Aktywne wątki (bez zabaw)
Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film/Video, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Czy prostytutki współcześnie awansowały w pozycji społecznej?
Dalila_ odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Socjologia
Nie oswieciles:) może z tymi rodzajami blokad -
Z tej strony również gówno. Znowu prawie nie spałam. Może na 2-3 godziny zasnęłam... ciężko mi się oddycha, nie mogę nawet wziąć głębokiego oddechu, bo kłuje, ciężko mi na sercu, które robi, co może, ciężko mi w głowie. Marzę, żeby dzisiaj wcześnie zasnąć, żeby ta noc była spokojna. Za dużo wszystkiego się dzieje, a sen to podstawa! Jadę na 10% energii, zdrzemnęłabym się, ale oczy mam szeroko otwarte cały czas, pomimo reszty dolegliwości braku snu, nawet nie ziewam...
-
to było do mnie raczej, bo napisałam, że faceci powinni iść do wojska po szkole sredniej, jak kiedyś. Widzę facetów starszych i tych nowego pokolenia. Widzę i widzę różnice ogromne. na naszą emeryturę nie będzie kto robił, nie będzie dzieci, tylko kotki i pieski.
-
tak tak wszyscy rozdajmy renty to chetnie i ja zacznie miec ataki paniki
-
Witaj, nie wiem czy tak będzie już zawsze ale życzę ci żeby jednak nie i bardzo współczuję. A może praca zdalna? za bardzo się nie znam ale może szukają gdzieś do pracy w możliwością pracy zdalnej-że nie byłby to dla nich problem? Ja też mam nerwicę lękową od jakiś 17 lat. Są dni lepsze i gorsze. Staram się znajdować sobie jakieś zajęcie bo od roku nie pracuję (z powodu bardzo zaawansowanych zwyrodnień kolan, operacja nie wykluczona.) Powodzenia, oby było dobrze.
- Dzisiaj
-
Reeeemont
-
Always look on the bright side of life! Fiu fiu fiu fiu fiu fiu fiu fiu!
-
Ja na co dzień doświadczam na zmianę kurwicy/ chujozy/ ewentualnie szlag mnie trafia czasami. (Ale jeszcze żyję).
-
Lubię ten kawałek dyduly @Verinia
-
Jest taki zespół (zapomniałam nazwy) który świetnie gra covery Queen i maja okejke od samego queen. Tylko to nie jest na zasadzie jak mini playback show że ktoś się za kogoś przebiera w tym przypadku za freddiego, tylko wygląda jak on ale śpiewa po prostu te utwory. Musiałabym znajomej zapytać jak się nazywał ale koncertują w Polsce
-
Praca, robota, tyra - Wasze profesje.
lily was here odpowiedział(a) na luos nettor temat w Off-topic
Nie cierpię tych ocen. Ale po latach już mam to w zadzie. -
Ja zaczęłam przygodę z retinalem. Na razie 0.01% stężenie na początek. Mam nadzieję że niedługo znów będę proszona o dowód
-
[YT] Panie kiedyś to byłooo - ciekawostki z przeszłości
Wylogowany odpowiedział(a) na Wylogowany temat w Muzyka/Film/Video
-
Co wam pomaga na lęk od rana do wieczora?
-
wczoraj czytałam tomik poezji Lany del Rey. pięknie wykonany w środku sporo zdjęć wiersze po angielsku, a na drugiej po polsku. czuć lato, czuć jej wnętrze
-
próbuję wstać i się ogarniać jeszcze chwilkę, ok?
- Wczoraj
-
Na naszym kanale Discord: #sciana-uciech-memy wysłano nowego mema:
-
nowe marzenie - ocalenie. kolejny raz szepczą moję imię nie mam gdzie się schować śledzą ruch skrzydeł czarnych od błota w którym ugrzęzłam do połowy uciekasz ode mnie chciałeś jej ona oddała mi ciebie z listem teraz wiem jak cię sponiewierać i traktuję cię jak tło dla obrazu mogę tak nawijać trzymam nogę na gazie nie mszczę się tylko to czarna zmora tej nocy obudzi cię krzyk jak już napisałam teraz proszę nie podchodź nie zniosę twojego zapachu nie proszę o miłość trucizna zawsze obecna pod twoim nadzorem chora miłość nie rozumiesz mnie czas wytyka kolejne miejsca tęsknię tylko za Jimem, Kurtem i Janis. w sercu mam 4 osoby: S. P. P. P. choć tu ich nie widziałam wiem, że machają do ekranu pieprzę was nie chcecie tańczyć parkiet za śliski obcasy się łamią gdy wrzucają bombę gdzie uciekniesz, gdy wojna dosięgnie nas na zachód? skąd to wiesz? mam przeczucie. nie zaglądaj do mojej strefy. nie żyjesz właściwie ale właściwie, to żyjesz pełnią życia dzwoń w nocy obudź mnie z koszmarów opowiedz o swoich stuknijmy się kielichem z białym winem nadal stoi w lodówce czeka na twoje wejście i nie będę tego hamować nie udawaj romantyzmu znam cię mów na mnie jak chcesz kłam i oszukuj tylko nie zapominaj o jedynej, która weszła do twojego ciemnego pokoju wszędzie same płyty i butelki po piwie nawet nie zapalisz ze mną jeśli ci zależy na moim dobrym moodzie zadzwoń zadzwoń i ty wgapiam się w chłodny księżyc co nas czeka faceci to pizdy piję za wasze zdrowie mam dziwne znaki oko podejrzliwie patrzy na chodnik potrzebuję kogoś przeszkadza mi samotna podróż nadal zawieszona w kosmosie nikogo na horyzoncie szukam w tłumie i świątyniach nawet nie czuję, że coś się zmieni choć wiem, że to ważne nie mam siły i skrzydła stały się za ciężkie nie ufam lekarzom nie ufam księżom nie ufam ludziom nawet sobie nie. pustka w tym pokoju jest gęsta pożera całe moja małe ja mam ochotę wywalić wszystkie rzeczy rozbić szkła oddam ci wszystko zapakuję w kokardę szukam tylko: prawdziwości czy czujesz? mówią, że takie jest życie chyba tak tak to jest mieć nie znaczy być nie będzie lepiej może gorzej też nie muszę łykać lit nastrój jest w dziwnym pudełku nie wiem, co czuję nie wiem co jest dobre, a co normalne nadal wariuję nie widzisz tego moja głowa ma za dużo do zrobienia za dużo odbiera sygnał na full oszukuję siebie? czy to jakiś nowy level gdzie ja jestem tak żyj, taki bądź mów wszystko nie możesz pomarzyć nauczyłam się nie mówić wszystkiego i nie we wszystko wierzyć w końcu nadejdzie dzień, gdzie zacznę myślę poważnie o pieniądzach barmanów tu nie ma jeśli chcesz się napić idziesz na park zimno, a tam zimniej piwo ochładza, a potem rozgrzewa i znowu zamarzasz nawet nie potańczysz z sarenkami żadnej tu o tej porze nie widzę każdy chce czegoś innego ja was nie muszę rozumieć wy mnie tym bardziej skazana na ludzką ślepotę oczy mam ze szkła zmieniają kolor okoliczności kolorują zieleń uzucia smutny błękit lato zakończone idziemy za liśćmi moje plany zaginęły zostały myśli zgładzę cię nimi a teraz chcę zarabiać kupuję colę wiśniową jak nakazała lana pigułka powoduje znośne uczucie zapomnienia zapraszam cię jako przyjaciółkę od umierania to tylko u nas nikt nie musi wiedzieć ani oceniać zapalimy razem cygara zapalimy kolejne świece puszczę Melanie mój dom jest pełen skrzynek ze skarbami z poprzedniej epoki mądrość ze środka nie z książek możesz mnie czytać do woli dam słowa do porannej kawy w pustce nadal w próżni smakuję samotnością społeczeństwo codziennie chce we mnie pchać zgniliznę nienawidzę dawnej siebie ciągle myślę o śmierci, lecz nie chcę jej osądzam siebie na szkle krew płynie z kolan nie czuję nic nie ma stąd ucieczki nie ma żadnych drzwi wypuście ten pieprzony smutek ze mnie niech odleci przez uchylone okno znowu palę, by nie słyszeć otrutych myśli tylko ja siebie ocenię twoje zdanie mnie nie obchodzi spróbuj tu wejść zobaczyć jak się czuję z głową z jedenastego innego wymiaru spotykam twój płomień możemy być ostatnimi na tej ziemi cały naród pogrąża się w modlitwie łapię cię za szyję polując na język reszta w nas reszta u nas a my przeciwko reszcie wszyscy umierają wystrzały budynki płoną a ja tęsknię, choć cię nie znam wiem tylko, że to przyjdzie zjawisz się znikąd połączymy siły wydostaniemy się i będziemy naiwnie jedni.
-
Czyli są chętni Ogarniemy
-
-
Kojarzę ale nie zapoznawałem się A uja tam przerywa Ja serio jestem pogodzony ze swoimi ułomnościami ale o ile to pomaga nie zwariować i czerpać radość z życia to jednak każdy atak jest jakby od nowa przechodzeniem przez to samo i męczy okrutnie. Akceptuje se go teraz w domu a jutro znowu będzie walka jakby pierwszy raz to było. Różnica tylko taka, że po tylu latach (i na lekach) łatwiej to przeczekać i nie dać po sobie poznać że w głowie bajzel
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane