Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Jeszcze widzę, że przede mną długa droga, ale zacząłem po angielsku formułować zdania i używać słownictwa bardziej wyszukanego, niż posługuję się na co dzień po polsku. Ogólnie jednak trudno uczyć się języka obcego na wysokim levelu, kiedy twój level w rodzimym języku nie porywa
  3. Ze wszystkich postów jakie napisałeś wlasnie najbardziej mi to przypomina schizofrenię paranoidalną.
  4. Dzisiaj
  5. Mało ćpałem względnie do tego, co odczuwałem i widziałem. Jak patrzę na moich znajomych, to brałem substancje sporadycznie względem tego, co robili oni. Schizofrenia to nie nerwica. Nerwica nie jest powszechnie stosowanym terminem w obecnej psychiatrii. Leki muszą być dobrane do sytuacji życiowej. Jeśli nie ma poprawy sytuacji, świadomości swoich problemów, to nie będzie się rozumiało, jak i gdzie dany lek pomaga, przez co się to odstawi. Najlepiej dodawać je powoli. Jak się zwiększa w życiu stres, pojawiają się nowe rzeczy, to wtedy widać, co się dzieje. U mnie zwykle pojawiała się bezsenność, natłok myśli i 1000 pomysłów, ale nie mogłem nic zrobić swoimi rękami. Dopiero w szpitalu psychiatrycznym dowiedziałem się, że istnieje taki lek, jak akineton, który powoduje, że leki nie działają jak samo zło.
  6. Ja też nie znam swojej orientacji seksualnej, być może jestem biseksualna albo homoseksualna, mam to w dupie i tak nie zamierzam się z nikim wiązać.
  7. Okej, już rozumiem. Fajnie wytłumaczyłeś co miałeś na myśli. No niestety każdy manipuluje, w większym czy mniejszym stopniu. Również ja i Ty. No ale jeśli choroba wyolbrzymia to robi się prawdziwe piekiełko w głowie. Dobrze że masz tego świadomość
  8. @Fobik 89No sporo bierzesz. Nie boisz się że bebechy takie jak np. wątroba ci nie wytrzyma? Bo jak policzyłem bierzesz 6 głównych leków(akinetonu i benzo nie licze) to ja biore tylko 3. Ale może jestem troche bardziej podleczony. Chociaż cholera wie... No właśnie, 1200 pregabaliny?
  9. mateus

    Chaos

    Opowieść "schizofrenika" może być niezwykle ciekawa - sic!
  10. Ja co jakiś czas biorę benzo, ale mama wtedy mówi, że wyglądam jak narkoman. Nie wie, że jestem po benzo, ale mówi że wyglądam źle Tzn mam tak zawsze po xanax, że inni myślą że jestem po alkoholu, albo czymś innym. Nie wiem jak wyglądam po relanium. Będę miała okazję sprawdzić. Mam skłonności do uzależnień od takich zamulaczy, ale robię przerwy. Głupie to.
  11. Gdyby mój mąż chciał ochrzcić dziecko, to ja nie mam problemu z jednorazowym pójściem do kościoła, ale jako niekatoliczka nie ogarnęłabym spowiedzi, komunii itd. To samo z pierwszą komunią. Jeśli ksiądz wymagałby obecności obojga rodziców co niedziela na mszy, to byłby problem.
  12. Nic nie zmieniłem finalnie, bo dwa dni później zrobiło się lepiej. Było dobrze 2 tygodnie i znowu jakaś anhedonia od 2 dni. Nie wiem, co tak miesza. Trochę aktualnie podejrzewam kawę i kortyzol (ale w sumie wcześniej też piłem). Albo też po prostu pogłębia się choroba. Lekarz proponuje zmianę leku, ale szczerze się boje i jeszcze czekam, bo ogólnie strasznie źle (ale tak serio mega źle) znoszę zmiany wszelkie i załóżmy, że nie trafimy z następnym lekiem i potem próba kolejnego, to u mnie jest pół roku wycięte z życia. No i całkiem dobrze mi się żyło na wenli ogólnie. Nie wiem, co robić. Ooo, dzięki
  13. Jestem jedynaczką i nic z powyższych u mnie nie występuje, może jestem wyjątkiem od reguły nie mam pojęcia.
  14. O kurde belek. Takie właśnie „coś” często widzę jak zamykam oczy. Od dzieciaka. Nie wiedziałem jak to opisać a tu proszę. Idealnie to zobrazowałeś ( takie „bakterie, wirusy jakby)
  15. Pa na nią, spis rodziców prowadzi
  16. Nie mam na myśli was, ale np. tego stalkera i innych troli w sieci, którzy szkodzą. Niektórzy tacy są zwaleni, a niektórzy się stają, dzięki np. Pato ludziom w mediach. Moda na głupotę. Mnie to przeraża i siebie nie odnajduję.
  17. Pewnie tęsknisz za domem i mamą. Pomyśl sobie, że czas minie. Czasem się dłuży. Jeden dzień bywa wiecznością. Jednak każdy z tych dni jest Twoją walką dla swojego zdrowia. Ja mam taki plus, że nawet w najczarniejszym okresie w swoim życiu nam w sobie taki optymizm, że zawsze wierzę w to, że w końcu pojawi się słońce, że będę czuła się normalnie i dobrze. Ta wiara pozwoliła mi przetrwać te straszne dni i fazy. Najgorsze są psychozy,.gdy tracisz kontrolę a mózg wręcz jest po wszystkim "spalony". Cieszę się, bo od ponad roku jakoś nie doświadczam urojeń ani psychoz. To dla mnie mega osiągnięcie. Moja głowa wręcz odpoczęła od umysłowych baśni. Liczę na Ciebie. Wiem, że się u Ciebie poprawi. To wszystko minie i będzie spokój 🩷
  18. Raczej z rana. Podobno nie rośnie ale można robić przerwy w celu utrzymania dziiałania. Zejdźmy juz z tego tematu bo się offtopic zrobił.
  19. Żadnych róznic nie czułem.Biorę każdy odpowiednik i czuje że to to samo.To ta sama dawka,i ta sama substancja czynna.Jeśli ktoś pisze że czuć róznice to albo mu zaskoczył lek albo se wkręca IMHO.
  20. 17 dzień Poranki ciężkie dalej jednak.Z ogromną niechęcią wstaje z wyra,nastrój jak po kacu.Ehhh już mi się cierpliwość wyłącza.Rano mam misje-wstać na siłe,na siłe zrobić sniadanie i połknąć magiczne cuksy i odczekać chwile i robi się już znośnie.Ale ja nie o takiej poprawie marzyłem.Nie dość że ESCI nie daje se rady z lękami to jeszcze nastrój stoi w miejscu.
  21. Na tyle że rośnie tolerka i nic nie poradzisz hehe Ileż w moim zyciu miałem pseudo lekarzy albo niedouczonych konowałów co pierdzielili że prega nie uzaleznia i takie tam bzdety.Gówno prawda rośnie tolerka może nie jakoś szybko ale rośnie.A zejście jest okrutne jak po benzo.
  22. Antydepresyjnie IMHO spoko jest moklo.Kiedyś brałem to pamiętam.Na lęki słabizna totalna,ale nastrój był całkiem spoko.Musiałem zrezygnować bo depresje leczył ale gorzej z lękami było.
  23. Mój kolega z którym wczoraj gadałem to mówił że esci jadł jak cukierki czyli 8 tyg bez zmian żadnych potem wziął parosetyne którą też jadł jak cukierki.I teraz najważniejsze lekarz zasugerował zmiane na Citabax(citalopram).Kumpel się pytał że nie ma sensu itp bo to niby esci jest lepszy. Ale zgodził się i się tak zdziwił jak po tygodniu mu deprecha się skasowała i lęki też.Mówił że muzyczka mu świetnie wchodziła jak na żadnym antydepie. Więc jaki z tego wniosek ? Nie ma słabych i mocnych leków.Trafić na swój to loteria.Są owszem jakieś prace,badania itp ? Więc jeśli esci nie zadziała to nie skreślajcie zwykłego citalopramka
  24. Na pewnym forum niby coś tam czytałem że na depresje i stany lękowe pomaga ta psylocybina.Tylko jedno ale musi być dobry znachor/psychoterapeuta który poprowadzi cie przez faze utrwali mocno w głowie pewne myśli i poprzez taką sesje może być poprawa. Znam pare ludzi co biorą kwasy/grzyby bo narzekają że trawa u nich lęki wywala.Więc chyba każdy inaczej reaguje na psychodeliki
  25. Działanie ok. Nie da się i wymaga to zmiany leku lub zmniejszenie dawki. Ja brałem najniższą.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×