-
Postów
3 077 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Żaba Monika
-
To jaka jest roznica pomiedzy victim blaming a "to nie inni powinni zmienic zachowanie"? I o czym w ogole piszemy? O patrzeniu, o masturbacji, o gwaltach? Tak, niektorzy zachowuja sie jak zwierzeta i pewnie sie nie zmienia. Ale kobiety nie beda sie ubieraly w sumie sama nie wiem w co, bo ktos sie nie potrafi zachowac. Czy to jest proba obrazenia? Bo nie bardzo lapie ten komentarz.
-
Ale w czym jest problem tak naprawde? Bo jesli ktos wstawia nagi tylek w necie albo na onlyfans to raczej watpie, zeby jej przeszkadzalo, ze ktos sie do tego masturbuje. Ludzie maja sprosne mysli, kazdy je ma. O ile zachowuja sie normalnie to nie widze problemu. Ha ha, tego nie slyszalam. Dobrze, ze nie melona
-
Wcale tak nie twierdze. Nie uwazam tylko, ze to moja odpowiedzialnosc jak sie zachowuje mezczyzna. Moze ja chce nosic miniowke, bo mi sie podoba? Mam tego nie robic, bo ktos sie nie potrafi zachowac? To moze niech on raczej popracuje nad swoim zachowaniem. A jesli ktos popatrzy z przyjemnoscia to niech patrzy, o ile sie oblesnie nie gapi albo nie czyni glupich komentarzy. To sa raczej zasady kultury, a nie jakies wymagania z kosmosu. No chyba podczas zycia ucza sie jakichs zasad zycia w spoleczenstwie.
-
Ale chodzilo o to, ze i tak nie masz 100% gwarancji, ze ktos sobie do niej nie zwali, brzydko mowiac. Poza tym mozesz uczyc corki przyzwoitego ubierania, ale w pewnym wieku bedzie sie chciala ubierac zgodnie z moda i tak, jak sie ubieraja rowiesniczki. Przeciez nie mowie o niemowlakach tylko o doroslych mezczyznach, ktorzy powinni juz wiedziec, jak sie zachowywac.
-
Jakie posluszenstwo? Ja sie nie gapie na ich krocze i tylek to oni tez sie nie musza gapic na moje. To raczej zasady kultury. No przepraszam, ale ja w sukience nie mam zamiaru sie kapac, albo nie zakladac legginsow na silownie, bo jakis biedny facet bedzie sie czul przez to dreczony. No bez przesady.