Skocz do zawartości
Nerwica.com

Kiusiu

Użytkownik
  • Postów

    666
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kiusiu

  1. Kiusiu

    Wkurza mnie:

    https://lubimyczytac.pl/ksiazka/70944/seks-w-kulturach-swiata Polecam, ciekawa lektura. W znacznej mierze na podstawie tej książki Lwa-Starowicza powstał w 2002 rozległy artykuł w "Focusie" o kulturach seksualnych, ich cechach i różnicach między nimi. Bo ta sytuacja i te oczekiwania wynikają z kultury, wychowania i doświadczeń życiowych Polaków. Nie z biologii. Podobnie, to że polscy mężczyźni nie chodzą w spódnicach ani sukniach, wynika z kultury i wychowania, nie biologii. Nie mówię, że czynniki kulturowe należy ignorować, tylko że należy mieć na uwadze, że są to właśnie czynniki kulturowe - oraz że każdą kulturę można krytykować i kontestować. Wreszcie jakiś punkt wspólny. Może dojdziemy do porozumienia. 1. Nikt nie mówi, że nie ma o wiele ważniejszych problemów. To, że poważniejszym problemem są nowotwory, nie oznacza, że mamy nie leczyć zębów. A to, że poważniejszym problemem są morderstwa, nie oznacza, że mamy nie ścigać złodziei rowerów. 2. Kto mówi o pokazywaniu cycków gdzie popadnie? Coś sobie dodałeś, bo wspomniałem o plażach i basenach, na których chłopakom i mężczyznom nikt nie każe zakrywać torsów, choć dziewczynom i kobietom każą zakrywać piersi. Czytaj ze zrozumieniem i uwzględniaj kontekst. Czy nie chciałabyś, żeby je oglądał, czy ściślej: żeby ich oglądanie sprawiało, że by się nimi podniecał? Cóż, można by zrobić tak, żeby zaklejały je takimi nasutnikami jak w burleskowym tańcu w Moulin Rouge. W sensie że robiła to gołą dłonią, bez foliowej rękawiczki? Jeśli tak, to zgadzam się, że towar macany należy do macanta.
  2. Kiusiu

    Wkurza mnie:

    Ta statystyka nie jest czymś stałym i uniwersalnym historycznie i kulturowo - były i są kultury, w których za miejsca intymne kobiet uznano pępki i kazano im je zakrywać, tak samo jak nogi, ramiona i plecy w krajach muzułmańskich i kiedyś też chrześcijańskich. To kwestia w przeważającej mierze umowna i wynikła z czynników kulturowych. Także z wychowania i przekonań. Podobnie, to, które zachowania seksualne kto podejmuje, w niewielkim stopniu zależy od upodobań - bardzo duży wpływ mają normy kulturowe, wychowanie i przekonania.
  3. Kiusiu

    Wkurza mnie:

    Co to robi słowo "jebak", to ja nie wiem. Różnych ludzi podniecają różne rzeczy - niektórych podniecają stopy, innych uda i ramiona itd. A jednak stóp, ud i ramion nie nakazuje się kobietom zakrywać na plażach ani basenach. Choć kiedyś kobiety kąpały się w długich sukniach do kąpieli, a w krajach muzułmańskich nadal tak robią. Żeby nie podniecać mężczyzn odkrytymi rękami i nogami. Ogólnie, dużo zależy od kontekstu. A od kultury zależy więcej niż się wydaje. "Zakazany owoc smakuje najlepiej". Jak ktoś jest z czymś oswojony od dzieciństwa, to potem nie robi z tego sensacji. Chłopiec, np. fiński, który od najmłodszych lat chodzi z rodziną do sauny i widzi gołą matkę i siostrę, reaguje na odsłonięte kobiece ciało inaczej niż taki, który pierwszy raz widział gołą kobietę w pornosie czy pisemku erotycznym. Papuasi to w ogóle chodzili nago, dopóki misjonarze nie wpoili im, żeby się chociaż trochę zakrywali. Podświadomość odgrywa swoją rolę, podobnie jak kultura i doświadczenia. Wielu ludzi ma pozytywne skojarzenia z kobiecymi piersiami z powodu zachowanych w podświadomości wspomnień z niemowlęctwa i wczesnego dzieciństwa, gdy pili mleko matki ssąc jej piersi - więc piersi kojarzą im się z matczyną troską, opieką, bezpieczeństwem, czułością itd. Nie musi to od razu przekładać się na podniecenie - równie dobrze można się tymi piersiami zachwycać i doceniać ich piękno. Natomiast już inny wydźwięk mają kobiece pośladki, które wzbudzają atawistyczne żądze - pierwotni ludzie kopulowali w pozycji od tyłu, więc widzieli raczej pośladki niż piersi, i one kojarzyły się i kojarzą jednoznacznie seksualnie.
  4. Kiusiu

    Szalony indycznik

    Z tego co wiem, to nieraz dominy podczas sesji femdomu robią klientom tzw. feminizację, a wielu klientów domin to ludzie na co dzień kierujący innymi jako szefowie, prezesi, menedżerzy, oficerowie i inni pełniący role samców alfa, którzy w ramach zachowania równowagi i odstresowania się pozwalają wtedy, żeby dla odmiany ktoś nimi pokierował. Z jakiego powodu? A co, gdy kobieta po prostu lubi jechać na motorze razem z atrakcyjnym dla niej mężczyzną? Wtedy też uznajesz to za czerwoną flagę?
  5. Kiusiu

    Wkurza mnie:

    Tzn. jakich - takich, że tylko kobiety karmią dzieci piersią, bo tylko one mogą to robić? Czy o co chodzi? Przecież są kultury, w których kobiety chodzą topless, w różnych egzotycznych plemionach. A przed chrystianizacją i islamizacją wielkich obszarów było to o wiele powszechniejsze. Kobiece piersi zostały objęte tabu w ramach norm kulturowych. Na podobnej zasadzie część ludzi zrobiła tabu z miesiączki. To, że kobiece piersi różnią się fizycznie i rolowo od męskich (choć zdarzają się kobiety "płaskie jak deski") nie oznacza, że należy kazać kobietom je zakrywać, a mężczyznom pozwalać chodzić z odkrytymi - no bo z jakiej racji jedno ma wynikać z drugiego? I mężczyźni, i kobiety mają sutki. Dorastający chłopcy mają ginekomastię. Otyli mężczyźni również. A jednak z tego powodu nie każe im się chodzić w strojach pływackich takich jak kobiece. Męskie torsy mogą podniecać kobiety w równym stopniu jak kobiece piersi podniecają mężczyzn. I co? I nic. Ktoś kiedyś wymyślił, inni to milcząco zaakceptowali i tak zostało. Ja wolę wszystko podważać i kwestionować. Jestem obrazoburcą. To akurat jest temat rzeka. Można o tym podyskutować gdzie indziej. Był już chyba jakiś temat o kategorii wojskowej. W części religii tylko mężczyźni mogą być kapłanami. Choć kobiety bywały kapłankami w różnych religiach pierwotnych.
  6. Kiusiu

    Wkurza mnie:

    Do tego, co napisałem w tym temacie przedtem, dodam, że wkurza mnie betonoza. A także to, że na scenie politycznej socjopaci i narcyzi mają znacznie większą siłę przebicia niż idealiści, społecznicy i ludzie prostolinijni i szlachetni. I to, że tak często ludzie przeoczają i pomijają fakt, że prawie wszystko w społeczeństwie jest umowne i uwarunkowane kulturowo, bo kiedyś ktoś tak wymyślił, a nie dlatego, że coś jest uniwersalnie słuszne. Np. że zasada, wg której na basenach i plażach chłopcy i mężczyźni mogą mieć odsłonięte klatki piersiowe, ale kobiety i dziewczyny już nie, jest wytworem czysto umownym i kulturowym, zresztą świadczącym o braku równouprawnienia w tej kwestii.
  7. Kiusiu

    Szalony indycznik

    Nie mówię, że nie ma - jednak raczej dużo częściej są nimi z wyboru niż z przymusu, prawda? I jak często zdarza się, że kobieta traci cnotę z kimś, komu płaci za usługę seksualną? Na pewno nieporównywalnie rzadziej niż w drugą stronę. Jako weteran forów, portali i grup dyskusyjnych wiele razy natykałem się na posty desperatów będących niedobrowolnymi prawiczkami, gotowych "pójść na dziwki", byle stracić cnotę. Iluś z nich nawet potem "pochwaliło się" swoimi doświadczeniami z tym. Było to tyleż smutne, co odrażające. To, co oni pisali o kobietach i ich rzekomych wymaganiach, hipergamii itd. Nie wszyscy, ale wielu. Nie wszyscy chcą "iść na dziwki" - niektórym przeszkadza to, że nie mogą stworzyć relacji romantycznej i związku, w równym stopniu jak frustracja seksualna. Rozwiązanie doktora Albonisty "Dzwonię wtedy do dziewczynek" nie wszystkim odpowiada. ^^ Ale femcel nie oznacza kobiety żyjącej w niedobrowolnym celibacie, usilnie szukającej partnera do seksu i nie mogącej go znaleźć i obwiniającej mężczyzn za tę niemożność i zbyt wysokie wymagania, tylko kobietę, która wybiera bycie singielką. To całkiem co innego. "Femcelki" nieraz mają doświadczenia seksualne i partnerskie, tyle że nieraz trudne i bolesne. O ile chłopcy i mężczyźni skarżą się na brak zainteresowania ze strony płci przeciwnej, o tyle dziewczyny i kobiety skarżą się częściej na przekraczanie ich granic przez płeć przeciwną. Czyli jest to niejako odwrotny problem.
  8. Kiusiu

    Alkostygmantyzm

    Ogólnie to nigdy nie ciągnęło mnie do etanolu. Nigdy nie podobał mi się ten zapach - a gdy posmakowałem, to smak również nie. Poza tym jakoś w wakacje między trzecią a czwartą klasą podstawówki obejrzałem film "Hydrozagadka", w którym pada słynny tekst Asa "To alkohol - największa trucizna!", wkrótce potem, w czwartej klasie podstawówki, w książce od biologii przeczytałem nagłówek "Alkohol jest trucizną!" i potem objaśnienie tego - czyli potwierdzenie tego, o czym mówił As. Poza tym, nigdy nie miałem potrzeby bycia akceptowanym przez rówieśników z klasy i trzymałem się z dala od nich, więc w zasadzie uniknąłem bycia namawianym przez nich do chlania. No fakt, czynniki kulturowe odgrywają tu dużą rolę. Latynosi to potomkowie Hiszpanów i Portugalczyków, którzy przywieźli do Ameryki Środkowej i Południowej napoje wysokoprocentowe. Przed konkwistą, Indianie prawie wcale nie używali alkoholu, a jeżeli już, to najwyżej jakichś niskoprocentowych. Na pewno nie destylowanych.
  9. Kiusiu

    Alkostygmantyzm

    Afryka jest kontynentem, w którym jest najniższa konsumpcja etanolu - prawie zerowa. Podobnie wygląda to np. w Indonezji. Taki klimat i słońce - wyjście z domu na słońce po pijanemu oznacza niemal pewny udar. Nie myśl o różowym słoniu. O czym myślisz?
  10. Kiusiu

    Szalony indycznik

    Jeszcze odnośnie rodzicielstwa, @RefleXia: owszem, żaden mężczyzna nie zachodzi w ciążę, jest mu to oszczędzone, z tym nie ma się co kłócić. Z drugiej strony, mężczyźni nieraz wychowują cudze dzieci nawet o tym nie wiedząc (szacunkowo od 8 do 10% mężczyzn wychowuje cudze dzieci), a system jest skonstruowany tak, że mężczyźni muszą utrzymywać i wychowywać dzieci niezależnie czy są ich, czy cudze. Tylko matka wie, kto jest ojcem dziecka. Natomiast kobieta może być pewna, że to ona jest matką - chyba że ktoś podmieni dziecko w szpitalu, gdy ona akurat znajduje się pod narkozą (moja mama rodziła mnie będąc pod narkozą - cesarskie cięcie przy porodzie wcześniaka - ale akurat jestem do niej podobny z twarzy, więc tu raczej nie ma wątpliwości). A ile poznałaś incelek? Ile kobiet może powiedzieć z ręką na sercu, że nikt nigdy nie próbował ich poderwać, nikt nigdy nie zainteresował się nimi, nie składał im propozycji, i że to one same próbowały aktywnie poderwać mnóstwo mężczyzn, i za każdym razem zostały spławione, i że są dziewicami, choć już dawno chciałyby przestać nimi być, i rozważają skorzystanie z płatnych usług żigola, żeby stracić cnotę?
  11. Kiusiu

    Nerwica a seks

    Kluczowa jest samoakceptacja. Terapia poznawczo-behawioralna pewnie może tu pomóc. Co to jest ERP?
  12. Kiusiu

    Dzisiaj czuje się...

    Tzn. jakie? I czy nie dałoby się wziąć jakiegoś zamiennika niedającego takich skutków ubocznych? Co to są wenle?
  13. Kiusiu

    Alkostygmantyzm

    Jak już napisałem w innym temacie, jedną z wkurzających rzeczy jest to, że etanol jest akceptowalny społecznie i wszechobecny. Z tym wiąże się m.in. to, że picie etanolu bywa traktowane domyślnie, a niepicie bywa postrzegane jako coś dziwnego. Butelki napojów alkoholowych jako prezenty czy nagrody nadal są często spotykane, i jest to jeden z absurdów tego świata. O wiele lepsze byłyby np. butelki oliwy z oliwek jako prezenty czy nagrody - szkoda, że tak mało osób wpada na taki pomysł. Albo na paczkę matchy jako prezent czy nagroda. Nie piję, bo nie lubię. Nie lubię smaku etanolu. Nie lubię stanu upojenia. Nie lubię zatruwać swojego organizmu toksyczną substancją. Poza tym pijaństwo jest czymś, co mnie odrzuca, odstręcza i budzi mój niesmak i obrzydzenie. Nie prowadzę praktycznie żadnego życia towarzyskiego, więc raczej nikt mnie nie namawia.
  14. Najbardziej pozytywnie nastraja mnie taka pogoda, gdy jednocześnie pada deszcz i świeci słońce. Tzw. słoneczny deszcz. Gdy światło słoneczne przebija się przez krople deszczu. I powstaje tęcza. To jest piękne. Natomiast "lampa" wiążąca się z suszą potrafi być męcząca i uciążliwa, podobnie jak szare albo białe niebo całkowicie zasnute chmurami. Najbardziej nie lubię mgły oraz niskiej chmury typu stratus, czyli w postaci jednolitej białej lub szarawej warstwy, całkowicie przesłaniającej niebo i słońce. Choć słoneczna i upalna pogoda nie byłaby tak uciążliwa, gdyby nie wkurzające czynniki ludzkie w postaci betonozy, kretyńskiego upartego koszenia trawników i łąk, usuwania jesiennych liści z trawników itd. Słoneczna i upalna pogoda jest całkiem spoko, gdy jestem nad wodą i nie muszę być w mieście. Upał i miasto to najgorsze połączenie. Co do mrozów, to jak dla mnie najgorzej, gdy wiążą się z wyżami i elektryzowaniem się wszystkiego wokół. A najgorszy jest tzw. zgniły wyż. Jak jest mróz, to wolę, gdy przy tym pada dużo śniegu, a później wychodzi słońce.
  15. Kiusiu

    Dzisiaj czuje się...

    Mniej źle niż wczoraj, ale nadal nie dobrze.
  16. Kiusiu

    Szalony indycznik

    Skoro o tym mowa, to nawet bez otwierania tych linków nasuwa mi się gorsze traktowanie mężczyzn przez sądy chociażby. Zarówno w sprawach cywilnych, gdy sąd orzekający rozwód najczęściej przekazuje opiekę nad dziećmi matce, choćby i ta matka potem związała się z przemocowym patusem, który będzie te dzieci katował (jak Kamilka, którego zabrano ojcu), jak i w sprawach karnych, gdzie mężczyźni otrzymują wyższe kary za te same przestępstwa. Kiedyś myślałem, że indyki tylko gulgoczą, a tu się okazuje, że one umieją też zaginać czasoprzestrzeń - kto by pomyślał. Kobiety żyją dłużej, m.in. dzięki dwóm chromosomom X. Również dzięki temu, lżej przechodzą część chorób, jak wspomnianą już grypę. Oczywiście pomijając te urodzone z zespołem Turnera, czyli rzadką wadą genetyczną - brakiem jednego chromosomu X. W każdym razie, mężczyzna ma tylko jeden chromosom X, zaś zadaniem chromosomu Y jest tylko wytworzenie i utrzymanie męskich genitaliów. Z tym się nie kłócę. Wiele kobiet też nie chodzi do ginekologa. Nie mają takiego obowiązku. Też miałem dwie operacje. Przepukliny pachwinowej. Przepuklina jest częstsza u mężczyzn.
  17. Kiusiu

    Wkurza mnie:

    Naprawdę wiele rzeczy jest wkurzających. Np. strzelanie petardami i fajerwerkami przez piromanów, których nie obchodzi zagrożenie dla ptaków i innych zwierząt, jakie to ze sobą niesie. Wkurzający są zachłanni patodeweloperzy, których obchodzą tylko własne zyski uzyskiwane kosztem przyrody i miejsc do rekreacji. Wkurzający są ci, którzy postanowili zlecać budowy dróg ekspresowych bez dbania o środowisko naturalne. Wkurzający są wszyscy ludzie, którzy twierdzą, że inne gatunki są gorsze i mniej ważne niż ludzie. Wkurzający są ci, którzy wymyślili i zlecają dmuchanie jesiennych liści z trawników, a już zwłaszcza w sobotę o siódmej rano. Wkurzający są ci, którzy wymyślili, żeby chodniki i ulice posypywać solą zamiast ziemią okrzemkową. Wkurzające jest sądzenie po pozorach i ocenianie książki po okładce. Wkurzający są ci, których nie stać na refleksję, którzy są pozbawieni refleksyjności i krytycyzmu. Wkurzający są komórkowi didżeje w komunikacji miejskiej i innych miejscach publicznych. Wkurzający są ci, którzy przy innych pociągają nosem zamiast wydmuchać nos. Wkurzający są ci, którzy gwiżdżą na palcach będąc zbyt blisko osób postronnych. Wkurzające jest to, że etanol i papierochy są akceptowalne społecznie i legalne, a wiele rzeczy mniej szkodliwych jest zakazanych i napiętnowanych, choć nie powinny takimi być. Wkurzający są ci, którzy obwiniają ofiary. Wkurzający są propagatorzy diety carnivore, a także diety ketogenicznej, szkalujący węglowodany. Wkurzający są wyrachowani influencerzy i hejterzy, którzy dla lajków i zasięgów publikują w internecie ultraradykalne, kłamliwe i obrzydliwe wpisy. Wkurzające są media społecznościowe i ich idiotyczne i absurdalne algorytmy. Wkurzające są nadęte snoby, które wymyśliły określony sposób wymowy i standardy językowe. Wkurzający są jutubowi przemądrzalcy i zarozumialcy, którym wydaje się, że edukują ludzi i im pomagają, a tak naprawdę to szkodzą, bo ich widzowie czują się poddawani presji i zadaniowości i są dodatkowo stresowani. Wkurzający są ci, którzy przed wejściem do publicznego basenu nie biorą dokładnego prysznica. Wkurzający są ci, dla których sauna jest smażalnią gaci czy stroju kąpielowego. Wkurzający są rasiści. Wkurzający są fanatycy religijni. Wkurzający są ci, którzy powielają propagandę konkwistadorów. Wkurzający są ci, którzy twierdzą, że islam ma rację co do kobiet. Wkurzający są redpillowcy i inni alt-rightowcy. Ogólnie, podsumowując: ludzie to strasznie wkurzający gatunek. A czy jesienią i zimą codziennie bierzesz witaminę D? Ludzie z naszej szerokości geograficznej zawsze mają wtedy jej niedobory, jeśli jej nie biorą.
  18. Kiusiu

    nietypowe pytanie

    Jeśli chodzi o ghosting, to jak najbardziej jest to irytujące i frustrujące.
  19. Kiusiu

    Dzisiaj czuje się...

    Pozazdrościć tym, których na to stać. Kurkumę i ja dodaję, łącząc ją z pieprzem i oliwą. Choć jej smak samej w sobie jest dla mnie odstręczający. Ja bym tak nie mógł - jestem zmarzlak i ciepłolubny. Poza tym lubię siedzieć w koszulce z krótkim rękawkiem i krótkich spodenkach. W zimnie bym nie mógł. Racja. Racja. Ogólnie, najlepiej by było, gdyby jak największy odsetek ludzi był wegetarianami, a przynajmniej peskatarianami. Biorąc pod uwagę realia w przemysłowej hodowli zwierząt, tym bardziej wkurzający są propagatorzy diety carnivore, czyli złożonej wyłącznie z produktów odzwierzęcych - i przy tym powtarzający bzdury na temat owoców i innych roślinnych produktów. Oni potrafią np. twierdzić, że wszystko, co pochodzenia roślinnego, jest trujące i szkodliwe, bo zawiera cukry albo jakieś antyodżywcze substancje - a przy tym całkowicie przemilczać wpływ tłuszczy nasyconych i cholesterolu LDL na chorobę wieńcową, miażdżycę, zawały, raka wątroby, żołądka i innych nowotworów itd. No ale to już osobny temat, który można by wydzielić, gdyby ktoś chciał kontynuować.
  20. Kiusiu

    Szalony indycznik

    To tak jak ja. Chuck Norris regularnie oddaje krew do Czerwonego Krzyża. Tyle że nigdy nie jest to jego krew. Tak mi się przypomniało. Trzeba było zastosować wtedy taką asekurację jak w tym żarcie: "Dentysta schyla się właśnie nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie, gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta nieufnie: - Czy mi się to tylko wydaje, czy też trzyma pan rękę na moich jądrach? Pacjent spokojnym głosem: - To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie ból zadawali ... Prawda, panie doktorze...?" A co z kobietami, które nigdy nie rodziły? Poza tym: co z kobietami urodzonymi jako wcześniaczki? Ja jestem wcześniakiem, i mam bardzo niski próg bólu. Całkiem możliwe, że to wynika właśnie z tego. Nie dziwię się. Nie mają. Bardzo wielu mężczyzn musi iść przez życie bez żadnego pozytywnego zainteresowania ze strony innych, bardzo trudno jest im nawiązać wartościową relację, zwłaszcza z osobą płci przeciwnej - muszą się przy tym sporo namęczyć. Chłopcy i mężczyźni prawie nigdy nie słyszą komplementów ani miłych słów, chyba że mają naprawdę czułe matki kochające ich nad życie. Za to dziewczyny/kobiety nie muszą nic robić, żeby mieć chłopaka, bo oni sami do nich podchodzą. Czy znasz jakąkolwiek kobietę, która nigdy w życiu nie usłyszała komplementu, nie była przez nikogo podrywana, a sama próbowała aktywnie podrywać trzydziestu mężczyzn i za każdym razem została spławiona? Czy w ogóle potrafisz sobie wyobrazić kobiety żyjące w niedobrowolnym celibacie? Bo mężczyzn żyjących w niedobrowolnym celibacie jest cała masa. Często są w spektrum autyzmu, choć nie tylko. Ja u dentysty korzystam ze znieczulenia. Nawet jeśli trzyma pięć godzin, dłużej niż ustawa przewiduje. Po co się katować. Pobieranie krwi to jedna z najokropniejszych rzeczy związanych z medycyną. Nigdy na to nie patrzę, i wolę tego unikać. Nie cierpię igieł i bólu. Nie - zwierzątka jak zwierzątka. Myszy to w ogóle wyglądają bardzo sympatycznie, tak jak chomiki. Czyli akurat mnie nie doceniasz, bo o mojej sile fizycznej trudno mówić (sama skóra i kości ze mnie), i w życiu nie wymieniałem koła, nie byłem na kursie nauki jazdy. Nieironicznie, mężczyźni ciężej przechodzą grypę i inne choroby zakaźne. Poczytaj o tym. Estrogen może spowalniać wirusa. Czy Grouchy czasem nie zmienił nicku?
  21. Kiusiu

    Jezus...

    Innymi słowy działa to tak:
  22. Kiusiu

    Dzisiaj czuje się...

    Dbam o aktywność fizyczną, tyle że w piątek najpewniej mnie po prostu przewiało - był mróz i przy tym silny wiatr. Takie połączenie potrafi zaszkodzić. Mleka nie piję z powodu nietolerancji laktozy. Imbiru praktycznie też nie stosuję.
  23. Kiusiu

    Jezus...

    No właśnie mnie też nie - odniosłem się tylko do argumentu ludzi podających izolację sprawcy od społeczeństwa jako główny motyw wymierzenia kary więzienia. Po prostu wziąłem na warsztat stwierdzenie, z którym polemizuję, i do niego się odniosłem, mówiąc, do czego może prowadzić tok rozumowania, z którym się nie zgadzam. Uznałem, że to wystarczająco jasno sformułowane. Patrz wyżej. OK. Z tym się nie kłócę. Nie wiem, czy byli godni naśladowania - zapewne część z nich tak, część nie. Jak to różnie bywa z ludźmi z dowolnej grupy. Rozumiem, że ci, którzy byli rzeczywiście obłudnikami lub przedkładali prawo nad dobro ludzi, zasługiwali na ostrą krytykę lub wręcz potępienie. A ci, którzy byli bardziej ludzcy, nie zasługują na tak surową ocenę jak chrześcijanie zapamiętali z ewangelii. Po prostu stwierdziłem, że faryzeusze najpewniej nie byli tak jednoznacznym stronnictwem, jak zwykło się ich postrzegać przez pryzmat słów Jezusa o nich. Akurat wypędzenie kupców ze świątyni, zwłaszcza jeśli ten ich handelek odwracał uwagę ludzi od modlitwy i był zbyt głośny, było czymś, co mogę zrozumieć i nawet poprzeć. Trochę inaczej sprawa wygląda, jeśli kupcy trzymali się dziedzińca i starali się nie przeszkadzać ludziom w środku. Nie wiemy, jak to wyglądało na miejscu - nikt z nas tam nie był, nie ma dokładnej relacji z miejsca zdarzenia.
  24. Kiusiu

    Dzisiaj czuje się...

    @little angel Dzięki. Aczkolwiek nie jadam rosołu (dieta bezmięsna) - zresztą w tym wypadku zlekceważyłem pierwsze sygnały ostrzegawcze w postaci drapania w gardle i pojawiającego się, na początku niezbyt dotkliwego, bólu zatok. Zareagowałem dopiero gdy już czułem, że gorączka zaczyna mnie rozkładać, dopiero wtedy zmierzyłem sobie temperaturę i sięgnąłem po aspirynę i inne lekarstwa. Wcześniej łudziłem się, że samo jedzenie czosnku i rzeczy bogatych w witaminę C i suplementowanie cynku i witaminy D (jak robię to i bez objawów infekcji) wystarczy, by samemu wyzdrowieć. Nie wystarczyło. Przez co zacząłem być na siebie trochę zły. Ogólnie, gorączka i niewyspanie sprawiają, że jestem bardziej drażliwy niż zwykle.
  25. Kiusiu

    Dzisiaj czuje się...

    Źle - nadal przeziębienie i zapalenie zatok, ponad 39 stopni gorączki, mimo wzięcia aspiryny i cynku i jedzenia witaminy C. W dodatku nie udaje mi się wyspać. Szumy uszne spotęgowane przez podwyższone ciśnienie.
×