzyć ich wersji, a część po prostu unikać konfliktu. To, że nadal się spotykają, nie musi oznaczać, że wspólnie wydali na Ciebie jakiś wyrok. Miałeś prawo oczekiwać lojalności od żony i przyjaciela. To nie są wygórowane wymagania. Czym innym jest jednak oczekiwanie lojalności od najbliższych, a czym innym jednakowej reakcji od całej paczki. Możesz nigdy nie poznać wszystkich motywów ani nie doczekać się od tych ludzi potwierdzenia swojej wersji. Dlatego ważniejsze od ciągłego pytania „dlaczego oni mi to zrobili?” może być teraz pytanie: „co zrobić, żeby oni i ta historia przestali zajmować całe moje życie?”.
  8. shadow_no

    Czekam na...

    Goodreads jest bardziej jak "lubimyczytać". Ma też różne opcje zapisywania cytatów ale ta moja będzie mieć funkcje ułatwiające zapisywanie wybranych fragmentów/cytatów a później system losowych powtórek, wysyłki na maila, integracja z innymi usługami itp. Bardziej podobną jest "read wise" Teraz stworzenie aplikacji jest wyjątkowo proste. Kwestia zrobienia tego dobrze i posiadania pomysłu na późniejszy marketing i monetyzacje. To najtrudniejsze obecnie. Tak to wygląda, że trzeba się zmuszać. Nawet muzycy mówią o tym, że wena to w sumie ściema. I chodzi o systematyczność i odpowiednią ilość prób i powtórek. Jasne, że fajniej by się pracowało gdy nas najdzie natchnienie i będziemy mieli pełno energii. Ale prawda wygląda tak, że najważniejsza jest systematyczność i codzienne robienie chociaż małych kroczków (Kaizen)
  9. libed

    Co dzisiaj zjadłeś?

    nie nie lubie za bardzo ciast zwlaszcza brownie jest za slodkie ale z fasoli to az bym sprobowal
  10. libed

    Do tych co odeszli

    no to ja to przeoczylem albo ty zle odebralas nie dziwie jej sie moze widziala to co pisal o niej gdzie indziej w dyskusjach z menlem z tira.
  11. burger z fasoli to jest kit, jadłeś kiedyś brownie z fasoli?
  12. Przecież sama to napisała na preclach. Nie wzielabym czegoś takiego z tyłka Chyba przeszkadza skoro fifi pochwalił się, że dalila prosiła żeby o niej nie pisał
  13. libed

    Co dzisiaj zjadłeś?

    lubie jak piszesz co jadlas bo czesto tam jest cos bekowego niestety na razie burgera z fasoli nic nie przebilo
  14. libed

    Do tych co odeszli

    i proponuje tez codziennie o 15 koronke do Dali niech wie ze o niej myslimy, wiec wejdzmy tu chodziaz na chwilę .
  15. libed

    Do tych co odeszli

    kurde piszesz jak @Elciaa
  16. libed

    Do tych co odeszli

    ja to jednak mam prorocze mysli. jako pierwszy pod adresem Dali pisalem santo subito. nieznane mi byly te fakty o ktorych piszecie, wiec to byla intuicja. tajemnica poliszynela jest ze pewne osoby rozsylaja dowody jej swietosci, wyslijcie mi tez, ja to pozbieram i wysle do Watykanu. oplace biskupa zeby wystawlil lewy akt zgony bo to chyba po smierci dopiero mozna, a nie bede tyle czekal bo ja na pewno wczesniej umre. Poza tym Dalia nic nie bedzie miala a tak jak za zycia to jakis kanal zalozy na jutubie czy gdzies i to sie moze jakos zmonetyzuje, zeby nie musiala juz za paliwo placic jak chce wesprzec na duchu jakiegos zablakanego forumowicza. przydalby sie jeszcze jakis przypadek uzdrowienia tam chyba jest wymagane, serniczku czy ty przypadkiem po spotkaniu z Dalia nie czujesz sie znacznie lepiej ? Może już ci nic nie dolega ? Dobrze by bylo jakbys wyzdrowial, chociaz na chwile. niestety to papalanie wyżej psuje nam ostatnia potrzebny dowod. ogarnij sie i wyzdrowiej to wazne. oprocz uzdrowienia i swietosci jeszcze tam jakies pisma sie chyab zbiera ale to jest zebrane na tym forum i jedziemy z koksem. jak sie beda ociagali to sie zrobi zadyme na placu sw. piotra. Pieprz ty tam moze masz jakies chody w Opus Dei to wesprzyj moje starania. romanowski na uchodztwie w rosji nie ma co robic to wez popros o wstawienictwo i niech nam sprawdzi papiery czy wszystko gra zeby ze wzg formalnych kandydatury nie odrzucili tak wiec bracia i siostry nie poddawajmy sie w staraniach to cos z tego bedzie. aleluja i do przodu. p.s. niektorzy widze maja przy nickach jakies napisy i kolory w stylu legenda forum ja postuluje zeby Dalia miala chociaz jakas mala aureole obok nicku to niesprawiedliwe ze ona ma taki szary nick jak moj a naprawde 80% tematów to byly jej starania. powinniscie to juz dawno docenic i o ile czesc tego postu jest humorystyczna to to zdanie akurat serio pisze. darmowych pracownikow sie powinno doceniac chociaz dobrym slowem albo znaczkiem wp to bogata firma niech grafik zrobi znaczek.
  17. Moze czasem, jesli akurat zrobilam cos, z czego nie jestem dumna. Na ogol jednak nie wierze w cos takiego jak "zli ludzie", takich jest bardzo malo, wiekszosc ludzi robi zarowno dobre jak i zle rzeczy.
  18. libed

    Do tych co odeszli

    sernik jest dyskretny i nie wysle, ale jak dasz mu rownowartosc 5zl w tibiacoinach to moze zmieni zdanie albo dolozysz sie do zakupu 15 sluchawek w tym roku mysle ze przeceniasz swoja i moja role w tym i to nie bylo na przekor. pisala nawet ze ma slabosc do pewnych zachowan wiec jej to nie przeszkadza.
  19. Dzisiaj
  20. mimo ze z toba nie gadam to napisze ze najlepsze solo to jest to no ew schody do nieba
  21. Czasami odpowiedź agresją to jedyne wyjście, nie znam mądrzejszych sposobów na takich ludzi. Zdrada, wycinanie z kręgu znajomych, wyśmiewanie itd to rzeczy zupełnie bezkarne, jeśli sam nic z tym nie zrobisz to nikt Ci nie pomoże
  22. Jasne, to całkiem normalne u nienormalnych, a szczególnie w depresji Zwykle czekam i obserwuje, po jakimś czasie to przechodzi, a jeśli nie przechodzi to znaczy że coś trzeba zmienić
  23. ważne, że gadają, nieważne co
  24. Tylko pewnie nigdy nie zemdlałaś nie? Mimo, że świat wiruje i się jest gdzieś nie wiadomo gdzie. Mój pierwszy "atak" od którego zaczęła się nerwica to było niby omdlenie. Nie straciłem świadomości ale właśnie tak chwilowo odpłynąłem i tak się tego cholernie wystraszyem, że się to zaczęło powtarzać. I myślę, że to jednak właśnie była derealka. Ciężko stwierdzić dokładnie bo miałem wtedy niewiele ponad 10 lat ale myślę, że obecne derealizacje są podobne do tego co wtedy czułem. Tylko że były już ich w życiu setki to się tak tego już nie boje. A dawniej zawsze myślałem, że mdleje/umieram itp.
  25. lily was here

    Samotność

    Masakra bardzo wujkowe. No cóż dla pewnej części gawiedzi jedyny słuszny scenariusz istnieje. Mnie straszliwie odrzuca ta cała tzw ‚manosfera’. Wydawało mi się że to domena inceli, ale to się dosyć niezle rozpływa.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×