Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Najlepiej chyba pójść do lekarza psychiatry, może podniesie ci dawkę Fluwo,albo coś dołoży.Pewnie się trochę wypalila fluwo.A może jednak przejdzie ci ten stan.W trakcie jakiegos przeziebienia a mówisz że miałeś angine,to leki tez czasami słabiej dzialaja.Jak dojdziesz do siebie to i może fluwo się zaladuje na nowo.
  3. Hej! Dawno nie bylem na forum, chcialbym na poczatku skrocic moja historie: zmagam sie z nerwica od dobrych paru lat, zdiagnozowano mi OCD i biore z tego wzgledu fluwoksamine (z roznymi skutkami). Tabletki jako tako mi pomogly, na pewno bardzo narzekac nie moge, ale ostatnio czuje sie tak zle, jak dawno sie jeszcze nie czulem. Mam dużo napadów lęku, a sam lęk czuje prawie ciągle. Matura za 2 tygodnie, a ja nie potrafię się uspokoić i uczyć, czuje się już całkowicie wyczerpany. Dodatkowo ciągle kontroluje oddech i bicie serca z obawy ze przestanie działać, że dostane zawał, udar, przez co boję się zostawać sam w domu z obawy, że coś mi się stanie. Nie potrafię dobrze spać, nie umiem zasnąć lub budzę się w nocy. Ciąglę czuje mrowienie w ciele albo uderzenia gorąca i fale niepokoju. I najgorsze z tego wszystkiego jest to, że wiem, że to wszystko moja głowa, że nic mi nie grozi i nie jestem chory, ale nie potrafię się uspokoić, nie potrafię zatrzymać tej spirali i boje się, że do matury się nie uspokoję. Nie wiem gdzie już szukać pomocy, chodzę na terapię, ale miałem teraz 2 tygodniową przerwę i to wszystko dzieje się właśnie teraz. Jeszcze chorowałem w ostatnie dni na anginę i miałem jakieś obsesje, że leki nie działają i chcą mi zaszkodzić, że coś mi się zaraz stanie. Nie wiem już jak sobie pomóc, też nie wiem czego oczekuję od forum, może jakiś porad, pocieszeń? czuje się naprawde okropnie i mam już tego dość, chcę się poczuć normalnie!
  4. Harding

    Co jest gorsze X czy Y?

    Mróz o wiele gorszy Alaska czy Syberia?
  5. Wczoraj jak byłem za miastem na obszarze NATURA 2000, to w jednym miejscu były szyldy ze zdjęciami okolicy i zwierząt, fotografie i imiona fotografujących, to było foto jakiejś Przybylskiej, właśnie wiewiórka na drzewie ruda z orzechem w buzi, jak na korze drzewa jest przyczepiona i się patrzy na fotografującą i widać w przybliżeniu, ale super fotka. Udało się. Trochę fuks tak uchwycić wiewióra na foto. Wczoraj jak byłem za miastem na obszarze NATURA 2000, to w jednym miejscu były szyldy ze zdjęciami okolicy i zwierząt, fotografie i imiona fotografujących, to było foto jakiejś Przybylskiej, właśnie wiewiórka na drzewie ruda z orzechem w buzi, jak na korze drzewa jest przyczepiona i się patrzy na fotografującą i widać w przybliżeniu, ale super fotka. Udało się. Trochę fuks tak uchwycić wiewióra na foto.
  6. Czerwone wiewiórki wyginęły głównie przez wirusa roznoszonego przez szare wiewiórki. Są jeszcze w paru odizolowanych miejscach w UK, ale dominują szare.
  7. Dzisiaj
  8. conditioner

    zadajesz pytanie

    Oķoło pierwszej A ty?
  9. Tak, to prawda, ale przy moim długo letnim „pospinaniu” jak zacznę pić na rozluźnienie % szybko pewnie się uzależnię… Tak przynajmniej czuję
  10. Tak, dobrze zauważyłeś ten trend na wyspach... Amerykańskie wiewióry są większe i silniejsze, więc euro-wiewiórki mają zero szans w starciu z nimi i dlatego zdominowały całe wyspy... szczęśliwie morza nie przepłyną, dlatego kontynentalne jedynie co, to mogą się obawiać szopa, który sporadycznie podkrada im orzechy z gniazd, jako wyrafinowany wspinacz
  11. No jak coś wciągnie i ma się dobry cel to tak. Ja najbardziej się wciągam, jak chce jakąś dobrą zbroję unikatową znaleźć albo łuk, i to rzadki drop z jakiegoś potwora czy bossa, to godzinami siedzę czasem dniami i tlukę te potwory, dopóki mi nie wyleci przedmiot. Albo chce wbić 90 ranged, a mam 70. Potrzebuję 5 milionów doświadczenia, a za jednego potwora mam 300 xD. Jakby od tego moje życie zależało. Wkręce sobie, że chce pelerynę magiczną, bo fajnie wygląda. Albo jakiś amulet, który mi daje niezłą moc, że zaklęcia zadają dużo większe obrażenia, więc jestem mocniejszy i szybciej tłukę moby albo ogólnie ciężej mnie zabić. Albo potrzebuję smoczy topór do wycinania drzew, żeby o 15% szybciej mi się cieły. A potem jaka radość jak przedmiot wyleci w końcu haha albo cel osiągnięty, haha. czuję się jakbym wygrał na loterii główną nagrodę no i fajniej się gra. A inni gracze piszą komplementy, wow ale masz skilla
  12. Paliłem i to sporo, ale w święta dwa lata temu zapisałem się do kliniki zdrowia, podpisałem karnet na cały rok, a tam chodziłem do sauny parowen codziennie przez dłuższy czas, i chyba mi ta para i pocenie się tak oczyściło organizm, że potem co zapaliłem papierosa wieczorem po sesji, to mi niedobrze się robiło i zaraz jakiś senny i do spania, i też mnie to denerwowało, bo przez fajki traciłem za dużo energii, i tak od półtora roku już nie kopcę. Cieszę się, bo smak w buzi mi się poprawił i jedzenie dużo lepiej smakuje. Ubrania mi nie śmierdzą.
  13. Hahah. Ja pijałem cydry jabłkowe w Anglii. Zawsze byłem wrogiem alko. Jak wpadalem do znajomych na ogniska w lesie, to pili te angielskie cydry crumpton oaks z plastikowej butelki i raz mnie poczęstowali, to po paru łykach miałem banana na mordzie, dobry humor i taki zrelaksowany. I się zaczęło. Pare lat później jak się nudziłem i byłem smutny przez samotność i kiepski nastrój to sobie właśnie szedłem po cydr i masakra. Raz narąbany szedłem ścieżką za miastem daleko, gdy się już ciemno robiło, to byla kałuża na drodze. To przeskakuję, i wylądowałem twarzą, hahah. Leżalem potem taki narąbany na glebie i lałem sam z siebie.
  14. Morvena

    Dzisiaj czuje się...

    Mnie gry w ogóle nie jarają. A chciałabym się poczuć jak gracz, który nie może przestać grać to musi być fajne. Chyba jest się jak w transie. Nie.mm takiej czynności, która by mnie mocno pochłaniała.
  15. To tak jak w Wielkiej Brytanii przywieźli ze stanów kiedyś szare wiewiórki i wytępiły te rude. W Polsce w parkach nadal są rude, ale tam szare wszędzie latają. Taka historia jest podobno. Grubo.
  16. Dzisiaj się czuję w miarę, dobrze mi się spało, nie pamiętam, co mi się śniło, ale dużo się tam działo i musiałem podejmować jakieś decyzje.
  17. Też nie chcę pić. Na szczęście mnie już nie ciągnie. A był czas, że piłam wódkę z gwinta bez popity. Bleeeeee.
  18. Morvena

    Co teraz robisz?

    Nawet jak się nie rozkręci zbytnio to nic dla mnie. Kocham tych bohaterów a Rue... Kocham. Czasem mam w avku jej zdjęcie. Utożsamiam się z nią trochę też.
  19. No dlatego ja właśnie już nie chce pić, bo nie mam juz zdrowia na to, alkohol to taka dziecinada.
  20. Cydr jest dobry w smak. W sumie w sylwestra wypiłam trochę cydru, ale czulam się jakaś po tym zmęczona. Pewnie przez to, że mam w sobie leki. No i to połączenie jest beznadziejne. Raczej już się nie napije, chyba że czegoś dobrego na smak tylko. Nie przepadam za smakiem alkoholu. Bierze mnie na wymioty. Też po alko zachowywałam się jak idiotka. Robiłam głupie rzeczy. Gadałam głupoty. Itd. ,
  21. Jak straciłem fajne koleżanki, bo narypany coś głupiego zrobiłem, a potem był płacz to stwierdzilem, że po alkoholu jestem gorszym człowiekiem i mi odbija, gdy jestem narypany. Zdolność podejmowania decyzji i oceny sytuacji po alkoholu też jest tragedia. Na internet wchodzę piszę do ludzi narypany, myśląc, że jestem kimś. I do ludzi, którzy mnie czegoś nauczyli i dobrze dla mnie chcieli, ogólnie mądre osoby. A przez alkohol ode mnie odeszli i zgłupiałem bardzo. Potraciłem znajomości fajne przez alko, napłakałem się, a teraz boję się tknąć to zło.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×