Skocz do zawartości
Nerwica.com

Catriona

Użytkownik
  • Postów

    984
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Catriona

  1. Może wygodne, ale czy dobre bym nie powiedziała. Średnio zainteresowany lekarz skoro tylko przedłuża recepty nawet nie pytając jak się pacjent czuje xD
  2. Co prawda aktualnie jej nie biorę, ale tak, nadal jestem takiego zdania i planuję do niej wrócić bo wenlafaksyna mnie wkurza. To jest lek idealny dla mnie i lek który mój lekarz mi daje zawsze od ręki bez marudzenia, bo też uważa, że to lek stworzony jakby pode mnie - działa, nie powodując żadnych uboków u mnie. Tak, ale nie od razu. Swoje trzeba odczekać, jak przy wszystkich SSRI.
  3. O nic co dotyczyło by kogoś ze zwykłych userów forum.
  4. Karuzeli spi****nia ciąg dalszy Ma ktoś poprcorn?
  5. Dopóki jest dana diagnoza przysługuje refundacja, o ile wcześniej np. nie skończy się okres refundacji danego leku i producent nie wniesie o przedłużenie lub lek przestanie być objęty refundacją. Inna opcja to zmiana wskazań refundacyjnych. Jeśli dana diagnoza wyleci z refundacji, to też nie dostaniesz jej już. Czyli w Twoim przypadku, dopóki trwa leczenie obecnego epizodu depresyjnego - masz refundację.
  6. Powiem z własnego doświadczenia z tym lekiem - ja od pierwszej tabletki nie odczuwałam żadnych działań ubocznych. Ani uczucia euforii, ani zawrotów głowy, ani bycia pijaną. Lek sobie po prostu działał w tle i tyle. Co osoba to może być inna reakcja, ale w pierwszych dniach dość sporo osób opisuje to co opisali tu też inni.
  7. Może nie stricte o myślach ale ogólnie z takiej tematyki, to książki Halszki Witkowskiej.
  8. Catriona

    Co teraz robisz?

    O dojrzałość emocjonalną na poziomie 3-latka zabieram się za sprzątanie
  9. Catriona

    Co teraz robisz?

    Patrzę i oczom nie wierzę, piaskownica ma się świetnie
  10. Męczący. Głównie psychicznie. Poza tym w sumie ok.
  11. Ależ oczywiście że ja pytam swoich pacjentów które leki na nich działają przy danych dolegliwościach to dla mnie jest naturalne. Jeśli widzę inne p/wskazania do zastosowania danego leku to go nie dam, ale jeśli brak innych p/wskazań, to wolę dać coś co delikwent ma sprawdzone, niż na siłę udawać mądrzejszą i ryzykować tym, że za godzinę mi wróci bo mój pomysł nie zadziała, a ja skoro dostał już jedno sama zablokuję pozostałe możliwości, bo na siłę próbowałam być madrzejsza. Nie tędy droga w leczeniu kogokolwiek.
  12. Jak jakiś lekarz nie chce słuchać sugestii pacjenta bo uważa że to podważa jego kompetencje to ma chyba duży problem z własnym ego Moja lekarka uwielbia sugestie, bo uważa, że ekspertem od swojego samopoczucia jest pacjent, ona bazuje tylko na tym co jej pacjent powie, reszty może się domyślać. Nie znaczy to, że od razu przepisze wszystko co zasugeruje pacjent, ale bardzo chętnie wysłucha i jest otwarta na pomysły pacjentów.
  13. Yyyy, nie wiem o które pytasz, ale dobrze
  14. Łaski nie robisz. Mają co robić i bez Twoich wizyt. Wpadł mi nieplanowany dzień wolny i w sumie poza wyjściem pobiegać nic nie zrobiłam, a jakaś zmęczona się czuje.
  15. Nikogo na siłę do leczenia nie zmusisz. Zresztą nawet gdybyś mógł, to bez motywacji i jakiejś wiary pacjenta w to, że leczenie może pomóc ten typ leczenia niewiele wskóra bo ani lekarz ani psychoterapeuta nic za człowieka nie zrobią. Widocznie jeszcze nie dojrzał do tego
  16. @zburzony 75mg, próbowałam wyższych i kilka dni na 150mg uruchomiało we mnie żądzę mordu wszystkich wokół za sam fakt, że oddychają. Na jeszcze wyższe nie ma sensu bo ja NA źle reagowałam.
  17. Ja jak zwykle czytam kilka książek równocześnie: Zielony Mars - cegiełka (ponad 1000 stron), którą czytam tylko w domu, bo do noszenia ze sobą się nie nadaje Praca głęboka - do czytania wieczorami przed snem na czytniku i Ciszej proszę....Siła introwersji w świecie, który nie może przestać gadać - ta w drodze do/z pracy a czasem i w pracy @Happyandsad jak Ci idzie czytanie Meekhanu? Do mnie dzisiaj przyszła nowiutka Dusza pokryta bliznami nawet z autografem autora będzie następna w kolejce jak skończę Zielonego Marsa
  18. Tak. Btw. tak sobie dzisiaj zrobiłam bilans po prawie 3 miesiącach na wenli i umówiłam się wcześniej do lekarki bo stwierdzam, że jej nie chce. Utwierdziłam się w przekonaniu, że to nie jest lek dla mnie. To już wolę starą dobrą sertralinę
  19. Moja lekarka za to upierała się przy jakichś pojedynczych lekach na oryginały. Kiedyś na pewno przy sertralinie, później jej to minęło i niezmiennie już chyba przy Xanaxie zawsze mówiła, że mam kupować oryginał, poza sytuacjami gdzie Xanax był nie dostępny, to wtedy miałam brać co było. I jak w przypadku alprazolamu widziałam niewielkie i nieznaczne różnice w działaniu pomiędzy oryginałem a generykami, tak w przypadku sertraliny różnic dla mnie nie było. A i przy wenlafaksynie mówi, że mam kupować Efectin, nie inne preparaty. Nie brałam innego także nie wypowiem się czy czuję jakąś różnice. Przy pozostałych lekach chyba było jej obojętne co kupuję bo nie przypominam sobie, żeby wspominała coś o nie zamienianiu.
×