-
Postów
622 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Niewkopomonowana
-
trauma przez psychiatryk
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na Michu95 temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
Mnie rozwala jak mi napisali na wypisie, że byłam agresywna, kłótliwa, roszczeniowa i inne pierdoły. No wiesz. Jak mi pielęgniarz chcial zabrać słuchawki, bo nie jestem jak wszyscy to je schowam i wygarnęlam, że się tym zajmę. Pielęgniarka śmiała się z mojej koleżanki, gdy tamta krzyczała i płakała w pasach, więc jej powiedziałam, że straci pracę a ona, że ja jej groze. No cóż, nie masz ani krzty profesjonalizmu. Nie mówiąc o empatii. Kolejna też nie pozwoliła mi leżeć w dzień, bo ją juz irytowałam, bo mówiłam co myślę o tym co robią. Cały czas się czepiali. Że się śmiejemy, że płaczemy i ciągle coś zle. Ja sobie na to nie pozwoliłam i oczywiście ja byłam zła. Poszłam do lekarzy i powiedziałam i pielęgniarce która dała na mnie ryja, że mam wstać i nie mogę leżeć w dzień. Wtedy byłam w okropnym stanie. Odstawiałm leki itd. no ale nie zaczęłam płakać tylko powiedziałam lekarzom o tym. Powiedzieli, że się tym zajmą i potem już miałam spokój. Pod koniec pobytu zamknęłam się i udawalam, że jest super, bo chciałam wyjść. Straszyli mnie pasami, gdy odwiedziłam koleżankę w pokoju, gdzie była w pasach. Po prostu miałam to gdzieś, ale potem wyszłam. Tak. To był pobyt, gdzie już nie pokazywałam słabości. Na szczęście ten pobyt był lekki, bo nie byłam dręczona przez personel w takim stopniu jak zawsze i pacjenci też okazywali szacunek. Poprzednie pobyty były straszne. I to właśnie środowisko pielęgniarek było najgorsze. Sanitariusze już byli w porządku. Faceci pielęgniarze też byli spoko. Baby tam chyba są jakieś pierdolnięte. Dla mnie to idiotki, które wiele razy podawały źle leki i nie tylko mi. Nie pamiętam ani jednej normalnej pielęgniarki tam. Nie wiedziały nic o lekach. Katastrofa. Traumę mam też. Zwłaszcza poprzednie pobyty. To jak mnie tam traktowali. Strach, ciągle upokarzanie i kontrola. Miałam w końcu pokazać im kim są, ale bardziej psychologicznie. Nie mogły mnie zapiąć w pasy tylko dlatego, że im mówiłam prawdę. Nie mogli. Wiem, że chcieli, bo tym grozili. Może ich być zapiąć w pasy. To byłby słodki widok. -
A może to on chce się wiązać ze względu na lozkowy aspekt. Czaję kompleks i niemoznosc, ale wydaje mi się, że tu jest jakaś panika.
-
Za co jesteś dzisiaj wdzięczny/wdzięczna?
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kroki do wolności
Ciasto się piecze. Nie wiem, co mi wyjdzie. Trochę z przepisu i trochę improwizacji. -
Za co jesteś dzisiaj wdzięczny/wdzięczna?
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kroki do wolności
Ej, a może upiekę jakieś ciasto. Ale byłoby zaskoczenie. Wszyscy nie jedzą cukru (niby)… to dodam erytrytol i może będą zadowoleni...tylko jak to się robiło... Mąka jest i co jeszcze? Masło i jajka. Drożdży chyba nie mam. Dobra, spróbujemy zrobić ciasto z tego, co jest i pomoże mi oczywiście Grok. -
Za co jesteś dzisiaj wdzięczny/wdzięczna?
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kroki do wolności
Za koszmary w nocy tak posrane, że nie dam rady tego opisać. Chore jazdy Dlaczego sny są tak dziwne. Może to jakiś inny wymiar świadomości. XD Brat przyjeżdża i będzie impreza w postaci rozmów w salonie i opowiadanie historii plus beka z wszystkiego. Zrobię herbatę zimową i zapalimy w kominku wieczorem -
Zaraz coś zjem. Może jajka, albo tuńczyk z jajkiem i pieczywo z ogórkiem z zalewy octowo musztardowej od babci na obiad zupa jest (pomidorowa), ale znając życie w domu, to trzeba zrobić coś na drugie
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
Zwłaszcza, że miała 18 lat i w morderstwie brały udział jeszcze dwie osoby, a tylko ona skazana na śmierć. Nie brali pod uwagę jej traumy w dzieciństwie i choroby psychicznej jaka była zdiagnozowana. Poza tym z tego, co wiem to jej facet nakłaniał do tego i to on wyrył pentagram. Cóż... Nie wiem, co o tym myśleć Życie w celi śmierci to życie w klatce. Wstajesz o 3 w nocy/ rano, 4 rano jest śniadanie, potem praca i cela. -
Czy tabletki antykoncepcyjne mogą nasilać/powodować depresję?
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na lorana temat w Depresja i CHAD
Nie wiem, bo nie brałam, ale słyszałam, że mogą nasilać depresję. Natomiast myślę, że to może być zależne od leku i Twojej reakcji na lek. -
Znam kogoś kto tak nazywał kobiety. Może to on?
-
No to jakiś progres jest. Zbliżenie do 6 godzin jest już sukcesem. Nie każdy będzie też spał te minimum 8 godzin, a zresztą to, że każdy tyle potrzebuje to mit. Może za bardzo odczuwasz presję z tym spaniem? No ale wiem jak to jest nie sypiać. Nic fajnego. Ja dzisiaj 12 godzin bez chloru. Wypiłam melisę i nawet leków wieczornych nie wzięłam, bo zasnęłam w salonie na kanapie ok. 19, w nocy wzięłam leki i dalej spanie do 7. Biorę kwetiapinę. Często mnie ten lek wkurza po kilku godzinach od wzięcia i muszę przeczekać uczucie dezorientacji i niepokoju. W dzień jest okay z samopoczuciem.
-
Mi pomaga Muzyka. Mam każdy rodzaj na każdy nastrój. A podczas ataku paniki idę z kimś pogadać, porozmawiać, w domu. Albo otwieram okno i przeczekuję, ale sposobów nie mam stricte. Muszę zajmować się czymś, lub zajmować głowę. Gdy jest totalna cisza, zwłaszcza wieczorem, to czuję przytłoczenie i mrok. Muszę też z kimś rozmawiać, lubię gadać o oierdołach, pośmiać się i często też wypieram złe emocje, myśli. Szukam sposobu ucieczki od tego. Nie jestem zwolennikiem wałkowania myśli i analizowania. Znaleźć też pasję lub zajęcie jest dobre. U mnie tak tak wygląda. Nigdy nie jest pięknie, ale trzeba sobie radzić.
-
Dokładnie. Ja mam w głowie taką sytuację. Trochę związana z tematem, trochę nie. Pewien mężczyzna, już po 50tce, może po 60tce nie wiem. Dostał chyba wylewu i teraz nie może mówić ani chodzić. Jest w szpitalu. Ludzie, którzy go znali jak go zobaczyli i rozpoznali w szpitalu tak go zjechali: To Ty! Ty taki i owaki. No gość nie był aniołkiem. Dziwi mnie tylko, a w sumie nie dziwi, jak ludzie sa... Powiedz mu to, gdy jest w stanie Ci odpowiedzieć, a nie gdy jest warzywem. Był energiczną osobą. Był dla mnie miły. Okay. Wielu go nie lubili. Może mieli powody. Mniejsza. Leżącego się nie kopie i tyle. Miej odwagę powiedzieć co myślisz, gdy tamta osoba jest w stanie się bronić. Tak samo, gdy ktoś umrze, a ty wtedy dopiero zaczynasz o tej osobie mówić źle. Oczywiście są wyjątki, ale dla mnie to słabe i wtedy poczułam się źle, że tak potraktowano go, choć reszta ludzi wiesz... Jeszcze jakiś oszust, nasz klient. A potem szybko do spowiedzi i masz schody do nieba. Starzy ludzie, a tacy glupi zawistni. Do mnie jakąś starą suka, że nie szanuję mamy, bo powiedziałam.o mamie "ona". Jakim prawem masz czelność osądzać mnie, kiedy nie znasz mojej relacji z mamą. Często tacy glośni są tak pewnie siebie, a tacy glupi i małostkowi. Następnym razem chyba jej powiem, że jest plotkarą i niech się zajmie sobą. Wtedy po prostu powiedziałam jej, że jestem miła i niemiła, czego nie zrozumiała. Well. Nie będę się tłumaczyć. Tak samo gość nazwal mnie tego dnia skąpą, bo nie opuściłam 2 zł. Powiedziałam spokojnie, żeby poszedł do centrum, bo tam na pewno opuszczą z ceny i jest tam bardzo tanio i fajnie. Nie potrzebuję Pana piniendzy. Jest mi to obojętne. I tak kupił, ale się chociaż zamknął. Też Stary dziad..kiedyś jakiś też dziadziuś mowil że jestem "niedobra" xD powiedziałam: Nie przychodź mi tu więcej! I już nie przychodzi kilka lat ludzie to kurfy. Ci starzy też. Nie obchodzi mnie, że mają swoje lata. Jak już mnie obrażasz, to już nie masz wstępu. Idź cwaniakowac gdzieś indziej i plotkować o wszystkich. Możesz o mnie mówić..mam to gdzieś. Jestem miła dla normalnych ludzi. Rozumiesz. Sorry, że tutaj to piszę. Jakoś popłynęłam, bo ludzie serio są tak zjebani, że już nawet nie ma czego od nich oczekiwać. Tak zawsze było i będzie. A życie jest kruche. Nie wiesz, kiedy cię coś sieknie. Niestety kazdy umrze. Boję się śmierci, nie jestem z tym pogodzona. Boję się tego, co przyniesie przyszłość, bo lata lecą, choć nie chcą, a zdrowie też nie najlepsze.
-
Cieszę się, że już nie cierpię z powodu osoby, którą darzyłam mocnym uczuciem i poświęciłam lata. Hm, tak. Dobrze jest nie czuć bólu. Wiele razy chciałam zakończyć ten rozdzial. Minęło dużo czasu, nawet modliłam się, żeby to się skończyło. I tak. To koniec. Teraz tylko nie pozwolić sobie wracać do tamtego. Nie chcę. Czas mnie wyleczył. I teraz to wszystko wygląda inaczej.
-
Ej, tak. Dwa lata to nie mało. A karanie ciszą jest mega pojebane. Wiem coś o tym.
-
A rodzina? Ja jakoś nie wierzę, że ktoś kogo nie znam może mnie pokochać. Ja chyba też nie jestem zdolna, by pokochać. A rodzina jest dla mnie najważniejsza.
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
Może być też tak, że zastrzyk był wadliwy i sprowadzany z czarnego rynku lub przeterminowany. -
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
Jakoś wciągnęła mnie ta sprawa. Oglądałam kilka materiałów o tej kobiecie. O jej dzieciństwie i chorobie psychicznej. Natomiast uderzyło mnie to, że ta 18 letnia wówczas dziewczyna nie miała motywu, by to zrobić. Chodziło o zazdrość z tego, wiadomo. Jej chłopak dostał dożywocie bez kary śmierci, ale miał 17 lat wtedy. Torturowanej i zabitej dziewczynie wyryto pentagram na klatce piersiowej. Szkoda mi matki zamordowanej, która pojawiła się na egzekucji, na którą czekała 30lat, a Christa nadal żyje. Na nagraniach dziewczyna podczas procesu w sądzie pojawiała się uśmiechnięta, machała do mamy. Nie widać tam skruchy. Po usłyszeniu wyroku zaczęła i szlochać prosić Boga o łaskę, jakoś tak. Wtedy padł wyrok, że zostanie stracona za 30 lat poprzez krzesło elektryczne. No a teraz dowiadujemy się, że nie wkluto się prawdopodobnie w żyłę. Nie wiem. Dwie porcje trucizny - Pentobarbitalu. Kiedyś była podobna akcja z tym zastrzykiem. Podobno też jest to uczucie jakbyś tonął. Matka chciała, by Christa miała przed sobą zdjecie jej zabitej córki podczas umierania. Mówiła też, że Christa nigdy jej nie przeprosiła. Morderczyni mówiła, że jest spokojna i nie boi się śmierci. Boi się jedynie samego procesu egzekucji. Teraz chyba nie będzie kolejnej egzekucji w tym roku, ale nie wiem. -
A ja niecałe 4 godziny. Serce mi napierdzielało wzięłam wtedy propranolol. A po jakimś czasie zdecydowałam się na chlorprotiksen i zasnęłam, no ale 4:30 pobudka ale jest ok.
-
Myśli natrętne są bezsensowne bardzo często. Pamiętam jak kiedyś zadreczalam się myślą: Jak to jest, że ja mówię? I to mnie łamało. Okropnie dręczyło i byłam wyczerpana tym dziwnym lękiem przed tą myślą. Rozumiem o co chodzi. To po prostu jest lęk.
-
Co dziś zrobiliśmy konstruktywnego
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na Priscilla_126 temat w Kroki do wolności
Lovely 🩷 No to praca. Spałam kilka godzin, ale było ok. Posprzątałam pokój, zmieniłam posciel. Itp. myślę, że tyle na dziś. Teraz po prostu medytuję. -
A ja to przeczytałam na chłodno i nie będę nikogo bronić, bo Was nie znam. A co do pisanie typiara... No nie jest to przyjemne określenie. Rzucilo mi się to w oczy. Przeczytałam całość i zrozumiałam, że z czasem Wasza relacja ucierpiała, bo miałeś mniej czasu. Rozumiem punkt widzenia dziewczyny. Kobiety chcą uwagi od faceta w związku. Nie będę oceniać dalej, bo nie wiem dokładnie co się wydarzyło. Jednak jeżeli cierpicie w związku, to warto jednak się oddalić. Wiem też jak to jest być z kims, kto nie poświęca ci uwagi i pije alkohol.
-
Wczoraj kupiłam używany koc - poszewka na kołdrę w kolorze brązowo niebieskim - taka krata. Może wkleję zdjęcie. Jest piękny. 15 zł dałam za kiego. Kupiłam malą torebkę w kolorze jasnoróżowym i saszetkę na kasę z jakimiś rysunkami z mangą z 6 przegródek na różne piniondze i dolarsy.
-
Dużo zależy od typu urody. Gdy jesteś na przykład zimowa, to będzie u Ciebie dobrze w chłodnym. Tak samo róże i czerwone szminki. Czy masz kontrastową twarz, czy raczej "lagodną", czy ciepłą, czy zimną. Dobrze sobie sprawdzić jakim typem jesteś. Oczywiście nie trzeba się trzymać jakichś reguł, ale z ciekawości dobrze wiedzieć, co pasuje do twojej twarzy i też kolor włosów. U mnie najlepiej się sprawdzają chłodne odcienie i ciemne włosy, a miałam już dużo kolorów. Lubię eksperymentować, ale ostatnio coraz częściej używam mniej kosmetyków: no. Dziś - podklad, puder, rzęsy, kredka do brwi i pomadka nude. U mnie to mało, bo zwyklenannco dzień chodziłam w pełnej tapecie i lubiłam eksperymentować. Nadal to lubię, ale nie tak często. Najlepiej wygladam, gdy mam mało makijażu, ale nie przekonuje mnie to, by całkowicie rezygnować ze swojej pasji do robienia różnych makijażu, kolorowych też. .
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
No właśnie teraz też to czytam. O co chodzi? Podobno dostała dwa zastrzyki śmiertelne i żyje. Nie ogarniam. Dziwna jest ta sprawa. -
Muszę