Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

coddex

Użytkownik
  • Zawartość

    24
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. ParoMerck = ParoGen Co do dentysty... Ja, będąc na paroksetynie, kilkukrotnie byłem u dentysty, miałem chirurgicznie wycinane ósemki, miałem także zabieg w szpitalu na otolaryngologii. Jak widać, wszystkie znieczulenia, głupie jasie - przeżyłem bez szwanku, nie było żadnego problemu
  2. Najlepiej udaj się do psychiatry, ciężko powiedzieć, czy to objawy wymagające leczenia farmakologicznego, czy o zwykłym podłożu psychologicznym Chociaż taka zmienność, ciągłe obawy, myśli, to jak z nerwicy natręctw, mam podobnie
  3. Nerwica wróciła pod koniec lipca? Czy bierzesz jakieś leki obecnie? Ponoć nerwica czasem "wraca" po jakimś czasie... Ale to w każdym razie wymaga szybkiej konsultacji z psychiatrą, by kontynuować leczenie. A depresja: W moim przypadku była na porządku dziennym, natrętne myśli, apatia, natłok myśli, to wprowadza w depresję Więc jak najbardziej, pojawiła się.
  4. Dokładnie tak Ja nie dość, że sam siebie diagnozowałem, to jeszcze z uporem maniaka wyszukiwałem w Internecie różne szczegóły na temat urojonej "choroby" Zwłaszcza odnośnie psychiki, ale wkręcałem też sobie choroby serca i różne takie inne. Wydaje mi się że dla NN to normalny objaw Miałem takie jazdy, że łyknę jeszcze 100mg magnezu, dla lepszego metabolizmu, 200mg witaminy C, żebym się nie przeziębił, takie precyzyjne "zarządzanie" zdrowiem. Chociaż wiadomo, jak to się ma do rzeczywistości - nijak
  5. To ostatnie pytanie mnie naprawdę rozwaliło Nie, nie jesteś psycholem Każdy przecież czegoś się boi, u każdego lęki przybierają inną formę... Czy wcześniej miałeś jakieś objawy nerwicy lub inne problemy? Tak jak celineczka3 napisała, działaj pomimo tych myśli, staraj się nie przywiązywać do nich uwagi. Jeśli objawy będą się nasilać, staną się bardziej uciążliwe lub będą się utrzymywać, zgłoś się do psychologa/psychiatry. I nie bój się stereotypów, one kłamią
  6. Panie Pozytywny Tak jak Babooshka napisała, takie zachowania po troszkę każdy ma, jak sprawdzanie drzwi czy kranu. I jest to niegroźne, raczej standardowe zachowanie, które ma zapewnić nas, że jest bezpiecznie Ale jeśli w pewnym momencie wymyka się to spod kontroli, Ty czujesz dyskomfort i rzeczywiście przeszkadza to w normalnym funkcjonowaniu (np. sprawdzisz 5 razy kran, położysz się do łóżka i Cię męczy myśl, żeby iść sprawdzić jeszcze raz, choć wiesz, że jest zakręcony), to moim zdaniem powinieneś się udać do specjalisty, bo to już typowy objaw zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych. Słaba pamięć? Też tak mam, ostatnio wieczorem oglądałem jakiś film i na drugi dzień kompletnie nie pamiętałem ani tytułu, ani o czym był - i czasem tak mam. I w sumie miałem tak od daawna. Brałem leki na nerwicę (SSRI) i nic się nie zmieniło, jest tak samo jak było kiedyś, więc raczej nie można tego traktować jako objaw nerwicy, tak mi się przynajmniej wydaje Czy leki uzależniają? Chyba kwestia indywidualna, ale raczej nie: Ja po 4 miesiącach po prostu zapominałem brać leki, z miesiąc temu je odstawiłem i jest dobrze, żadnych problemów nie miałem Czy warto iść do psychiatry? Jeśli Ci to przeszkadza w życiu, to tak. Ale jeśli uważasz, że sam potrafisz z tym wygrać, to warto próbować, bo to jest najlepszy sposób radzenia sobie z problemami :) Pozdrawiam
  7. @crisp71: Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie skutki uboczne dotyczące seksualności zniknęły po... jakichś dwóch tygodniach. Początki są najgorsze Jakby ktoś był ciekaw informacji, jak jest z alkoholem: W piątek wieczorem szedłem na imieniny, więc w ten dzień nie brałem leku; Efekt: Wszystko było w normie, kac też taki jak zawsze, praktycznie żadnego wpływu to nie miało... A jak u innych? //Mówię informacyjnie, oczywiście u każdego może inaczej zadziałać takie połączenie, jak nie fizycznie, to psychicznie; u mnie po prostu nie było żadnych skutków ubocznych.
  8. @malutka28: czy ta psychoterapia była w formie rozmowy z psychologiem? Bo też to rozważam Prawda, początki z Paromerckiem nie są zbyt przyjemne. Ja obecnie nie mam żadnych efektów ubocznych, jedynie w nocy czuję takie napięcie w nogach, coś jakby skurcz taki jakiś... I dosyć psychodeliczne sny. Z tej nocy pamiętam fragmenty z 4 snów, a w jednym z babcią urządziłem klub hazardowy w pokoju i babcia się zawiesiła w czasie tasowania kart. I takie kretyńskie sny mam codziennie, od miesiąca. Z alkoholem zaś lepiej uważać, ja miałem dużego kaca po niezbyt dużej ilości wina
  9. Jak najbardziej, jestem zadowolony z forum. Właściwie tylko dzięki temu i ludziom, którzy odpowiadali na mój wątek zdecydowałem się na wizytę u psychiatry, zacząłem się leczyć. I jestem pewien, że niejednego to przekonało, bowiem sporo było osób, które nawet do mnie na PW pisały w tej sprawie - co, jak, kiedy. A wzajemne wsparcie i poświęcenie uwagi problemowi, to bardzo ważny czynnik, do którego to forum się przyczynia.
  10. Tak się zastanawiam, czy i Wy czujecie się wyjątkowi, lepsi od innych? Zanim zacząłem się leczyć, miałem obsesje, godzinami myślałem np. o sobie, o innych, o różnych sprawach, myśli były pełne analiz, pytań, rozważań. Mój znajomy podziwiał, że wszystko mam pod kontrolą, każdy ruch rozważam, jestem świadom każdego kroku, który robię, przewiduję z zimną krwią i racjonalnie każdą sytuację. I fakt, także i ja odbierałem to po części jako coś wyjątkowego, pozytywnego, skutecznie przeciwstawiającemu się głupocie i bezmyślności ludzi w podejmowaniu decyzji, kierujących się pustymi zachciankami lub instynktem. Obecnie obsesji już nie mam, poczucie wyższości i ogromne ambicje zostały, nadal mierzę wysoko, ale czuję, że jestem w stanie to zrealizować - poczucie wyższości zostało, choć obsesje w zdecydowanej większości ustały. I jestem ciekaw: Czy i Wy, pomimo uciążliwych aspektów nerwicy, dostrzegacie tego pozytywne strony, dążenie do doskonałości?
  11. U mnie również obsesje dominowały nad kompulsjami. Dominowały, bo odkąd biorę paroksetynę (16 kwietnia ), potrafię normalnie czytać, coś robić, bez nieskończonego rozwijania wątków w głowie. Co prawda nadal mam tak, że czasami w czasie czytania odrywam myśli, ale szybko potrafię się opamiętać. Ale fakt, zawsze miałem przewagę obsesji. Kompulsje były dokuczliwe, sprawdzanie drzwi, kranu, gazu, nawet spuszczonej wody w toalecie, wszystko sprawdzałem multum razy, co oczywiście było denerwujące, ale obsesje były tak pochłaniające... Zwłaszcza w nocy, natłok myśli, rozważań, filozoficznych, psychologicznych, o sobie ---> bezsenność. Także te układanki myślowe i wielowątkowość to straszna rzecz Aczkolwiek mój przyjaciel strasznie mi zazdrościł, że mam wszystkie sprawy życiowe pod kontrolą, a moje wszystkie decyzje są pomyślane i jestem przygotowany na każdą okoliczność, wszystko oparte na racjonalizmie. To, co jest w zasadzie dla niektórych zaletą, jest także i udręką... Te natłoki myśli można różnie interpretować
  12. Jak u Was wygląda sen? Ja się często budzę w nocy, nawet po kilka razy. Po takim przebudzeniu nie mogę zasnąć, podobnie jak i kładąc się w dzień - wiercę się z boku na bok, jestem nadpobudliwy. Katorga Aczkolwiek wieczorem idąc spać, zasypia się lekko i przyjemnie
  13. Witam! Mam nerwicę natręctw, od miesiąca biorę paroksetynę. Psychicznie czuję się o wiele lepiej, ambicję i motywację mam przez cały czas, nie mam huśtawki nastrojów, zawsze poprawiony humor, a na maturach ustnych - zero stresu i otwartość, choć wcześniej trema mnie zjadała przed jakimkolwiek wystąpieniem. Jednak poza objawami psychicznymi, ostatnio zdałem sobie sprawę, że niegdyś często mnie bolało serce - nagle, często łapały mnie skurcze albo jakieś bóle, EKG nic nie wykazało, a mnie nadal bolało - a od miesiąca, odkąd biorę leki - nic. Zwykły zbieg okoliczności, czy nerwica może mieć wpływ jakoś na serce? Podobnie i z koncentracją: kiedyś miałem z tym duże problemy, nie mogłem czytać bez odrywania myśli czy wzroku, szybko się nużyłem, miałem skłonności do apatii. A teraz czuję energię fizyczną, nawet pompki i inne ćwiczenia wydajnościowe mam nagle o wiele lepsze - a kiedyś szybko dopadało mnie osłabienie, że nie mogłem pięści zacisnąć z całej siły. Nie wiem, czy to ma coś wspólnego, czy może przesadzam, ale jestem ciekaw, bo naprawdę dostrzegam dużą różnicę w psychice i ogólnym poczuciu siły i koncentracji kiedyś, a dzisiaj. Pytanie tylko, czy to z powodów objawów nerwicowych, czy zbieg okoliczności. Jak sądzicie?
  14. też tak mam, a mam nerwicę natręctw I w sumie nie wiem, czy to normalne, czy nie, ale jest męczące i nie można nad tym zapanować. Takie niby głosy, ale nie z zewnątrz, tylko jakby z umysłu :) Bo fizycznych głosów jak rozumiem nie słyszysz, są one pod postacią niekontrolowanych myśli?
  15. Witam, Paromerck biorę 3 dni, po pół tabletki. Trochę doskwiera mi ból głowy i nudności. I mam pytanie do tych, co biorą ten lek: Czy te objawy są tylko na początku "przygód" z Paromerckiem, czy będą towarzyszyć mi cały czas? I właściwie mam maturę niebawem - do nauki mogę się skoncentrować, czytam i czytam... ale jak myślicie, czy można z tym iść na maturę ustną, czy lepiej przestać brać trochę wcześniej? Pozdrawiam
×