Skocz do zawartości
Nerwica.com

linka

Legenda Forum
  • Postów

    11 608
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez linka

  1. elfrid, jak się dobrze reaguje na dawkę terapeutyczną 20 mg, to po kiego pakowac w siebie jeszcze raz tyle? Ja zwiększyłam po pół roku, bo miałam problemy które odbiły się na moim zdrowiu i biorę naprzemiennie 20mg jednego dnia a kolejnego 40mg i już niedługo psowrotem schodzę na 20 mg. Przy 40 mg już można czuć niemiłe skutki przy odstawianiu dlatego wcale mi się to nie podobało jak psychiatra zwiększyła mi dawkę leku.
  2. Heh to się zwie depresja: - nie chce ci się jeść - bo nic nie robisz - nie chce ci się spać - bo cały czas zalegasz - w ogole nic ci się nie chce.... Jest kjeden podstawowy problem - czy tobie podoba się taki stan? Bo jeśli ci to odpowiada - nic z tym nie zrobisz. Jednakże, żeżeli chciałbyś coś zrobić w kierunku wyleczenia się - polecam jak najszybszą wizyte u psychiatry w celu postawienia diagnozy i/lub rozpoczęcia farmakoterapi, oraz koniecznie - wizytę u psychologa - tu się nie ma nad czym zastanawiać, gołym okiem widać, ze potrzebna ci pomoc....
  3. Papierosy z tego co wiem nie szkodzą - choć mogą wywoływać duszności - co przy atatkach napoewno nie pomoże...co do alkoholu Donkey, napisała już jak to jest.
  4. Mnie?? Nie no litości, mi generalnie wiesz zwisa i powiewa co Ty piszesz dopuki nie łamiesz pewnych norm i zasad. Po raz kolejny nie obrażamy innych userów.
  5. linka

    Muzyka...

    Korba, uwielbiam ten utwór, był kiedyś wykorzystany do filmiku reklamowego BMW o ile się nie mylę z Clivem Owenem i Madonną
  6. kati91, to jest ogólnodostępne forum, każdy moze napisać co myśli - bez obrażania innych userów. Rid tak zrobił a Ty wykazałaś się niedojżałością naskakując na niego. Zamiast w prosty kulturalny sposób napisać, jak dorosły człowiek - o co chodzi, obrażasz. Nie rób tego więcej.
  7. Ja zwiększałam z 20mg na 40 mg po pół roku i nie odczułam w ogóle żadnych skutków ubocznych.
  8. Kolejny fenomenalny sposób - opierdzielam wszystkich o wszystko, bo to ja mam nerwicę i oni nie wiedzą jak to jest i się drę ..owszem pomaga..a potem łażę i przepraszam......
  9. Ja coprawda nie potrafię zwykle usiedzieć w domu i wyłażę na dwór....ale ale, nic mnie tak nie irytuje jak to co opisałaś Korba, a jak słyszę, ze mam z kimś pogadać, iść na impreze, na piwo.......dla mnie to absolutnie niemożliwe, wtedy bym się jeszcze bardziej wkurzyła (to nie są już lęki jak o tym myślę) i byłabym w jeszcze gorszym stanie. Kółko różańcowe
  10. linka

    Muzyka...

    Ja dziś z rana bardzo energetycznie - nie uspokajacz a napędzacz, jako, że jestem fanką kultu i aaaaa sami usłyszycie [videoyoutube=BXXWeXVZQok][/videoyoutube] Bo nie ma nic lepszego z rana jak się wydrzeć i sobie poskakać
  11. linka

    Powiedzieliście?

    Studjuję......to już będzie moja czwarta sesja z nerwicą z czego trzy na lekach i zdane bardzo dobrze. Ciężko jest mi usiedziec czasem na zajęciach - dlatego moja obecność na wykładach jest zerowa. Chodzę tylko wtedy kiedy muszę, a narazie mój mózg jakoś dziwnym trafem skpiał się na sesji na tyle, że spokojnie zaliczałam semestry. Nie jest to łatwe - bo bywają dni kiedy na nic nie ma siły, a sama myśł o wyjściu do szkoły powoduje wymioty, ale biorę leki, chodzę do psychologa - i jest coraz lepiej.
  12. Niestety w trakcie ataku nie jestem w stanie: -jeść - bo bym zaraz zwymiotowała -skupić się ani na telewizji ani na muzyce - denerwuje mnie czyjaś obecność fizyczna- wolę być sama a jeśli już z kimś to raczej milcząc...
  13. Jak dla mnie masz poprostu koszmary....wiele osób tutaj ma "dziwne, realne, psychologiczne, straszne koszmary" zaufaj mi nie jesteś żadnym wyjątkiem...... Poza koszmarami - masz jakieś zaburzenia lękowe?
  14. Margaryna9, a ja jako kobieta powiem ci, ze nie masz najmniejszego powodu do jakichkolwiek kompleksów
  15. Korba, jakie to śliczne
  16. linka

    Powiedzieliście?

    Najbliźsi wiedzą i moi znajomi też, nie jest to dla mnie żaden powód do wstydu....ale nie obnoszę się z tym.
  17. Idę pobiegać, na spacer z psem, na dłuugaśny spacer z przyjaciółką- wysiłek fizyczny dobrze mi wtedy robi. Siedzę na forumowym czacie i zagłuszam myśli dyskusją o pierdołach.
  18. Ridllic, buahahahahhaaaaaaaaaaaa.....padłam na klawiature i zaplułam monitor
  19. isj, hipernorę zlikwidowali a latarnie naprawili........a moim ulubionym drzewem i tak jest Grigorij Drewyenko Poza tym jak narazie razem z Gregiem wygrywamy na najulubieńsze drzewo
  20. kangurek, hmm żadne twoje posty raczej prawa zniknąć nie miały....... prawie-ka-dy-dzie-jest-bitw-prawie-zawsze-przegran-t13958.html kancerofobia-prawda-czy-tylko-wymys-chorej-g-owy-t13974.html To dwa twoje poprzednie tematy....
  21. anonimowyuser, ja nie jestem psychologiem ani psychiatrą więc diagnozy nie postawię. Mogę domniemywać, że jesteś odsobą bardzo wrażliwą, w jakiś sposób nie mogłęs się odnaleźć i sięgnąłeś po narkotyki, te substancje mogłu być katalizatorem zaburzeń układu nerwowego i powodować te objawy. Moim zdaniem powinieneś iść do psychiatry po diagnozę i rozpocząć terapię.
  22. Fizycznie nie koniecznie.......ale uzależnienie fizyczne to raczej najmniejszy problem........
  23. Powyższy problem jest więc skutkiem uzależnienia........
  24. betty_boo, jeśli to nie jest twoja przełożona, szef - olej to i tyle.
  25. Hmm mi mój antydepresant na szczęście nie przytępia uczuć - ani troszkę - właśnie wyciągnął mnie z takiego otępienia..... [Dodane po edycji:] O tak, to bardzo ważne.
×