Skocz do zawartości
Nerwica.com

Stracona100

Użytkownik
  • Postów

    1 431
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Stracona100

  1. Stracona100

    Spamowa wyspa

    JERZYku, udało Ci się Jaktobyło tak, zeszłam z leków - z koncentracją i pamięcią trochę lepiej jest, ale nastrój raczej niestabilny i czuję się jakbym siedziała na bombie zegarowej Z alko nadal się przyjaźnię niestety Płatek róży dzięki, choć jak widzisz, nie ze wszystkim daję radę (alko) W piątek mam wizytę u pani doktor, ciekawe co zaleci robić dalej...?
  2. Stracona100

    Spamowa wyspa

    JERZY no co Ty, chciałabym trochę endorfin załapać i trochę tłuszczu spalić...
  3. Stracona100

    Spamowa wyspa

    Witajcie ludziki, co nowego u Was? Ja nadal bez leków - jest różnie Byłam na Maderze - też było różnie Dziś była 1 wizyta na siłowni - było ciężko
  4. a, i po drodze do domu kupiłam tulipany
  5. Trzeci miesiąc bez leków - czuję się niepewnie, dołki i górki, dwa napady histerii, nerwowość, tkliwość. Myśli samobójczych nie ma ale siły fizyczne i aktywność nie wraca
  6. sama w moim domu, w moim fotelu, pod moim kocem.
  7. Będzielepiej lekarz zapisał mi dwa leki, których razem nie powinno się brać To już leci trzeci miesiąc bez leków, czuję się jakbym siedziała na bombie
  8. Stracona100

    Witam

    Witaj. Przeczytałam - nie wygląda to dobrze. Jesteś bardzo silną osobą skoro wytrzymujesz to wszystko tak długo. Jednak Twoja siła wyraźnie jest na wyczerpaniu i jeśli nie znajdziesz sposobu na "doładowanie baterii" nie dasz rady ciągnąć tego dalej. Twoje małżeństwo jest źródłem cierpienia i wykańcza Cię psychicznie. Myślę, że powinnaś zasięgnąć porady psychoterapeuty, to powinno Cię podbudować i w razie czego odpowiednio wcześnie rozpozna depresję, która chyba zaczyna się u Ciebie rozwijać.
  9. Tak, mam ogród i całe mnóstwo doniczkowych :)
  10. Cognac ja też od dłuższego czasu próbuję wrócić do swoich pasji. Tyle ich było, ale powrót nie jest łatwy. Jedną z nich są kwiatki :) Zarówno doniczkowe jak i ogródkowe. Łączmy się w pasji :)
  11. Mam nadzieję, że nie uważasz, że wszystkie kobiety takie są...
  12. Domis1 z Twojego opisu wynika, że masz stan depresyjny. Powinieneś zasięgnąć porady psychologa lub psychiatry, pewnie przydałaby się jakaś terapia. Masz dobry kontakt z mamą, opowiedz jej o tym i poproś, by poszła z Tobą do specjalisty.
  13. Naprawdę nikt nie choruje na ten rodzaj depresji?
  14. Mam diagnozę depresji endogennej nawracającej. Leczę się SSRI od 6 lat ale ostatnio miałam zespół serotoninowy i odstawiłam wszystkie leki. To już drugi miesiąc jak nic nie biorę - czuję się dobrze. Czy ktoś z Was ma doświadczenie jak długo można wytrwać po odstawieniu leków? Czy jest możliwe, że mózg się naprawił i leki nie będą już potrzebne?
  15. qwert123 , myślę, że Twoja partnerka znudziła się Toba i Twoją dobrocią. Zobaczyła jakiś "inny kolorowy świat" który bardzo jej się spodobał i postanowiła się od Ciebie uwolnić (być może kiedyś bardzo tego pożałuje). Nie chciała jednak być przyczyną rozstania, więc robiła wszystko abyś to Ty poczuł się winny. A Twoja uległość wydłużyła tylko bolesną agonię Waszego związku. Ona chce być wolna - pozwól jej na to. Ale nie pozwól na dręczenie siebie w imię ratowania związku, bo to nie ma najmniejszego sensu. Rozumiem, że czujesz się pokrzywdzony i załamany taką postawą swojej partnerki. Rozumiem też, że nadal ją kochasz i chciałbyś odzyskać. Jest na to sposób, ale to proces trudny i długi (lata). Mianowicie musisz pokazać jej jak twardym i silnym jesteś mężczyzną (bo Twoją dobroć już zna). Musisz bronić swego honoru i definitywnie zakończyć ten związek, przestać starać się o jej zainteresowanie i zająć się sobą. Zacznij poważnie budować swoją pozycję, karierę zawodową, podnieś swoją wartość, niezależność. Przyda się też pewna dawka zdrowego egocentryzmu. Baw się i nie unikaj towarzystwa fajnych, wartościowych ludzi. Jestem pewna, że ONA (po tak długim związku) nie straci Cię z oka i będzie obserwować z daleka. Prawdopodobnie po czasie doceni to, co kiedyś jej dałeś i być może zatęskni za tą dobrocią, która teraz ją tak denerwuje. A Ty za jakiś czas (np. za rok), kiedy już będziesz czuł się silny spotkasz się z nią po koleżeńsku i pogadacie sobie, co słychać. Być może wtedy na nowych fundamentach powstanie coś fajnego i trwałego opartego na wzajemnym poszanowaniu. Każdy człowiek jest inny i nie możesz oceniać wszystkich na podstawie jednej kobiety. Być może na prawdę byłeś za dobry, a Twoja dziewczyna nie potrafiła tego docenić, ale to nie znaczy, że nie należy być dobrym. Trzeba po prostu potrafić zachować umiar i nie dać się wykorzystać. W życiu spotkasz jeszcze wielu ludzi i z pewnością będą w nim tacy, którzy będą potrafili docenić tę zaletę. Nie można jednak być tylko dobrym, dlatego teraz powinieneś skupić się na budowaniu innych swoich cech - stanowczości, niezależności, zaradności, zdecydowania, odpowiedzialności i wewnętrznej siły.
  16. Stracona100

    Moje problemy ...

    Witaj Andzia, masz poważny problem psychiczny. Czy szukałaś pomocy u specjalisty (psychiatry, psychoterpeuty)?
×