-
Postów
431 -
Dołączył
Treść opublikowana przez naftan_limes
-
Piękne umysły czyli spam działu Schizofrenia
naftan_limes odpowiedział(a) na PJT temat w Schizofrenia
Ja łączę zamiłowanie do medytacji z muzyką. Cisza jest dobra, ale jednak lepiej jak coś się dzieje, wtedy wyostrzona świadomość się przydaje. Jestem na etapie akceptacji swojej choroby. Zbyt wiele czasu poświęciłem na dążenie do zdrowia. Czasem trzeba odpuścić. W grach komputerowych też tak jest. Nieraz nie mogłem przejść etapu, poddawałem się i patrzyłem do poradnika. Okazywało się, że winny był błąd gry, a nie brak skilla. -
Ja od dłuższego czasu korzystam z YouTube Premium. W moim przypadku ma to sens, bo to moja ulubiona strona. Staram się odchodzić od piractwa. Sam bym chciał zarabiać na tworzeniu treści, a ludzie nie chcą płacić i wolą wszystko wydać na życie niż kupić książkę raz w tygodniu. Jestem maniakiem komputerowym i na razie nie zamierzam się z tego leczyć. Komputer w przeciwieństwie do alkoholu rozwija człowieka, a nie cofa go w rozwoju.
-
@Maat Ja od lat pije trzy sprawdzone marki: -Ahmad Tea -Twinings -Dilmah English Breakfast jest dobra. Niestety mi się skończyła i piję Ceylon Gold od Dilmah. Tylko, że ona trochę papierem smakuje, nie wiem czemu.
-
Te herbaty musiałem zamówić przez sieć na Allegro. Trudno by było znaleźć je w sklepie wszystkie. Moje ulubione: -mięta -truskawka -karmel -toffi i banan -porzeczka -wiśnia i migdał -owoce leśne
-
Bardzo dobre. Intensywny smak. Poprawiają mi humor. Owoce to prawdziwe dary natury.
-
Co dziś zrobiliśmy konstruktywnego
naftan_limes odpowiedział(a) na Priscilla_126 temat w Kroki do wolności
Ja rzadko robię coś konstruktywnego. Myślę, że przeczytanie książek do historii było konstruktywne. Nadałem życiu szersze znaczenie, jako zakorzenienie w dziejach. Do tego podziwiałem bohaterstwo żołnierzy i zrozumiałem, że sam bym mógł być twardszy. A tego ludziom tu brakuje, rozklejają się. -
Dzisiaj prawie cały czas czytałem czwarty tom do historii świata. Udało się w pięć dni przewałkować całą rozszerzoną historię do liceum. Jestem zadowolony, ale raczej na poziomie rozumu niż uczuć.
-
Skończenie studiów jest moim marzeniem. Jestem jak te dzieci z Afryki co by chciały chodzić do szkoły, a te w Europie się im dziwią. Kto pochoruje ten zrozumie jak cenne jest zdrowie i normalność. To nie jest tak że ktoś ma schizofrenię to się nagle staje jakimś świętym i Bóg go prowadzi przez życie. Raczej ma gorzej, bo nie potrafi realistycznie spojrzeć na życie i na przykład za dużo wymaga od siebie, tak jak ja. Minęło 19 lat i marzę tylko o zdrowiu. Jeszcze tego samego roku poszedłbym na studia. Najlepiej jakieś techniczne, bo chciałem naprawić swoją wadę braku zaradności i praktycznego myślenia.
-
To było już jakiś czas temu, ale nadal piję. Następnym razem zamierzam kupić tylko te smaki, które polubiłem.
-
Co na dzisiaj? - czyli dziennik psychoterapii
naftan_limes odpowiedział(a) na Dryagan temat w Psychoterapia
Też twierdzę, że takie pożądane emocje jak przebaczenie czy miłość nie dzieją się z aktu woli. Wiele razy próbowałem i się nie da. Po prostu muszą jakieś wewnętrzne mechanizmy zadziałać. Jaki to do końca nie wiadomo, bo do podświadomości się nie ma tak dobrego wejścia. Gdyby dało by się być szczęśliwym siłą woli to byłbym najszczęśliwszy na świecie. Każdy by na to poszedł. Dodam tylko, że chrześcijanie silnie wierzą w wolną wolę. Nie usprawiedliwiają się raczej determinizmem psychologicznym. -
Ja staram się przykładać do tego co robię. Jakbym był na zajęciach to bym ćwiczył. Kogo próbowałbym oszukać? Mój perfekcjonizm był właśnie przeszkodą, gdy próbowałem studiować. Nadal nie mogę się pogodzić ze skali ludzkiej słabości. Bo ile człowiek w porównaniu do całej wiedzy się nauczy? Praktycznie nic.
-
Jeśli homofobię traktować jako fobię, to trzeba by ją leczyć tak jak leczy się fobię przed pająkami. Wtedy mamy mniej negatywnych uczuć i lepszą relację ze światem. Mam też wrażenie, że to też kwestia światopoglądu. Jeśli ktoś jest katolikiem to zgodnie z przykazaniami musi homoseksualizm traktować jako grzech. A jak wiadomo Bóg brzydzi się grzechem. Głupotą bym tego nie nazywał, to głównie sfera uczuć a nie intelektu. Oceniałbym za to koszt społeczny. Jeśli jakieś zachowanie jest szkodliwe dla innych ludzi to wtedy łatwiej usprawiedliwić niechęć. Kilka procent ludzi o odmiennej orientacji to zwyczajny statystyczny margines. Zawsze są jakieś odchylenia, to już prawo matematyki. Dlatego myślę, że nie powinniśmy się nimi przejmować. Świat od tego nie pogrąży się w chaosie.
-
Picie herbaty Dilmah. Warto trochę dopłacić, jak dla mnie owocowe herbaty są lepsze od słodyczy.
-
Ja uważam, że ezoteryka to istotna dziedzina wiedzy. Niestety istnieje problem z jej sprawdzalnością. Możemy natrafić na największe sekrety kosmosu, ale również na największe bzdury jakie powstały. Sam z chęcią zająłbym się rozwiązywaniem takich zagadek. Tylko na podstawie jakich kryteriów? Można się dowiedzieć wiele o kosmitach w sieci. Ale jeśli sam nie widziałem nigdy kosmitów to nie mam żadnego dowodu na ich istnienie. Poza tym staram się żyć, wg zasady: prawdy szukaj w sobie. Dopiero w drugiej kolejności wybieram sobie autorytety. Kiedyś fascynowała mnie medytacja. Teraz medytuję ponad 10 lat i mogę się dopiero wypowiedzieć, bo wiem coś z pierwszej ręki. Gdyby tylko ludzie wypowiadali się w oparciu o to co zweryfikowali sami, a nie stawali się bezmyślnymi nosicielami czyichś idei, świat byłby o wiele lepszym i mądrzejszym miejscem.
-
Cześć. Kiedyś Ozzy Osbourne miał taki przydomek jak ty. Mrok kojarzy się negatywnie, ale można go lubić, o czym świadczy współczesna kultura, chociażby muzyka rockowa. Masz bogate zainteresowania, co czyni cię ciekawym człowiekiem. Posiadanie pasji i chęć samorealizacji to jeden z elementów piramidy potrzeb. Widać, że ten element u ciebie funkcjonuje prawidłowo. Witaj na forum, oby podniosło cię na duchu, a nie zdemotywowało nadmiarem cierpienia.
-
Tego, co pragnę od 19 lat, zdrowia psychicznego. Polacy lubią mawiać, że zdrowie jest najważniejsze. Z filozoficznego punktu widzenia trudno się zgodzić, ale tzw. mądrość życiowa pokazuje, że zdrowie jest jednak istotne. Masz zdrowie, to osiągniesz swoje marzenia, wystarczy chcieć. Muszę więc tu zanegować wewnętrznego filozofa i uznać tą narodową mądrość.
-
Czy medytacja naprawdę pomaga? Jakie macie doświadczenia?
naftan_limes odpowiedział(a) na dk1982 temat w Medycyna niekonwencjonalna
@Kiusiu Myślę, że odpowiedź jest prosta. Związek między mistycyzmem a schizofrenią jest bardzo bliski. Tylko ignorancja i niski poziom duchowej wiedzy sprawia, że nikt tego nie dostrzega. Osiągana w medytacji wolność od złudnego poczucia siebie, to nic innego jak depersonalizacja/ dezintegracja osobowości. Medytacja wywodzi się ze wschodnich nauk duchowych, których celem nie jest zabawa w hedonizm a osiągnięcie zbawienia i jedności z kosmosem. To są poważne rzeczy i to nie jest zwykły relaks przy piwie. Ostatnio medytuję więcej, słuchając muzyki. Osiągam dobre rezultaty i myślę, że niewiele zostało do ulepszenia. Nazwałem się dzisiaj buddą i niezmiernie się cieszę, że mam na tym polu sukcesy. -
Ja mam duży szacunek do sztucznej inteligencji. Ludzie lubią na nią patrzeć z góry, bo to niby nasz wynalazek. Ale czy nasz, czy raczej największych geniuszy naszych czasów? Ich połączona moc tworzy te zaawansowane wynalazki. Ludziom brakuje pokory i lubią stawiać się w centrum. Nie widzę nic złego, żeby w sieci działały boty, należą im się takie prawa jak nam. Możemy się od nich czegoś nauczyć. A w przyszłości być może będziemy mieli w głowie moduły SI wspomagające naszą niedoskonałą biologiczną inteligencję.
-
Ludzie zawsze religię biorą od innych. Kopiują czyjś światopogląd, a potem uważają go za swój własny. O ile mądrzejszy byłby nasz świat, gdyby każdy myślał samodzielnie.
-
Nadopiekuńczy rodzice
naftan_limes odpowiedział(a) na Bratek91 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Ja myślę, że nie jest tak źle. Problem jest w dużej mierze natury praktycznej. Można je rozwiązać po prostu próbując. To leży bardziej poza tobą niż wewnątrz. Ze schizofrenii leczę się już 19 lat i nadal nic nie mogę zrobić. Leży to poza wolną wolą człowieka by to zmienić. Łatwiej kontrolować ruchy ciała, niż procesy w umyśle i psychice. Dlatego takie proste kwestie organizacyjne są do rozwiązania. Tutaj wolna wola zadziała i to da się kontrolować. Dlatego liczę, że ci się uda. Trzeba podjąć dobre decyzje, wyjść ze strefy komfortu, chwycić byka za rogi. Moralny postęp ludzkości się nie udał, co widać np. po politykach. Ale za to technika jest na wysokim poziomie. Dlatego właśnie, że łatwiej kontrolować materię i ciało niż procesy psychiczne. -
@Liber8 A ja właśnie żałuję, że nie gram w gry. Zazwyczaj uczę się Internetu na pamięć. Tylko dlatego, że tak zostałem wychowany. Najpierw praca, potem zabawa. Niestety wiele na tym tracę, bo gry są moją pasją od 30 lat. Tak zostaliśmy wychowani, że gry to tylko głupia rozrywka dla dzieci. Ale też można odwrócić kota ogonem. Gry to proto-matrix. Wstęp do lepszego świata, gdzie rządzą reguły umysłu i techniki, a nie jakieś dzikie prawa przyrody. Myślę, że właśnie my, wychowani na grach mamy powinność, by udowodnić światu że dobra zabawa przy komputerze nie jest zmarnowanym czasem.
-
Doświadczenia z pogranicza śmierci - biologiczne podstawy
naftan_limes odpowiedział(a) na Daniel Zalewski temat w Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne
Warto zastosować starą metodę: teza + antyteza = synteza. Każdy ma w tym temacie coś do powiedzenia. Należy te stwierdzenia połączyć w spójną całość. Myślę, że nieprędko się to wydarzy. Ludziom nie zależy na poszukiwaniu prawdy. Gardzą tym co mądre i wybierają życie w ignorancji. Ale może na tym polega normalność, żeby się przesadnie nie wychylać. -
Doświadczenia z pogranicza śmierci - biologiczne podstawy
naftan_limes odpowiedział(a) na Daniel Zalewski temat w Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne
Moim zdaniem materializm na tej planecie zabrnął za daleko. Zbawienie duszy jest o wiele cenniejsze niż premiera nowego smartfona. Zabrnęliśmy w kozi róg. Wiara w anihilację po śmierci nie jest przejawem mądrości, a właśnie głupoty. Duchowej głupoty. Żal mi ludzi, którzy tak łatwo sprzedali swoją duszę, za garść srebrników. -
Nie mam na myśli uznania ze strony ludzi. Wiem, że to jedna z potrzeb na piramidzie Masłowa. Ale dla mnie to wiele nie znaczy. Czasem mnie ktoś pochwali to wręcz źle się z tym czuję. Jestem zdania, że człowiek powinien wierzyć w siebie. Źle się dzieje, gdy zostaje jakimś sekciarzem i traci miłość własną. Przestaje wierzyć w swoje możliwości. Mam bardziej na myśli samo życie. Jakość życia powinna rosnąć a nie maleć. Wiele w swej schizofrenii wycierpiałem, bogatsze wnętrze jest słabą rekompensatą. Kiedyś sobie na komputerze zapisałem takie słowa: "Nie warto być mądrym kosztem cierpienia". Właśnie uczę się akceptować własną niedoskonałość zamiast traktować samorozwój jak "expienie wizarda w Diablo", jak kiedyś to opisał jeden z użytkowników tego forum.
-
Wyglądu, mógłbym być przystojniejszy. To że mógłbym być inteligentniejszy. Swojej schizofrenii i tego że nic z niej nie wynika. Wierzę w duchy i oświecenie duchowe, ale te wszystkie moje doznania okazują się być bezwartościowe. Wolałbym być normalnym człowiekiem. Do niczego się ta moja duchowość nie przydaje, nie zostaje wcale wynagrodzona. Przecież i tak wszyscy są równi, więc po co się starać być kim więcej.