Ha ha, dzięki, ale mam nadzieję, że jednak nie będę musiała skorzystać ze szpitala.
Też miałam discmana, zgrywałam sobie ulubione piosenki z komputera na płyty i słuchałam w autobusie.
Teraz mam pełno CD w domu, ale nikt tego nie słucha. W ogóle mało słucham muzyki, bardziej audiobooków.