Aktywne wątki (bez zabaw)
Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Udało się pospać ?bierzesz jakieś tabsy?
-
Jeśli ktoś ma coś do stracenia - majątek, fajne życie, bliskich, to się boi. Ja nie mam praktycznie nic do stracenia i się nie boję.
- Dzisiaj
-
To słynne anglosaskie poczucie wyższości - WASP. Obrywało się w tych czasach każdemu w kulturze anglo-amerykańskiej, choć dziś trudno to sobie wyobrazić w latach 20, 30, 40 debatowano w USA czy Włocha tak w ogóle to można zaliczyć w poczet rasy białej, wydawali sie zbyt ciemni, a ten katolicyzm hiszpanów to raził w oczy anglosaskiego protestanta, więc też nie pasowali, też byli niżej w hierarchii. Z Polakami też było ciekawie - bladego jak Szkot Polaka w prawdzie nie dało się już zaszufladkować jako nie białego, więc bycia białymi nam nie odmawiano, ale postarano się o inną łatkę - katole ze wschodu - też nie pasują, a że biedni przez narzuconą centralnie planowaną gospodarkę, to znaczy nie za bystrzy... więc też niżej niż my WASP-y. No o murzynach nie wspominam, wiadomo co i jak... A kobiety w tej epoce też miały znać swoje miejsce, kobieta to takie dziecko trochę było, które trzeba było ułożyć i przełożyć przez kolano, gdy za bardzo się buntowała... Dlatego teraz w anglosaskich krajach to wahadło tak agresywnie odbiło - to jest cena tej kultury supremacji, wyższości - płacą tego straszną cenę obecnie... Cała tkanka teraz jest rozrywana na strzępy przez rewolucję kulturową lewicy, odrzucane są nie tylko te złe standardy, które wyżej opisałem, ale wszystkie - wszystko jest złe, wszystko należy redefiniować. U nas była bieda i komuna... Nie było zwyczajnie czasu zajmować się kto jest na szczycie hierarchii a kto jest podczłowiek... Rodziny musiały się skupiać na przetrwaniu, a czasem chować na plebaniach przed represjami komunistów choćby za "ulotki". W wielkim skrócie - nasz kawałek Europy w dużej mierze neo-marksistowska rewolucja kulturowa ominęła, bo zwyczajnie nie ma tej zadry, którą mają kobiety i mniejszości z krajów anglosaskich.. Nie ma tak wielkiej rany w społeczeństwie - nie było po prostu warunków ekonomicznych, komfortu by zajmować się kto jest lepszy... Skupiano się na przetrwaniu, nie ustawianiu bab do szeregu jak w USA i UK w latach 50-tych.
-
Silna potrzeba prawdy i szczerosci
lillie odpowiedział(a) na Marc_man temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Podbijam temat🪻 Z rodzicami było ciężko, tzn. wiem, że kochali, ale jednocześnie jakby razem nawzajem się zwalczali. Ach to wychowanie za czasów lat 80-tych i 90-tych... Było tak, że była duża transformacja, za którą ludzie jakby nie nadążali do tego dochodziły przeróżne nałogi, głównie tytoniowo-alkoholowe. I choć wiem, że kochali i samym im było ciężko, to byli pogubieni. Uczyli się na błędach. A co do tematu "prawdy" to wiele rzeczy dotarło do mojej świadomości w momencie kiedy sama już miałam swoje dzieci... W nawiązaniu do powyższego utworu, hit, którego się nie da zapomnieć z moich czasów nastoletnich ; ) jedenOsiemL -
Konkurs na rysunek lub malarstwo na temat Wiosny. Kto jest chętny?
Morvena odpowiedział(a) na Morvena temat w Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba
A moźe ktoś jeszcze dołączył do naszej zabawy wiosennej? Może ktoś narysuje coś na kartce? Jeszcze zostało kilka dni, zapraszam -
Kiedyś byłam krzywdzona. Krzywdzona ponad siły, nieadekwatnie do wieku. Wiele przykrych, bolesnych i strasznych rzeczy mnie spotkało. Teraz? Są osoby, które chciałyby mnie zniszczyć, nawet słowem. Nie wchodzę w podejrzane relacje. Doświadczenia nauczyły mnie ostrożności. Ludzie to piekło. Ludzie to hieny. Nie krzywdzę rodziny, nie ranię bliskich - chyba, że przypadkowo, ale od razu przepraszam. Rodzina jest dla mnie najważniejsza. Znajomych traktuję dobrze. A resztę ludzi? Jestem życzliwą osobą. Często zagaduję, rzucę miłym lub zabawnym słowem. Gdy ktoś mnie nie próbuję wkurzyć lub zranić, to jestem jak anioł. Natomiast, gdy człowiek chce wbić mi szpilę, to moja siła niszczenia sięga apogeum. Nie popuszczę, zamieniam się w demona. Skrzywdzę i jestem z tego zadowolona. Potem idę dalej.
-
Nie. Chodzę do lekarzy kobiet, więc nie mogłabym się zauroczyć. Podziwiam urodę jednej, bo jest co podziwiać. Lubię jej charakter. Ale się nie zauroczyłam. Jak kobiety - to tylko w stylu męskim i definitywnie określające się jako homo. Reszta mnie nie rusza. Raz się zauroczyłam, już dawno, w terapeucie zdjęciowym w szpitalu. Piękny i enigmatyczny. A... i pielęgniarz. Fajnie mnie ostatnio przywitał Mnie się nie zapomina. Jego zresztą też nie. Mega sympatyczny, zabawny i piękny. No to w nim jestem zadurzona.
-
Wpadłam do Roska, kupiłam parę rzeczy. Podkład z Loreal, dwa tusze do rzęs, paletkę cieni z NYX (kolorowe cienie), eyeliner, kredka do oczu, błyszczyk, krem do rąk i krem do stópek, serum do końcówek, rozświetlacz, puder waniliowy do kąpieli i jakieś tam inne drobiazgi, nie pamiętam. Kupiłam obrus przepiękny, jakieś ścierki do kuchni w kolorowe wzory i terace w truskawki. Bransoletkę z rubinami ( szukałam biżuterii z rubinami), mam już z kamieniem księżycowym i jakimiś innymi kamieniami szlachetnymi. "Szklankę" za 2 zł w dziwnym kształcie. Chciałam kupić dżinsową katanę, ale nie wzięłam ostatecznie. I chyba tyle. Zamówiłam przedwczoraj staniki z Triumph, niestety nie ma u mnie stacjonarnie tego sklepu.
-
@HoshiYamazaki no to jeśli nic się nie stanie to po roku będzie próba odstawienia leków. Jeżeli nadal napady nie wystąpią to będziesz po prostu bez leków, jeśli napad się pojawi - wrócisz do leków. Mam w pracy takie dziecko, które też ma diagnozę padaczki ale od 3 lat jest bez leków i nic totalnie się nie dzieje.
-
Urocze
-
Wypiłam kawę parzoną, o delikatnym smaku wanilii. Czegoś takiego jeszcze nie piłam. Czuć lekki smak, faktycznie. Musiałam kupić jakąś kawę, bo te co mamy w domu, to dallmayer (nie wiem, czy tak to się pisze), a ona mi wgl nie smakuje. Kupiłam jeszcze Lavazze. Słucham techno ARTBAT. AI mi wyszukała najlepszego techno i padło na to, mega mi się tego słucha. Ostatnio stawiam na takie klimaty.
-
Zdjęcia ode mnie 🪻💜🦋🍊🩷
Morvena odpowiedział(a) na Morvena temat w Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba
Heh. Lekarka się trochę zirytowała, bo moja genialna mamusia zapisała na wczoraj siebie (bierze bupropion), a nie mnie. No ale mama była pewna, że to ja jestem zapisana na wczoraj, a ona na maj, No to ok, poszłam. Okazuje się, że ja zapisana jestem na maj, a mama na wczoraj. Na szczęście pozwoliła mi się szybko zarejestrować na teraz i wzięłam receptę dla siebie i dla mamy od razu. Ogólnie wizytą minęła okey. Powiedziałam, że wszystko jest w porządku i że nie żałuję pobytu i że był to najlepszy pobyt w szpitalu że wszystkich jak do tej pory. Popytałam o kilka osób, czy jeszcze są w szpitalu. I okazało się, że są. Zapisała mnie na pomiar litu na dzisiaj, tylko że jest mały problem. Wzięłam już leki, a durna nie wiedziałam, że nie można brać litu od 12 godzin, bo wynik nie będzie miarodajny. I nie wiem co robisz. jprdl... -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
KochamBabkęBożą odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
A co to olcia? - Wczoraj
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
mała_mi123 odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
Taki vibe trochę Mela Gibsona, trochę Clive'a Owena. -
Jabłko, banan, borówki, fasolę w sosie pomidorowym, 2 wafelki z nutellą, makaron z sosem pomidorowym i parmezanem.
-
Wieści z placu boju Piątą dawkę zniosłam równie fatalnie co wcześniejsze. Decyzją lekarza 6. dawkę pominęliśmy - nie oznacza to jeszcze dyskwalifikacji, bo program dopuszcza pominięcie max. 2 dawek. Po rozmowie o tym co się dokładnie działo, zarówno z mojej strony, jak i z obserwacji lekarza (ogólnie stwierdził, że widział, ze źle znoszę, ale po tym co powiedziałam o swoich odczuciach nawet sobie nie wyobraża jak się musiałam czuć), uznaliśmy, że dłuższa niż przewidziana na tym etapie przerwa, zrobi więcej dobrego niż podanie na siłę kolejnej dawki, bo i ja byłam wymęczona tym co się działo w dni podań i lekarz obawiał się, że dokładając mi kolejną dawkę przekroczymy granice i stanie się coś złego, tym bardziej, że odmawiałam hospitalizacji (zaryzykowałby gdybym została pod obserwacją na oddziale, ale to nie wchodziło w grę z mojej strony). No i powiedział, że na pewno nie poda mi już 56mg, tylko jeśli kontynuujemy to na dawce 28mg - do rozważenia czy nie zrobić tego dodatkowo pod "osłoną" benzodiazepin. Mogę powiedzieć tylko tyle, że na tym etapie to była dobra decyzja. Ja przez ten tydzień odpoczęłam psychicznie od "wydarzeń" z dni podania, nastrój też utrzymywał się dobry (a to też miało być czynnikiem decydującym o tym czy kontynuujemy czy dyskwalifikacja), także będziemy kontynuować na mniejszej dawce i zobaczymy co dalej.
- 348 odpowiedzi
-
- nowy lek
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Łagodność, spokój, bezpieczeństwo i pokój mówisz? : ) niech tak właśnie będzie, nie mam nic przeciwko temu. : D
-
Wierzę w siłę wyższą, która czuwa nad naszym bezpieczeństwem... A tzw. karma to wg mnie nic innego jak energia, którą wysyłamy w wszechświat. Wierzę, że zawsze wróci do nas to co podarowaliśmy innym. : ) oczywiście, że dobrym ludziom przytrafia się tego tyle samo jak nie więcej niż tym najgorszym, życie. Ale tu już wchodzimy w różne tematy związane z ludzką psychiką, podświadomością a nawet genetyką, więc nie bardzo chciałabym brnąć w te tematy : )
-
Pierwszy dzień na oddziale dziennym za mną. Było nawet spoko. Ale jestem przerażona historią życia przed wszystkimi pacjentami. Pani, która dzisiaj opowiadała o sobie prawie cały czas płakała. Dwie osoby wyglądaja jak chłopak a mają imię żeńskie. Nie wiem ile wytrzymam. Walczę o to, żeby zmienili mi klozapol na inny lek. [ yypp ]
-
etap 0 - ibogaina https://www.drugs.com/news/trump-backs-psychedelic-research-129709.html
-
Ups to nie ten temat
-
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
Heledore odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
No najwyraźniej -
"Nie czekaj. Czas nigdy nie będzie “odpowiedni”. Zacznij od miejsca, w którym stoisz, i pracuj za pomocą dowolnych narzędzi, jakie masz do dyspozycji. Lepsze narzędzia znajdziesz po drodze" (c) Fryderyk Karzełek
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane