-
Postów
271 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez conditioner
- Poprzednia
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- Dalej
-
Strona 9 z 10
-
Dokładnie tak, z tym że nie przeszkadza mi to że te rzeczy są pozytywne, raczej że są infantylne. Dużo ciekawiej już się rozmawia z foliarzami niż takimi przeciętnymi ludźmi Obiektywnie się zgadza, ale też nikt im nie zabrania próbować zwrócić na siebie uwagę online powiedzmy, szanse są na to że ktoś się znajdzie. Mamy (zwykle) zdeterminowane role przez naszą płeć, warto zdawać sobie z tego sprawę ale nie ma co tutaj być kwaśnym. Jeśli nie dodamy tutaj że w dobrym satysfakcjonującym ją związku, to zdecydowanie
-
To raczej zależy od człowieka. Ze mnie np. paroxetyna i sertralina robiły powolne zombie, a taka duloksetyna już pobudzała. Brintellix dawał coś pomiędzy, trochę się raczej na nim zrobiłem kluchą żrącą fast foody zamawiane do domu Apatii to szczerze mówiąc nic mi nigdy specjalnie nie zmniejszyło Niewiele
-
A to dopiero sie dowiedziałem że prega jest też w twardych xd Zawsze miałem tylko te w żelowej skórce Już jakiś dłuższy czas temu próbowałem, psychiatra mi rozpisał żeby zrobić zejście na 75-75 a potem 0-75, jeszcze wtedy nawet nie wiedziałem że 25 są na rynku więc taki troche skok powiedzmy. Włączyła mi się irytacja wszystkim, zmęczenie i strasznie sie pociłem przy głupim spacerowaniu nawet. Słaba sprawa bo musiałem wtedy być w peak form więc przebolałem takie 3 dni i wróciłem na 2x75
-
Ciągła senność i ataki senności w ciągu dnia.
conditioner odpowiedział(a) na Eugeniusz temat w Nerwica lękowa
Całkiem częsty skutek uboczny, choć ja raczej po ssri bardziej nie mogłem zasnąć niż miałem napady senności, ale co człowiek to inne działanie. Jakie ssri bierzesz? Może wystarczyłaby kalibracja na jakąś podobną substancje? -
Mam tu już chwile konto ale się nie witałem, więc to zrobię teraz Hej wszystkim Mam 33 lata, jestem tu bo wciąż wierzę że kiedyś pozbędę się swoich problemów psychicznych i naprawie w swoim życiu to co jeszcze się da. Terapie nie były zbyt skuteczne, ale za to mam otwarte (głupie) podejście do testowania na sobie prawie każdej nowo poznanej substancji która obiecuje redukcje lęków, więc może kiedyś się uda. Teraz jak na terapii: Zacznę od tego że odkąd pamiętam, od wczesnego dzieciństwa miałem natrętne myśli, później dosyć mocno wyizolowałem się od rówieśników bo kompletnie nie potrafiłem zrozumieć ich zainteresowań (typu piłka nożna), a mnie ciekawiły głównie bardziej techniczne rzeczy typu elektronika. Gdzieś pod koniec gimnazjum rozwinęła mi się fobia społeczna z różnymi objawami które ewoluują w czasie, a w ostatnich latach też ataki paniki. Do tego wszystkiego moja samoocena stale oscyluje pomiędzy tym że jestem przystojny, genialny i tak dalej, a tym że jest zupełnie przeciwnie - trudno się zdecydować. Oprócz tego tysiące innych mniejszych problemów, ale za dużo byłoby gadania
-
Bezboleśnie wymieniłem opony i zrobiłem przegląd za jednym zamachem
-
Wieloletnia samotność oraz brak sensu życia
conditioner odpowiedział(a) na un_lucky luke temat w Problemy w związkach i w rodzinie
To rada dla faceta, nie powinnaś tego czytać A tak poważnie to myślę/zauważam że ludzie którzy się choć trochę romantycznie spełniają zawsze przepychają jakieś małe kłamstewka na początkach relacji, niezależnie od ich płci. I to nawet niekoniecznie musi dziać się świadomie - zwykłe koloryzowanie historii, pomijanie swoich wad -
Wieloletnia samotność oraz brak sensu życia
conditioner odpowiedział(a) na un_lucky luke temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Może zapomniałem skonkretyzować: kłam w trudnych dla Ciebie tematach + tylko na początku Głupie, niemoralne - może, ale działa również w długotrwałych relacjach. Serio ludzie później nie pamiętają o tych rzeczach a będąc w pełni szczerym na starcie łatwo kogoś do siebie zniechęcić (szczególnie jeśli ma się tu konto) -
Terapeuci nie znają się na narcyźmie
conditioner odpowiedział(a) na morskikamień temat w Zaburzenia osobowości
Wracając do tematu, to pewnie niepopularna kontropinia ale mam wrażenie że dzisiaj jakieś 90% kobiet, szczególnie młodych twierdzi że ich ex to narcyz, albo nawet i wszyscy byli. Sprawa trudna statystycznie do obronienia, też nie bardzo ktokolwiek o tym mówi żeby nie podpaść pod victim blaming blabla, ale na pewno to choć trochę zauważacie. Patrząc przez pryzmat tej tezy, nie dziwiłbym się że psycholodzy są nadzwyczaj ostrożni w klasyfikowaniu partnerów swoich pacjentów jako narcyzów- 23 odpowiedzi
-
- narcyzm
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Mniejsze libido + trudno było dojść (lepiej niż po normalnym ssri - po nim sie prawie w ogóle nie dało) Oprócz tego wszystko sprawne, a tematy wyżej ustąpiły gdy przestałem go brać
-
Wieloletnia samotność oraz brak sensu życia
conditioner odpowiedział(a) na un_lucky luke temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Ewidentnie to wyparłem, ale gdy się chwilę zastanowię to widzę że mam podobnie. U mnie się zawsze bardzo łatwo budowała zazdrość i nienawiść gdy zauważałem że ktoś swój czas poświęca też jakiejś innej osobie. I mam tu na myśli moich znajomych, nie relacje romantyczne. Brzmi to jak wyrobiona reakcja obronna na odrzucenie, ale miałem tak od zawsze i odrzuciłem prawie wszystkie znajomości jakie miałem. A gdy starałem się walczyć ze sobą i wyłamać ze schematu to zwykle szybko byłem/czułem się wykorzystywany i kończyłem znajomość. Także po latach zostało mi kilku znajomych na krzyż, za to relacje z rodziną mi się poprawiły odkąd się wyprowadziłem. Z tą towarzyszką to bym sie tak łatwo nie poddawał, bo nawet tak krzywi i wybredni ludzie jak ja czy Ty są w stanie sobie kogoś znaleźć. Takie protipy jakbyś chciał, co u mnie działa: * apki randkowe - szczególnie z trudnościami interpersonalnymi nie ma co z siebie robić debila na żywo, polecam kupić jednak jakieś premium na takim tinderze jeśli jesteś picky * wszystko w prawo bo szkoda czasu, selekcje robisz później * znajdź niszę, jeśli nie masz niszy a nie wyglądasz jak z pod dłuta michała anioła to jesteś nikim - dobrze się sprawdza jakieś posiadanie motocykla, bycie metalem, coś tam sobie wybierz byle nie pociągi albo klocki lego * poluj na nowe osoby - im dłużej ktoś tam jest tym gorzej dla Ciebie, szybko uciekaj z nimi na fb/insta * kłam, i tak zanim temat wróci to już dawno zapomną * nie udawaj alpha male, nie czytaj pua bredni, jeśli nie masz tego we krwi to będzie tylko żałosne * przygotuj się na okresy w których będziesz myślał że nigdy nic Ci nie wyjdzie bo fajni ludzie Cię ignorują a nie chcesz tych które zostają + dotknie Cię wiele tekstów od sfrustrowanych niemiłych kobiet Chciałem jeszcze dodać wiele rzeczy, ale już /cenzura/e na 50 linijek więc wystarczy. Może coś się przyda, mi się wielokrotnie udawało mimo że serio jestem na tyle upośledzony że np. jeśli kobieta z którą fajnie mi się pisało zaczynała robić jakieś aluzje seksualne to mnie to obrzydzało i traciłem zainteresowanie Będzie dobrze, wyznacz sobie tylko właściwy cel -
No to przecież mniej więcej o tym pisałem - fake it until you make it, a potem już nie będzie im się chciało zwalniać i szkolić kolejnej osoby
-
1. Nadrobisz te rzeczy z którymi nie dajesz sobie rady robiąc coś w obszarze w którym jesteś dobra, raczej pracodawca nie pozwoli Ci siedzieć i nic nie robić przez czas który miałby być na to coś poświęcany 2. Nie musisz nic mówić, sporo przypadłości, a już w szczególności lękowych (jak moje) zauważą sami w pierwszych sekundach rozmowy o prace, jeśli będe "trzeźwy" 3. Ważniejsze od tego i tak jest by być w stanie przedstawić swoje prawdziwe kompetencje - a to można w pełni zrobić dopiero gdy lęki znikną
-
Dokładnie tak, firma absolutnie nic nie straci na dobrym pracowniku który jest w stanie wykonać tylko część (+- większość) roboty, ale sami z siebie takiego nie wybiorą, gdy mają do wyboru też kogoś kto zrobi wszystko, nawet jeśli zrobi to trochę gorzej. Jeśli nie ma się znajomości ani mega szczęścia to trzeba poudawać i podejść pracodawce lekkim podstępem, nie ma co tutaj mieć jakichś wyrzutów bo nikomu nie robimy krzywdy, chcemy tylko żyć i uczciwie zarabiać
-
Nie ma w tym kompletnie nic dziwnego, fetysz jak każdy inny choć dziwi mnie troche powiązanie ostrego seksu dopiero ze starszymi panami. Mam nadzieje że poznam takie osoby jeśli dożyje starości
-
Jako fellow lękowiec mam głupi ale działający patent na pracę i utrzymanie, pewnie nie u wszystkich zadziała bo jednak mamy różne poziomy lęku i różne triggery, ale spróbować czasami warto. Potrzebne jest do tego wybranie jakiegoś zawódu który generalnie nam pasuje gdyby odjąć od niego rzeczy typu kontakt z ludźmi. Aplikuje, na rozmowy o prace biore xanax pod kurek, czasami tez brałem np. amfetamine do tego żeby być rozkręconym ale raczej polecam znaleźć coś innego od lekarza. Najważniejsze jest zrobienie dobrego pierwszego wrażenia, przemęczyć się podobnym patentem ale już lżej na okresie próbnym. Mając umowę o pracę można na spokojnie powolutku informować o części pracy która nas zbyt stresuje i której nie damy rady wykonywać, chodzić na psychiatryczne L4, w skrócie być sobą . Oczywiście działa to tylko w większych korpo
-
Glikopyrolat w postaci tabletek 0,5mg dał mi wybitnie nieprzyjemny stan, jak po "nieprzyjemnych" stymulantach typu ECA (taki chory mix substancji na odchudzanie). Ciało gotujące się, wypieki na twarzy, suche usta, przyspieszone bicie serca itd. Przebolałem jakoś udało mi się usnąć i nie próbowałem więcej, nawet nie wiem czy cokolwiek zablokowało pocenie bo zostałem w domu . Większość ludzi twierdzi że nie ma aż tak silnych tych uboków, ja niestety mam więc odpada. Z kolei Glikopyrolat w postaci nawilżanych chusteczek (a raczej czegoś wielkości płatków kosmetycznych) faktycznie istotnie zmniejszył pocenie w posmarowanych miejscach! Dawki 0,5mg do 1mg sprawdziły się dobrze na pocenie spowodowane poruszaniem się - tu uprzedzam głupie uprzedzenia - nie mam nadwagi i mam dobrą kondycje, to nic nie zmienia w chorobie. Wady: * Smarując sobie również czoło, tak jak ja, trzeba uważać by się nie drapać itp by sobie tego nie przenieść gdzieś. Trzeba też uważać bo gdy pocenie się w końcu przebije to może spłynąć do oczu z potem * Przyspieszone bicie serca i generalne uczucie bycia na pustym stymulancie też występuje przy chusteczkach * Pot "stresowy" - gdy nagle znalazłem się w centrum uwagi w nagrzanym pomieszczeniu - i tak od razu się przebił przy 1mg. Zastosowane 2mg, ale razem z wziętym xanaxem, już zadziałało i nie było na mnie ani kropli potu przez kilka godzin bycia w centrum uwagi Sam xanax by na to nie pomógł bo też od samego intensywnego ruszania się bym się spocił * Największy ogromny minus: substancja kompletnie nie działa w lato. Nie daje rady walczyć z potem od palącego słońca, a do tego sprawia że spod pach dodatkowo wydziela się okropnie śmierdzący pot adrenalinowy (od samego siedzenia na słońcu). A zaznaczam mój naturalny pot bez Glikopyrolatu jest najczęściej kompletnie bezwonny, organizm chyba po prostu nie daje rady zasmrodzić tak dużych jego ilości. Podsumowanie: * Tabletki na mnie nie działają i mają okropne uboki * Chusteczki działają, ale tylko w chłodne dni - nie pomagają na pocenie się przez grzejące słońce, sprawiają nawet że jest gorzej bo pot okropnie śmierdzi. W chłodne dni główny problem to serce wręcz widocznie skaczące w piersi
-
LAMOTRYGINA(Epitrigine, Lamilept, Lamitrin, Lamitrin S, Lamotrix, Symla)
conditioner odpowiedział(a) na turkawka temat w Stabilizatory nastroju
Lamotrygine dostałem off label przy stanach lękowych i fobii społecznej/atakach paniki, przez które rzecz jasna się zdarzały dołki nastroju. Na te dołki związane z lękowymi przeżyciami nie za bardzo pomogła, troszke może je stępiła faktycznie co najwyżej. Za to mój nastrój generalnie stał się wyrównany. Było to dla mnie mega dziwne uczucie bo dowiedziałem się dopiero wtedy że rollercoaster emocjonalny jaki miałem na codzień nie był stanem normalnym i nie powinienem się tak czuć, ale byłem zbyt zajęty moimi "głównymi" problemami psychicznymi by to wcześniej w ogóle zauważyć No ale niestety po roku stosowania i dojścia do dawki 100-100 działanie osłabło, teraz się będziemy zastanawiać co dalej -
@marcinv6 po 2 latach ale odpisuje Badanie nr 4, zrobione trzy tygodnie po odstawieniu 7-keto-dhea dało estradiol 31 pg/ml, obniżył się ponad trzykrotnie do wartości w granicach normy, a testosteron całkowity wynosił 391 ng/dl Co jeszcze ciekawsze w zeszłym roku (czyli rok później niż eksperymenty), już od dawna bez żadnych tego typu specyfików zbadałem sobie estradiol - był na poziomie 39 pg/ml oraz testosteron - 860 ng/dl Wniosek: mój naturalny poziom testosteronu oscyluje przy tych 800ng (mam cholesterol równie wysoko więc pewnie to współgra) i branie 7-keto go ani troche nie podnosiło, za to bardzo niebezpiecznie podwyższyło estradiol i wychodzi na to że jeszcze mnie na jakiś czas zablokowało po odstawieniu. @mio85 można zbadać tylko metabolit dhea-s, to nie daje dokładnego oglądu ale tak, badałem go, nie mam dokładnego wyniku niestety ale pamiętam że było w normie (badanie oczywiście gdy nie suplementowałem 7 keto) Jeśli masz niski testosteron, to z tego co słyszałem polecam iść prosto do kliniki TRT, nie są zbyt wybredni gdy się płaci. Jeśli jesteś anty igłowy to możesz próbować nakłonić lekarza by np. enclomifen spróbować, ale to też ciężki temat - w polsce w ogóle go nie ma w aptekach i do tego trzeba brać kolejny lek na inhibicje aromatazy, bo estrogen wystrzeli dużo bardziej niż testosteron. Na pewno nie suplementuj sie jakimś syfem typu boostery testosteronu, 7 keto dhea, albo innymi dziwnymi jakiśnumer-andro-cokolwiek-dione (notabene 7 keto po rozwinięciu ma też taką nazwe) bo te rzeczy nieraz działają nawet wręcz odwrotnie niż oczekujesz. Idź do lekarza
-
Próbowałaś może brintellix? Też nie toleruje antydepresantów, aczkolwiek ja od początku tak miałem i najlepszym jaki brałem był właśnie brintillex. Uboki miałem te same co na klasycznych ssri ale tak o połowe słabsze, oprócz tycia bo niestety chciało mi się żreć jak świni. Ale lęki po tym faktycznie były troche mniejsze, w przeciwieństwie do zwykłych ssri czy moklobemidu które tylko je potęgowały
-
Czy ktoś stosował ten lek na nadmierne pocenie? Za dwa tygodnie będę miał najprawdopodobniej okazję go wypróbować, postaram się zdać relację. W USA stosowany jest od dawna w formie tabletek, od 2018 również w postaci kremu/chusteczek na skórę, które wykazują mniej skutków ubocznych. Np. na reddicie można znaleźć ogrom wpisów w których ludzie twierdzą że to był dla nich zbawienny lek na tą przypadłość. W Polsce niestety nie jest dostępny w formie tabletek, istnieje co prawda dopuszczony krem pod pachy firmy Dr. August Wolff, jednak nie ma go w żadnej aptece. Z kolei najczęściej wspominaną na zagranicznych forach alternatywę - oxybutynine, nasi lekarze nie chcą przepisywać na ww. problem.
-
MOKLOBEMID (Aurorix,Mobemid,Moklar)
conditioner odpowiedział(a) na mała_ja temat w Leki przeciwdepresyjne
Radził bym z tym uważać, przeleciałem z 2/3 popularnej apteczki dla nerwicowców, zresztą nie tylko legalnych rzeczy i w porównaniu do czegokolwiek moklobemid to był koszmar, płacz 24/7 cały dzień, w nocy nie dało się spać i trudno było się uśpić xanaxem razem z zolpidemem. Odstawiłem go po 5 dniach bo czułem że odchodzę od zmysłów, nie miałem nawet pojęcia czy już go brałem czy nie. Dodam że byłem wtedy na L4 Myślę że musiałbym być na zamkniętym żeby przetrwać tą fazę "rozkręcania się" moklobemidu, a nigdy nie miałem myśli samobójczych, ani w sumie żadnych aż tak natrętnych myśli Lepiej żeby miał kto Cie obserwować przy tym eksperymencie
- Poprzednia
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- 10
- Dalej
-
Strona 9 z 10