Dzisiaj byliśmy na wysypisku śmieci, bo mieliśmy parę rzeczy do wyrzucenia. Przy okazji kolega dał nam parę swoich śmieci, ale okazało się, że to jest jakaś elektronika, np. działający Xbox one i inne działające rzeczy, które mój chłopak wziął, bo stwierdził, że mu się przydadzą. No więc wróciliśmy z czyimiś śmieciami.
Poza tym zakupy i grałam na Xboxie (swoim starym). Fajnie jest mieć nareszcie wolny weekend, podczas którego mogę odpoczywać i nic nie robić, bo przez ostatnie miesiące kończyłam kurs i musiałam albo ślęczeć nad nim, albo nad zaległościami z pracy.