Skocz do zawartości
Nerwica.com

linka

Legenda Forum
  • Postów

    11 621
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez linka

  1. Wszystko to co opisujesz było związane z nerwicą, prosty przykład: -chore serce nie boli, a jeśli już to nie w miejscu gdzie sie znajduje, a na dodatek przeszło ci to po lekach antydepresyjnych...to żaden zbieg okoliczności.....
  2. DanceWithTheWind, nie no coś ty. Generanie onanizacja jest środkiem na rozładowanie napięcia seksualnego, to zdrowa naturalna czynnośc - w monecie gdy nie jesteśmy w stanie odbyć stosunku. Tłumienie w sobie napięcia ( także i tego seksualnego) jest niezdrowe - dlatego onanizacja jako taka jest zdrowa. Problem zaczyna isę wtedy gdy ktoś nie jest w stanie w żaden inny sposób osiągnąć satysfakcji, gdy jest to jedyny sposób wyładowania swoich potrzeb seksualnych. Robienie tego raz na tydzień, raczej nie jest w stanie psosodować uzaleznienia.....
  3. Nie no litości......karmić piersią i brać leki?? Proszę was...przecież to jest niepoważne.......już chyba lepiej dla bobasa jak dostanie mleko modyfikowane niż matula nakarmi go psychotropkami....Jezu, nawet bym nie wpadła na taki pomysł.........
  4. Sorrow, czy ktoś ci kiedyś obiecał, że życie będzie sprawiedliwe? Niestety....sprawiedliwości nei było, nie ma i nie będzie.....trza się z tym pogodzić...
  5. Radzę uważać z czytaniem w trakcie jazdy - bo to dopiero ogłupia błędnik i powoduje znaczne nudności, tak samo jak nei patrzenie w okno. Owszem w okno patrzeć nalezy, tylko nie na te bliskie migające obiekty (drzewa, słupki itd) nalezy patrzeć na widnokrąg, horyzont, chmury - coś co "porusza" sie razem z nami.
  6. kozlatko, a nie myślałeś powaznie nad pobytem w szpitalu? Może nie koniecznie tym w twoim mieście, tylko gdzieś indziej na oddziale leczenia nerwic....
  7. To współczuje wam serdecznie....ja nie płacę ani złotówki za wizyty u psychiatry i u psychologa - albo mam szczęście i trafiłam albo...sama nie wiem.....i naprawdę nie narzekam, psycholog jest młodą kobietką, co prawda nie ma doświadczenia -a le też nie jest "starym rutyniarzem" i interesuje ją to co mam do powiedzenia. Co do psychiatry też narzekać nie mogę - jedna wizyta zwykle trwa ok 40 minut więc mogę się wygadać jakby co. Czy można sie wyleczyć....pewnie, że tak...ale to chyba tak ak z alkoholizmem, będzie w nas siedziec do końca życia i od nas samych zależy, czy po rozwiązaniu przyczyn choroby ( bo bez tego nie ma mowy o wyleczeniu) zaczniemy żyć na nowo - czy dalej będziemy tkwić w swoim własnym bagienku niezdrowych emocji...
  8. Margaryna9, u mnie zanikała stopniowo.
  9. Eh, ja tego zupełnie nie rozumiem, czy to jest jakiś wstyd isć do psychologa czy psychiatry? Czy lepiej męczyć się z tym samemu i patrzeć jak życie przecieka nam przez palce - bo tak się dzieje, zamiast się cieszyć i żyć pełnią życia to Ty płaczliwa, wegetujesz......... Wygląda to na zaczątki depresji...jeszcze chodzisz do pracy, dbasz o siebie, jesz itd więc tak najgorzej nie jest. Nic innego nie da się poradzić: idź szybko do psychiatry i psychologa, jeden postawi diagnoze a z drugim rozpoczniesz terapię.
  10. linka

    nerwica i arytmia serca

    Ropi7, myślę, ze dawanie rad na posta sprzed prawie 3 lat mija się z celem
  11. Kamela42, nie znam takiego przypadku ale skłonna jestem uwierzyć. Niestety lekarze rodzinni w naszym kraju mają wstrętne nawyki zapisywania antydepresantów i nawet nie informują o sklutkach ubocznych czy zagrożeniach. Absolutnie nie barać tego - tylko szybko udać się do psychiatry. Z tego co wiem, podawanie fluoksetyny osobom niepełnoletnim jest dość ryzykowne, z racji tego, ze niezbadane są reakcje, a jak wiadomo rozwijający się ciągle mózg nastolatka pod wpływem naturalnych hormonów może dziwnie reagować.
  12. namiestnik, ojej ojej, po kiego odgrzebywac temat sprzed dwóch lat
  13. elfrid, jak się dobrze reaguje na dawkę terapeutyczną 20 mg, to po kiego pakowac w siebie jeszcze raz tyle? Ja zwiększyłam po pół roku, bo miałam problemy które odbiły się na moim zdrowiu i biorę naprzemiennie 20mg jednego dnia a kolejnego 40mg i już niedługo psowrotem schodzę na 20 mg. Przy 40 mg już można czuć niemiłe skutki przy odstawianiu dlatego wcale mi się to nie podobało jak psychiatra zwiększyła mi dawkę leku.
  14. Heh to się zwie depresja: - nie chce ci się jeść - bo nic nie robisz - nie chce ci się spać - bo cały czas zalegasz - w ogole nic ci się nie chce.... Jest kjeden podstawowy problem - czy tobie podoba się taki stan? Bo jeśli ci to odpowiada - nic z tym nie zrobisz. Jednakże, żeżeli chciałbyś coś zrobić w kierunku wyleczenia się - polecam jak najszybszą wizyte u psychiatry w celu postawienia diagnozy i/lub rozpoczęcia farmakoterapi, oraz koniecznie - wizytę u psychologa - tu się nie ma nad czym zastanawiać, gołym okiem widać, ze potrzebna ci pomoc....
  15. Papierosy z tego co wiem nie szkodzą - choć mogą wywoływać duszności - co przy atatkach napoewno nie pomoże...co do alkoholu Donkey, napisała już jak to jest.
  16. Mnie?? Nie no litości, mi generalnie wiesz zwisa i powiewa co Ty piszesz dopuki nie łamiesz pewnych norm i zasad. Po raz kolejny nie obrażamy innych userów.
  17. linka

    Muzyka...

    Korba, uwielbiam ten utwór, był kiedyś wykorzystany do filmiku reklamowego BMW o ile się nie mylę z Clivem Owenem i Madonną
  18. kati91, to jest ogólnodostępne forum, każdy moze napisać co myśli - bez obrażania innych userów. Rid tak zrobił a Ty wykazałaś się niedojżałością naskakując na niego. Zamiast w prosty kulturalny sposób napisać, jak dorosły człowiek - o co chodzi, obrażasz. Nie rób tego więcej.
  19. Ja zwiększałam z 20mg na 40 mg po pół roku i nie odczułam w ogóle żadnych skutków ubocznych.
  20. Kolejny fenomenalny sposób - opierdzielam wszystkich o wszystko, bo to ja mam nerwicę i oni nie wiedzą jak to jest i się drę ..owszem pomaga..a potem łażę i przepraszam......
  21. Ja coprawda nie potrafię zwykle usiedzieć w domu i wyłażę na dwór....ale ale, nic mnie tak nie irytuje jak to co opisałaś Korba, a jak słyszę, ze mam z kimś pogadać, iść na impreze, na piwo.......dla mnie to absolutnie niemożliwe, wtedy bym się jeszcze bardziej wkurzyła (to nie są już lęki jak o tym myślę) i byłabym w jeszcze gorszym stanie. Kółko różańcowe
  22. linka

    Muzyka...

    Ja dziś z rana bardzo energetycznie - nie uspokajacz a napędzacz, jako, że jestem fanką kultu i aaaaa sami usłyszycie [videoyoutube=BXXWeXVZQok][/videoyoutube] Bo nie ma nic lepszego z rana jak się wydrzeć i sobie poskakać
  23. linka

    Powiedzieliście?

    Studjuję......to już będzie moja czwarta sesja z nerwicą z czego trzy na lekach i zdane bardzo dobrze. Ciężko jest mi usiedziec czasem na zajęciach - dlatego moja obecność na wykładach jest zerowa. Chodzę tylko wtedy kiedy muszę, a narazie mój mózg jakoś dziwnym trafem skpiał się na sesji na tyle, że spokojnie zaliczałam semestry. Nie jest to łatwe - bo bywają dni kiedy na nic nie ma siły, a sama myśł o wyjściu do szkoły powoduje wymioty, ale biorę leki, chodzę do psychologa - i jest coraz lepiej.
  24. Niestety w trakcie ataku nie jestem w stanie: -jeść - bo bym zaraz zwymiotowała -skupić się ani na telewizji ani na muzyce - denerwuje mnie czyjaś obecność fizyczna- wolę być sama a jeśli już z kimś to raczej milcząc...
  25. Jak dla mnie masz poprostu koszmary....wiele osób tutaj ma "dziwne, realne, psychologiczne, straszne koszmary" zaufaj mi nie jesteś żadnym wyjątkiem...... Poza koszmarami - masz jakieś zaburzenia lękowe?
×