Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film/Video, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Polecam zajebiste!! Ja nic nie mam bo zakładałam nowe konto żeby mieć premium za darmo chyba albo zgubiłam hasło i mam jakieś konto na maila z kafeterii na wymyślone jmie. Tutaj na nerwicy jestem Trola
  3. Już mam ocenę i nie mam na nią wpływu. Niby powinnam mieć co miesiąc spotkania z managerem żeby omawiać jak mi idzie, ale mój obecny manager na to w dupie. W tym tygodniu powinniśmy mieć spotkania całoroczne, a też nie mam nic w kalendarzu. Szczerze mówiąc to jest pic na wodę, przynajmniej u mnie. A jak to wygląda to zależy od managera, miałam różnych i różnie to wyglądało. Zwykle tak, że mam jakieś objectives w ciągu roku i potem mówię ci zrobiłam w związku z tym i jak to się wpisuje w wartości firmy. Te wartości są wypisane na portalu i wałkowane więc je znam. I ja też muszę to najpierw opisać i wstawić na portal.
  4. dubaj placi tym internetowym nierobom gruba kase zeby oni tam troche posiedzieli i pisali plebsowi jak tam fajnie. pewnie lapia sie na to ze moze kogos tam sciagna bo szejk zapomina ze te miliony obserwatorow na instagramach roznej patologii to sa golasy i nie kupia tych nowych apartamentow ktore sie tam buduja. taki celbryta znany z tego ze wprowadzil sei na krzywy ryj do najdrozszego budynku w polsce i nagrywa filmiki jaki jest bogaty i jak zyje nic nie robiac tylko gibiac sie z baba przed kamera a pozniej ucieka do dubaju bo wlasciciel po roku wreszcie uzyskal nakaz eksmisji i komornik go sciga i opowiada jak fajnie sie tam zyje. w dubaju o godzinie jak teraz czyli o polnocy jest 39 stopni tam sie nie da zyc chyba ze ktos jest hikamori i nie wychodzi z klimatyzowanego pokoju. i to nie pisze o srodku lata a przejsciowych porach bo w srodku lata nie odwazylbym sie tam jechac. pewnie w sloncu bedzie grubo ponad 50 stopni. jak ktos marzy o mieszkaniu w dubaju wystarczy jak wlozy glowe do piekarnika po przypieczeniu kurczaka na 30 sekund i szybko sie wyleczy z tego.
  5. O przeprowadzce. Chciałabym, żeby już było po wszystkim.
  6. Nie poddawaj się. Do mnie po kilku miesiącach dopiero się odezwali, a też już byłam zrezygnowana.
  7. Haha faktycznie poszarpany, ale w porównaniu z tymi krogulczymi, brudnymi pazurami prezentowanymi przez innych twoj pazur i tak wypada całkiem przyzwoicie.
  8. nowe marzenie - ocalenie. kolejny raz szepczą moję imię nie mam gdzie się schować śledzą ruch skrzydeł czarnych od błota w którym ugrzęzłam do połowy uciekasz ode mnie chciałeś jej ona oddała mi ciebie z listem teraz wiem jak cię sponiewierać i traktuję cię jak tło dla obrazu mogę tak nawijać trzymam nogę na gazie nie mszczę się tylko to czarna zmora tej nocy obudzi cię krzyk jak już napisałam teraz proszę nie podchodź nie zniosę twojego zapachu nie proszę o miłość trucizna zawsze obecna pod twoim nadzorem chora miłość nie rozumiesz mnie czas wytyka kolejne miejsca tęsknię tylko za Jimem, Kurtem i Janis. w sercu mam 4 osoby: S. P. P. P. choć tu ich nie widziałam wiem, że machają do ekranu pieprzę was nie chcecie tańczyć parkiet za śliski obcasy się łamią gdy wrzucają bombę gdzie uciekniesz, gdy wojna dosięgnie nas na zachód? skąd to wiesz? mam przeczucie. nie zaglądaj do mojej strefy. nie żyjesz właściwie ale właściwie, to żyjesz pełnią życia dzwoń w nocy obudź mnie z koszmarów opowiedz o swoich stuknijmy się kielichem z białym winem nadal stoi w lodówce czeka na twoje wejście i nie będę tego hamować nie udawaj romantyzmu znam cię mów na mnie jak chcesz kłam i oszukuj tylko nie zapominaj o jedynej, która weszła do twojego ciemnego pokoju wszędzie same płyty i butelki po piwie nawet nie zapalisz ze mną jeśli ci zależy na moim dobrym moodzie zadzwoń zadzwoń i ty wgapiam się w chłodny księżyc co nas czeka faceci to pizdy piję za wasze zdrowie mam dziwne znaki oko podejrzliwie patrzy na chodnik potrzebuję kogoś przeszkadza mi samotna podróż nadal zawieszona w kosmosie nikogo na horyzoncie szukam w tłumie i świątyniach nawet nie czuję, że coś się zmieni choć wiem, że to ważne nie mam siły i skrzydła stały się za ciężkie nie ufam lekarzom nie ufam księżom nie ufam ludziom nawet sobie nie. pustka w tym pokoju jest gęsta pożera całe moja małe ja mam ochotę wywalić wszystkie rzeczy rozbić szkła oddam ci wszystko zapakuję w kokardę szukam tylko: prawdziwości czy czujesz? mówią, że takie jest życie chyba tak tak to jest mieć nie znaczy być nie będzie lepiej może gorzej też nie muszę łykać lit nastrój jest w dziwnym pudełku nie wiem, co czuję nie wiem co jest dobre, a co normalne nadal wariuję nie widzisz tego moja głowa ma za dużo do zrobienia za dużo odbiera sygnał na full oszukuję siebie? czy to jakiś nowy level gdzie ja jestem tak żyj, taki bądź mów wszystko nie możesz pomarzyć nauczyłam się nie mówić wszystkiego i nie we wszystko wierzyć w końcu nadejdzie dzień, gdzie zacznę myślę poważnie o pieniądzach barmanów tu nie ma jeśli chcesz się napić idziesz na park zimno, a tam zimniej piwo ochładza, a potem rozgrzewa i znowu zamarzasz nawet nie potańczysz z sarenkami żadnej tu o tej porze nie widzę każdy chce czegoś innego ja was nie muszę rozumieć wy mnie tym bardziej skazana na ludzką ślepotę oczy mam ze szkła zmieniają kolor okoliczności kolorują zieleń uzucia smutny błękit lato zakończone idziemy za liśćmi moje plany zaginęły zostały myśli zgładzę cię nimi a teraz chcę zarabiać kupuję colę wiśniową jak nakazała lana pigułka powoduje znośne uczucie zapomnienia zapraszam cię jako przyjaciółkę od umierania to tylko u nas nikt nie musi wiedzieć ani oceniać zapalimy razem cygara zapalimy kolejne świece puszczę Melanie mój dom jest pełen skrzynek ze skarbami z poprzedniej epoki mądrość ze środka nie z książek możesz mnie czytać do woli dam słowa do porannej kawy w pustce nadal w próżni smakuję samotnością społeczeństwo codziennie chce we mnie pchać zgniliznę nienawidzę dawnej siebie ciągle myślę o śmierci, lecz nie chcę jej osądzam siebie na szkle krew płynie z kolan nie czuję nic nie ma stąd ucieczki nie ma żadnych drzwi wypuście ten pieprzony smutek ze mnie niech odleci przez uchylone okno znowu palę, by nie słyszeć otrutych myśli tylko ja siebie ocenię twoje zdanie mnie nie obchodzi spróbuj tu wejść zobaczyć jak się czuję z głową z jedenastego innego wymiaru spotykam twój płomień możemy być ostatnimi na tej ziemi cały naród pogrąża się w modlitwie łapię cię za szyję polując na język reszta w nas reszta u nas a my przeciwko reszcie wszyscy umierają wystrzały budynki płoną a ja tęsknię, choć cię nie znam wiem tylko, że to przyjdzie zjawisz się znikąd połączymy siły wydostaniemy się i będziemy naiwnie jedni.
  9. Dzisiaj
  10. Mam też coś w rodzaju pomadki, która wygląda jak błyszczyk też Bourjois - kocham tę firmę. Fajnhy prezent a antyperspirant od Nivea, albo Dove (?)mam. One mi się czasem mylą, ale chyba mam dove. Lubię w sprayu niż w kulce. Tak czy siak - błyszczyki są fajne na chłodne dni. gdzieś zapodziałam pędzelek do malowania brwi i posługuję się metodą - malowaniem cieni patyczkiem do uszu. No jakoś daję radę xD
  11. Cały dzień byłam w domu i czas spędziłam na różnych mało ważnych rzeczach, ale też odpoczęłam. Znowu ktoś pukał "we śnie", a na szyi znowu jakieś dziwne wypukłe, brązowe znamię. Już miałam podobne, ale trochę inne, np. na środku szyi i wyglądało, to jakbym wyszła z szubienicy. Dosłownie. Myślałam, ze to alergia, ale biorę już codziennie clatrę, a to nie swędzi i nie jest czerwone, tylko bardziej pod jasny brąz. Zauwazyłam dopiero jak sprawdzałam aparat. I teraz podejrzewam, że to nie natury zdrowotnej. Miałam to może z5 razy w ciągu ostatnich kilku miesięcy. A i samo pukanie miałam kiedyś wcześniej, prawie codziennie. I to nie sen, to coś jak pobudka. No ale można sobie tłumaczyć, czuję że to bardziej sprawa energetyczno-duchowa. Trochę poczytałam o tym. Najbardziej nie cierpię pukania. O tym jeszcze nie czytałam. NIe mogę tego zaliczyć do snu. Byłam w sklepie późnym popołudniem i kupiłam piwo zero linkowe - cudowne!!! Ale już wypiłam i nic nie mam ciekawego. No ale jakąś herbatę z dzbanka wezmę, bo mnie suszy. Był tato też, by mi dać lit, bo mi się skończył, a akuragt jechał tą drogą do mnechanika i dałam słoik zupy tacie i drugi wujkowi. Może zjedzą Bo zupy dużo wyszło, same udka zajmują dużo miejsca. Myślę, że się szybko nie zepsuje, bo bez śmietany, i bez jogurtu. Trochę mleka na lżejszy smak pomidorów. Mi podchodzi, dzisiaj tez jadłam. A jutro na 13 do lekarza rodzinnego. Jezu, mimo że wizyta trwa parę minut, to ja tego tak NIE LUBIĘ
  12. a mnie nie obchodzą małe siusiorasy, bo co mnie to ma obchodzić. schowaj w majty, załóż spodnie w kant, idź jak jezus i przemawiaj do kobiet o czystości. Jakaś się natrafi, a może więcej. Tylko głośno i pewnie! Naucz się kilku przykazań z biblii i działaj, łow i twórz zgromadzeniaaaaa..... i tak jak kiedyś pisałam kup sztucznego, owiń się nim, zapnij uprzężę i dłubaj, dłubaj.
  13. Różnie jest na początku, ja akurat się mocno pociłem i miałem atak lęku. Ale po tygodniu z hakiem u mnie zaczął dzialac antydepresyjnie wcześniej nic
  14. Kojarzę ale nie zapoznawałem się A uja tam przerywa Ja serio jestem pogodzony ze swoimi ułomnościami ale o ile to pomaga nie zwariować i czerpać radość z życia to jednak każdy atak jest jakby od nowa przechodzeniem przez to samo i męczy okrutnie. Akceptuje se go teraz w domu a jutro znowu będzie walka jakby pierwszy raz to było. Różnica tylko taka, że po tylu latach (i na lekach) łatwiej to przeczekać i nie dać po sobie poznać że w głowie bajzel
  15. Nareszcie zupę ugotowałam bo dawno zup nie jadłam
  16. Liczy liczy. Ciekawe ile takich przypadków musiało być w pokoleniu obecnych babc i dziadków ...
  17. Z jedzeniem nie mam aż takiego problemu. Jem raczej mało. Na słodkie czasem ochota większa, ale bez przesady, nie obżeram się czekoladkami, itd. Myślałem, że ruch w pracy coś pomoże, ale przez ostatnie miesiące nic się nie zmieniło. Nie wiem, może czas na zmianę leków. Tylko o ile z Paro nie będzie to aż taką trudnością, to bez Pregi życia nie wyobrażam już sobie...
  18. Wczoraj
  19. Ja np. chodzę głównie żeby się poruszać i to mój cel nr 1. A że nie lubię się ruszać bez sensu albo biegnąc bez sensu to rywalizacja u mnie musi być. Ale to nie cel sam w sobie. W sensie ja nie namawiam akurat na siatkówkę tylko odpisałem w nawiązaniu do komentarza o serwowaniu
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×