Skocz do zawartości
Nerwica.com

Illi

Administrator
  • Postów

    5 605
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Illi

  1. Illi

    Skojarzenia

    Rozczarowanie
  2. Illi

    zadajesz pytanie

    Nie. Okazywanie emocji publicznie to słabość czy dojrzałość?
  3. Illi

    Dzisiaj czuje się...

    Przybita totalnie… Dziś pochowaliśmy naszego przyjaciela. Miał przed sobą jeszcze tyle życia… Niestety pogubił się w tym wszystkim. Nie poradził sobie ze swoimi problemami, przytłoczyło go zbyt wiele spraw. Byliśmy tam całą paczką, jak 15 lat temu… tylko już o jednego mniej. Czy mogliśmy coś zrobić? Na pewno. Każdy z nas, razem i z osobna. Niestety człowiek jest tak pochłonięty pędem do przodu, że czasami nie znajduje czasu, żeby się zatrzymać, napisać do przyjaciół, zadzwonić… Widok rodziców stojących nad trumną własnego dziecka to coś niewyobrażalnie strasznego. Proszę Was- zatrzymajcie się czasem. Dbajcie o siebie i nie bójcie się prosić o pomoc, gdy jej potrzebujecie. Bo jutro nie zawsze przychodzi...
  4. Dużo osób korzysta z tej formy przy ptsd i sobie chwalą. Na pewno potrzebny jest dobry terapeuta, który będzie w stanie to ogarnąć.
  5. Illi

    Dzisiaj czuje się...

    Nadal smutno, chociaż życie leci dalej. Nawet próba odcięcia się chwilowego jest niemożliwa, zewsząd pojawiają się kolejne artykuły i wiadomości od najbliższych... najlepiej byłoby wyjechać w Bieszczady. "Szanujcie się i dbajcie o relacje. Nigdy nie wiadomo, kiedy powiemy komuś ostanie słowo."
  6. Illi

    Cześć

    @Heledorehej
  7. Illi

    Dzisiaj czuje się...

    Smutna, wdzięczna, rozdarta...
  8. Illi

    Dzisiaj czuje się...

    Źle... nadal nie dociera.
  9. Kiedy minął czas, gdy pływaliśmy w rzece... gdy do rana siedzieliśmy przy ognisku, leżesliśmy beztrosko na trawie. Tyle wspomnień, godzin, dni. Ile bym dała, żeby wrócić do tamtych chwil... Mam nadzieję przyjacielu, że będziesz spokojny, tam gdzie jesteś, nie pogubisz się kolejny raz... Przepraszam Cię. Śpij dobrze...
  10. Kompatybilność leków w czasie karmienia lepiej sprwdzaj na elactancia, ewentualnie konsultacja z laktacetutą. Ulotki w 99% informują, że może się przedostawać w mleku. Psychiatrzy też z reguły od razu zakazują... A prawda jest tak, że wiele substancji nie przenika do mleka...
  11. Illi

    Wkurza mnie:

    Idioci napierdalajacy dalej zesranymi fajerwerkami i petardami... noż kur...
  12. Możliwe, że się mylę, ale chyba od zawsze. MiL dostał bana, więc nawet jeśli ktoś coś napisze to nie doczeka się odpowiedzi.
  13. Illi

    Usuwanie konta

    Nie, nie ma czegoś takiego jak usuwanie konta automatycznie z powodu braku logowania.
  14. Nie. Legitne, na prawde. Gdyby takie nie było już dawno by zniknęło.
  15. Traumą było, ale nie rozwinęło się na tym ptsd. Dużo osób przechodzi traumatyczne wydarzenia nie doznaje ptsd. To zależy od odporności psychicznej, środowiska, wsparcia najbliższych.
  16. Illi

    Usuwanie konta

    Za 4 dni zostanie skasowane. Jeśli zminisz zdanie odezwij się na pw.
  17. Illi

    Lubię kobiety...

    Po co zwracać uwagę komuś kto sam zauważył, że przesadził? Nie będziemy upominać każdego usera, który w przypływie emocji się zagalopował i napisał kilka słów za dużo. Przeprosił, spasowal- potrafi zapanować nad swoimi emocji, spojrzeć na to z boku. W Twoich postach nie widzę natomiast grama skruchy, że trochę przesadziłeś. Dostałeś upomnienie pisemne. Dyskusje z ekipą są niedopuszczalne. Kolejne będzie upomnienie w postaci osta i punktu. Btw. Wyciąganie prywatnych rozmów na forum jest bez klasy... nie wiem co zaszło między Wami, natomiast @Melodiaa słusznie zwrociła Ci uwage. Nie widzę tutaj żadnego działania stronniczego czy niechęci do Twojej osoby. Koniec OT. Jeszcze jeden post nie związany z tematem i polecą osty dla wszystkich, którzy będą stosować prywatne wycieczki. Wypowiedziała się już w tym temacie cała administracja forum.
  18. 2 tygodnie to stosunkowo mało. Lek jak najbardziej można brać na dzień, w podzielonych dawkach jak wspomniała @Catriona. Sa dwa "przedzialy" dawek, i w zaleznosci od dobowej dawki lek ma miec dwa różne dzialania. Przeczytaj ulotke, pogadaj z lekarzem. Jesli nie ufasz rodzinnemu, umow sie do psychiatry. Na pewno lekarz nie popełnił żadnego błędu dając takie zalecenia.
  19. Nie napisałaś jak długo bierzesz. Trazodone w niskich dawkach działa rzeczywiście nasennie, dlatego przy wchodzeniu najczęściej zalecany jest do brania wieczorem. Przy wyższych dawkach działanie uspakajające jest "mniejsze" niż przeciwdepresyjne. Ogólnie tak, może minąć po czasie. Czy lekarz źle doradza? Pytanie czemu masz takie podejrzenie. Psychiatra czy rodzinny?
  20. Żadnej Liany nie znam, ale rzeczywiście chwile była modem Linea tutaj. Natomiast już bardzo dawno temu odeszła... może ktoś ma kontakt, chociaż wątpię.
  21. @Przemek_Leniak nie wiem skąd wniosek, że oczekuję kontynuacji, bo napisałam dokladnie odwrotnie Wszystko co miałam do powiedzenia, zostało napisane i na tym pozostanę. Wszystkie kwestie zostały omówione. Jeśli chcesz wracać o swoich punktów to oczywiście Twoje prawo, ale ja nie będę w tym uczestniczyć. To bardzo ładny przykład projekcji i manipulacji konwersacyjnej. Odniosę się jedynie do swojego stwierdzenia jako administratora. Oczywiście, że każda wypowiedź jest w pewnym stopniu subiektywna i to jest w porządku, jeśli ktoś dzieli się swoim doświadczeniem czy opinią. Problem pojawia się wtedy, gdy subiektywne wnioski są przedstawiane jako analiza lub dowód naukowy. Wtedy inni userzy mogą odebrać to jako rzetelne podsumowanie wiedzy, choć w rzeczywistości jest to tylko fragment perspektywy. Właśnie dlatego zwróciłam uwagę na różnicę między rozmową, a pseudokrytyką. Bo to, co z pozoru wygląda jak otwarty dialog, często nim nie jest, jeśli ignoruje się dane, które nie pasują do przyjętej tezy.
  22. Tylko ocena otoczenia może być negatywna na tę zmianę- ktoś zaczął stawiać granicę, albo zauważył toksyczność relacji i się odciął. Otoczenie stwierdzi, że to nie jest pozytywna zmiana chociaż dla samego pacjenta jest to zadbanie o siebie, co jest pozytywnym skutkiem terapii. To jak wygląda obecnie też może być niemiarodajne. Tutaj akurat argument @Przemek_Leniak o odwróceniu uwagi od problemu, albo braku stresujących czynników w życiu jest zasadny. Dla mnie zdrowienie to proces, który pozwala mi reagować w odpowiedni sposób na pojawiające się trudności. Nie wymarzę pamięci, nie zapomnę co mi się przydarzyło. To będzie wracać w różny sposób i w różnych momentach. Jednak w obecnej chwili jestem w stanie nie zapadać się w czarną nicość, ale przedziw działać temu. A narzędzia mam właśnie z terapii, tam poznałam różne techniki i metody, które stosuję w codzienności.
  23. @Przemek_Leniak mam wrażenie, że wciąż poruszamy się w kółko. Ja odnoszę się do Twoich argumentów, a Ty powtarzasz te same zarzuty, często nie odnosząc się do moich konkretnych odpowiedzi ani do badań, które przytoczyłam. Ja naprawdę nie mam potrzeby Cię przekonywać, tylko pokazuję, że psychoterapia to nie jest jednolity konstrukt oderwany od nauki czy zdrowego rozsądku. Pisałam wcześniej o badaniach neurobiologicznych potwierdzających zmiany w strukturach mózgu po terapii CBT. To są fakty, nie reklamy. Nie zauważyłam, żebyś się do tego odniósł. Po pierwsze, psychoterapia nie jest „wiarą” ani „reklamowym sloganem”. Istnieje wiele nurtów, różniących się metodologią i założeniami, ale w przypadku terapii poznawczo-behawioralnej jej skuteczność jest wielokrotnie potwierdzona badaniami również neurobiologicznymi, pokazującymi realne zmiany w funkcjonowaniu mózgu. Jeśli ktoś chce, może te publikacje bez problemu znaleźć w źródłach naukowych, nie w materiałach promocyjnych. Nie odniosłeś się do tych badań, ponieważ nie da się ich podważyć, a nie pasują do Twojej narracji. Porównywanie psychoterapii do fizjoterapii jest zresztą o tyle nietrafione, że w obu przypadkach działa połączenie metody i aktywnego zaangażowania pacjenta. Fizjoterapeuta też nie naprawi człowieka bez jego współpracy, trzeba ćwiczyć, ufać procesowi i być konsekwentnym. Tak samo w terapii bez gotowości do pracy i relacji nie ma efektów. Tak jak w każdej profesji, są lepsi i gorsi, dlatego to my musimy wybierać świadomie, sprawdzać szkołę, superwizję, doświadczenie. To nie manipulacja, tylko odpowiedzialność za własne zdrowie. To, że jesteśmy chorzy/zaburzeni nie sprawia, że jesteśmy niepełnosprawni intelektualnie czy ubezwłanowolnieni. W kwestii badań to oczywiste, część ma małe próby, część większe, ale istnieją już obszerne metaanalizy i przeglądy systematyczne, które właśnie po to powstają, by wyeliminować ograniczenia pojedynczych badań. W nauce nie da się mieć jednego idealnego eksperymentu na 10 tysięcy osób, bo nie wszystko da się ustandaryzować, zwłaszcza w obszarze ludzkiej psychiki. Zarzuty o „psychomanipulację”, „uzależnianie pacjentów” czy „biznes MLM” są bardzo chwytliwe publicystycznie, ale nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością pracy terapeutycznej. Terapeuta nie ma interesu w tym, żeby utrzymywać pacjenta przy sobie, a skuteczna terapia kończy się wtedy, gdy pacjent potrafi sam dbać o swoje zdrowie psychiczne. Jeśli chcesz dyskutować merytorycznie, można rozmawiać o konkretnych danych, mechanizmach działania, różnicach między nurtami. Ale jeśli z góry zakładasz, że wszystko to manipulacja i biznes jak MLM, to rozmowa faktycznie traci sens, bo to nie jest już wymiana argumentów, tylko obrona światopoglądu. A co do relacji terapeutycznej to nie jest „udawana przyjaźń”, tylko celowo zbudowana przestrzeń bezpieczeństwa, w której człowiek może uczyć się nowego sposobu bycia w relacji. To właśnie ta autentyczna, ale profesjonalna więź jest czynnikiem leczących, nie „sztuczną grą”. Na koniec- nie mam potrzeby przekonywania kogokolwiek na siłę. Jeśli ktoś nie chce korzystać z terapii to jego decyzja. Ale powielanie narracji o tym, że „nic nie działa”, że „to manipulacja” i że „wszyscy są oszustami”, po prostu nie jest zgodne z faktami. I wiesz, ja naprawdę rozumiem Twój sceptycyzm, zwłaszcza jeśli masz za sobą złe doświadczenia z terapią. Ale pojedyncze doświadczenie, nawet trudne, nie przekreśla całej dziedziny. Tak jak jeden zły lekarz nie przekreśla medycyny. Dla mnie ta rozmowa była wartościowa do momentu, gdy dało się jeszcze coś wnosić. Teraz mam poczucie, że wszystko już zostało powiedziane. Dlatego na tym etapie po prostu zakończę tę wymianę. Chcę zaznaczyć, że jako administrator uważam, że rozmowa i krytyka są jak najbardziej w porządku, bo dyskusja jest potrzebna. Jednak w tym wątku widzę przykład pseudokrytyki: wygląda to jak analiza i dialog, ale w rzeczywistości powtarza się w kółko te same argumenty, bez odnoszenia się do kontrargumentów czy badań, których nie da się łatwo podważyć. Taki sposób wypowiedzi może zniechęcać innych do próby terapii, bo przedstawia selektywnie wybrany obraz, a nie pełną rzeczywistość naukową.
×