Skocz do zawartości
Nerwica.com

linka

Legenda Forum
  • Postów

    11 625
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez linka

  1. ladywind, myślisz, że w Afryce jest inaczej? Dlaczego nikt nie pisze o tym co tam się dzieje?? Nagle zrobiło się głośno o muzułmanach i wielkie halo........ Katolicy swojego czasu nie byli wcale lepsi...... carlosbueno, my też, jak napisała doksy jesteśmy zakałą i śmieciami, pożydowskimi mieszańcami nie pasującymi do żadnych doktryn nacjonalistycznych ( poza poglądami domorosłych zidiociałych nazistów). Swoją drogą to zabawne, że mamy w polce "fanów" adolfa
  2. Po wszystkim co czytałam i widziałam oświadczam, Breivik nie powinien mieć prawa do życia, marnuje cenny tlen
  3. Atalia, każdy ma prawo powiedzieć co mu nie pasuje, czyż nie? Ja też uważam, że osoby wychudzone wyglądające na chore są nieestetyczne, tak samo jak spasione i zaniedbane osoby, to łatwe. Natomiast mam wśród znajomych i te bardzo szczupłe osoby i zwykle, jeśli nie jest to wynik drastycznego odchudzania czy choroby to takim osobom pasuje taka waga, dobrze się w niej czują i tyle, a zwykle nawet jakby chciały to przytyć jest im trudno. 175 cm 65kg :)
  4. zielona miętowa, w wieku 14 lat to raczej bez "pomocy" rodziców ciężko będzie iść do jakiegokolwiek specjalisty..... terapia na nfz - będzie potrzebny dowód ubezpieczenia dziecka przy rodzicach - więc trzeba będzie ich poinformować, a jeśli okaże się, że potrzebna jest wizyta u psychiatry? Co wtedy?
  5. Jeśli jest tak jak opisujesz to faktycznie nie wygląda to zbyt kolorowo i pierwszą rzeczą jaką bym zrobiła na twoim miejscu to porozmawiała z jej rodzicami. To oni powinni się zainteresować stanem psychicznym własnej córki.
  6. linka

    Areszt Śledczy od środka

    intel, niestey wiem jak wygląda areszt śledczy od zewnątrz, bardzo dobrze, wiem jak wyglądają przesłuchania .... wiem jak to potrafi zgnoić człowieka, wiem jak łatwo "wrobić" całkiem niewinnego człowieka, wystarczy na to zmyślone zeznanie zwykłego recydywisty..... wiem jak to boli, jak czuje się rodzina takiej osoby, jak w głowie kołacze się myśl, że to jak w filmie "symetria"..... niestety wiem to...... Ale czy to maglowanie w tą i z powrotem czemuś służy? ps. nie jestem oburzona.
  7. Miłość, przyjemność z życia, kontakty ze znajomymi, rodzina. W różnej kolejności
  8. linka

    Areszt Śledczy od środka

    Apofis, mój post był skierowany do założyciela tematu...
  9. linka

    Areszt Śledczy od środka

    Wiesz co, współczuję ci ....ale ty chyba lubisz babrać się w tym syfie, wspominać, opowiadać, przekonywać, opisywać itd. .... Chcesz w ten sposób zwrócić na siebie uwagę? Mogę to zrozumieć ale to w nijaki sposób, nawet minimalnie nie pomaga w leczeniu, w poprawie nastroju.....
  10. Ja jestem po filologii (nie angielskiej co prawda) ale koleżanki które wybrały specjalizację nauczycielską też nie mają pracy, nawet ze znajomościami ciężko. Może warto gdziekolwiek uzbierać kasę i iść na egzamin tłumacza przysięgłego? Może warto zrobić jakąś podyplomówkę? Ale na to też trzeba kasy.... Może chociaż jakieś lekcje w liceach dla dorosłych w weekendy? Żeby nie stracić uprawnień nauczycielskich?
  11. Wenuss, a ile czasu dałeś każdemu z tych leków na rozkręcenie?
  12. Wysłać go do psychologa im szybciej tym lepiej - nie mówię, że potrzebna mu terapia ale jakiś porady, konsultacje pomoc osoby całkowicie obiektywnej i wiedzącej co robi.
  13. Kurcze, aż tak jest źle? Nie ma u was czegoś takiego jak "agencje pracy tymczasowej" ? Tam zwykle jest praca, co prawda zazwyczaj fizyczna, na trzy zmiany i w jakimś kołchozie ale zarabia się ostatecznie znośnie..... Może warto też zająć się wolontariatem, skoro pracy nie ma przynajmniej fajnie poczuć się potrzebnym......
  14. mam to samo , zaraz sprawdzam, czy nie mam gdzieś resztki pasty do zębów na twarzy, albo resztki śniadania w zębach i czy mam zapięty rozporek .......... no i zwykle okazuje się, że to jednak tego typu "powodzenie"
  15. intel, a na co konkretnie chorujesz?
  16. huhmhmhyh, a byłaś na terapii indywidualnej? Jakoś próbowałas przepracować ten problem? Bo to samo nie zniknie.....
  17. Wydaje mi się, że to nie problemy są "problemem" tylko trudności w ich pokonywaniu. Życie stawia przed nami różne sytuacje i daje wybór od nas zależy jak się z tym uporać. Trudności biorą się z tego, że nikt nas nie nauczył jak to rozwiązać. Każda nowa sytuacja jest precedensem i sami na własnej skórze uczymy się co zrobić - nigdy nie ma dwóch identycznych problemów, zmienia się czas, miejsce, ludzie i my się zmieniam. Z wiekiem nabywamy doświadczenia życiowego, pewnego rodzaju mądrości, rutyny, sami musimy poukładać sobie własny system wartości i ocenić co jest ważne a co nie. Poza tym spoczywa na naszych barkach wychowanie - dobre czy złe - jego efekty są widoczne w naszym życiu. Gdyby nie było problemów, zagadek do rozwikłania, wyzwań - życie nie miałoby sensu, tkwilibyśmy w marazmie i bez perspektyw, nikt nie doceniałby tego co ma nie znałby swoich możliwości. Nie ma sytuacji bez wyjścia, tylko trzeba starać się rozwiązywać własne problemy....
  18. No zaiste jak ktoś chce zostać wolontariuszem, tylko po to żeby kogoś poznać to nie wróżę mu długiej pracy.....
  19. linka

    Nareszcie ! Jest metoda !

    aha...no to faktycznie, żart po pachy, ubawić się można - najlepszego z okazji prima aprilis
  20. linka

    Nareszcie ! Jest metoda !

    Taa a na ile czasu to działa? Ile czasu już nie bierzesz leków? A twoi znajomi?
  21. Po raz kolejny skąd mamy to wiedzieć ..... to może ocenić tylko lekarz. Nikt ci tu nie odpowie na to pytanie. Ja raczej nie raka a hipochondrię tu wyczuwam...
  22. A skąd mamy to wiedzieć? Wywróżyć z kuli, fusów? Skoro coś cię boli idź do lekarza. Przyczyn takiego stanu mogą być miliony.
  23. essprit, co do zaginięcia - to fakt, ale jeśli nikt się z nią nie może skontaktować jakiś czas, nikt nie umie określić jej miejsca pobytu..... no jakoś się zgłasza zaginięcie osób pełnoletnich.....
  24. Po pierwsze babcia powinna była zgłosić kradzież tych pieniędzy, twój brat to najzwyklejszy w świecie złodziej i powinien odpowiedzieć za to co zrobił....... Cała ta sytuacja dość dziwna, zgłoś zaginięcie mamy na policję, nic innego zrobić niestety nie możesz....
×