Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Melodiaa

    Co teraz robisz?

    Nauczyłabym cię łowić..nie chciałoby ci się łowić smoków
  3. Sigrid

    Ku lepszemu

    Też czasami mam takie odpały. a czasem pragnę schować się w skorupie i byc incognito. No to zapraszam pod mój adres, poczęstuję kawką, herbatką, ciasteczkiem, bananem, czy czym tam chcesz. I ogólnie wolność Tomku w swoim domku.
  4. Sigrid

    Chaos

    Szukasz pracy czy postanowiłaś się skupić na zdrowiu? Ładnie weszłaś na 300mg. ale tak to z klozapolem jest, muli czy bierzesz pół roku, czy 10 lat. Znam ten bol u mnie średnio, w sumie to źle, bo głosy słyszę, mam urojenia, napady lękowe i w ogóle chujnia z grzybnią, ale staram się nie poddawać. Zapisałam się na terapię, we wtorek mam pierwszą sesję.
  5. Dobrze, że nie jestem kierowcą, to nie muszę wydawać na benzynę
  6. take

    Osobliwe "ŚWIRY"

    Wczoraj nie miałem kąpieli, tylko prysznic. Musiałem regulować temperaturę wody, aby nie była ani za gorąca, ani za chłodna. Było sporo pary w kabinie prysznicowej. Prysznic mógł trwać około trzydziestu minut. Dzięki ostrożności związanej z temperaturą wody prysznic był ogólnie przyjemny. Nie było nieprzyjemnego chłodu po wyjściu z kabiny prysznicowej, a dawniej on często występował. Jak wyszedłem z kabiny, to poza nią w części łazienki widziałem parę wodną w powietrzu. Nie czuję ochoty czy chęci na częste branie prysznica - na to może być mi nawet szkoda wody, nie mam żony czy kandydatki na nią i przy czymś zdecydowanie brudnym (jak na przykład węgiel) nie pracowałem, a poza tym w ogóle mam problem z energią, ogarnianiem codzienności i rozpoczynaniem czynności
  7. Wróciłam trzeźwa. Lampka wina nie zawojujesz świata Taki że mnie alkoholik
  8. Jestem tak spalony, że kasę z ... musiałem wydać na osobistego ochroniarza...
  9. Dzisiaj
  10. Francuski piesek, salonowy:) Nasz za to wszystko praktycznie lubi. A najbardziej warzywa gotowane - wege dog;)
  11. Nie uważam się za dobrego kierowcę i tyle
  12. Kotlet z piersi kurczaka, ziemniaki, modro kapusta
  13. Wesołych i zdrowych Mokrego dyngusa
  14. A im częściej staje przy ciężkich dla mnie rzeczach tym więcej tracę siebie To co wypieramy działa na nas jeszcze silniej poprzez wtórność dlatego stałem się laleczką voodoo a przynajmniej bym nią był gdyby nie zaburzenia percepcji
  15. Witam. Dawno mnie tu nie było, bo przez cały czas walczyłam o zdrowie na terapii i wolałam się na tym skupić. Ale teraz chciałam się was poradzić. Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że mój organizm sabotuje moje próby dążenia do zdrowia. Terapeuta uważa, że bez wprowadzenia do mojego życia większej ilości aktywności i zbudowania tym samym poczucia sprawczości nie ruszymy. I ja się z tym zgadzam, ale mam z tym ogromny problem. Za każdym razem, kiedy próbuję coś zmienić w swojej rutynie dnia i zająć się czymś więcej, niż scrollowaniem kończy się to szybkim zaostrzeniem nerwicy. I ostatnio znowu się tak stało - przedwczoraj wreszcie wyszłam ze strefy komfortu, posprzątałam, ugotowałam obiad, pozmywałam po śniadaniu i obiedzie. Zaczęłam czytać o rzeczach, które mnie interesują od dawna, ale wcześniej nie miałam na to energii. W tym dniu było bardzo dobrze. Ale już wczoraj od rana okropne objawy psychosomatyczne, lęk i ogólnie to był jeden z najtrudniejszych dni w tym roku. Jeszcze na dokładkę nie mogłam zasnąć, bo ten temat, o którym czytałam wywoływał mi gonitwę myśli. Dziś też mam ciągłe napady lęku. Nie ma już mowy o zakłóceniach w rutynie, bo nawet normalne czynności, jeśli muszą być wykonane tu i teraz powodują derealizację i atak paniki. Nie wiem jak sobie z tym radzić i dlaczego to się dzieje. Bardzo boję się, że moja terapeuta w końcu ze mnie zrezygnuje, bo naprawdę nie idziemy do przodu a ja już zaczynam bać się zmian wiedząc o konsekwencjach. Co o tym myślicie i co byście radzili?
  16. Problemy się mnożą jak grzyby po deszczu Trwam.
  17. Aparat z Ciebie No to wiadomo przecież Ahaha
  18. brum.brum

    Nasze sny

    Mi z kolei śnią się zdarzenia, które się wydarzyły u mnie realnie, tylko „powykręcane” trochę, jak u Kubrika
  19. Melodiaa

    Kto dzisiaj ma urodziny?

    Wszystkiego najlepszego solenizantom. Sama ostatnio obchodziłam Urodziny.
  20. Wczoraj
  21. Oo dokładnie, jak ja tego nie lubie. Zanim dotre do tego że widać cokolwiek mięśni brzucha to wyglądam troche jakbym usechł wszędzie indziej Szczęśliwi ci którym schodzi troche bardziej po równo wszędzie
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×