-
Postów
4 257 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Verinia
-
tak, zgadzam się Lucy właśnie jestem świeżo po czarnej kawie. dzisiaj dwie mam za sobą. czuję się odpręzona, a nie pobudzona. Jest spokój, choć na chwilę, a może dwie? polecam ciągle tę taurynę w połączeniu z kawą. Nie robi wam rozdrażnienia pokawiennej, jeśli ktoś chce dodatkowej relaksacji, a nie lękowego pobudzenia, bądź niezdrowego przychodu sił. Polecam chociaż poczytać. Właściwie to powinnam zamówię kolejne opakowanie. Bo już mało zostało. Kawa i tauryna
-
LURAZYDON (Latuda, Lurasidone Teva, Lurobran, POLUR)
Verinia odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Leki przeciwpsychotyczne
u mnie się wlaśnie nie sprawdził, ale miałam zupelnie inne leki. Na razie już wolę nic nie mieszać, tylko ewentualnie zapytać lekarza, co należy zrobić na teraz. -
też jestem trochę taką "punkówą". przecz z władzą! wypier...lać.
-
zobacze... dzisiaj w porządku. Musiałąm podnieść sama dawkę flupentiksolu, żeby się ratować, żeby flupentiksol zadzialałm przeciwmaniakalnie. Było już na krawędzi. I o dziwo pomoglo. Zadzwonię zapytać, czy mogę brać większą dawke i zobaczymy, co powie. Może się zwolni miesce, albo przyjdę na koniec. :P: klozapolu nigdy nie bralam, ale znam jedną koleżankę ze szpitalu. Miała schizofrenię, albo manię psychotyczną. Nie wiem w sumie. Była raczej cicha, ale dobrze się zgrałam z nią. Mówiła nawet o swoich urojeniach itp. bardzo fajna osoba przyszła raz specjalnie do mojej pracy by mi dać prezent urodzinowy Klozapol pewnie jej pomógł, ale już stracilysmy kontakt. Pewnie się zamknęła w chacie, tak podejrzewam.
-
ja dwie kawy, mi wystarczy zdecydowanie. Nie mogę jej dużo pić, a wczoraj za dużo wypiłam i nie jadłam do 21 wieczorem. To też mi rozchwiało mózg. Dziś już normalnie zjadłam kapuśniak, który zrobił mój tato. spałam dobrze, ale doopiero nad ranem teraz czuję się w porządku, trochę smutna, ale nie jakoś bardzo. Może wyczerpana psychicznie to lepsze słowo. śpiewam ok? jak bede sama w domu to Ci zasþiewam lepiej wlacisciwie te głosówki sa fajne super mi się z Tobą gadało i pisało jesteś cud osoba ale przyznaj ze mój głos jest dziwaczny xDDDD bo Twój śliczny@! pasuje do Twojej osobowości
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
Verinia odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
wiesz, nie mam nic do Ciebie. To co czujesz, może być oczywiscie powodem doświadczonej w przeszłości traumy. NIe czytałam całego wątku, więc nie wiem nic o Twoim dzieciństwie. Szkoda, że nie odpisujesz mi na to, co do Ciebie piszę. Robię to po to by Cię obudzić. To że nie będziesz prawiczkiem nie zmieni niczego. Nadal twoja samoocena będzie leżeć i krzyczeć o pomoc: "Ano fajnie było, ale jej się pewnie nie podobało, bo nic o tym nie powiedziała" "Tak się stresowałem, co ona o mnie myśli, że mam małego?" Miałam faceta sporo starszego od siebie. MIał ponad 30 lat. a ja byłam nastolatką... No i on był prawiczkiem. Ja wybuchłam śmiechem, ale sytuacyjnie, bo za szybko... no wiecie. nie będę rozeijać tematu. Ale nie śmiałam się z niego, nawet nie pomyslalam o nim negatywnie. To było sytuacyjnie. NO ale on się z pewnością mógł stresować. Ja byłam młoda, poza tym jak pewnie wiecie, jestem zbytnio impulsywna i emocje i u mnie górują. No dobra. Czas nad sobą popracować. Daję Ci przykład i radę --> spójrz głebiej. bo problem naprawdę nie leży w prawictwie tylko na zaniżonym poczuciu wlasnej wartości. O to trzeba walczyć. Każdy znas z pewnością nie raz był zraniony. Skąd te blizny? Szanujmy się. Ale życie to nie bajka i mamy wady. Ale też mamy zalety. NIe będę już pisać o tym, że jestes prawiczkiem, bo nie będę pisać miliony rzeczy na ten temat, bo już palce mnie bolą od pisania może skorzystasz z mojego wysiłku w tym komentarzu, może olejesz, a może ktoś inny skorzysta. peace -
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
Verinia odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
no ja tu niestety żadnej refleksji nie widzę.. -
-
Jeśli (oby nie) dojdzie na nas najazd, to wiecie co? Ja stąd wyjadę, wraz moją rodziną. Za granicę. Gdzie? Się okaże. Życie mamy jedno i to ono jest najcenniejsz. Tak, przepadnie kasa i wygodne życie. Przy okazji można doświadczyć innej mentalności i kultury. Nie cierpię nacjonalizmu. Jakoś mnie nie ruszałoby, gdybym wyjechała. DLA mojej rodziny i dla mnie najważniejsze powinno być po prostu życie. A nie jakieś psychopatyczne gry polityków i dyktatorów. To jest chore państwo, chory świat. Nie powinniście walczyć za kraj, który wam nic nie dał. Jestem na nie!!! Chiny wygrają. (dla tych co wiedzą, o czym mówię )
-
przepiękne!!! kocham
-
hej! U mnie kac moralaniak morderca, choć nie ruszyłam żadnego alkoholu> Wypiłam za dużo kawy, o wiele za dużo. I zjadłam dopiero około 20 pierwszy posilek, co dodatkowo mogło mi namieszać w głowie. Muszę o tym poczytać. Idę zjeść kapuśniak A Ty jak tam?
-
spróbuję chociaż a jak nie, to się coś wymyśli, a ona prywatnie nie przyjmuje w moim mieście... zostaje jeszcze lekarz z przeszłości, albo taki jeden, kilka raz bylam u niego, przyjmuje normalnie codziennie. Nawet ok,a le stara się nie zmieniać leków, tylko korygować.
-
keeps us alive
-
dziękuję! Że też znowu musieliście wytrzymać ten mój szajs słów. dziś chyba słońca nie ma, ale przynajmniej jest cicho i spokojnie tobie udanego dnia! thanks dziękuję Ci, za wczorajszą rozmowę. Bardzo mi pomogłaś. Pasowaloby się gdzieś wybrać jutro. Tylko, czy mnie przyjme... ewentualnie chociaż zadzwonię.
-
Mnie też wkurzają urojenia, a zwłaszcza własne.
-
Gdybym byłam facetem, to bym się wściekała, gdyby mieli mnie siłą wysłać na front. To smutne, że na tak wiele rzeczy nie mamy wpływu.
-
LURAZYDON (Latuda, Lurasidone Teva, Lurobran, POLUR)
Verinia odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Leki przeciwpsychotyczne
czasem myślę o powrocie do tego leku... -
Hahaha Fajne. Nadaje się na film
-
Dziękuję za wyrozumiałość.
-
witam ponownie Dziękuję za odbanowanie. Jestem po bardzo ciężkiej nocy. Już z rana czułam wielką siłę. Śpiewałam, prowadziłam "monolog" z bratem, który trwał 50 minut. Byłam na urodzinach. Gadałam jak najęta. Po wypiciu już sporej dawki kawy, poszłam do innego pokoju. Weszłam na discorda. A przed discordem, jeszcze w domu pisałam z tym multimilionerem. Ja, jako osoba obrzydliwie NAIWNA łykam wszystko jak leci. Co mi ktoś powie, biorę to bez filtra. Łatwo mnie zamniupuloeać. Dlatego nie podałam mu swojego numeru, ani żadnego z namiarów. Jestem serio walnięta, że mogłam wczoraj tego nie zauważyć. I chciałam tak jak on coś porobić na forum. Zrobiłam się agresywna, ale za to w świetnym humorze. Wiedziałam co robię, byłam świadoma. Jedna to trochę skomplikowane. Jednocześnie chciałam obrazić, a z drugiej tylko się wyżyć. Emocje ze mnie wyszły, pękły i wybuchły. Zaczęłam się z każdym na forum i w kilku innych miejscach. Tzn tam juz tam nie obrażałam, ale prowadziłam monolog głównie. Chaotyczne słowa, myślałam, że bawię się cudownie. To taki sztuczny stan manii. Niestety im dluzej zostałam na tamtej "platformie", tym gorzej zaczęłam się czuć. I wtedy zaczęły się lęki. Ci ludzi zaczęli pisać, miałam wrażenie, że o mnie. Takim ukrytym przekazem, że chcą mi coś zrobić. Uznałam że czas stamtąd wyjść i nie wracać. Usunęłam tę aplikacje i wylogowałam się. około 3/4 rano zadzwoniłam na telefon zaufania ludzi dorosłych w kryzysie psychicznym. Pan powiedział, że widzi, że mam świadomość tego, co się dzieje, że nazywam urojenia po kolei, że odczuwam zagrożenie i nie mogę spać. Uznał to za nasilony mieszaniec. Nooo pod koniec dnia byłam w takim dole, a zasnąć i tak nie dało rady. Zasnęłam koło 4/5. NIestety przedc w chwilą ktoś do mnie zadzwonił i obudził. Nie wiem, czy uda mi się jeszcze zasnąć, choć na godzinę/dwie. Mam zamiar skonaktować się jutro z psychiatrą prowadzącym mnie. Teraz czuję się wyciszona, ale nie czuję się dobrze. Jak na kacu, coś takiego... No a teraz chciałabym Was wszystkich przeprosić, łącznie z Indorem. NIe musicie mi wybaczać. Robię to tez dla siebie. NIe powinnam tu zamieszczać swoich zdjęć. To niebezpieczne, przynajmniej w moim przypadku. Zrobiłam sobie na discordzie fejsbuka, którego już nie mam. Może jakieś przyzwyczajenie... nie zachowywałam się w porządku wobec was wczoraj nie miałam nad tym kontroli, pisałąm szybciej, niż moja głowa nadążała okropny brak kontroli, choć w owej chwili czułam, że to fajne teraz czuję, że to nie było mądre i szkodliwe. Dobrze, że dostałam bana. Przynajmniej się dalej nie rozkręcałam. Ja nie jestem na nikogo zła, nie mam żalu. Wiem, że ciężko nie zrozumieć, ja sama nic z tego nie ogarniam. PS. zrezygnowałam z tatuażu, to jednak jest nieprzemyślane, nie w tym w stanie.
-
Dziewczyna się zabiła. Biedna... Młoda Pomoglabym jej bardziej niż ci... Profesjonaliści
-
Dumna mama. Dumny tato. Dumny blok. Dumna siri Patointeligencja
-
Trolling to styl życia.
-
No i nadal mnie nie znasz. Mogę być nawet socjopata. A ty możesz nic o mnie nie wiedzieć. Na szczęście nie jesteś hakerem Ludzie na świecie są podli. I jak będę chciała to się odwdzięczę