-
Postów
826 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez feniksx
-
Wczesniej brałem Biosotal, ale z Efectinem sie gryzł... na Parogenie nie było problemu, zmienili mi na Nebilet i dużo lepiej sie na nim czuje... mniej skutków ubocznych, mniej zmeczony jestem itp. Mówisz że sporo czynników mogło wywołać taki atak? masz na myśli, że wcale to mogła nie być nerwica? 150mg to była moja maksymalna dawka na jakiej byłem... 75mg było za małe bo dalej się denerwowałem... 150 idealnie sie czułem chociaż podnosi mi ciśnienie i mam w górnej granicy pierwszy pomiar w okolicach 135/80/ puls 70-80... Biosotal dostałem na samym początku bo rodzinna twierdziła, że słyszy lekką arytmie, ale po braniu parogenu wszystko znikło... wiec za wszystko obwinili moje nakrecanie się...
-
Wiesz co w sylwestra piłem, ogólnie piwko, dwa czasem trzy na spotkaniu ze znajomymi, nigdy to nie było problemem i lekarz mi nic na ten temat nie powiedział jak go pytałem. Jestem cały czas na 150er, czułem się bardzo stabilnie wręcz tak jakby nigdy mi nic nie było. Wcześniej brałem parogen ale miałem mega zamule i szybko się irytowalem nic mi się nie chciało. Effectin 150er dał mi to szczęście i zacząłem znowu żyć. Jedyna wada pocenie się i wyższe ciśnienie mam na nim. Biorę do nich nebilet. Jak się zabezpieczyć przed takimi atakami o których w sumie nie wiemy że przyjda... No bo ja się totalnie nie spodziewałem go... Byłem nie świadomy, żartowałem sobie z rodziną... A tu nagle obrót o 180stopni.
-
Masakra, od wczoraj boli mnie strasznie głowa, dawno nie czułem takiego bólu głowy, po tym rozpoczętym ataku. Myślałem że prawie 3lata to człowiek ustabilizowany i już mu się nic nie przydazy w szczególności jak bierze systematycznie lek. Załamałem się, zacząłem wszystko analizować znowu, że może to jednak nie nerwica, bo dlaczego akurat wtedy i akurat tam... Bywałem w tym domu jak robiłem coś dziadkom i nigdy nie miałem ataków. A tu na urodzinach jazda. A miesiąc temu lekarza pytałem czy schodzimy z leku a on do mnie że możemy próbować latem... Chyba jednak nie... Mam wrażenie jakby mój świat runął mi w gruzach to co budowałem... Że znowu będę i jestem ciężarem dla rodziny... Makabra... W takim razie jak sobie poradzić z takimi atakami nerwów bodźcami? Ja miałem wrażenie że się nie denerwuje jem sernik i jabłecznik, a za chwilę płytki oddech i atak paniki...
-
no i lipa, 2 lata chwalenia Wenli, jebły w dniu wczorajszym... :( czuje załamke, czuje, że mój świat, moje bezpieczeńśtwo legło w gruzach, moje idealistyczne spojrzenie na Effectin poprostu się rozmyło.. Byłem wczoraj na urodzinach dziadka 80lat, siedząc tak nagle czułem, że dziwnie mi się oddycha, jakby kiepsko przez nos wdychało powietrze, po chwili stwierdziłem, że ide za potrzebą, no i nagle po wyjściu z toalety, czuje metaliczny posmak w ustach nasilający się, poty, a po chwili wielki ścisk w klatce piersiowej, zlałem się cały potem, ale zrobiło mi sie cholernie zimno... posmak w ustach pozostawał, no i oczywiście Panika, że ja musze z tej imprezy wyjść, że będę problemem dla rodziny i zepsuje impreze, że zaraz pewnie bedzie silniejszy atak... a może to nie atak może jednak serce i wszyscy się mylili.... nagle olśniło mnie, że w portfelu powinienem miec jednątabletke Clonazepam 0.5, mineło 20minut... wszystko sie uspokoiło.... chce mi sie klnąć, bo byłem szcześliwy przez te 2-3lata jak brałem Effectin, wyjeżdzałem poza miasto nie odczuwając lęku, miałem nadzieję, że jestem na prostej i będe mógł z rodziną wybrać się za granice na wakacje bez obaw... a teraz wszystko runeło... czy mógł on tak po prostu przestać działać?? skąd ten lęk?? niczym sie nie denerwowałem... dopiero Żona mi uświadomiła... że gdy chorowałem to w tym mieszkaniu mieszkaliśmy, czy mój organizm mógł tak zareagować totalnie poza mna ??
-
TRAZODON (Azoneurax, Trazodone Neuraxpharm, Trittico CR/XR)
feniksx odpowiedział(a) na jowita temat w Leki przeciwdepresyjne
Jest w hurtowniach tylko nie chcą go sprowadzać... A czym się różni od trittico? -
ja zaczełem od Parogenu, siedziałem na nim 3 lata... aż wkońcu zaczął na mnie źle działać... zaczynałęm być bez sił, wszystko mnie irytowało, wkurzałem się bez powodu, rodzina miała ze mna ciezko pod koniec brania parogenu.... przeskoczyłem na effectin i byla to najlepsza opcja, dostałem pozytywny zastrzyk energi, przestałem się irytować, bo miałęm mnóstwo sił na różne zadania, podejrzewałem siebie nawet o akatyzje... bo pierwszy tydzień nie moglem sie zatrzymać.... ale po tygodniu sie unormowało... i trzyma mnie do dziś... jestem na dawce 150mg... a meczyly mnie glownie leki i napady Paniki...
-
TRAZODON (Azoneurax, Trazodone Neuraxpharm, Trittico CR/XR)
feniksx odpowiedział(a) na jowita temat w Leki przeciwdepresyjne
no to teraz mam zagadke dla Państwa, dziś Psychiatra na sen zapisał mi TRAZODON GLENMARKT, stwierdził, że jergo pacjenci go wychwalają i jest lepszy od Trittico... ale kurde w czym?? przeciez substancja czynna jest ta sama... Opowiadał, że się lepiej i szybciej wchłania... czy to jest to samo czy moze jednak co innego ?? -
Ja też pociłem się jak świnka... Nocne przeszło... Dzienne przeszło ale chyba dopiero po 7miesiacach... Ja mam inny problem zdarza mi się zapomnieć tabletki, no i po 24h... Następuje takie odrealnienie, czuje się jak na haju... Uderzenia w głowę... Derealizacja... Też tak ktoś miał?? Lekarz mi mówił że one nie uzależniają i że po jakimś czasie organizm jest nasycony... Biorę już rok... A zapomnieć tabletki to jakaś tragedia, nie da się funkcjonować... Jakbym za chmurami był... Macie tak?
-
Spokojnie sam się za to nie zabieram... Z Parogenu zjechałem owszem sam ale przy nim nie miałem żadnych skutków ubocznych, czy zapomniałem dawki czy nie... Jedynie uczucie prądu lub wyładowań w głowie... A te na wenli są hardcorowe już dla mnie... Już mam przypomnienie na tańszy by żadnego nie zapomnieć. Chłopaki a wogole jak to jest? Jesteśmy wstanie się kiedyś od tego uwolnić? Lekarz mi powiedział że dużo osób schodzi a za pół roku, rok wracają do tabletek... To tak jakby przyjaciółka do końca życia?
-
Ludzie dlaczego nasz organizm tak reaguje?? Mówią przecież że to nie uzależnia tylko benzodiazepiny uzależniają... A tu masakra że szkoda gadać, nie wyobrażam sobie schodzić z tego... Dlaczego mamy takie jazdy bez tej tabletki... Biorę o przedłużonym uwalnianiu, a mój lekarz mi gadał że organizm jest nasycony i 24h to nie powinien być żaden problem...
-
Ludziska mam pytanie czy też tak macie... Zdarza mi się zapomnieć tabsa bo mój stan na wenli jest w miarę stabilny... Niestety jak to komus kto pewnie się czuje zdarza się zapomnieć tabsa... Wiem o tym że zapomniałem po 24h... Mam takie każdy że szkoda gadać... Uderzenia gorąca w głowie... Zawroty, uczucie derealizacji... Takiego pływania w obłokach lub jakbym był na mega kacu i mózg nie ogarniał... Wykonywać wtedy jakieś czynności to masakra... Wtedy lecę po tabletkę i po lyknieciu po 2-3h wszystko się uspokaja... Nie będę ukrywał że przeraża mnie to i ten stan...
-
WENLAFAKSYNA + MIRTAZAPINA (California Rocket Fuel)
feniksx odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Leki przeciwdepresyjne
Bez szału, pierwsze 3dni się czuła wyspana i pełna sił... A potem straszna zmulica i rano ma problem się dobudzić... Dziś lekarz zwiększył dawkę Effectin na 150... Zobaczymy za parę dni... -
WENLAFAKSYNA + MIRTAZAPINA (California Rocket Fuel)
feniksx odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Leki przeciwdepresyjne
Moja Żona dziś dostała taki mix na swoją depresję z objawami nerwicy. Lekarz zapisał jej effectin 75er, plus 15mg mirtazepiny, miesiąc ma pojechać na takim zestawie, a za miesiąc dalsze decyzje czy zwiększamy czy jest ok.... Objawy: Brak pewności siebie, zero chęci na wykonywanie jakiś czynności, brak apetytu, uczucie ciągłego zmęczenie, ale mimo to problemy z zaśnięciem, brak akceptacji siebie i swojego ciała mimo że waży tylko 65kg... Wszędzie widzi porażkę... Więc nie ma sensu co kolwiek zaczynać... -
Zaczęliście rozmowę o hormonach, kiedyś na parotekdtynie miałem prolaktynę ponad normę... Czy to mogło być od niej? Później już sobie nigdy jej nie badałem... Teraz siedzę na wenli 150er i chwałę sobie ten lek... Jedyny problem to jak zapomnę tabletki strasznie wtedy trzepie po bani... Pewność siebie u mnie wzrosła mega... Dużo szybciej radzi sobie z lekiem niż patogen w moim przypadku, no i mnie bardziej aktywizuje bo po 3latach na parotekdtynie zaczepem być ciągle senny...
-
hej Ekipa, Bóle głowy to nie żaden nadmiar serotoniny.... czy ktoś sprawdzał sobie z was ciśnienie ?? mi wenla podniosła ciśnienie z 110/60/100, na 140/80/77.... i gdy mnie głowa boli zbadałem sobie ciśnienie i zdarzało się, że miałem 148, 155, tego pierwszego... Na mnie wenla działa bardzo aktywizująco.... jetsem na 150mg.... biore ja na nerwice lękowa z agorafobią.... wczesniej brałem parogen... na nim moglem codziennie spać....
-
Hej Ekipa, Mam problem... jestem na 150mg wenli wszystko było git.... niestety jedyny skutek albo dwa skutki które mi pozostały to wysokie ciśnienie, oraz pocenie się. Pocenie olewam, mało problematyczne jest. Natomiast ciśnienie miałem w granicach 150/80/ puls 90... Rodzinna dala mi Nebicard, 5mg, ale po miesiącu zaczelem byc cholernie senny... zjechałem sam na 2,5mg.... dwa tygodnie ok i ta mega senność znowu wrócila... nic mi sie nei chce, mógłbym ciągle spać.... oczy na zapałki... ciśnienie sie troche podniosło do 135/72/ puls 79... nie wiem co mam zrobić.... odstawić? boje się tej senności, ostatnio jak byłem lekko nerwowy wziąłem clonazepam i przez 3 dni nie mogłem dojść do siebie...
-
Gdy biore systematycznie 150er jest zajebiscie... jak zapomne przez dwa dni o tabletce to na trzeci dzien mam takie jazdy, jakbym mial miec udar, nieostre widzenie, senność, bole głowy straszne... itp. Takie uderzenie goraca lub ogluszenia w glowe... no kirde zdarza mi sie zapomniec... na parogenie nigdy czegos takiego nie mialem... mam sie bac???
-
Dzieki chlopaki... Z Parogenem bralem biosotal i nie bylo problemu, natomiast psychiatra uprzedzil ze moze nieznacznie wzrosnac cisnienie na efectinie.er... tylko ka zawsze mialem 130, to pierwsze a teraz nagle 154 i od razu bole glowy... Propranolol nawet mam bo tez mi psychiatra to dal... ale nigdy go nie sprobowalem...
-
Czesc, dawno mnie tu nie bylo... Mam dylemat, maly problem z wenla, biore ja juz rok, najpier 75, ale za slabo tlumila lęki.. teraz 150, niestety... widze powazna jej wady i nie wiem co z tym zrobic... mianowicie podbija mi wysoko cisnienie do 140-150... wczesniej bralem parogen... na nim bylem sttasznie zamulony normalnie zyc mi sie nie chcialo... na wenli czuje mega przyplyw sil witalnych, niestety od tego cisnienia czesto boli mnie glowa.... Boje sie zmieniac kolejny raz lek... Fakt przejscie z parogenu ro byl strzal w 10... po raz pierwszy zycie mnie cieszylo i mialem duze checi do dzialania... Rodzinna sugeruje mi biosotal lub nebicard na zbicie cisnienia i tetna... Tylko czy to ma sens??? Jakie jest wasze zdanie???