-
Postów
2 519 -
Dołączył
Treść opublikowana przez DEPERS
-
Ja bym jednak sprawdził jeszcze raz te hormony, szczególnie testosteron, bo w tym wieku powinien się ulewać zewsząd, dosłownie
-
Bo masz taką genetykę:)
-
Różnie można interpretować, była wymiana zdań, a pojawiłaś się między postami Ty, a więc mogłaś sprecyzować pisząc , że "moja wątroba się nie odzywa"
-
Zawsze można się odwołać, może badają Twą cierpliwość
-
W normie, ale może minimalnej. Masz pewnie takie geny. Próbowałeś jakiś bosterów testosteronu?
-
Już samo to, że tak to zagłębiasz i denerwujesz to jest znak, że to na tle nerwowym. Dopler tętnic kręgowy i MRI kręgosłupa szyjnego jak masz za dużo kasy. Rtg to mi nic nie pokazało, a MRI trzy przepukliny z uciskiem na korzenie nerwowe. Ja jeszcze zrobiłem z 10 MRI głowy razem z tomografią i angigrafią zatok żylnych , kolonoskopie, gastroskopie, krew na co najmniej 300 odczynników, pasożyty, choroby egzotyczne, okulista, laryngolog, stomatolog, badanie pola magnetycznego w domu, zahaczyłem też akupunkturę, bioenergoterapię, trochę też magii i zaklęć nawet było, kręgarz no i wiele innych lekarzy i badań, a i jeszcze testy obciążeń organizmu. No i po tym wszystkim pogodziłem się z tym, że to depresja:)
-
To qutas, nie chłopak:) uwierz, że są tacy, że nie będą o Tobie opowiadać i nasycicie się sobą nawzajem i znajomi nic o Tobie nie bedą wiedzieli. O. Mojej żonie nic nikt nie wie i ja zbudowałem otoczenie tak, że nawet nikt nie pyta i ja też nie pytam. Każdy jest z kim chce być, bynajmniej na ogół. Nie ważne czy jesteś ślepa, głucha, masz ADHD, nerwicę, depresję, czy nie masz nóg , wara komuś z boku od tego kto z kim jest, niech pilnują swego życia, a jak tak ich interesuje czyjeś życie, to ja już ze znajomych bym wyeliminował. Na pewno znajdziesz kogoś kto doceni Twą perfekcję, a Ty w zamian przymkniesz oko na jego nie ład i tak tryby się zazębią i przeciwieństwa przyciągną. Skoro jeszcze nie znalazłaś, a jesteś blisko Boga to znaczy, że nie jesteś jeszcze na to gotowa, ale masz zielone światło, aby wszystko logicznie przemyśleć i zacząć działać. Wiem, że to trudne, ale żeby osiągnąć cel trza podjąć działania. Jeśli nie masz wzoru no to metodą prób i błędów, delikatnie badaj grunt tak jak byś wchodziła do wody i stopą patrzyła czy jest jeszcze oparcie. W taki sposób w pewnym momencie, jak już się oswoisz, rzucisz się w otchłań i zaczniesz płynąć:)
-
oj już tak nie zakładaj, że przyniesiesz komuś wstyd. Zdystansuj wady których ma każdy mnóstwo, a podkreślaj zalety, wtedy ta czerń troszkę się rozjaśni. Ćwicz to w wolnym czasie, aż w końcu wejdzie w nawyk i zmieni się Twoje poczucie beznadziei:) ja tak robię cały czas. Bóg chce Twego szczęście, a nie utrapienia. Nie będzie łatwo, ale uwierz, że osiągalne. Można sobie każdy brud wywlekać i staje się to nawykiem i stwarza poczucie bezsensu. Jeśli będziesz widziała, że jednak jesteś wartościowa to zacznij to zagłębiać i powielać aż wejdzie w krew, zapisze się na dysku i będziesz Panią życia:)
-
A miałaś kiedyś faceta?:) piszesz jak dziewica której facet nie sprawił nigdy przyjemności, bo jak by tak było to byś zaczęła dostrzegać, że Twoje ciało jest pożądane, ktoś go pragnie i zaczęła byś to dostrzegać, że kogoś podniecasz, ktoś chce Twego ciała i zaczęła byś to pielęgnować:)
-
Każdy krzywdzi, czasami nieświadomie, a czasami z premedytacją
-
Tak, ja wszystkich zabijam bez leków, więc rozumiem seryjnych morderców , a żona wszystkich kocha. Po najstarszym synu widzę, że ma w głowie psychopatę, ale to jest do ogarnięcia, bo przede mną nic się nie ukryje. Do miłosierdzia - Jezus, do pomocy i natchnienia Duch św, a do oceny sprawiedliwej-Bóg:)
-
Przyciągają, bo wzajemnie uzupełniają swoje braki
-
Nie widzisz, że Cię podświadomie motywuje??? Głowa do góry, ja też mam depresję, ale to jest bardzo skomplikowane
-
A od natchnienia to jest Duch św. Więc modlitwa do niego z prośbą przed snem
-
I Ty sama:)
-
Może znajdziesz tutaj kogoś kto Cię zaakceptuje taką jaka jesteś i będziecie żyli długo i szczęśliwie
-
Hmmm, zawsze Ci za skórę zalezie, ale jak się zakochasz z wzajemnością to będziecie uważać żeby się nie ranić. Poznacie siebie, dotrzecie i już do śmierci z górki
-
Ojjj już nie nastawiaj się tak, że facet to szczęście, bo to wyrzeczenia i kompromisy:)
-
No nie wiem czy w bezsensie egzystencjonalnym potrzebna jest sedacja i uspokojenie. Mi na pewno tego nie jest potrzeba, dlatego SSRI nie biorę bo w braku chęci w depresji jeszcze się otumanić to w mym przypadku żadne rozwiązanie. Jak chcesz żeby stał to Ty się zastanów nad trazodonem, a nie wenlafaksyną. A mówisz lekarzowi o problemach sexualnych?
-
Znosi, bo mam sporo zalet myślę, że trafisz na takiego który Cię udźwignie i pójdziecie na kompromis:)
-
Taka jest natura ludzka. Ja mam trochę inną bo wychowywałem się endemicznie na własne życzenie, ale też z pewnymi skłonnościami do takiego życia Ja zawsze myślę swoje i robię swoje. Straszny ze mnie zarozumiały egoista
-
Wenlafaksyna wcale Cię może nie zaktywizować bo niektórych seduje. Dwa, chcesz aktywizacji mając problemy ze snem? Najpierw to trza się dobrze zdiagnozować od czego bierze się problem ze snem. U mnie problem tkwi w kortyzolu i niskiej serotoninie. Za dużo serotoniny to też problem ze snem. Dawki wenlafaksyny które aktywizują w teorii w praktyce mogą pogłębić Ci problem ze snem. niezależnie o której bedziesz tą tabletkę brał po pewnym czasie poziom noradrenaliny będzie stały o każdej porze, a do snu ona jest nie potrzebna. Nie ma inteligentnych tabletek które możesz sobie zaprogramować i bedą działały kiedy będzie potrzeba. Chyba, że trafisz tą o szybkim uwalnianiu, ale na takiej znowu wieczorem możesz już odczuwać braki leku i też jest klapa