-
Postów
1 124 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Żaba Monika
-
Dzisiaj jadlam deserki z chia, ktore sobie zrobilam, niestety byly niedobre, ale wszystkie je zjadlam, zeby sie ich pozbyc (chyba z 5). A poza tym to jadlam ziemniaki z surowka z kapusty kiszonej i z jajkiem sadzonym, jeszcze wypilam kefir, kawy i herbaty. To chyba tyle.
-
Nie ma nic niewlasciwego w byciu sceptyczna. Sciezka po pochylej zaczyna sie wtedy, gdy ludzie zgadzaja sie na lamanie prawa i dehumanizacje innych.
-
Zrobilam sobie pudding z chia, ale jakos nie bardzo mi wyszedl.
-
Niestety ten strach jest latwy do wykorzystania politycznego i radykalizacji.
-
Ha ha, dobre
-
Sa roznice kulturowe, ale jesli chodzi o emocje, bledy poznawcze i schematy dzialania, to wszyscy jestesmy bardzo podobni i podobnie reagujemy. Te same schematy dzialania obserwuje sie w historii na roznych kontynentach i w roznych czasach, pomimo tego, ze mentalnosc byla kiedys inna. Czasy sie zmieniaja, a ludzie nie.
-
Zydzi byli bardzo rozni, bogaci i biedni, glupi i madrzy, religijni i niereligijni itd., tak samo jak sa rozni teraz. Uprzedzenia zwykle wrzucaja wszystkich do jednego worka. Gdyby jej odmowil Polak, to by pewnie nie pomyslala, ze wszyscy Polacy to chuje, tylko, ze jej znajomy to chuj. Ale jesli jest to obca nam grupa, ktorej czescia nie jestesmy, to mamy potrzebe oceniania ich razem i nadawania im jakichs cech, bo porzadkuje nam to swiat.
-
U nas tez przed wojna nastawiano nas przeciwko Zydom, byly akcje typu "badz patriota, nie kupuj u Zyda", dyskryminacja na uniwesrystetach, pogromy na Zydach zwlaszcza po zakonczeniu I wojny swiatowej itd. Taki byl wtedy klimat w Europie wszedzie.
-
To straszne co sie tam dzieje wiec pewnie dlatego Ci szkoda. Ten konflikt jest w tym momencie nierozwiazywalny, kazda strona chce zlikwidowac druga, bo boi sie, ze inaczej tamci calkiem zlikwiduja ich. A gdy przychodzi jakis bardziej umiarkowany polityk po jednej lub drugiej stronie i stara sie uzgodnic jakies porozumienie, to radykalowie z jego wlasnej strony sie go pozbywaja, czesto takze fizycznie.
-
Nie bali sie, ale byl problem. Antysemityzm byl zawsze silny w Europie. Poza tym oni chcieli juz miec wlasne panstwo, ktore by ich chronilo, nie dziwne zreszta. Przed wojna ruch syjonistyczny nie byl zbyt popularny, tylko niewielka czastka Zydow chciala mieszkac na Bliskim Wschodzie. Zydzi w Europie nie mieli poczucia przynaleznosci do jednego narodu, czuli sie Polakami, Niemcami, Rosjanami czy gdzie tam mieszkali. Po wojnie wszystko sie zmienilo, do tego wygasl mandat Wielkiej Brytanii w Palestynie.
-
Poczucie krzywdy jest bardzo czestym elementem roznych nieszczesc.
-
W ogole tego nie pamietamy, oprocz jakiejs tam zainteresowanej mniejszosci. Operujemy uproszczeniami, bo sa latwiejsze do zrozumienia, do tego mozna je wykorzystac politycznie. No i fajnie sie wierzy, ze to jakas grupa ludzi jest zdolna to okropienstw i glupoty, ale nie my, my jestesmy ci prawi i madrzy.
-
Tak, dokladnie tak jest, i to powinnismy glownie pamietac z historii.
-
Taki żart, bo Caryca pisała, że ogląda wywiad z Kotem i Rymanowskiego. My jeszcze nie zaczęliśmy pracować
-
Tutaj teraz kumkam. I kałachem (w awku).
-
Na bogato.
-
Witaj Panie Makaronie
-
Dzisiaj wypiłam smoothie na śniadanie i na kolację też. Na lunch zrobiłam sobie sałatkę z ziemniaków, ciecierzycy, jajka, pomidorów i kaparów. Jeszcze zjadłam 2 deserki dla dzieci w tubce. To chyba tyle, choć możliwe, że o czymś zapomniałam.
-
Rzeczywiście nietypowo.
-
Czy to ten wywiad z kotem i Rymanowskiego?
-
Tutaj jeszcze cos dla Libeda, ktory lubi podroze.
-
Cos dla Libeda, same jego ulubione sprawy.
-
Dzisiaj jeszcze nic, a wczoraj dużo zjadłam, z tego co pamiętam: smoothie, 2 banany, zupa z buraków, shawarma z grzybów, sałatka indyjska, chipsy, popcorn, sok pomarańczowy i sok pomidorowy ostry.
-
O, elegancko.
-
Śniadanie owsianka z bananem i z miodem (w pociągu więc inna niż robię w domu). Kawa i sok pomarańczowy. Obiad zupa grzybowa, a na drugie ryż z pieczonymi kalafiorem, ciecierzycą i jakimś sosem curry. Na kolację pizza bezglutenowa i sałatka - byłam u koleżanki, która ma celiakię.