Kiusiu
Użytkownik-
Postów
666 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Kiusiu
-
Kromkę razowego chleba z żółtym serem, skropioną olejem lnianym (bez masła), kilka orzechów włoskich, garść szpinaku, trzy marchewki i cztery jabłka. Póki co.
-
Ty jeszcze żyjesz przy tym? To oznacza skrajne wygłoszenie stanowiące poważne zagrożenie dla zdrowia i życia. Anoreksja jak nic. Nastolatki, które są tak wychudzone i wygłodzone, trafiają do szpitali z powodu zagrożenia życia.
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
Kiusiu odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Najpierw sam piszesz, że jesteś nieatrakcyjny, a potem, że kobiety się za tobą nie oglądają - cóż, trudno, żeby było inaczej, wszak jedno wynika z drugiego. Choć nawet większe znaczenie może tu mieć mowa ciała. Ona znaczy więcej niż się wydaje, zwłaszcza dla kobiet, które są spostrzegawcze. Jednak największe znaczenie ma to, że jesteś niedojrzały emocjonalnie, samolubny, egocentryczny i negatywnie nastawiony i użalasz się nad sobą. A do tego jesteś zawistny i nienawistny. To odrzuca kobiety bardziej niż wygląd. Nad tym wszystkim, nad emocjami i tym, co nazywasz "charakterem", można pracować. Tylko trzeba chcieć. Jak rzeczywiście masz poważne myśli samobójcze, to jedź do Choroszczy i nie truj dupy ludziom tutaj. A co oznacza "wyjątkowo moralna osoba"? Jak należy to rozumieć? "Siusiak" to sympatyczne, pieszczotliwe i trochę żartobliwe określenie. Nie mam problemu z tym słowem. -
Głęboka woda Polski wschodniej a może Polski w ogóle
Kiusiu odpowiedział(a) na Przemek_Leniak temat w Kroki do wolności
Ta książka prezentuje poglądy sprzeczne z powszechnie uznawanym konsensusem medycznym dotyczącym związku między cholesterolem a chorobami układu sercowo-naczyniowego. Mimo że jej autor, Ravnskov, jest doktorem nauk medycznych, to jego tezy są uznawane przez główne towarzystwa kardiologiczne i medyczne za kontrowersyjne i niepotwierdzone. Badania kliniczne i metaanalizy potwierdzają związek między wysokim poziomem cholesterolu LDL a zwiększonym ryzykiem zawału, udaru i miażdżycy. Książka Ravnskova jest popularna wśród czytelników poszukujących alternatywnych podejść do zdrowia i promowana w kręgach medycyny alternatywnej, np. przez Jerzego Ziębę. Co powinno zapalić czerwoną lampkę u ludzi, którzy orientują się co do szarlatanerii takich osobników. No chyba że uważasz Jerzego Ziębę za uczciwego i rzetelnego. Polecam nie traktować tej książki jako uniwersalnej prawdy naukowej, tylko jako perspektywę jej autora. O ile wiem, Ravnskov, który stał się obiektem krytyki ze strony innych naukowców, sam niejako stworzył nowe mity na temat cholesterolu. Oparł swoje główne argumenty na źle zaprojektowanych badaniach, m.in. braku grup kontrolnych. Pominął złożoność związków biologicznych i błędnie zinterpretował wyniki badań, oczekując liniowych zależności - co wytknął mu np. Olov Wiklund w komentarzu do książki Ravnskova. W komentarzu do tez Ravnskova opublikowanym w recenzowanym czasopiśmie naukowym "British Journal of Nutrition" Jan Pedersen wraz z innymi napisał, że Ravnskov ignoruje wysokiej jakości badania wykazujące związek między spożyciem cholesterolu a poziomem lipidów we krwi i związek przyczynowo-skutkowy cholesterolu z miażdżycą. Autorzy komentarza wykazali, że argumenty Ravnskova są często błędne. Ogólnie, towarzystwa medyczne, kardiologiczne i dietetyczne są zgodne, że najzdrowszą dietą jest śródziemnomorska, oparta na niskiej zawartości tłuszczów i cholesterolu. Do zdrowych zaliczają się też dieta DASH, okinawska i adwentystów dnia siódmego. A jeśli ktoś twierdzi, że dieta wysokotłuszczowa jest dietą dobrą na całe życie, to niech wskaże społeczności, które od pokoleń żyją na takiej właśnie diecie i są bardziej długowieczni niż inni i mają niższe ryzyko chorób serca. Tradycyjni Eskimosi, którzy żyli i żyją na diecie wysokotłuszczowej, opartej na mięsie, mieli i mają zawały, udary i miażdżycę częściej niż ludzie na dietach niskotłuszczowych i o niskiej zawartości produktów odzwierzęcych. Już sto lat temu badacze zwracali na to uwagę - co przeczy popularnemu wśród wysokotłuszczowców przekonanie, jakoby zdrowie Eskimosów zepsuło dopiero zetknięcie się z tzw. dietą zachodnią. Pytanie, skąd się u niej ta pasja wzięła. -
Głęboka woda Polski wschodniej a może Polski w ogóle
Kiusiu odpowiedział(a) na Przemek_Leniak temat w Kroki do wolności
A co z wadami? Jak choćby niedobór błonnika i nadmiar cholesterolu? Niedobór błonnika zwiększa ryzyko raka jelita grubego i innych raków układu pokarmowego. Ludzie będący na diecie śródziemnomorskiej lub podobnych do niej dietach: adwentystów dnia siódmego, DASH i okinawskiej, są najbardziej długowieczni na świecie. A nie ludzie na diecie ketogenicznej. Propagatorzy diety ketogenicznej, a także carnivore, lubią twierdzić, że wysoki cholesterol stwarza mniejsze ryzyko niż wysokie trójglicerydy, jeśli chodzi o ryzyko miażdżycy, zawału, udaru, choroby wieńcowej itd. Jednak to nieprawda - podwyższone trójglicerydy stwarzają umiarkowane ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, a podwyższony cholesterol LDL stwarza to najważniejszy czynnik ryzyka rozwoju miażdżycy, zawału i udaru. Większe niż podwyższone trójglicerydy, które z kolei potęgują szkodliwe działanie LDL. Te informacje można łatwo znaleźć, mimo że różni internetowi keto-guru oraz carnivore-guru lubią szerzyć dezinformację w tej kwestii. Właśnie te wady, to ryzyko, jest powodem, z którego dieta keto nie jest przez dietetyków ani kardiologów zalecana jako dieta do długoterminowego stosowania. Tzn. gdzie o tym czytasz? Bo ludzie pierwotni jak najbardziej jedli owoce i nasiona - ogólnie, nie byli na ketozie. Ja nie jadam batoników, choć jestem tylko na nierestrykcyjnej diecie śródziemnomorskiej i po prostu zdecydowałem, że nie będę jadać słodyczy, a już na pewno nie takich jak batoniki czy wafelki, które zresztą bardziej niezdrowe są przez zawartość w nich tłuszczów trans, a nie zawartość cukru. I większość kalorii w batoniku pochodzi z tłuszczu, nie cukru. Czarna czekolada i sporadycznie lody czekoladowe to jedyne, na co sobie pozwalam ze słodyczy. Mogłeś równie dobrze zdecydować się nie jeść słodyczy i nie podejmować tak skrajnych ani radykalnych środków jak przejście na ketozę. Oczywiście, sam decydujesz. Piszę o tym tylko w celu pokazania nieco innej perspektywy. W ogóle, tak z ciekawości: skąd pomysł akurat na keto zamiast na dietę śródziemnomorską, DASH czy okinawską? W utrzymaniu dobrej flory jelitowej bardzo pomaga wysoka zawartość błonnika - a o tym nie sposób mówić odnośnie keto. -
Tak. Szturmy jak szturmy, ale jak to wygląda na ćwiczeniach? W ogóle to nie wiem, czy podczas ZSW do 2009 poborowi czasem nie używali wyłącznie ślepych nabojów - wszak pozwolenia na broń to oni nie mieli. I czy gdyby mieli przywrócić pobór, to na jakich zasadach w tej kwestii. To nie była ironia, tylko na poważnie.
-
Głęboka woda Polski wschodniej a może Polski w ogóle
Kiusiu odpowiedział(a) na Przemek_Leniak temat w Kroki do wolności
Moja dieta akurat składa się głównie z węglowodanów, a jednak nie mam problemów z podjadaniem ani napadami głodu. Cukier na czczo miałem 91, gdy ostatnio sprawdzałem. Pewnie dlatego, że nie jadam "czystych" węglowodanów, tylko łączę je z tłuszczem, a nieraz również z białkiem. I dbam o regularne nawodnienie. Ogólnie, jem posiłki złożone z wszystkiego po trochu. Na diecie ketogenicznej bym nie wytrzymał - musiałbym zrezygnować niemal z wszystkiego, co lubię, i zmuszać się do jedzenia rzeczy, których nie lubię. Ogólnie, keto to zupełnie nie dla mnie. Nie wspominając już o tym, że naprawdę wkurzający potrafią być różni keto-sekciarze, którzy za swój życiowy cel wybrali sobie szkalowanie i demonizowanie węglowodanów, i z których wypowiedzi można wywnioskować, że bilans kaloryczny nie ma znaczenia, że ludzie tyją wyłącznie od węglowodanów, albo że węglowodany mają znacznie więcej kalorii niż tłuszcze (mimo że jest odwrotnie) i że ogóle to kilogram smalcu ma tyle samo albo mniej kalorii co kilogram buraków. Dieta śródziemnomorska jest łatwa w prowadzeniu i utrzymaniu, nie jest restrykcyjna, a jej naruszanie nie powoduje jakichś wyraźnych przeszkód. Jest też dobra jako dieta na całe życie. Czyli całkiem inaczej niż ketogeniczna, która została opracowana jako dieta lecznicza, którą należy stosować przez określony czas, np. kilka miesięcy, a nie przez całe życie ani lata. Chleb, banany, jabłka, pomarańcze, mandarynki, arbuzy, mango, marchew, makaron, kasza gryczana, soczewica, hummus, czarna czekolada - trudno mi sobie wyobrazić bez tego życie. A na diecie ketogenicznej nie mógłbym tego jeść. Bym się katował. -
Głęboka woda Polski wschodniej a może Polski w ogóle
Kiusiu odpowiedział(a) na Przemek_Leniak temat w Kroki do wolności
Dobre pytanie - wszak tłuszcz jest potrzebny, w tym niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT), jak Omega-3 i Omega-6. Szkodliwe są natomiast tłuszcze nasycone i tłuszcze trans. Najlepsze źródła tłuszczu to oliwa z oliwek, olej lniany, olej z wiesiołka i orzechy, m.in. włoskie, laskowe, brazylijskie i nerkowce. Zdrowe są też niektóre ryby. -
Autyzm wiąże się m.in. z nadwrażliwością na bodźce i gwałtownymi, niekontrolowanymi reakcjami emocjonalnymi na nadmiar stresu czy bodźców, przypominającymi ataki szału (meltdowny), a czasem czymś wręcz przeciwnym, czyli czasowym wyłączeniem się i odcięciem (shutdowny) - zatem zasadne jest stwierdzenie, że ludzie w spektrum nie byliby dobrymi kandydatami na żołnierzy. A już na pewno służących w jednostkach liniowych. Wprawdzie gdy miałem 18 lat i byłem na wojskowej komisji lekarskiej i miałem przydzielaną kategorię, to jeszcze nie miałem historii leczenia się psychiatrycznie, a tylko pobyt na obserwacji w szpitalu psychiatrycznym i wpisaną w kartę pobytu diagnozę, zresztą błędną - ale później taka historia się pojawiła. Co do psychopatów, to patrząc na wielu oficerów, w wojsku nieraz zawodowo służą psychopaci. ^^ Gdybym miał robiony profil psychologiczny, to bardzo możliwe, że wyszłoby, że jestem neuroatypowy, ASD. O ile byłoby to przeprowadzone rzetelnie, a nie poprzez hooyovy kwestionariusz MMPI-2, który mnie wyszedł niediagnostyczny. To nie wiedziałem - ciekawe, czy jak ktoś ma 165 cm wzrostu i waży ok. 50 kg, to też może być komandosem, jak zdecydowaną większość masy mięśniowej ma w dolnej połowie ciała, zaś w górnej prawie wcale.
-
Ogólnie, jasne jest, że kapitalizm, by służył ludziom, musi być obwarowany ściśle określonymi zasadami. I że kapitalizm bez wartości wyradza się w system mafijno-feudalny, w którym mogą powstawać indywidualne fortuny, ale o rozwoju ani równym dostępie do dóbr nie ma mowy - za to rośnie rozwarstwienie społeczne, a Januszexy i Janusze biznesu mają się świetnie. W odróżnieniu od panów Areczków. Taki sam pogląd głosił potem np. John Stuart Mill. Inny klasyk liberalizmu. Skąd to stwierdzenie? Skąd to stwierdzenie?
-
Nie tylko. W historii były różne modele gospodarcze, nie tylko kapitalistyczny i centralnie planowany. Najpierw była gospodarka naturalna, później wymiana handlowa, jednak jeszcze nie w kapitalistycznym rozumieniu (bo bez masowej produkcji, pracy najemnej ani przemysłu), później feudalizm, później gospodarka już nie feudalna, jednak nadal oparta o rolnictwo i manufaktury, a na końcu kapitalizm. Później w dyktaturach partii komunistycznych wprowadzono gospodarkę centralnie planowaną. Jednak w sferze postulatów to nadal nie jedyna alternatywa - np. anarchoprymitywizm postuluje zniesienie rynku, technologii i przemysłu na rzecz egalitarnych społeczeństw zbieracko-łowieckich. I odrzucenie globalizacji oraz instytucji państwa.
-
Założyciel tematu widać łyknął jakiegoś fejka. Zresztą, nawet gdyby wróciła obowiązkowa służba wojskowa, to i tak nie byłaby tym samym co hipotetyczna przymusowa służba, bo przymusowa to co innego niż obowiązkowa. Obowiązek oznacza coś, czego niedopełnienie oznacza karę, a przymus to coś, czemu nie można się nie poddać. Przymusowa służba oznacza, że wszystkich biorą w kamasze bez względu na okoliczności. A nie że nieodbycie służby wojskowej oznacza karę więzienia lub inną karę. Mam kategorię A. Bo na komisji nikt mnie nie pytał o kwestie psychiczne, psychiatryczne ani psychologiczne. Zresztą nie znałem wtedy treści karty swojego pobytu w szpitalu psychiatrycznym, bo ta karta była adresowana do moich rodziców, jako że miałem wtedy 14 lat. xDDDDD Zgoda. Aczkolwiek zrozumiała dla mnie jest też powszechna mobilizacja w przypadku zbrojnej inwazji na kraj. Choć nie powinna ona oznaczać, że dają naładowany karabin byle komu, bo skąd można wiedzieć, w kogo będzie celował, gdy go otrzyma. Chyba bardziej politycy niż kutasy w mundurach o tym decydują. Choć nie przeczę, że są żołnierze-gnoje. Nawet w filmie "Full Metal Jacket" zostało to przedstawione. BTW, "Nie ma pan kutasa, nie ma pan grzy-ba, nie ma pan kutasa, nie ma pan jak pchać" - takie coś mi się przypomniało. A kto powiedział, że służbie wojskowej czy mobilizacji miałaby podlegać tylko młodzież? Można mobilizować nawet 40-letnich i starszych żołnierzy w razie potrzeby. W ogóle to całkiem sensownym rozwiązaniem byłaby obowiązkowa służba wojskowa dla zwolenników obowiązkowej służby wojskowej - bez względu na wiek, płeć i stan zdrowia. Decydującym czynnikiem powinna być odpowiedź w ankiecie "Czy popierasz przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej?". Jeśli ktoś odpowie twierdząco, powinni go brać w kamasze, a jeśli odpowie przecząco, to nie powinien służyć. Jean-Baptiste Jourdan, marszałek Francji, w 1793. Wtedy zarządził on pierwsze levee en masse, czyli powszechny pobór. Ale w ramach skoszarowania i ZSW, jak mężczyźni do 2009, czy na zasadach, że chodzi się na szkolenia z wolnej stopy? To wstąp do wojska i służ w jednostkach liniowych. Skoro jesteś za. Tak jak napisałem wyżej. Niech wszyscy zwolennicy obowiązkowej służby wojskowej służą w armii. Niech dają dobry przykład. Właśnie. Niech w każdej armii świata, w tym polskiej, każdy żołnierz będzie mógł nosić długie włosy, jeśli chce, jak w norweskiej armii - zresztą, to samo z policjantami. Co za debil wymyślił strzyżenie wszystkich świeżo powołanych żołnierzy? Tej informacji już mi się nie udało znaleźć - tylko taką, że wprowadzono to w okolicach pierwszej wojny światowej. Autora pomysłu nie znalazłem. Walczą niech ci, którzy chcą i mają wolę walki i się nadają, także psychicznie - a nie ci, którzy mogą zaraz po dostaniu karabinu zastrzelić swojego dowódcę i zdezerterować z bronią w ręku. To tak jak ja. Zgadzam się. Choć IMHO znacznie większa część budżetu - powiedzmy, dwukrotnie większa - powinna iść na ochronę zdrowia niż na obronność. Biorąc pod uwagę, że Polska jest w NATO. Skoro o tym mowa: jak uważasz - czy osoby z depresją powinny odbywać służbę wojskową? I idąc jeszcze dalej tym tropem: czy uważasz, że osoby w spektrum autyzmu powinny odbywać służbę wojskową? I czy uważasz, że brak jakiegokolwiek sprawdzania psychologicznych predyspozycji i cech potencjalnych poborowych, tak jak teraz, jest słuszny, czy należy to bardzo radykalnie i gruntownie zmienić? Ja na komisji wojskowej nie miałem robionych żadnych testów psychologicznych. A gdy później, kiedyś, w ramach szukania pracy, po znalezieniu przeze mnie ogłoszenia, że szukają jakiegoś kwalifikowanego pracownika ochrony, z bronią, to zgłosiłem się na badania dot. kwalifikacji do pracy z bronią, to tam miałem robione testy psychologiczne - i z tych testów wynikło, że nie nadaję się do posługiwania się bronią. "Oblałem" ten test psychologiczny. Czyli z tego wynika, że z jednej strony mogę służyć w wojsku, a z drugiej - nie mogę strzelać. Fajnie. Żołnierz niemogący strzelać jest tak bardzo potrzebny w wojsku, co nie? Nom, cycate są fajne. Czy wiesz, że ekwipunek żołnierza potrafi ważyć 30 kg? To oznacza, że gdybym służył w wojsku, musiałbym dźwigać ekwipunek ważący niemal 2/3 tego co ja. 60% mojej wagi. Chciałabyś dźwigać ekwipunek ważący 60% co sama ważysz? Gdy chodziłem do szóstej klasy podstawówki, w niektórych dniach przez taki a nie inny plan lekcji dźwigałem tornister ważący 9 kg, a sam ważyłem 27 kg - czyli tornister ważył 1/3 tego co ja - i już taka waga tornistra była dla mnie zbyt obciążająca. Zawsze byłem najniższym chłopakiem w klasie. W ogóle to ciekaw jestem, co by było, gdybym na komisji wojskowej sam z siebie, niepytany, powiedział: "Jeśli mnie wezmą do wojska, to zaraz po wejściu do budynku jednostki pierwsze co zrobię, to rzucę się na pierwszego lepszego oficera, huknę jego głową o ścianę, odgryzę mu nos, rozoram mu paznokciami mordę i wrzasnę do wszystkich, że obleję ich benzyną i podpalę i będę patrzeć na ich śmierć i rozkoszować się widokiem ich agonii, i że wojskowi są podludźmi i do gazu z nimi". Czy po takim tekście uznaliby, że jestem waleczny i postanowią zapisać, żeby w razie czego wziąć mnie do komandosów, czy zamiast kategorii A, którą mi dali, daliby mi kategorię D.
-
Słowo klucz: lubrykant. Wtedy się da. Jasne jest, że bez tego ani rusz. Podobnie zresztą jak np. anal. BTW, niepotrzebnie cytowałaś cały post - wystarczyło zaznaczyć jedno zdanie myszką i je zacytować. Ja tak robię - i polecam każdemu. Zacytowany przeze mnie poprzednio @deader w jeszcze innym temacie poświęconym homoseksualizmowi - o, tym temacie - napisał m.in.: "Najpierw uznamy że adopcja dziecka przez gejów jest OK - pewien punkt zostanie przekroczony - i zaraz znajdą się tacy którzy będą go chcieli przesunąć w jeszcze inne miejsce. W USA funkcjonuje NAMBLA - organizacja zrzeszająca pedofili i przekonująca że to nic złego. Na razie jeszcze społeczeństwo mówi kategorycznie "nie" temu trendowi, ale na im więcej odchyleń od "tradycji" zezwolimy, tym bardziej ludzie zaczną myśleć że faktycznie "wszystko wolno"." Czyli gdy podał swój przytoczony przeze mnie wyżej argument równi pochyłej, ten o potencjalnych zmianach społecznych mogących nastąpić wskutek zaakceptowania homoseksualizmu przez społeczeństwo, miała na myśli właśnie m.in. to - czyli potencjalną akceptację pedofilskich praktyk. Tyle że patrząc z obecnej perspektywy, ten argument jest nietrafiony. Dlatego że NAMBLA, podobnie jak inne pedofilskie organizacje - takie jak holenderskie stowarzyszenie Vereniging Martijn założone w 1982, brytyjskie Paedophile Information Exchange (PIE) założone w 1975, i podobne - były aktywne i do pewnego stopnia wpływowe przede wszystkim od lat 70. do wczesnych lat 90., a później zostały zmarginalizowane. I nic nie wskazuje na to, by miały z tego marginesu wyjść - pewnie za sprawą społecznego postrzegani pedofilii, które jest jednoznacznie bardzo negatywne. Choć faktem jest, że współzałożycielem PIE był Ian Dunn będący działaczem Gay Liberation Front, czyli gejowskiej organizacji, i że jednym z czołowych działaczy NAMBLA był Allen Ginsberg będący znanym gejowskim poetą z Beat Generation (autorem "Skowytu"), oraz że NAMBLA praktycznie od założenia w 1978 do 1994 była, podobnie jak Vereniging Martijn, częścią ILGA, czyli Międzynarodowego Stowarzyszenia Gejów i Lesbijek, a te pedofilskie organizacje zostały wykluczone z ILGA dopiero po groźbach senatora Jessego Helmsa (zresztą skądinąd będącego bardzo nieciekawą postacią, sprzeciwiającą się prawom obywatelskim, ochronie środowiska itd.) o obcięciu wszelkiego finansowania dla stowarzyszenia tolerującego pedofilów w swoich szeregach. Czyli gdy, mówiąc kolokwialnie, dupy zaczęły im się palić. W 1977 sześćdziesięciu dziewięciu francuskich lewicowych intelektualistów podpisało petycję przeciwko wiekowi zgody, postulując faktyczną legalizację praktyk pedofilskich. Twierdząc, że możliwe jest konsensualne, czyli za zgodą, współżycie dorosłego z dzieckiem, niebędące gwałtem ani przemocą seksualną, i że w takim konsensualnym współżyciu jest wszystko w porządku. W podobnym tonie wypowiadała się od początku lat 80. niemiecka Partia Zielonych, również postulując zniesienie wieku zgody - za co w 2013 władze tej partii oficjalnie przeprosiły i stanowczo odcięły się od tych dawnych postulatów. Z kolei Helmut Kentler, niemiecki seksuolog, psycholog i edukator seksualny, homoseksualista głoszący postulat emancypacji gejów, w ramach eksperymentu od początku lat 70. do początku lat 90. przekazywał trudne dzieci pod opiekę pedofilom, a w swoich pracach wybielał pedofilię. Ogólnie, nowa lewica oraz ruch gejowski mają w swojej dość krótkiej historii czarną kartę, czarny rozdział, w postaci związków z jawnymi pedofilami normalizującymi pedofilię i domagającymi się aprobaty dla ich praktyk. Na pewno pojawienie się takich postulatów, inicjatyw i organizacji, było najciemniejszą kartą rewolucji seksualnej rozpoczętej w latach 60. XX w. Tyle że obecni organizatorzy marszy równości i innych inicjatyw równościowych nie mają praktycznie nic wspólnego z dawnym zarządem ILGA, który do 1994 tolerował pedofilów w swoich szeregach. To, że ileś lat temu ileś czołowych postaci ruchu LGBT zachowywało się skandalicznie i aprobowało czy wręcz głosiło skandaliczne postulaty, nijak nie oznacza, że postulaty legalizacji praktyk pedofilskich są nierozerwalnie związane z postulatami równouprawnienia par homo - ani odwrotnie.
-
@Nesia: W dziale "Socjologia", oczywiście. Łatwo znaleźć również przez wyszukiwanie na całym forum.
-
Gdy w poniedziałek wypowiedziałem się w temacie pt. "Lobby homoseksualne", miałem nadzieję, że uda mi się ponownie rozkręcić dyskusję w tym temacie - niestety, nie udało mi się, póki co. Szkoda.
-
piure Cypr, cedr czy cydr?
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
Kiusiu odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Sto razy większe znaczenie ma charakter, nastawienie, poczucie humoru, odpowiedzialność, dojrzałość emocjonalna itd. A co do przyrodzenia, to i tak grubość jest ważniejsza od długości. Twoimi głównymi problemami są: niedojrzałość emocjonalna, zawiść, kompleksy, zablokowanie na argumenty i zafiksowanie na błędnych oraz mało znaczących kwestiach. Kobieta nie chce zakompleksionego, zawistnego nienawistnika jako partnera. Niezależnie od wielkości przyrodzenia. To znaczy: owszem, jeśli szukasz nimfomanki zmieniającej partnerów jak rękawiczki i szukającej przygody na jedną noc, to pewnie to miałoby znaczenie - ale jeśli nie, to raczej nie ma. Zwalanie na geny to częsty błąd. Kluczowe jest to, co wprowadzamy do swojego organizmu, a czego nie. Niedobór witamin: A, C, D i E oraz cynku, żelaza, magnezu i niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (w tym Omega-3) ma bardzo duży wpływ na przyśpieszone tempo starzenia się skóry i na wygląd cery. Ma na to wpływ także jedzenie przetworzonych i smażonych rzeczy - za sprawą zaawansowanych produktów glikacji. Jak ktoś chce długo wyglądać młodo i zdrowo, to powinien unikać wędlin oraz chipsów, frytek, burgerów i smażenia oraz cukru i słodzonych napojów. A za to jeść dużo świeżych warzyw, pełnoziarnistych zbóż, owoców i znaleźć stałe miejsce w diecie dla roślin strączkowych, orzechów, oliwy z oliwek, oleju lnianego, oleju z wiesiołka, czarnej czekolady itd. Ogólnie, to, co wprowadzamy i czego nie wprowadzamy do organizmu, ma zasadniczy wpływ na cerę i to, czy wyglądamy staro, czy młodo. Twój dziadek i ojciec nie wiem, czym się odżywiali, ale zgaduję, że nie stosowali diety podobnej do np. mojej. Nawet jeśli geny mają jakieś tam znaczenie, to nie jest ono decydujące, tylko raczej dokładają kolejną cegiełkę do reszty. No ale to już w sumie osobny temat. "Maruda, maruda, tak każdy na mnie woła", jak śpiewały Fasolki. A do mnie to już nie? -
Myślę, że osobami z tego forum, z którymi najlepiej bym się dogadał na żywo, są @Żaba Monika @Dalila_ @bittersweet @Lord Cappuccino @kahir i @kupmitrumne
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
Kiusiu odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Po co w ogóle mierzysz sobie siusiaka? W jakim celu? Co innego mały wariat, a co innego mały należący do wariata. Zadałem sobie to samo pytanie, gdy czytałem jego posty. Zrozumiałeś cokolwiek z tego, co napisałem na temat okazji do poznania kobiety? Bo wygląda na to, że nie. Wypisujesz bzdury mimo wszystkich sprostowań, które tu otrzymałeś. A czy w ogóle dbasz o siebie? Bo jeśli np. palisz, pijesz, niezdrowo się odżywiasz, to nic dziwnego, że wyglądasz starzej niż jesteś. Etanol, dym papierosowy i cukier to czynniki niszczące kolagen w skórze i powodujące powstawanie zmarszczek. Takich czynników jest więcej. A ci, którzy nie piją, nie palą i zdrowo się odżywiają, wyglądają młodziej i zdrowiej. Część moich rówieśników wygląda na mających o kilkanaście lat więcej ode mnie, właśnie przez palenie, chlanie itd. Na kondycję włosów też ma wpływ to, co wprowadzamy do swojego organizmu. Dym papierosowy, niedobór witaminy D i cynku powoduje wypadanie włosów i ich osłabienie. Jeśli nie jesteś dla siebie dobry, to nic dziwnego, że wyglądasz źle. -
Ksiądz, spowiedź, czcij i umieraj, winy!
Kiusiu odpowiedział(a) na poszkodowany temat w Schizofrenia
Pisane około 70 lat po śmierci Jezusa, czyli więcej niż dwa pokolenia później. Przez ten czas wydarzyło się naprawdę wiele. Wszak 70 lat to dużo. On był bardzo mocno przekonany, że Jezus to mesjasz i istota boska, a on sam był biskupem, więc nic dziwnego.- 9 odpowiedzi
-
- nerwica
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ksiądz, spowiedź, czcij i umieraj, winy!
Kiusiu odpowiedział(a) na poszkodowany temat w Schizofrenia
W czasach Jezusa nie istniał Kościół, zaś greckie słowo ecclesia, które pada w ewangeliach, oznacza dosłownie zgromadzenie - dopiero później, post factum, zostało odczytane jako "Kościół". W czasach Jezusa oraz św. Piotra i Pawła urząd biskupa nie był znany. Nie wiadomo, czy św. Piotr był w Rzymie. I nie ma podstaw, by twierdzić, że Jezus chciał utworzenia diecezji rzymskiej i kurii rzymskiej z jej prymatem nad całym Kościołem. Prymat diecezji rzymskiej został ustanowiony w V wieku, a i tak jeszcze później do reformy gregoriańskiej z XI w. biskup Rzymu był "pierwszym wśród równych" biskupów i nie mógł np. przenosić biskupów z miejsca na miejsce. To Paweł stwierdził, że Jezus umiłował wspólnotę (nazwaną "Kościołem") jak oblubienicę - samemu Jezusowi nawet ewangelie nie wkładają w usta takich słów. Za to niechrześcijanie twierdzą inaczej.- 9 odpowiedzi
-
- nerwica
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Mayday, Tommorowland, Love Parade - to festiwale szeroko pojętej elektronicznej muzyki tanecznej, na której obok techno jest też wspomniane trance, a także house, schranz i inne.
-
Nic dziwnego, biorąc pod uwagę brzmienie techno. Ot, brzmienie kojarzące się z brzęczeniem maszyn fabrycznych, z dźwiękami przemysłowymi - nie jest to coś, co mogłoby zainteresować masowych odbiorców. Toteż techno nie zyskało dużej popularności ani sukcesu komercyjnego.