-
Postów
5 606 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Illi
-
Tak. Żałujesz czegoś w życiu?
-
Nie. Okazywanie emocji publicznie to słabość czy dojrzałość?
-
Tak. Wierzysz w ludzi?
-
Przybita totalnie… Dziś pochowaliśmy naszego przyjaciela. Miał przed sobą jeszcze tyle życia… Niestety pogubił się w tym wszystkim. Nie poradził sobie ze swoimi problemami, przytłoczyło go zbyt wiele spraw. Byliśmy tam całą paczką, jak 15 lat temu… tylko już o jednego mniej. Czy mogliśmy coś zrobić? Na pewno. Każdy z nas, razem i z osobna. Niestety człowiek jest tak pochłonięty pędem do przodu, że czasami nie znajduje czasu, żeby się zatrzymać, napisać do przyjaciół, zadzwonić… Widok rodziców stojących nad trumną własnego dziecka to coś niewyobrażalnie strasznego. Proszę Was- zatrzymajcie się czasem. Dbajcie o siebie i nie bójcie się prosić o pomoc, gdy jej potrzebujecie. Bo jutro nie zawsze przychodzi...
-
Dużo osób korzysta z tej formy przy ptsd i sobie chwalą. Na pewno potrzebny jest dobry terapeuta, który będzie w stanie to ogarnąć.
-
Nadal smutno, chociaż życie leci dalej. Nawet próba odcięcia się chwilowego jest niemożliwa, zewsząd pojawiają się kolejne artykuły i wiadomości od najbliższych... najlepiej byłoby wyjechać w Bieszczady. "Szanujcie się i dbajcie o relacje. Nigdy nie wiadomo, kiedy powiemy komuś ostanie słowo."
-
Smutna, wdzięczna, rozdarta...
-
Źle... nadal nie dociera.
-
Kiedy minął czas, gdy pływaliśmy w rzece... gdy do rana siedzieliśmy przy ognisku, leżesliśmy beztrosko na trawie. Tyle wspomnień, godzin, dni. Ile bym dała, żeby wrócić do tamtych chwil... Mam nadzieję przyjacielu, że będziesz spokojny, tam gdzie jesteś, nie pogubisz się kolejny raz... Przepraszam Cię. Śpij dobrze...
-
Idioci napierdalajacy dalej zesranymi fajerwerkami i petardami... noż kur...
-
Możliwe, że się mylę, ale chyba od zawsze. MiL dostał bana, więc nawet jeśli ktoś coś napisze to nie doczeka się odpowiedzi.
-
Nie, nie ma czegoś takiego jak usuwanie konta automatycznie z powodu braku logowania.
-
Nie. Legitne, na prawde. Gdyby takie nie było już dawno by zniknęło.
-
Traumą było, ale nie rozwinęło się na tym ptsd. Dużo osób przechodzi traumatyczne wydarzenia nie doznaje ptsd. To zależy od odporności psychicznej, środowiska, wsparcia najbliższych.
-
Za 4 dni zostanie skasowane. Jeśli zminisz zdanie odezwij się na pw.
-
Po co zwracać uwagę komuś kto sam zauważył, że przesadził? Nie będziemy upominać każdego usera, który w przypływie emocji się zagalopował i napisał kilka słów za dużo. Przeprosił, spasowal- potrafi zapanować nad swoimi emocji, spojrzeć na to z boku. W Twoich postach nie widzę natomiast grama skruchy, że trochę przesadziłeś. Dostałeś upomnienie pisemne. Dyskusje z ekipą są niedopuszczalne. Kolejne będzie upomnienie w postaci osta i punktu. Btw. Wyciąganie prywatnych rozmów na forum jest bez klasy... nie wiem co zaszło między Wami, natomiast @Melodiaa słusznie zwrociła Ci uwage. Nie widzę tutaj żadnego działania stronniczego czy niechęci do Twojej osoby. Koniec OT. Jeszcze jeden post nie związany z tematem i polecą osty dla wszystkich, którzy będą stosować prywatne wycieczki. Wypowiedziała się już w tym temacie cała administracja forum.
-
TRAZODON (Azoneurax, Trazodone Neuraxpharm, Trittico CR/XR)
Illi odpowiedział(a) na jowita temat w Leki przeciwdepresyjne
2 tygodnie to stosunkowo mało. Lek jak najbardziej można brać na dzień, w podzielonych dawkach jak wspomniała @Catriona. Sa dwa "przedzialy" dawek, i w zaleznosci od dobowej dawki lek ma miec dwa różne dzialania. Przeczytaj ulotke, pogadaj z lekarzem. Jesli nie ufasz rodzinnemu, umow sie do psychiatry. Na pewno lekarz nie popełnił żadnego błędu dając takie zalecenia. -
TRAZODON (Azoneurax, Trazodone Neuraxpharm, Trittico CR/XR)
Illi odpowiedział(a) na jowita temat w Leki przeciwdepresyjne
Nie napisałaś jak długo bierzesz. Trazodone w niskich dawkach działa rzeczywiście nasennie, dlatego przy wchodzeniu najczęściej zalecany jest do brania wieczorem. Przy wyższych dawkach działanie uspakajające jest "mniejsze" niż przeciwdepresyjne. Ogólnie tak, może minąć po czasie. Czy lekarz źle doradza? Pytanie czemu masz takie podejrzenie. Psychiatra czy rodzinny? -
Żadnej Liany nie znam, ale rzeczywiście chwile była modem Linea tutaj. Natomiast już bardzo dawno temu odeszła... może ktoś ma kontakt, chociaż wątpię.
-
@Przemek_Leniak nie wiem skąd wniosek, że oczekuję kontynuacji, bo napisałam dokladnie odwrotnie Wszystko co miałam do powiedzenia, zostało napisane i na tym pozostanę. Wszystkie kwestie zostały omówione. Jeśli chcesz wracać o swoich punktów to oczywiście Twoje prawo, ale ja nie będę w tym uczestniczyć. To bardzo ładny przykład projekcji i manipulacji konwersacyjnej. Odniosę się jedynie do swojego stwierdzenia jako administratora. Oczywiście, że każda wypowiedź jest w pewnym stopniu subiektywna i to jest w porządku, jeśli ktoś dzieli się swoim doświadczeniem czy opinią. Problem pojawia się wtedy, gdy subiektywne wnioski są przedstawiane jako analiza lub dowód naukowy. Wtedy inni userzy mogą odebrać to jako rzetelne podsumowanie wiedzy, choć w rzeczywistości jest to tylko fragment perspektywy. Właśnie dlatego zwróciłam uwagę na różnicę między rozmową, a pseudokrytyką. Bo to, co z pozoru wygląda jak otwarty dialog, często nim nie jest, jeśli ignoruje się dane, które nie pasują do przyjętej tezy.
-
Tylko ocena otoczenia może być negatywna na tę zmianę- ktoś zaczął stawiać granicę, albo zauważył toksyczność relacji i się odciął. Otoczenie stwierdzi, że to nie jest pozytywna zmiana chociaż dla samego pacjenta jest to zadbanie o siebie, co jest pozytywnym skutkiem terapii. To jak wygląda obecnie też może być niemiarodajne. Tutaj akurat argument @Przemek_Leniak o odwróceniu uwagi od problemu, albo braku stresujących czynników w życiu jest zasadny. Dla mnie zdrowienie to proces, który pozwala mi reagować w odpowiedni sposób na pojawiające się trudności. Nie wymarzę pamięci, nie zapomnę co mi się przydarzyło. To będzie wracać w różny sposób i w różnych momentach. Jednak w obecnej chwili jestem w stanie nie zapadać się w czarną nicość, ale przedziw działać temu. A narzędzia mam właśnie z terapii, tam poznałam różne techniki i metody, które stosuję w codzienności.