Skocz do zawartości
Nerwica.com

linka

Legenda Forum
  • Postów

    11 621
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez linka

  1. człowiek nerwica, jestem jestem już będę, postaram się przynajmniej.... miałam troszkę spraw do ogarnięcia w życiu.... ale na szczęście to nie choroba, chyba nie mam na nią na razie czasu Dbam o siebie i staram się, żeby było ok. I ufarbowałam się na rudo
  2. Ehhh, seks podczas napadu lęku ....ekstra, bo wolnopłynący to tak jakby się miało non stop atak, benzo pomaga ale na chwilę..... wieczory ( przynajmniej u mnie) były najprzyjemniejsze za to wizja całego dnia przede mną - to było codziennie jak wojna, oby do wieczora .....i tak w kółko. Cały dzień napięcie, wieczorem mimo tego, że się pada na twarz człowiek spać nie może.... Zmuszanie się do seksu - perfidna sprawa......można się do niego obrzydzić na całe życie, nie lepiej porozmawiać, wytłumaczyć, a poza tym iść do psychiatry, psychologa żeby zacząć leczenie.......
  3. Pamiętam to, im bardziej koszmarna noc i słaby sen tym gorszy poranek, lęki, mdłości. Po pierwsze - dbać o higienę snu a po przebudzeniu mieć plan działania przygotowany dzień wcześniej, mieć zawsze coś do roboty tak żeby nie myśleć, u mnie dały radę do tego SSRI. W każdym razie lęk wolnopłynący to kanał jakich mało.
  4. Ja tylko dodam, od siebie, że o ile pamiętam Lola sama postanowiła odejść po czasie nikt jej nie wywalił. Poza tym wyluzujcie w gaciach, ja wiem, że to ważne miejsce dla wielu osób w tym także dla mnie ale........ nie szkoda wam czasu i nerwów na takie idiotyczne kłótnie, ojej miałem bana, a ona się brzydko odzywa, czemu jestem obserwowany no jak w przedszkolu. Skoro masz bana - zasłużyłeś, tak samo jak na rangę - w tym "wcieleniu" albo poprzednim - deal with it! Skoro ktoś zabluzga - widocznie ma powód, zły dzień albo coś - niech spuści parę - wszystkim będzie lżej....... to "tylko" forum. Ps. Nie ładnie nabijać się z hinduskiego kina - Linka je lubi - podpadacie mi
  5. pannaAlicja, nie bardzo mam czas i ochotę na użeranie się z policyjnymi procedurami - słyszałaś żeby kogokolwiek za coś takiego skazano? Osoba o zmiennym IP do tego ...... pewnie da się to ustalić..... ale jak piszę chyba za dużo z tym zachodu...
  6. Świadomość własnej choroby, mechanizmów jej działania oraz sposobów leczenia - lepiej zajmij się tym a nie bawisz się w psychiatrę-amatora.
  7. No to powodzenia przy chdzie odstawiać sobie samemu leki - żeby zobaczyć jak to będzie
  8. halenore, a jakże :'> Groźby były, wiele razy, że dorwie, zarżnie, ubije itd ..... ale hmm..... nie jest wart mojej uwagi więc privy od niego kasuję bez czytania, posty wywalam, banuję...
  9. Dobra koniec tego offtopu, jeśli ktoś ma jakieś pytania do admina albo moderatorów - proszę, reszta będzie wywalana do kosza.
  10. Ciasny Wiesiek, mnie przeszkadzają takie infantylne avatary jak twój - który moim zdaniem powinien być usunięty - ale wiesz każdy jak widać odmóżdża się w inny sposób- więc jeśli nie odpowiadają ci tematy x czy y to ich nie czytaj, a jeśli chodzi o liczniki postów ja na nie nie zwracam uwagi bo z jakiego powodu miałoby to być ważne?
  11. paradoksy, o nie, nie zasłużyła na śmierć - powinna do końca swojego życia, rzez dłuugie lata być sama z tym co zrobiła, ktoś codziennie powinien jej przypominać co zrobiła.... Natomiast jak ją sądzić jeśli okaże się, że to rzeczywiście był wypadek? Psychopatka? Desperatka? Kobieta w depresji doprowadzona na kraniec wytrzymałości? Mam nadzieję, że ktoś zbada tą sprawę bardzo dogłębnie tak żeby kiedyś dało się uniknąć takich sytuacji....to się zdarza, częściej niż nam się wydaje, tylko bez tego szumu medialnego....
  12. Odkryłam, ja wiedziałam co za tym siedziało od początku, tylko nie potrafiłam się do tego przyznać .... u mnie to sprawa rodzinna, nigdy nie byłam nauczona pewnych zachowań, prawidłowych wzorców, to klasyczne dla DDA, nie umiałam sobie z tym radzić......musiałam wiele przepracować a pierwsze pozytywne efekty terapii przyszły dopiero po około 4 -5 miesiącach....
  13. kiciaczek88, nie przysługuje ci żadne sanatorium ani nic takiego a lekarz rodzinny to nie jest osoba odpowiednia do leczenia zaburzeń emocjonalnych, psychicznych. Możesz udać się do psychiatry który skieruje cę na terapię do psychologa lub wyśle na oddział leczenia nerwic. Swoją drogą jesteś uczulona na wszystkie leki?
  14. Poza tym, to też pewnego rodzaju mobilizacja, wykonanie pierwszego kroku do wyleczenia, przełamać się i udać do psychiatry.
  15. Spooky, a czy nie rozsądniej i zdrowiej jest się do jakiegoś udać osobiście?
  16. Z psychiatrą to jest taka sprawa, że zaraz posypią się pytania : a jakie leki mam brać, w jakich dawkach itd. - a wydaje mi się, że żaden odpowiedzialny psychiatra nie podejmie się tego typu doradztwa a my jako forum nie będziemy mogli brać za to odpowiedzialności.... aczkolwiek, jakiś lekarz byłby przydatny żeby odpowiadać na pytania o skutki uboczne leków czy stwierdzenia, czy należy udać się do lekarza osobiście z jakimiś objawami ...... ale jak podejrzewam, nie jest łatwe znalezienie takiego psychiatry
  17. Abstrakcja, nie, to druga świadkowa (bo były aż czy ) nie jest to żadna moja rodzina :) -- N lut 05, 2012 2:47 pm -- nextMatiiskoro Tomasz nie odpisuje widocznie nie ma czasu, być może dużo pracuje, może źle się czuje - na pewno nie olewa forum just like that. nextMatii, na pytanie o psychiatrze już odpowiedziałam w poprzednim poście: Czy są plany współpracy z psychiatrą - nie wiem, byłoby fajnie ale to zapewne nie jest łatwe. Jak tylko będzie to możliwe administrator się wypowie. Pytanie o zdjęcia było zadane w piątek, dziś jest niedziela, jest weekend, zakładając że moderatorzy i admini pracują cały boży tydzień - bo za coś trzeba żyć, poczekanie na odpowiedź do poniedziałku i zrozumienie, że ktoś chce odpocząć od kompa - to chyba nie jest duże wyrzeczenie, prawda?
  18. Po raz setny, nikt tu nie ma obowiązku udzielania się ani administracja ani użytkownicy - tyle w tym temacie. Po drugie Anielica, wybacz ale form działa od wielu wielu lat na takiej samej zasadzie i .... jakoś działa, jesteś tu od kilku miesięcy więc to co ci się wydaje nie koniecznie jest prawdą. Spooky, w chwili obecnej jest na forum psycholog - nie wiem jak będzie z psychiatrą, trzeba by znaleźć jakiegoś który zgodzi się robić to pro bono co nie jest łatwe a raczej pobierać kasy za rejestrację nie planujemy. Ciasny Wiesiek, to forum o psychiatrii, psychologii i zaburzeniach, to nie forum o głównym temacie "popatrz na moje foto", format zdjęć do wstawienia pozostanie na chwilę obecną taki jaki jest, jakoś do tej pory problematyczne nie było - wierzę w ciebie, dasz sobie radę ze zmniejszanie zdjęć. Pamiętajcie, każdy z nas ma swoje życie, nawet ( o dziwo) nasz admin, mamy rodziny, pracę, psa, kota, chorobę, hobby i takie tam - czasem nie jest łatwo znaleźć aż tyle czasu żeby być tu caały czas.
  19. A od kiedy to jest jakiś przymus udzielania się? Admin, jego zastępca i reszta moderatorów "ogarniają" forum, czytają, sprzątają, poprawiają i jeśli mają ochotę - udzielają się. Odpowiem na pytanie, dać się da żeby obrazki były większe ale o ile pamiętam nie jest to do niczego potrzebne, forum będzie mulić, obrazki długo się ładować. Jeśli masz duchową potrzebę pokazania zdjęcia o ogromnej rozdzielczości wstaw do czegoś typu imageshack albo pokazywarka i wstaw w treść postu linka :) To nie fotka pl
  20. mephion, nie jest to żaden wyrok, trzeba tylko dogłębnie poznać wroga, znać mechanizmy, poznać siebie - system - o zaczynam czuć się źle - o wiem co się będzie działo - znam to, nie zaskoczy mnie to - jest tak jak zwykle - a teraz to ja zdecyduję jak będę się czuć, jak przetworzę to co zaczyna się dziać.
  21. ladywind, w chwili obecne jestem wolna od lęku wolnopłynącego, uczyłam się 2 lata na terapii jak się z nim obchodzić, właściwie skąd się wziął, jak zachowywać się przy nawrotach, nie było to ani łatwe ani przyjemne ale skuteczne i to jedyne co się liczy. Oczywiście bywają lepsze i gorsze dni, czasem czuję ten charakterystyczny niepokój i wiem co on zwiastuje, wiem, że jeśli zacznę się "nakręcać" to skończy się tragicznie, ale już to rozpoznaję i wiem na czym stoję a to najważniejsze.
  22. Zomiren to lek doraźny, nie powinno się go brać ciągle bo w żaden sposób nie leczy, pomijam też fakt, że raczej to nie od zomirenu przytyłaś....prędzej od depakiny.
  23. mephion, Leki działały idealnie - ale po odstawieniu choroba wracała, więc postanowiłam "połączyć siły" do leków dodałam terapię i z jej pomocą ( ale też i leki zrobiły swoje) zeszłam łagodnie z medykamentów i kontynuowałam leczenie z terapeutą - terapię skończyłam, choć raz na kilka miesięcy spotykam się z psychologiem - ale w tej chwili mogę napisać, że jest tak jak być powinno - dobrze. Natomiast leki wyciągneły mnie z bagna somatyzacji, pomogły i to bardzo.
  24. Lęk wolnopłynacy, mój koszmar, taki który nie odpuszcza, wycieńcza a czasem dochodzą do tego ataki.... znam ten ból, jak sobie radziłam.... leki i terapia, doraźnie alprazolam - ale dawał ulgę tylko na kilka godzin, antydepresanty które najpierw nasiliły objawy a dopiero później powoli je redukowały, techniki relaksacyjne na noc, nauka oddychania, trening autogeniczny, wysiłek fizyczny, no i leki nasenne w przypadku problemów z tą sferą życia - bo brak snu nasilał koszmarne objawy somatyczne.
×