-
Postów
5 605 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Illi
-
@MarekWawka01 a myślałeś może o poprawieniu matury? Wiadomo, że chodząc do szkoły uczysz się też innych przedmiotów. Teraz skupiłbyś się tylko na tym czego potrzebujesz. Jeśli chodzi o tego typu zawody to może jeszcze weterynaria ? Kontakt z człowiekiem też jest i pomimo, że leczysz zwierzęta, to tak na prawdę pomagasz też ludziom.
-
Obawiam się, że obecnie to niemożliwe. O ile człowiek z biologicznego punktu dałby radę uzupełniać wszystkie braki czymś innym, tak trudno przekonać zwierzęta aby jadły coś, co im najzwyczajniej nie leży.
-
Tak samo jak ludzie potrzebują mięsa, też dla ludzi zabija się zwierzęta. Tylko pies nie robi tego samodzielnie, przez co nie uczy się agresji.
-
Zdecydowanie na odwrót. Jedyne co wchodzi w grę to znaleźć wspólny język z takim dzieckiem. Niektóre potrzebują zainteresowania swoją osobą, inne traktowania ich jak "dorosłe", czyli szukamy jakiegoś optymalnego wyjścia. Chyba najgorzej jest tak 5/7 klasa.
-
Zależy, w liceum już to rozumieją. Gorzej z tymi najmłodszymi niestety.
-
materialnych żadnych, najbardziej pożądam obecności i akceptacji najbliższych można równocześnie kochać i nienawidzić?
-
80km często doznajesz kontuzji ?
-
tak! złożył Ci ktoś życzenia z okazji dnia dziecka?
-
Oj nie potrafią. Na pewno robili wszystko co mogli, jednak aby zobaczyć swój błąd w wychowaniu to trudno. Uważam, że każdy kto myśli o założeniu rodziny, o staraniu się o dziecko powinien przejść terapię.. no ale to by było zbyt kolorowe.
-
Niestety większość "rodziców" tego nie wie. Tak na prawdę to do 2 roku życia kształtuje się zaufanie do rodzica. Jeśli dziecko nie otrzymuje wsparcia zaczyna czuć, że z nim jest coś nie tak, jest lękliwe i nie potrafi poradzić sobie z napięciem. Brak bezpiecznej więzi z rodzicami powoduje, że dziecko uczy się samo radzić sobie ze swoimi emocjami. Nie mając oparcia w rodzicach, braku poczucia bezpieczeństwa dzieci uczą się, że przerażenie, płacz czy inne prośby nie docierają do opiekuna, który powinien być dla nich bezpieczną przystanią. Dlatego tak trudno potem postawić granicę, w głowie zostaje uwarunkowane żeby odpuścić, dać za wygraną swojemu prześladowcy.
-
jakoś tak wyszło....
-
@Mkbewe skoro osoby, którym ufasz Cię oszukują to może warto zmienić otoczenie (?). Obojętność nie spowoduje, że ludzie nie będę z Tobą rozmawiać. Poza tym, nie masz przymusu rozmawiać na tematy na które nie chcesz. Nie da się wyłączyć emocji, można je tłumić, ale to wyjdzie. OUN zaczyna wariować i człowiek nie może sobie z tym poradzić.
-
Czemu Ci się nie podoba? Pies jest takim stworzeniem, które można wychować. Powinien wiedzieć co może robić, a czego nie. Mój np nie podchodzi do osiedlowego kota, bo wie że nie wolno. Staramy się go zaprzyjaźnić z kotem znajomych i całkiem dobrze to idzie Od dłuższego czasu walczymy z agresją do innych psów i widać efekty. To, że je mięso nie oznacza, że może zachowywać się jak wilk. Poza tym, kontakt z dzikimi zwierzętami może być bardzo groźny ze względu na bakterie, wirusy i inne cholerstwa (zresztą mój Gnojek złapał i tak wszystko co można było, staramy się od 3 lat wyleczyć przewód pokarmowy, który w tej chwili jest totalnie rozwalony, z diagnozą IBD).
-
kawa, forum i szukanie motywacji na posprzątanie prania
-
Godziny snu w miarę się uregulowały. Zasypiam koło 12, wstaję około 7. Jednak sny są tak realistyczne, że często wybudzam się w nocy z lękiem i chwilę zajmuje mi dojście do tego gdzie jestem, co się dzieje i że to tylko sen. Na szczęście jak się uspokoję jestem w stanie znowu zasnąć. Jednak te wybudzenia sprawiają, że nie do końca jakość mojego snu jest zadawalająca.
-
Dlaczego miałaby być przyjemna?
-
Też się bałam brać leki, jednak doszłam do takiego momentu w którym nie miałam wyboru. I szczerze to chyba była najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć. Jeśli mama cały czas śpi i nie ma na nic siły to może warto by było rozważyć zmianę leków?