Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)
Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Źle, pomyliłam sie w pracy.
-
Czy facet ze spektrum autyzmu ma szansę na związek?
Kiusiu odpowiedział(a) na MiśMały temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Chciałbym tak umieć - tyle że przy mojej niskiej samoocenie połączonej z samotnością i desperacją nie umiem podchodzić do tego na chłodno ani w wyrachowany sposób. Decydują tu tylko i wyłącznie burzliwe emocje. A powodów, z których jestem olewany, może być masa. Zajęcie pracą, wyjazdami, dziećmi (część znanych mi kobiet to samotne matki po rozwodach) itd. Tobie to łatwo mówić, bo masz partnerkę i raczej nie masz problemów z niską samooceną i brakiem poczucia własnej wartości. Gdybyś był olewany przez każdą kobietę, to pewnie inaczej byś do tego podchodził. Sam też dużo czytam, wprawdzie dużo częściej teksty prasowe (w tym internetowe) oraz hasła na wikipedii niż książki (beletrystyka mnie nie interesuje, tylko nudzi i męczy), dość często też oglądam popularnonaukowe programy, słucham podcastów itd. - jednak nic z tego nie zastąpi mi kontaktu z kobietą na żywo. Nic nie zastąpi mi dotyku, przytulasa, buziaka, masażu ani stosunku. Jednocześnie co chwila mega mocno wkurzam się na ludzkość jako gatunek. Na ludzką zachłanność, głupotę, arogancję, brak szacunku do przyrody, wywyższanie się, zarozumialstwo, rządy socjopatów, narcyzów i psychopatów, marginalizowanie idealistów itd. Regularnie dochodzę do wniosków" Na świecie nie istnieje dobro, tylko zło" oraz "Najlepiej, gdyby cała ludzkość została wymordowana przez jakiegoś Thanosa czy kogoś podobnego". Mój pesymizm ciągle nasuwa mi takie myśli - pcha mnie w stronę nihilizmu egzystencjalnego. Nie wiem, możliwe. Co najmniej kilkoro użytkowników mocno mnie tu zmieszało z błotem bez żadnego powodu. A powinny. Najlepiej, gdyby wszystko było bezpośrednie, łopatologiczne i jednoznaczne, żeby nie dało się tego nie zauważyć ani pomylić z czymkolwiek innym. Bo komplementy są budujące. Czy kobiety są wredne i chcą poniżać mężczyzn i wpędzać ich w kompleksy, czy aż tak tępe, że nie rozumieją, że mężczyźni lubią słyszeć komplementy, że lubią słyszeć, że są chciani, pożądani i doceniani? Gdy coś jest nie wprost, to bardzo łatwo to przeoczyć. Zawsze tak jest. A już zwłaszcza gdy ma się do czynienia z autystą. Niech każda kobieta zwraca się do każdego mężczyzny jak do autysty. Tak powinno być. I niech kobiety aktywnie i bezpośrednio uwodzą mężczyzn, którzy im się podobają. A nie tylko biernie czekają lub "dają sygnały" łatwe do przeoczenia, zwłaszcza przez autystów. Jak ktoś unika kontaktu wzrokowego, to musi usłyszeć prosty i jasny komunikat. Kto wymyślił coś takiego? To absurd. Nie tylko. Nie zliczę, ile razy zwyzywały mnie jakieś menele, którym ośmielałem się przechodzić przed oczami po chodniku - w dodatku gdy kiedyś w niedzielne popołudnie w spacerową pogodę zabłądziłem na spacerze koło jakiejś posesji położonej wśród lasu i trzy razy natrafiłem na ślepy zaułek, który początkowo uznałem za wyjście do lasu, to właściciel posesji zaczął mi grozić wypuszczeniem na mnie psa i zastrzeleniem, oprócz wyzywania mnie. Potem przez całą noc nie mogłem zasnąć, w takim szoku byłem. Wiem, że nie powinienem się przejmować czymś takim, ale moja wrażliwość nie pozwala mi inaczej reagować. Organizm mnie nie słucha. Mój organizm najwidoczniej został fatalnie zaprojektowany i skonstruowany. I nic się nie da z tym zrobić. Skończone studia historyczne, poza tym kursy językowe, grafiki komputerowej, webdewelopera i CISCO, staż w fundacji, praca w trzech call centrach przez krótkie okresy w trakcie studiów i bezpośrednio po ich ukończeniu, praca na okresy próbne w biurze tłumaczeń, w muzeum i przez dłuższy czas na "śmieciówce" w biurze pośrednictwa finansowego (w tym kredytowego), kilka prac dorywczych "na gębę" na bardzo krótkie okresy, obecnie wolontariat w muzeum (innym). Aplikowałem praktycznie na wszelkie stanowiska, które nie wymagały specyficznych wymagań typu prawo jazdy, znajomość rysunku technicznego, uprawnień na wózki widłowe, statusu studenta, orzeczenia o niepełnosprawności, książeczki sanepidowskiej, umiejętności spawania, specyficznego kierunku studiów typu administracja czy zarządzanie itd. Nie mam pojęcia. Nie wiem, czy byłem odrzucany z powodu mocnej konkurencji, czy z powodu, że sam wypadałem słabo i robiłem jakieś konkretne błędy w rozmowach. W każdym razie podczas każdej rozmowy byłem mniej lub bardziej zestresowany, unikałem kontaktu wzrokowego i ani razu się nie uśmiechałem. Nie wiem, czy to mogło jakoś wpłynąć na ich wyniki. Jakaś psychiatra zanotowała też, że jestem "osobliwy w pantomimice", cokolwiek to oznaczało. Nie mam. Nawet nie bardzo wiem, jak miałbym zabrać się za załatwianie czegoś takiego, ani na jakiej podstawie miałbym to uzyskać, ani jakie konkretnie korzyści bym z tego miał. Przede wszystkim szukałem prac biurowych, choć również czasem jakichś fizycznych typu magazynowe. Praktycznie tylko kobiet, bo jakoś nie widzę powodu, by kontaktować się z mężczyznami. Przyjaźń męsko-męska nie była przeze mnie nigdy uznawana za wartościową. Zarówno chroniczna samotność, jak i długotrwałe bezrobocie podnoszą poziom stresu i kortyzolu. Samotność wywołuje poczucie braku bezpieczeństwa, co utrzymuje organizm w stanie ciągłej "czujności". Ze skórnych testów alergicznych wynika, że tak. Zarówno na psy, jak i na koty i inne zwierzęta, choć na koty bodaj najbardziej, na króliki też bardzo. Na gryzonie również. Zresztą nie chciałbym mieć żadnego zwierzęcia, które musiałbym codziennie wyprowadzać na zewnątrz. Nie ma opcji. PTSD mam od doświadczenia ekstremalnej deprywacji snu (cztery doby bez snu pod rząd spowodowane trującymi lekami przepisanymi przez psychiatrę), nie od gróźb. Wczoraj napisałem maila do kolejowego biura rzeczy znalezionych - i jak dotąd nie doczekałem się odpowiedzi. Czyli najwidoczniej nie mają mojego bagażu i nic nie mogę zrobić. A miałem tam m.in. swój mega intymny notatnik terapeutyczny, w którym zapisywałem strumień świadomości. Ostatni fragment pochrzanił się z cytowaniem i potem już nie mogę "wyjść" z ramki cytatu, gdybym chciał odpowiedzieć, ani wstawić dalej kolejnych cytatów, dlatego odpowiedziałem tutaj, a cytat jest na końcu. -
Uzależnienie od wulgaryzmów i wielka nerwowość
Doktor Indor odpowiedział(a) na vdes__ temat w Uzależnienia
Ja odróżniam jednak nerwicę od kurwicy, wydaje mi się że ty mówisz o tym drugim Na mnie raczej też nie, chociaż wizja zamiany takiej kartki na laleczkę voodoo jest kusząca.- 3 odpowiedzi
-
- uzależnienia
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
ATOMOKSETYNA (Atofab, Atomoksetyna Medice, Auroxetyn, Konaten, Strattera)
MiśMały odpowiedział(a) na temat w Stymulanty
Czy noradrenalina atomoksetynowa jest taka sama jak ta z wenlafaksyny czy może wpływa na inne rejony mózgu? -
Jasne. Ja ci wierzę.
- Dzisiaj
-
Na przykład?
-
Chciałbym ruszyć się z miejsca, a jest tego niestety za dużo (albo za dużo ciągłej próby kontroli), więc chodzi tylko o jakieś złagodzenie objawów. Reszta już należy do mnie.
-
Piękny dzień ,zieleń za oknem ,śpiew ptaków
-
Bywało lepiej. Zapalenie oskrzeli.
-
Brum.brum
- Wczoraj
-
Autorko posta jeśli jakimś cudem jeszcze tu wejdziesz to daj znać jak dziś wygląda Twoje życie.
-
Na samym dole klatki schodowej leży rozbita szklanka. Znowu mam ochotę zrobić z niej użytek...
-
Tak też może być, pojebów niestety nie ubywa tylko przybywa.
-
Czy popierasz bezwarunkowy dochód podstawowy?
Krejzi1 odpowiedział(a) na Kataklizm temat w Socjologia
Pewnie tak, bo plusy są niższe (chyba ze ktos kumuluje a nie ma sprytniejszych osób znających swoje prawa i papierologie jak mopsiarze). Kwestia jakby to było w praktyce, jakie podatki itd.ale chyba byłoby ciężko. I oczyiwscie w scenariuszu , ze dochód podst kazdy a ci pracujący maja również dochód podst + nadwyżka która wypracują, a nie jak frajerzy czysta pensja Ale jakby to mogło zamknąć usta postawie pod tytułem dej bo mam gorzej / dej bo mam dużo dzieci itd. to byłoby fajne. Idz do pracy jako rozwiązanie ostateczne. -
Ile by musiał pić alkoholik żeby stwierdził że pójdę dużo xD
-
WYWIAD Z PISARZEM J. STRACHOTĄ O JEGO UZALEŻNIENIU OD XANAXU
brum.brum odpowiedział(a) na Przemek_44 temat w Oferty
Ciekawy. -
KLOZAPINA (Clopizam, Klozapol, Symcloza)
Julietta 2 odpowiedział(a) na realbarca temat w Leki przeciwpsychotyczne
Czy komuś klozapina/ symcloza zatrzymala cykl menstruacyjny? Biorę mała dawkę mniej niż 25, wiele lat, tylko to pomagało na zaburzenia snu, prolaktyna w normie, a zero miesiączki od dawna. -
Uzależnienie od masturbacji i pornografii
brum.brum odpowiedział(a) na Retr0Style temat w Uzależnienia
Wypraszam sobie - Ostatni tydzień
-
Oby tak dalej.
-
Pójde chyba na dzienny. Ale na miejsce będe musiał troche poczekać.
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Dalila_ odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Jeszcze 2 miesiące temu inaczej teraz ma 8 miesięcy i charakterek szwagra mam wrażenie się pokazuje, czyli centrum uwagi na mnie