-
Postów
833 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez feniksx
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 34
-
Przede wszystkim nie straszcie ludzi, to lekarz z pacjentem indywidualnie decyduje. Jakaś początkująca osoba która ma pierwszy raz lęki przeczyta to i wkręci sobie jeszcze bardziej stres i inne objawy albo nie zażyje leków które mogą pomóc. Są osoby które mają wieksza i mniejsza tolerancję. Są osoby które szybciej się uzależniają i osoby które mogą brać bardzo długo i nic. Poza tym tak jak ktoś napisał są osoby że zniszczonymi receptorami przez środki odurzające i na nich też wszystko będzie inaczej działać. Jak nie trzeba przekraczać dobrze być na zalecanych dawkach. To wy z lekarzem je powinniście ustalać. Mój np. bardzo powoli podnosi i tylko jeśli mówię że coś słabo działa ale jest no lepiej. Decyzja jest wspólna, zawsze mogę zadzwonić i z dawki wrócić do poprzedniej. W ten sposób byłem 10lat tylko na effectin. Który teraz niestety przestał działać i zaczął mi dawać skutki uboczne, stąd dołączyliśmy pregabaline na moje somaty.
-
a czy znacie jakies ubezpieczenie obejmujace nasza chorobe w przypadku ataku lub zaostrznia i obowiazuje poza granicami ???
-
Pytam, bo ostatnie wakacje gdzie miałem ten atak, skończyłem właśnie tak 1/4 klona co 3h... Na noc cały... Rana 0,5mg. Sięgnięcie po benzo to dla mnie zawsze przegrana.... Ale chciałbym mieć trochę radości z nowego miejsca i swobodnej zabawy z dziećmi... Mam nadzieję że pregabalina tak za trybi u mnie że nie będę musiał po to sięgać... Owszem nigdy mnie nie kusi do brania benzo ani nie ciągnie... Jak jestem w Polsce... Ale poza granicami mój łeb szaleje...
-
a co myślicie wlasnie o spedzaniu wakacji na benzo ?? takie 7 dni ?? ja akurat problemu z zejsciem nie mam, ale czasem zastanawiam sie czy taki lek tez moze przestac dzialac ??
-
Shadow a jak zmieniłeś to podejście? Jak olewasz te myśli lub jak poradzić sobie z somatyka??? Masz jakiś złoty środek???
-
tylko, że zawsze chciałem jechać dalej, zwiedzać itp... a teraz nagle okazuje się, że choroba mnie blokuje, a ludzie spędzają i zwiedzaja takie fajne miejsca...
-
to jak powiedzieć to swojemu mózgowi??? który wysyla ci katastroficzne historie... który robi co innego niż ty uwazasz i myslisz...
-
No właśnie, jak radzicie sobie z wyjazdami poza miejsce zamieszkania ?? w szczególności mi chodzi o wakacje. W Polsce mam uczucie tylko napięcia i ścisku brzucha.... Niestety ostatni raz na wakacjach poza krajem, dostałem ataku Paniki, a potem ten lęk bardzo wolno płynący, utrzymywal sie na wysokim poziomie, takim, że mialem dreszcze i drgawki wieczorem podczas spania. Zostało mi wtedy 8 dni wakacji a ja nie moglem sie uspokoić. Uratowało mi wakacje benzo... dokladnie Clonazepam 0,5mg. Cały czas miałem myśli, że jestem na wyspie że nie wróce stąd, że nie ma ucieczki stąd, mój mózg zalewal mnie katastroficznymi myslami. Niestety już cały czas bralem clonazepam do konca wakacje w ten sposob udalo sie wypoczac. Wrocilem do Polski bez problemu odstawilem go. Jednak jak pomyśle o wakacjach to mam ścisk brzucha, rośnie ciśnienie, nerwy sie pojawiaja i objawy paniki.... Mam juz urlop zarezerwowany a dla mnie to chyba bedzie zamiast urlopu przeprawa z lękami... W tej chwili biore wenlaflaksyne 150mg 10lat + od lutego pregabaline 75mg wieczorem i 25mg rano.
-
oczywiscie że możliwe sam biore wenlaflaksyne w dawce 150mg, 10 lat, i wlasnie w tym roku równeiż mam podobny problem.... gdy spoznie sie z tabletka 2-3h dostaje tych wlasnei skutkow ubocznych, cisnienie w uszach uderzenie w glowe jakby od srodka.... moj lekarz tez chcial zwiekszac dawke do 225, ale po rozmowach z nim dodał mi pregabaline.... bo skarzyłem się bardzo na bezsennosć i problemy z zasypianiem... nadal czuje te skutki takie troche skutki jakby odstawienne, ale sa troszeczke slabsze... pregabalina zlikwidowala mi uczucie napiecia i moje objawy somatyczne.
-
No ja dopóki nie miałem pregabaliny miałem wrażenie że nie śpię, 2h zasypiałem a po godzinie dwóch się budziłem i tak potrafiłem wybudzać się 3-4 razy w nocy... Teraz po pregabaline było super... Pierwsze dwa tygodnie jak dzieciak zasypiałem i budziłem się wyspany... Niestety efekt ten skończył się po dwóch tygodniach... Wybudzam się co prawda raz około 3-4 w nocy... Ale od kiedy biorę pregabaline to randki są ciężkie czuje się taki rozchwiany rano i jak wezmę 150 Wenlaflaksyny czuje to ciągle napięcie do 12-14 i łatwo mnie wyprowadzić z równowagi i łatwo mi się lek załącza, wszystko analizuje... Lęk przed lękiem...
-
Wizytę mam pod koniec miesiąca mam 150 effectin i na noc 75 pręgi... Zastanawiam się czy prosić o dorzucenie leki czy to nie dla mnie. Odkąd dołożyliśmy prege mam wrażenie że jestem lekko rozchwiany w ciągu dnia... Najlepsze były 3 pierwsze dni stosowania czułem że natłok myśli w mojej głowie nagle był wyłączony... Nie rozmyslalem i nie tworzyłem katastroficznych wizji...
-
ekipa, po zażyciu wieczorem tabletki pregi, czuje sie swietnie, po 1 godzinie troche mnie muli ale jak to przetrwam to jest całkiem spoko.... mam problem jak juz gdzies mowilem, wyjechać na wakacje, ostatnio w grecji dostalem ataku paniki i moj mozg zapisal to jako cos strasznego, ze nie mam wyjscia, nie wroce, ze umre tam, teraz gdy mam leciec znowu na wakacje zaczyna sie ten cholerny stres, po dolaczeniu pregabaliny organizm uspokoil sie i moge w wiekszosci rozmawiac o tym.... choc... problem bardzo czesto wystepuje rano okolo 11-13, około 10 biore wenlaflaksyne. biore 75mg na noc pregi, zastanawiam sie czy nie stabilniej bylo by brac ja rowniez rano.... pod koniec marca mam wizyte u lekarza... i czy mu to zaproponowac? macie jakies doswiadczenie? jak sobie poradzic z moim problemem? czy wy wyjezdzacie na wakacje za granice?? jak sobie radzicie z lękiem ????
-
Tak po 10latach jestem gotów traktować to że to normalne być na jednym leku i jednej dawce... Zastanawiam się tylko czy pręga 75mg, da radę ukryć tą potrzebę i tolerancję... A dwa czy uspokoi mnie na tyle że wyjadę na wakacje i w końcu będę czuł się jak na wakacjach a nie jak człowiek walczący by nie utracić kontroli...
-
Wenlaflaksyny nie odstawiam, lekarz stwierdził że pregabaline mi dołożył... Ale mimo to po pracy na nockę gdy wstaje o 13, czuje skutki i brak Wenlaflaksyny te Brain zapsy, dlatego zastanawiam się co dalej... Jak pracowałem na jedną zmianę i regularnie brałem o tej samej porze lek to nie było problemu, każde przeciągnięcie o kilka godzin odczuwam je w głowie... Nie stresem nie lękiem, tylko takie uderzenia, prądy, derealizacje... lekarz miał nadzieję że pregabalina zlikwiduje i ukryje to że wenlaflaksyna działa na mnie krócej i że organizm się domaga... Kiedyś jedna tabletka Wenlaflaksyny, rano stykała mi na 24h, teraz po 20h czuje już brak... Na razie pregabalina nie ukrywa tych uderzeń w głowę, szumów... Napewno lepiej mi się śpi... Zasypiam bez problemu i nagle 7h wystarcza mi i jestem wyspany....
-
Zburzony a ona działa podobnie do clonazepamu? Zastanawiam się czy warto wejść na 150mg. Został mi krótki termin na eksperymenty z dawkami bo wakacje 1 czerwca. Wstyd się rodzinie przyznać i Żonie że się boje po ostatnim... Mimo że faktycznie nie mam problemu z benzo, 7dni w brałem i z dnia na dzień zszedłem bez skutków. Zawsze odbieram że pyknięcie benzo to porażka i przegranie z choroba.
-
No właśnie dlaczego lekarze pręgę chętnie piszą? Mój jak usłyszał że sam proponuje pręgę bo czytałem forum że dobrze działa.... To też wyczułem jakby był chętny... Ja oprócz porannych ucisków na głowie jakby mi ktoś na niej siedział nie czuje... Na mnie zawsze działały niskie dawki, przed wenlaflaksyna brałem 2lata parogen, niestety jego sensacja była kosmiczna po pół roku brania nic mi się nie chciało... Cały czas obawiam się wyjazdu za granicę... Powiedzcie mi czy wy wyjeżdżacie ze swoimi zaburzeniami?? Czy nie macie problemu pojechać za granicę??
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 34