-
Postów
1 840 -
Dołączył
Treść opublikowana przez anemon
-
Czy wypada na koniec terapii coś dać?
anemon odpowiedział(a) na śpiąca królewna temat w Psychoterapia
przypomniało mi się o laurce... to niesprawiedliwe... lekarz dostał laurkę, a ja recepty na neuroleptyki, czasem trafił się antydepresant hmm, czy ktoś chce wiedzieć, jak brzmiała treść laurki? Moim zdaniem wierszyk był zabawny (nie publikowany dotąd na tym forum) -
to był mój błąd, odpowiedziałeś na pytanie, które zdawało się być zaadresowane do Ciebie. Jednak mam powód Ci współczuć... depresja jest straszna.
-
BrakPomysluNaNick01, dzięki za odpowiedź, ale pytanie "trochę mi Ciebie szkoda, jak znajdziesz przyjaciół na swoim poziomie intelektualnym, mając słabe zdolności interpersonalne?" było skierowane do nvm, z tym, że przez pomyłkę nie umieściłam w poście jego nicka. O Twoim poziomie intelektualnym nic mi nie wiadomo i póki co nie mam powodu Ci współczuć
-
Może zrobisz i teraz, i później, kiedy już będziesz w lepszej formie? Dla porównania.Ja robiłam test bez śniadania, zjadłam tylko parę kostek czekolady i wypiłam trzy kawy; robiąc test miałam wrażenie hełmu na głowie, jakby coś mną kierowało... I od pierwszego, czy drugiego pytania, które uznałam za zbyt trudne, odpowiadałam wciskając za każdym razem odpowiedź drugą. edit: trochę mi Ciebie szkoda, jak znajdziesz przyjaciół na swoim poziomie intelektualnym, mając słabe zdolności interpersonalne?
-
Ok. A jednak możemy się cieszyć zarówno swoją inteligencją, jak i swoją urodą...i dzielić się tą radością z innymi (czyli chwalić się), o ile nie wywoła to u nich zazdrości. Jak przewidzisz, kiedy wywoła zazdrość, a kiedy zachwyt, uznanie?
-
trudno, jeśli nie czujesz misji, może nie jest Ci to pisane... Z inteligencją jak z urodą - to nie Twoja zasługa, podziękuj rodzicom, losowi i swoim Bogom. Masz większe możliwości (intelektualne) niż 97% ludzkości, myślałam, że fucha szarej eminencji byłaby dobrą rozrywką intelektualną dla Ciebie. od teraz bo ja tak mówię
-
mnie wyszło marne 106 ale i tak poprawiło mi to nastrój, spodziewałam się wyniku 98
-
znaczy dwie niezależne sytuacje, nie że sześciu na raz spotyka jedną
-
Nie. Choć zdarzało mi się wyobrażać, że gwałcę (takie ogólne wyobrażenie, bez szczegółów), ale to wynikało z niechęci i wrogości. Podobnie jak zdarzało mi się wyobrażać sobie, że kogoś sztyletuję i morduję. Generalnie chodziło o rozładowanie agresji, związanej z poczuciem słabości i bezsilności. Pewnie niektórych popycha to do gwałtów i morderstw w realu. Ja uważam, że wyobrażać każdy sobie może, co chce, nawet i gwałt. W wyobraźni człowiek powinien rozładowywać się, jak tylko chce. Mnie zdarzało się wyobrażać sobie, że wbijam nóż w brzuch jak w masło i że jestem pedofilem. To drugie miało postać natrętnych myśli, "porobiło" mi się od prób zrozumienia, jak to możliwe, że dziecko bywa obiektem seksualnym dla osoby dorosłej. Różnica między gwałcicielami a mężczyznami: załóżmy, że trzech gwałcicieli i trzech mężczyzn spotyka kobietę, którą są po swojemu zainteresowani (wszyscy z taka samą intensywnością). Gwałciciele zgwałcą, mężczyżni zapytają kobietę, skąd biorą się takie jak ona i czy ma siostry, podobne sobie koleżanki :)
-
za dużo ludzi, za mało miłościdobra rzadkiego nie starcza dla obecnych, a produkcja nowych istot trwa
-
skromność absolutnie konieczna chylisz głowę przed większymi od siebie, rozumiesz
-
magic wolf, zamiast życzeń urodzinowych:
-
nvm, a w zagadki Cykady umiesz?
-
nvm, IQ na poziomie 140 i słabo poszło? Kandydat na szarą eminencję jednak wysoka inteligencja to za mało, by podołać wyzwaniu. Musiałbyś cechować się czystym sercem i skromnością.
-
Cześć, nvm. Co sprowadziło Cię na forum?
-
oj tam, oj tam, masz własne zdanie i potrafisz je wyrazić - w każdym razie jakiś czas temu byłeś w stanie wyrazić chociażby zachwyt i wdzięczność. To musiał być silny bodziec szkoda, że nie ma już na forum Twojego anioła, Srebrnej Sowy
-
NIE! bo ona cierpiała na bordera! była więc tępą dzidą ze zdiagnozowanym borderem (?) Diagnoza daje prawo bezkarnie krzywdzić? edit: Czy tępe dzidy powołują się na jej autorytet? To byłaby katastrofa.
-
Czy tylko ja mam przeczucie graniczące z pewnością, że Marilyn Monroe była tępą dzidą?
-
kochana, nie wiem, ile skubnął z talerza, ale zaserwowałam to, co we mnie najgorsze
-
może oryginał podkarmiony pogardą i nienawiścią
-
Intrygujące, co w tych snach sobie wysłałeś?
-
Chodzi o tego magika iluzjonistę? Może po prostu jest białym magiem, wybrał sobie anemonkę najdoskonalszą istotę we wszechświecie i odwiedzaj ją we śnie Albo za dużo o nim myślisz w ciągu dnia i dlatego Ci się śni Tylko, że z tym wszechświatem bym nie przesadzał, ograniczmy się do planety ziemi i będzie ok anemonko, może potrenuj LD i sama go zapytaj czemu Cię odwiedza? (1:57) hahaha może podczas kolejnego epizodu psychotycznego (oby do niego nie doszło) postalkujeme chłopaka i dowieme sie, dlaczego nawiedza w snach (nie były to sny erotyczne) Przypomniał mi się sen sprzed kilku lat, był bardzo wyrazisty, długo we mnie rezonował i wzbudził silne emocje, głównie wzruszenie: byłam jedną z czterech córek Colina Tippinga, najmłodszą i najgłupszą (może nawet upośledzoną). Powinnam odszukać moje duchowe siostry?