Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Zgadza się, jakbyśmy wszyscy byli tacy sami to co to byłby za świat.
  3. Nie wiem, co ja bym miała zrobić ze swoim klonem. To byłaby jakaś wojna albo już nuda. Nie wiem. Nie chciałabym mieć np. też siostry bliźniaczki. Po prostu jesteśmy różni, i to jest najfajniejsze w tym wszystkim, co możemy sobie podarować. A potem idziesz spać? Czy jeszcze siedzisz?
  4. Jeśli myślisz o związku pod kątem swojego fiuta, to tak jakby kobieta się zadreczala tym, że nie może mieć faceta, bo nie ma biustu lub z innych rzeczy. Dobra. Czasem fajnie jest po prostu pomyśleć, że może się nadarzyć, że spotka się kogoś z piękną duszą, wiesz. Chodzi o to, że nie każdemu pisana jest miłość. Ale to też zależy od ludzi czego oczekują w relacji i na czym im najbardziej zależy.
  5. Ja w pracy nie mówię o sobie. Nie mówię o swoich problemach. Nie ma tego. Wiem jak to działa i ludzie lubią udawać, że ci współczują po czym nagle jest mentalny wpierdol, że tak powiem i wszystko idzie dalej i dalej i dalej. A oni się świetnie bawią, wiesz. Nie mówię już nic nikomu. Nie ufam, bo tego mnie życie nauczyło. Jak chcę coś powiedzieć, to mówię, ale w zasadzie to po co nam mówić jak oni i tak tego nie zrozumieją, albo nawet cię nie wysłuchają Nawet przy zwykłym small talki oni cię nie słyszą, bo mają ważniejsze rzeczy do dodania i tak rozmowa polega na jakimś dziwnym wywalaniu słów a ja już potem się oddalam hehehe. No to hej.
  6. On1980

    Mikropenis i depresja

    No wiesz nie było skierowane bezpośrednio do mnie ale jednak dotyczyło mnie. Spoko ja to na chłodno analizuje. Pogodziłem się ze swoim życiem. Nie każdy musi być szczęśliwy. Tak już jest. Niemniej czasami rozumiem rzeczywistość i to że pewne wady przekreślaja cię jako faceta.
  7. U mnie w pracy wiedzieli tylko o moim stalkerze i takich niegroźnych historiach jak mnie ludzie zaczepiaja czy nagabują, bo nieraz ktoś to widział jak się w pracy coś takiego działo. To czasem była taka narracja, że no mnie jakoś nikt nie zaczepia na ulicy albo że za mną nikt nie chodzi itd
  8. Może cyklotymia? Ja pamiętam jak chodzilam dekadę temu do terapeutki dwa lata. I pamiętam jej słowa, że mam osobowość afektywną. To było może rok przed moją pierwszą taką mocniejszą manią, ale wiem, że to już w przeszłości się pojawiało w mniejszym stopniu. Zapamiętałam co powiedziała. Nie był to termin diagnozy. Bardziej tam była mowa o rysie osobowości, jakby stałej skłonności do zmiennego nastroju. I pamiętam tez, że dostrzegała i mnie urojenia. Potem przerwałam terapię i się zaczęło. Wtedy nie byłam na żadnych lekach. Tak tylko wspominam. Co do Ciebie to... Nie wiem. Może jakaś hipo, może nie. A gadatliwość jest u mnie bardzo czesto, gdy jest ten podwyższony nastrój. No mi to nie przeszkadza dopóki nie usłyszeć, że mam już się zamknąć xD ale też pregabalina trochę działa podkręcająco. Wiem, że bierzesz (?) no. Nie zamartwiaj się, bo nie ma czym.
  9. Zniszczona38

    Co teraz robisz?

    Oglądam zdjęcia. Frankfurt bardzo mi się podoba.
  10. Być może tak by było, że nic by się nie zmieniło ale chyba wolę nie sprawdzać bazując na tym co nieraz się w pracy nasłuchałam... Najgorsze chyba jest to, że ludzie generalnie bronią się przed traumą innych tłumacząc sobie, że to jest czyjaś wina, że kogoś spotkało coś złego - w ten sposób sami czują się bezpiecznie.
  11. szydełko szydełko szydełko trochę sprzątania szydełko szydełko szydełko
  12. Puzzle sobie zacząłem układać i jest fajnie
  13. Trwa tak parę godzin, najczęściej przychodzi wieczorem, w sumie około tego noce mam że zasypiam pozniej np po 3 jakbym potrzebowała mniej snu. Przestawia się na pstryk taki zmieniony afekt, jakby napęd ? Wiem że to widać ta zmianę od świadków, ale sama czuje już że jest ten nienormalny stan bo już więcej niż raz czy dwa tak miałam. No i dużo gadam, pamiętam że 1 razem to gadałam 4 h przeszło bez przerwy i to było bardzo dziwne. A jak sama w nocy jestem no to czuje takie napiecie i nie zasnę tylko pierdolami się bede zajmować aż przed rankiem minie i zasnę. Ale takto jest spoko, nie przeszkadza mi to jakoś. Nie wiem czy to hipo, chyba czat mi tak powiedział xD no ale możliwe bo czuje się wtedy inna. W każdym razie do prawdziwego ChADu to daleko, może gdzieś tam się plasuje w tym spektrum i wenla po latach zaczęła mi to włączać? Nie wiem
  14. Mam różne kompleksy i wiem jak to jest gdy czegoś w sobie nie do końca akceptujemy. Mi chodzi tylko o to, że wyprzedzasz fakty na podstawie tego co słyszysz od innych a co nawet nie było skierowane bezpośrednio do Ciebie
  15. Przepraszam bardzo, ale temat już został zamknięty. Poza tym ja już w nic nie wierzę. Miałam na myśli to, że on czuł się samotny,a ja się nawinęłam. Kończymy ten temat.
  16. Ku..Nie mogę znieść czegoś, jak mnie to wkurza może w dup..mieć i obojętnym być.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×