-
Postów
11 621 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez linka
-
Wszystko to co opisujesz było związane z nerwicą, prosty przykład: -chore serce nie boli, a jeśli już to nie w miejscu gdzie sie znajduje, a na dodatek przeszło ci to po lekach antydepresyjnych...to żaden zbieg okoliczności.....
-
DanceWithTheWind, nie no coś ty. Generanie onanizacja jest środkiem na rozładowanie napięcia seksualnego, to zdrowa naturalna czynnośc - w monecie gdy nie jesteśmy w stanie odbyć stosunku. Tłumienie w sobie napięcia ( także i tego seksualnego) jest niezdrowe - dlatego onanizacja jako taka jest zdrowa. Problem zaczyna isę wtedy gdy ktoś nie jest w stanie w żaden inny sposób osiągnąć satysfakcji, gdy jest to jedyny sposób wyładowania swoich potrzeb seksualnych. Robienie tego raz na tydzień, raczej nie jest w stanie psosodować uzaleznienia.....
-
Nie no litości......karmić piersią i brać leki?? Proszę was...przecież to jest niepoważne.......już chyba lepiej dla bobasa jak dostanie mleko modyfikowane niż matula nakarmi go psychotropkami....Jezu, nawet bym nie wpadła na taki pomysł.........
-
Sorrow, czy ktoś ci kiedyś obiecał, że życie będzie sprawiedliwe? Niestety....sprawiedliwości nei było, nie ma i nie będzie.....trza się z tym pogodzić...
-
Radzę uważać z czytaniem w trakcie jazdy - bo to dopiero ogłupia błędnik i powoduje znaczne nudności, tak samo jak nei patrzenie w okno. Owszem w okno patrzeć nalezy, tylko nie na te bliskie migające obiekty (drzewa, słupki itd) nalezy patrzeć na widnokrąg, horyzont, chmury - coś co "porusza" sie razem z nami.
-
kozlatko, a nie myślałeś powaznie nad pobytem w szpitalu? Może nie koniecznie tym w twoim mieście, tylko gdzieś indziej na oddziale leczenia nerwic....
-
To współczuje wam serdecznie....ja nie płacę ani złotówki za wizyty u psychiatry i u psychologa - albo mam szczęście i trafiłam albo...sama nie wiem.....i naprawdę nie narzekam, psycholog jest młodą kobietką, co prawda nie ma doświadczenia -a le też nie jest "starym rutyniarzem" i interesuje ją to co mam do powiedzenia. Co do psychiatry też narzekać nie mogę - jedna wizyta zwykle trwa ok 40 minut więc mogę się wygadać jakby co. Czy można sie wyleczyć....pewnie, że tak...ale to chyba tak ak z alkoholizmem, będzie w nas siedziec do końca życia i od nas samych zależy, czy po rozwiązaniu przyczyn choroby ( bo bez tego nie ma mowy o wyleczeniu) zaczniemy żyć na nowo - czy dalej będziemy tkwić w swoim własnym bagienku niezdrowych emocji...
-
Margaryna9, u mnie zanikała stopniowo.
-
Depresja, załamanie nerwowe...co mi jest?
linka odpowiedział(a) na płaczliwa temat w Depresja i CHAD
Eh, ja tego zupełnie nie rozumiem, czy to jest jakiś wstyd isć do psychologa czy psychiatry? Czy lepiej męczyć się z tym samemu i patrzeć jak życie przecieka nam przez palce - bo tak się dzieje, zamiast się cieszyć i żyć pełnią życia to Ty płaczliwa, wegetujesz......... Wygląda to na zaczątki depresji...jeszcze chodzisz do pracy, dbasz o siebie, jesz itd więc tak najgorzej nie jest. Nic innego nie da się poradzić: idź szybko do psychiatry i psychologa, jeden postawi diagnoze a z drugim rozpoczniesz terapię. -
Ropi7, myślę, ze dawanie rad na posta sprzed prawie 3 lat mija się z celem
-
depakina+pernazyna+mianseryna+fluoksetyna = pytanie
linka odpowiedział(a) na Ewa Błaszczyk temat w Leki
Kamela42, nie znam takiego przypadku ale skłonna jestem uwierzyć. Niestety lekarze rodzinni w naszym kraju mają wstrętne nawyki zapisywania antydepresantów i nawet nie informują o sklutkach ubocznych czy zagrożeniach. Absolutnie nie barać tego - tylko szybko udać się do psychiatry. Z tego co wiem, podawanie fluoksetyny osobom niepełnoletnim jest dość ryzykowne, z racji tego, ze niezbadane są reakcje, a jak wiadomo rozwijający się ciągle mózg nastolatka pod wpływem naturalnych hormonów może dziwnie reagować. -
namiestnik, ojej ojej, po kiego odgrzebywac temat sprzed dwóch lat
-
elfrid, jak się dobrze reaguje na dawkę terapeutyczną 20 mg, to po kiego pakowac w siebie jeszcze raz tyle? Ja zwiększyłam po pół roku, bo miałam problemy które odbiły się na moim zdrowiu i biorę naprzemiennie 20mg jednego dnia a kolejnego 40mg i już niedługo psowrotem schodzę na 20 mg. Przy 40 mg już można czuć niemiłe skutki przy odstawianiu dlatego wcale mi się to nie podobało jak psychiatra zwiększyła mi dawkę leku.
-
Heh to się zwie depresja: - nie chce ci się jeść - bo nic nie robisz - nie chce ci się spać - bo cały czas zalegasz - w ogole nic ci się nie chce.... Jest kjeden podstawowy problem - czy tobie podoba się taki stan? Bo jeśli ci to odpowiada - nic z tym nie zrobisz. Jednakże, żeżeli chciałbyś coś zrobić w kierunku wyleczenia się - polecam jak najszybszą wizyte u psychiatry w celu postawienia diagnozy i/lub rozpoczęcia farmakoterapi, oraz koniecznie - wizytę u psychologa - tu się nie ma nad czym zastanawiać, gołym okiem widać, ze potrzebna ci pomoc....
-
Papierosy z tego co wiem nie szkodzą - choć mogą wywoływać duszności - co przy atatkach napoewno nie pomoże...co do alkoholu Donkey, napisała już jak to jest.
-
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
linka odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Mnie?? Nie no litości, mi generalnie wiesz zwisa i powiewa co Ty piszesz dopuki nie łamiesz pewnych norm i zasad. Po raz kolejny nie obrażamy innych userów. -
Korba, uwielbiam ten utwór, był kiedyś wykorzystany do filmiku reklamowego BMW o ile się nie mylę z Clivem Owenem i Madonną
-
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
linka odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
kati91, to jest ogólnodostępne forum, każdy moze napisać co myśli - bez obrażania innych userów. Rid tak zrobił a Ty wykazałaś się niedojżałością naskakując na niego. Zamiast w prosty kulturalny sposób napisać, jak dorosły człowiek - o co chodzi, obrażasz. Nie rób tego więcej. -
Kolejny fenomenalny sposób - opierdzielam wszystkich o wszystko, bo to ja mam nerwicę i oni nie wiedzą jak to jest i się drę ..owszem pomaga..a potem łażę i przepraszam......
-
Ja coprawda nie potrafię zwykle usiedzieć w domu i wyłażę na dwór....ale ale, nic mnie tak nie irytuje jak to co opisałaś Korba, a jak słyszę, ze mam z kimś pogadać, iść na impreze, na piwo.......dla mnie to absolutnie niemożliwe, wtedy bym się jeszcze bardziej wkurzyła (to nie są już lęki jak o tym myślę) i byłabym w jeszcze gorszym stanie. Kółko różańcowe
-
Ja dziś z rana bardzo energetycznie - nie uspokajacz a napędzacz, jako, że jestem fanką kultu i aaaaa sami usłyszycie [videoyoutube=BXXWeXVZQok][/videoyoutube] Bo nie ma nic lepszego z rana jak się wydrzeć i sobie poskakać
-
Studjuję......to już będzie moja czwarta sesja z nerwicą z czego trzy na lekach i zdane bardzo dobrze. Ciężko jest mi usiedziec czasem na zajęciach - dlatego moja obecność na wykładach jest zerowa. Chodzę tylko wtedy kiedy muszę, a narazie mój mózg jakoś dziwnym trafem skpiał się na sesji na tyle, że spokojnie zaliczałam semestry. Nie jest to łatwe - bo bywają dni kiedy na nic nie ma siły, a sama myśł o wyjściu do szkoły powoduje wymioty, ale biorę leki, chodzę do psychologa - i jest coraz lepiej.
-
Niestety w trakcie ataku nie jestem w stanie: -jeść - bo bym zaraz zwymiotowała -skupić się ani na telewizji ani na muzyce - denerwuje mnie czyjaś obecność fizyczna- wolę być sama a jeśli już z kimś to raczej milcząc...
-
Jak dla mnie masz poprostu koszmary....wiele osób tutaj ma "dziwne, realne, psychologiczne, straszne koszmary" zaufaj mi nie jesteś żadnym wyjątkiem...... Poza koszmarami - masz jakieś zaburzenia lękowe?