Skocz do zawartości
Nerwica.com

Verinia

Użytkownik
  • Postów

    4 257
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Verinia

  1. jeśli chodzi o sprawy łóżkowe i chemię, było namiętnie. Ale nieco się różniliśmy pod innymi względami. Było nieco toxic, ale zawsze nas do siebie ciągnęło. Specyficzna więź. No na pewno na pamięć, ja go kochałam. Tak jak umiałam, to kochałąm. Na swój własny popieprzony sposób. Ale czasem jeszcze wymienimy kilka zdań w miesiącu. NO cóż. Bywa i tak. Życie płynie dalej, ale są ciekawe wspomnienia fetysze ciekawe mieliśmy, ja go nauczyłąm trochę bardziej ekstremalnej energii... nie lubię się całować zbytnio, nie wiem czemu. jakoś to tak zatyka mi nos xDDD haha dziwne nie?
  2. Verinia

    Lobby homoseksualne

    Miałam wielu znajomych homoseksualnych, bądź biseksualnych. Byłam w dwóch związkach z kobietami. Jednak bardzo krtótko, ale to z mojej winy, bo nie wyleczyłam się do końca z dosyć toxic związku. No ale mniejsza. Jestem bi. Po części sapioseksualna. Lubię ludzi jako całość. Nie patrzę, czy ten człowiek jest piękny, bogaty, czy sławny. Lubię ludzi za ich aurę, to "coś", magnetyzm, wiedzę, spojrzenie na świat, ogólne flow, inteligencję itd. Zwracam dużą uwagę na charakter, choć wiadomo, że nie każdego poznam tak do końca. Ludzie bywają samotni, nawet będąc w związku. Zawsze byłam osobą tolerancyjną, jeśli chodzi o orientację, czy tam bycie trans. Znam osoby po oprecjach, queer, osoby z innymi zaimkami, orientacjami, ekscentrycznym wyglądem, poglądami przeróżnymi. Wszyscy ci ludzie byhli bardzo ciekawi. Intrygują mnie ludzie, i gdy już się zauroczę, to pamiętam te osoby, mimo że wiem, że już ich raczej mogę nie spotkać.. Jestem raczej ambiwertykiem, mogę się dostosować do człowieka. Nazywałam się mizantropem, bo widzę ile zła jest na świecie. Ile gniewu, zawiści, pogoni szczurów i tego wszystkie, tego brudu w ludziach... Ale kocham ludzkość, która świeci jak słońce. Wyczuwam mocno atmosferę.. więc mniej więcej wiem z kim mogę porozmawiać, z kim chciałabym. Albo po prostu zachwycam się zwykłym spojrzeniem. Autentyczność, to cecha którą uwielbiam i indywidualizm. Jakąs taką wolność od norm społecznych. Przenikliwość. Może piszę nie na temat, ale żyjemy w państwie mocno nietolerancyjnym, choć wiele się już zmieniło, choć tych anty inne orientacje, jest sporo. No cóż... Ja mam rodzinę mocno konserwatywną. Ja i część młdoszej grupy rodziny jesteśmy trochę innych poglądów od większości prawej częsci. za bardzo już się nie udzielam w tym temacie. Chociaż kiedyś się smialam, jak po powrocie ze znajomym gejem uslyszalam, ze to choroba i dowody są w piśmie świętym. wysmialam ją, ale nie potrafila się bronić. tacy ludzie przeważnie nie umieją rozmawiać. Przerywają, kłócą się nie mając żadnych logicznych argumentów. Nie interesują się tym. Coś podsłyszą, ksiądz coś tam powie, pooglądają jakieś shity w necie i mają ubaw i wielce wielką zabawę w poniżaniu takich ludzi, czy to obgadywaniem czy jawną nienawiścią... jestem totalnym odmieńcem w rodzinie jeśli chodzi o poglądy religijne i te dotyczące orientacji, tak jak już mówiłam. Mam też inne podejście do życia itp. zawsze byłam czarną owcą, ale w sumie mi to wisi. NIe czuję chęci wdawania się z nimi w dalsze dyskusje. Bo powiedzą w środku na mnie - ona jest szalona. okropne to jest, ale taka jest rzeczywistość. ludzie nie rozumieją, nie starają się i się boją. lęk wyzwala nienawiść
  3. Nigdy nie ukrywałąm, choć jedną zostawiłąm dla siebie, bo to było moje i nieco popieprzone, chociaż raz chyba wspomniałam, ale to tylko takie do oglądania i fapania. Ogólnie mieliśmy podobne, i zarażaliśmy się niektórymi. A Ty?
  4. ja wczoraj zapytałam jakiegoś gościa, co palił e fajkę, gdzie jest jakiś sklep z e fajkami, bo nie wiem, jaką "baterię" kupić. A on, że tutaj jest sklep, i że trzeba akumulator kupić. I ogólnie wczoraj każdego z kim miałam przyjemność porozmawiać zarażałam pozytywną energią. Jak mam flow, to potrafię czerpać przyjemność z obcowania z ludźmi.
  5. tak, brałam. Ale jeszcze jakieś inne leki. U mnie abilify się nie sprawdza, sertralina nie pomogła na deprechę.
  6. a fluanxol jak tam? jaką dawkę bierzesz? Ja zwiększyłam od dwóch dni do 2,5mg.
  7. Tak!!! Dokładnie to samo robiłam. Moje myśli koncentrowały się mniej więcej, jak mnie odbierają inni ludzie... Pewnie przez to się wzięło, że miałam fobię szkolną, potem społeczną, nerwicę, depresję i tak szłoooo.... i potem te chady, b bordery, deralizacja, psychozy... wszystko na raz. ale natręctwa mam od wieków. Jakoś sposobem też to załatwiałam. Też pchały się inne głupoty, ale kręciło się to mniej więcej jednego tematu. Raz dostałam groźbę przez neta i przez dwa lata kurna... bałam się o swoje życie itd.... no cięzko było.
  8. Planujesz jeszcze jakiś lek? Bardziej potrzebujesz pobudzenia? Jak tak, to bupropion może...
  9. tak, w takiej pracy nabywasz tych umiejętności. Wszystko rozwija się z czasem.
  10. kurde, to słabo. Ale ogarniesz szybko i z głowy. Ja na szczęście mniej więcej ogarnęłam, ale i tak się obijam, więc wykorzystuje ten czas na jakieś kreatywne/luźne rzeczy. Najgorsza nawałnica była jesienią/grudzień.
  11. Verinia

    Co teraz robisz?

    piję trzecią kawę, posprzątałam kuchnię, pokój, podlałam kwiatki i takie tam, pogaduszki. Była chwilę Kotka Gośka. B rat się z nią bawił, coś tam zjadła, poszlajała się po domu i poszła na śnieg. Dzisiaj była pełna werwy. Teraz słucham lany, czasem schodzę do salonu, odpalili kominek.
  12. tyrałam się tą myślą, na siłę, żyłam i funkcjonowałam z nią. Różnie bywało, ale ogólnie poprawiało się i udało mi się zrobić "alter ego" tej myśli na moją korzyść. Czasem się pojawia, ja ją wykorzystuję pozytgywnie i mija, choć nie zawsze od razu. Ogólnie myślę, że się udało i chyba właśnie to zadziałało. A natręty miałam bardzo długo, wieeele lat.
  13. tak robiłam w szpitalu, doradził mi to młody psycholog i... naprawdę pomogło. Stworzyłam sobie później z tej myśli cos pozytywnego. Jakoś ją przekształciłam.
  14. Verinia

    czego aktualnie słuchasz?

    na ten moemnt nie słucham muzyki, bo puściłam sobie Red Lipstick Monster. Ma fajny vibe Oglądałam o dramie amerykańskich influ z team beauty, a teraz o upadku Kylie. o muzyce pomyślę później jak zacznę coś robić.
  15. super, że się przełamujesz życzę sukcesów w tej sferze bo wiem coś o tym, choć już nie mam fobii, to czasem mój krytyk wewnętrzny jeszcze się odzywa. Powodzonka! To naprawdę już duży krok.
  16. Verinia

    Dzisiaj czuje się...

    Dzięki, zaz zrozumienie. No bo Ty już pewnie trochę wiesz ile tych zmian było. No ciągle coś. A teraz jest w miarę spoko, więc zostaje na tym, co mi służy. A lekarka zresztą i tak powiedziała, że jak nic teraz się nie polepszy to dalej będzie proponować szpital. Przerobilysmy już prawie wszystko. Coś mówiła kilka razy o elektrowstrząsach, ale boje się ich. Takze zostaję na tym co jest. Myślę, że z czasem wszystko się poukłada. Oby tylko się nie pogorszyło. Obecny stan jest i tak okay
  17. Verinia

    Co teraz robisz?

    Tej Pani można słuchać non stop . Lana rulezzz Lana team 🩷🩷🩷 Teraz oglądam serial Chloe, na Prime. Mega polecam. Zostały tylko 2 odcinki. Całość ma 7 odcinków. Mocny serial. Dramat. Bardzo zachęcam do obejrzenia.
×