Skocz do zawartości
Nerwica.com

cdn.

Użytkownik
  • Postów

    493
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez cdn.

  1. cdn.

    czego aktualnie słuchasz?

    haha, chyba też nie jestem w tym dobra [videoyoutube=3SuGf9H_yiA][/videoyoutube]
  2. cdn.

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=]PCWfcEFoad8[/videoyoutube]
  3. Jest wiele ludzi, którzy oceniają innych bardzo powierzchownie. Czy warto się nimi przejmować. Uważam, że nie. Czasami jest trudno, ale po prostu szkoda życia na słuchaniu idiotów. Choć nie powiem, czasem trudno się od nich uchować i od skutków ich oceny świata. Myślę, że nie ma co kogo osądzać na podstawie jego zamożności. Dla mnie osobiście jest to bardzo cząstkowa informacja na temat drugiego człowieka, jeszcze o niczym nie świadczy. Wszelkie generalizowanie wynika z naszej ułomności.
  4. Wiem, że trochę zbaczam z tematu - co do fenomenu sprawiedliwego świata, jakiś czas temu moja mama w rozmowie zauważyła pewną zależność, że wszyscy w mojej rodzinie, którzy mieli ciężki charakter cierpieli na Alzheimera. Oczywiście to była aluzja w moją stronę, bo według niej mam ciężki charakter, bo się z nią kłócę itd. Więc teraz muszę się mieć na baczności, bo jeszcze dosięgnie mnie sprawiedliwość. Na nią jakoś zawsze mogę liczyć, nie to co na ludzi.
  5. Widok nieba, dzisiaj wyjątkowo ładnego, niestety nie mam czego tym utrwalić.
  6. Wydaje mi się, że tu wychodzi frustracja z obu stron, które chcą przekonać, że posiadanie dzieci lub ich nieposiadanie jest lepsze od ich posiadania/ nieposiadania. Nie rozumiem takich dyskusji. To jest osobista sprawa każdego człowieka, nie wiem czemu ma to podlegać jakiejkolwiek ocenie. Na dobrą sprawę to forum przyciąga wszelkiej maści różnych frustratów, i to, że iiwaa, tu trafiła, też nie jest przypadkiem. Frustrowało ją zachowanie męża, ale skoro sprawa uległa rozwiązaniu, to po co ciągnąć dalej ten temat? Chyba życie wam niemiłe
  7. cdn.

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=Vm0VBWnUhvU][/videoyoutube]
  8. Uważam, że jesteśmy krajem wsi i małych miasteczek, panuje u nas wiejska, postpgrowska mentalność, której serdecznie nie znoszę.
  9. Mam wielki żal do ludzi. Do mojej rodziny. Czuję się ludzkim wrakiem.
  10. Może niepotrzebnie się przyczepiłam tego przykładu, może w sumie u ciebie miało to jakiś związek ze stresem. Ważne są emocje i przeżycia związane z danym zdarzenie, niezależnie jak irracjonalne mogłyby się wydawać. Być może na to jak źle przeżywałeś przedszkole miało nie tylko wpływ zachowywania się innych dzieci, ale również postawa rodziców, pełna lęku? Z resztą nie ważne, nie chcę tu przeprowadzać jakiś pseudobadań. A co do coachingu i psychoanalizy to są moim zdaniem dwie zupełnie inne rzeczy, czy ty Wołodi, i bedzielepiej, próbowaliście jakichkolwiek z tych metod? Ja akurat mam jakieś doświadczenie i z jednym i z drugim. Moim zdaniem coaching to wytwór dla młodych jeleni biznesu, a nie dla ludzi zaburzonych lub znerwicowanych. Wiadomo, że pod wpływem terapii nie staniemy się nagle innymi ludźmi, ale można jednak jakość tego życia podnieść, w takim stopniu w jakim jest to nam potrzebne. Może u ciebie bedzielepiej, te wyjątkowe środowisko ci wystarcza, jakoś sobie funkcjonujesz na tym świecie. Ja poszłam do terapeuty, bo już nie mogłam tak żyć jak żyłam.
  11. cdn.

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=C7hNcp2n318][/videoyoutube]
  12. Skoro to takie skuteczne, to może zacznij się modlić o siebie ?
  13. - większość dzieciaków w wieku przedszkolnym dużą część czasu odchorowuje, bo w tym wieku układ odpornościowy jest słabszy - wystarczy, że jedno dziecko przyjdzie z grypą, a cała grupa będzie zarażona. Choćby ten przykład pokazuje, że jednak nie wszystko da sie zrobić samemu, np. przeprowadzenie na sobie samym psychoterapii. Warto by ktoś spojrzał na twoje problemy z dystansu, trudno abyśmy mieli dystans do swoich problemów, do nieraz bolesnej przeszłości , warto by był to też ktoś godny zaufania. ryska, przeszłości nie zmienisz, ale możesz wpływać na to co dzieje się teraz. Po analizie tego co się działo kiedyś możesz zaobserwować jakie szkodliwe schematy powtarzasz, dlaczego wybierasz otoczenie takich a nie innych ludzi. W jaki sposób odtwarzasz relacje z członkami rodziny w relacjach ze znajomymi lub ludźmi w pracy. Myślę, że później problem tkwi nie w sposobie poradzenia sobie z danymi problemami, lecz w lęku przed zmianami. Lęk nieraz jest tak duży, że wolimy zostać w swoim smrodku niż zmienić cokolwiek na lepsze.
  14. Do dupy, czas przywitać się z rzeczywistością i ją przytulić.
  15. cdn.

    Filmy i seriale

    Moim ostatnio ulubionym serialem jest The Office, wersja US Mam dosyć specyficzny gust, bo ani Gra o Tron, ani Breaking Bad mnie nie przekonały. Tak samo Dexter czy Hannibal. Poza Office staram się nie oglądać żadnych seriali, kiedyś może w nagrodę obejrzę sobie drugi sezon Gomorry.
  16. cdn.

    Dziwne

    To dobrze, że masz taką pasję, że masz skąd czerpać siłę. Nie poddawaj się! Myślę, że twoja pasja pozwoli ci spokojnie rozwiązać problem z pracą, prędzej czy później. Ciekawe te masaże. Może rzeczywiście coś w tym jest. Ja na przykład jako dziecko nie miałam problemów z występowaniem na scenie. Ale pod koniec podstawówki wszystko się to zmieniło. Totalne drewno, przestraszone i przerażone.
  17. [videoyoutube=CVxVA6X7Pcg][/videoyoutube]
  18. cdn.

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=fTwQvRNWrI8][/videoyoutube]
  19. cdn.

    Filmy i seriale

    Ostatnio oglądałam Delicatessen. Moje klimat, wątek Aurore genialny.
  20. Monster6, skoro było miło to po co się żegnać?
  21. heh, tak sobie pomyślałam, że w sumie ja też często olewam ludzi, nie jestem wcale wolna od tego grzeszku. Po prostu robię wszystko by nie chcieli mieć ze mną nic wspólnego.
  22. Hej clavia, a może te osoby , które wydają się tak zwykłe w ich relacjach, wcale do zwykłych nie należą, może tak ci się wydaje? Czy to nie jest tak, że to ty jesteś zwykle na każde ich zawołanie, jesteś w stanie podjąć ten wysiłek by wyjść na spotkanie, kiedy im się nie chce ruszyć z domu? Mam taką również "przyjaciółkę". Czeka mnie z nią szczera rozmowa, której się dosyć boję, a która ma na celu wyjaśnienie jej właśnie, że czuję się "olana". Tylko sama nie wiem ile leży w niej winy. Ona ma taki po prostu styl bycia, a ja mam styl kamuflowania się. Ludzie nie lubią tego typu rozmów, nie lubią jak się wywleka im sprawy z przeszłości. Już parę razy próbowałam podjąć z nią ten temat i parę razy mi się wywinęła. Myślę, że ciebie czeka też to samo, szczera, bolesna rozmowa, tym bardziej bolesna gdy człowiek nie jest przyzwyczajony do szczerości. Wydaje mi się też, że na pewne rzeczy jestem też przeczulona między innymi na to, że nikt mnie nie zauważa i nie słucha. Myślę, że to wynika z powielania pewnego obrazu wyniesionego z mojego domu. Być może u ciebie jest podobnie, może na te znajome nakładasz obraz kogoś z rodziny, a na pewne rzeczy reagujesz zbyt mocno, wyolbrzymiasz je? U mnie niewątpliwie tak jest, bo pewne problemy i uczucia zbyt często towarzyszyły mi w życiu. Czy to nie jest tak, że ty się starasz, uganiasz się za ludźmi, a reszcie nie zależy? To się nazywa głód miłości.
  23. cdn.

    Położenie beznadziejne.

    Przyznaję, że czasem też tak myślę. Gdzieś czytałam/ słyszałam, że neurotyk zawsze będzie o dwa kroki za resztą. Co nie oznacza, że mam zamiar przestać starać się w dogonieniu ich. No, tylko właśnie, czasem tych sił brak.
×