Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Powiem ci, co ja robię. Jak widzę, że ktoś mnie olewa, to nie ganiam za tą osobą, nie naciskam – dostosowuję swoją intensywność kontaktu do niej. Nikogo do niczego nie zmuszę. Co przez to zyskuję – raczej nie osobę (a nawet jeśli, po jakimś czasie, ona jednak się zreflektuje, to już jest za późno, bo ja poszedłem dalej), ale godność. Nie wyobrażam sobie biegać za kimś, kto nie chce ze mną kontaktu. Wychodzę z założenia: „ty tracisz”. Ja mam co robić i na co poświęcać czas, mam pozaczynanych pełno hobbystycznych projektów, czytam zwykle trzy książki na raz, więc zawsze sobie ten czas jakoś zagospodaruję. Poza tym nie każdy jest z każdym kompatybilny i to jest normalne. No bo jeśli ktoś ogranicza kontakt, to widocznie ma jakiś powód, a jeśli o tym nie mówi, to widocznie nie chce lub nie potrafi, i jest tak naprawdę kilka możliwości rozwoju takiej sytuacji. 1. Będziesz za kimś latał i stracisz godność w oczach swoich i tej osoby. 2. Olejesz ją tak, jak ona olewa ciebie, i nawet jeśli znajomość się nie utrzyma, to widocznie tak miało być. 3. Ona zobaczy, że się „wymykasz”, że nie jesteś zawsze na jej zawołanie, i zacznie się bardziej szanować. 4. Znajomość po prostu naturalnie przejdzie w fazę mniej bliższą, niż była (lub niż chciałbyś, żeby była). Ja nie chciałbym bliskiej znajomości, w której muszę się prosić o kontakt, bo to jest zwyczajnie uwłaczające. Co oczywiście nie oznacza, że taka znajomość jest „do wyrzucenia”, bo powody mogą być różne. Mam taką kumpelę, bardzo dużo pisaliśmy jeszcze rok temu. Jakoś się to zmieniło, wypaliło. Zaczęła się odzywać rzadziej, to ja też przestałem pisać – zwykle wychodzę z założenia, że jeśli ktoś mi nie odpisał na ostatnią wiadomość, to nie piszę już więcej. I tak w sumie piszemy rzadko. Spotkaliśmy się ostatnio (miała urodziny, zaprosiła mnie, to przyjechałem), było fajnie, i pewnie jak będzie cieplej to będziemy się spotykać trochę częściej, ale ten kontakt internetowy osłabł. Czemu – nie wiem. Może jej hype na mnie minął (miałem wrażenie – może mylne – że była mną na początku w jakimś sensie zafascynowana, a fascynacja nigdy nie trwa wiecznie), może ma dużo roboty / nauki, może skupia się na chłopaku (bo wtedy była sama). Ale nie przeszkadza mi to – po prostu z osoby, którą zaczynałem traktować jak kogoś trochę bliższego (może jak kandydatkę na psiapsi), stała się po prostu zwykłą koleżanką, bez żadnych oczekiwań z żadnej ze stron. A koleżanki też są ważne (i koledzy, ale ja mam akurat duży problem z utrzymywaniem znajomości z facetami – zawsze jest jakiś dystans z mojej strony). Uważasz że tutaj, na tym forum, też tak jest? Laski rzadko mówią to wprost, jeśli nie są autystyczne lub zdesperowane Cała ta gra płci zazwyczaj odbywa się niewerbalnie. Przynajmniej z mojego doświadczenia – i z mojego doświadczenia tak jest najlepiej, bo nie ma jawnych oczekiwań, więc też jawnych rozczarowań i niemiłych sytuacji. Można się po cichu dostosować do sytuacji. Szkoła? To specyficzne miejsce ale pamiętaj, że nie ma odniesienia do życia dorosłego. W szkole to jest normalne (co nie znaczy, że dobre), że gnębi się słabszych, bo tak buduje się własną pozycję w grupie. To beznadziejne, ale tak to działa – nikt nie chce być ofiarą, więc to jest walka o przetrwanie. A to mnie akurat zastanowiło, bo jawisz mi się jako inteligentna, oczytana osoba. Powiesz o tym trochę więcej? Jakie masz wykształcenie, doświadczenie, na jakie stanowiska aplikowałeś? Jest coś w twojej historii zatrudnienia, co może wywoływać pytania (częsta zmiana pracy – jak częsta? Te okresy bez pracy – jak długie były)? Jak twoim zdaniem te rozmowy przebiegały – tak obiektywnie, jak wypadałeś?
  3. Nie chce już tego wątku ciągnąć dalej. Tak po prostu. Ktoś pewnie się zastanawia nawet teraz czy poddać się EW. Przeczyta różne doświadczenia i sam wyciągnie wnioski dla siebie. Myślę że nikogo nie odstraszam ale też nie twierdzę że to terapia-cud. Bo tak nie jest. U mnie efekt był po kolejnych razach, kilka tygodni tylko. Niestety tak bywa przy EW. Na tamten moment próbowano mi pomóc bo byłem w bardzo złym stanie psychicznym.
  4. To dla mnie nowość. Nie sądziłem, że na stare lata mnie to spotka
  5. Ostatnim rokiem stalem się osobą bardzo nerwową i wulgarną w sportach zespolowych oraz w grach komputerowych ale nie tylko bo i w szkole. Przy każdym nie udanym sprawdzianie, meczu, duelsie {pvp mc} odpowiedzi i tak dalej zawsze musi paść k.... lub inne slowo oraz moje wielkie nerwy przez które obwiniam siebie i jakim to jestem zj i tak dalej wyzywam co popadnie jestem do tego stopnia uzalezniony od wulgaryzmów ze co dziennie musi paść ich z 10 jak i nie wiecej nie wiem jak poradzic sobie z tym problemem dlatego prosze o pomoc dawniej taki nie bylem i chcialbym zaprzestac takiego zachowania ale nie umiem moze wy pomozecie
  6. Dzisiaj
  7. Chciałbym ruszyć się z miejsca, a jest tego niestety za dużo (albo za dużo ciągłej próby kontroli), więc chodzi tylko o jakieś złagodzenie objawów. Reszta już należy do mnie.
  8. Piękny dzień ,zieleń za oknem ,śpiew ptaków
  9. Bywało lepiej. Zapalenie oskrzeli.
  10. Wczoraj
  11. Autorko posta jeśli jakimś cudem jeszcze tu wejdziesz to daj znać jak dziś wygląda Twoje życie.
  12. Gość

    Samookaleczenia.

    Na samym dole klatki schodowej leży rozbita szklanka. Znowu mam ochotę zrobić z niej użytek...
  13. jetson

    Samotność

    Tak też może być, pojebów niestety nie ubywa tylko przybywa.
  14. Pewnie tak, bo plusy są niższe (chyba ze ktos kumuluje a nie ma sprytniejszych osób znających swoje prawa i papierologie jak mopsiarze). Kwestia jakby to było w praktyce, jakie podatki itd.ale chyba byłoby ciężko. I oczyiwscie w scenariuszu , ze dochód podst kazdy a ci pracujący maja również dochód podst + nadwyżka która wypracują, a nie jak frajerzy czysta pensja Ale jakby to mogło zamknąć usta postawie pod tytułem dej bo mam gorzej / dej bo mam dużo dzieci itd. to byłoby fajne. Idz do pracy jako rozwiązanie ostateczne.
  15. Dalila_

    Alkohol w domu

    Ile by musiał pić alkoholik żeby stwierdził że pójdę dużo xD
  16. Czy komuś klozapina/ symcloza zatrzymala cykl menstruacyjny? Biorę mała dawkę mniej niż 25, wiele lat, tylko to pomagało na zaburzenia snu, prolaktyna w normie, a zero miesiączki od dawna.
  17. Brałem kiedyś na lęki nie dal rady. Z trojpiersciniowcow tylko klomioramine próbowałem ale brałem ją krotko-kolo miesiąca
  18. Ostatni tydzień
  19. Pójde chyba na dzienny. Ale na miejsce będe musiał troche poczekać.
  20. Jest tu ktoś, kto przyjmuje 90 mg? Jak u was z libido, erekcją, orgazmem, poceniem się, snem? U mnie wszystko leży.
  21. Jeszcze 2 miesiące temu inaczej teraz ma 8 miesięcy i charakterek szwagra mam wrażenie się pokazuje, czyli centrum uwagi na mnie
  22. Tak naprawdę w chwilach silnych emocji się o tym nie myśli, co jest właściwe a ja wiem @Dryagan, że to co piszesz jest mądre i gdy trafi się na inteligentne osoby jest to skuteczne. A nawet jeśli inteligentni do końca nie są to chociaż na takich, którzy mają świadomość, że każdy ma prawo do wolności, prywatności, swojej przestrzeni osobistej. Mnie nie sprawia radości rzucać ku*wami w sieci, choć nabyłam jakąś lekkość do przekleństw i to tak naturalnie ze mnie wychodzi więc tak piszę i mówię. Granie na siłę kulturalnej osoby, gdy już Twoja osobowość przeszła jakąś metamorfozę nie jest szczere w stosunku do odbiorców, choć ja wiem że lepiej przekazywać coś w grzeczny sposób kulturalny i tak się porozumiewać. Ale odnoszę też wrażenie, że do każdego trzeba się zwracać na ich pozimie skoro na moim nie potrafią czegoś zrozumieć. Mój wątek tak czy inaczej ma dość wielką oglądalność jak na ilość postów, nie bez powodu. Gdyby to innych odrzucało to by nie czytali i nie odwiedzali go.
  23. Zaczęłam czytać nowe książki z biblioteki: "Cień i kość" Leigh Bardugo, "Talon" Julie Kagawa, "Zaręczyny" Krystyna Mirek, "Kiedy Cię spotkałam" Krystyna Mirek.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×