Skocz do zawartości
Nerwica.com

linka

Legenda Forum
  • Postów

    11 568
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez linka

  1. linka

    Mam dość.

    Hmm...no te myśli samobójcze są niepokojące....a myślałeś nad wizytą u psychologa? Każdy cierpi po rozstaniu ale to co opisujesz przechodzi troszkę poza normy, powinieneś udać się po pomoc do jakiegoś psychologa - taka jest moja rada.
  2. MARIAN1967, a miałeś badany błędnik kiedyś? U laryngologa? Neurologa?
  3. linka

    Lęk przed egzaminem

    Ja przed egzaminami strasznie się stresuję..... ale tak, xanax pomógł mi się uczyć gdy byłam w bardzo złej formie, nie brałam go zaś nigdy przed samym egzaminem czy zaliczeniem. Ja w ogóle mam tak, że największy stres mam jak czekam, w momencie gdy dostaję pytania - opada i mogę spokojnie stwierdzić co umiem, czego nie itd. Bardzo pomagają ćwiczenia oddechowe na takie okazje. Tylko trzeba je wykonywać regularnie, 2-3 razy dziennie, po 4 minuty, siadamy wygodnie, kładziemy dłoń na przeponie i powoli spokojnie liczymy 1-2 w tym c zasie wdech i 3-4-5 wydech, powoli, nie za głęboko, przeponą. Z czasem nauczymy się tak choć troszkę niwelować somatyczne objawy stresu związane z dusznościami, kulką w gardle, mdłościami itd,.
  4. elzbieta66, zadzwoń do jakiegoś behawiorysty jeśli są problemy z zachowaniem zwierzaka, zwykle daje się to jakoś rozpracować - no ale wymaga to wysiłku od strony właściciela....nie truj psa bez potrzeby takimi lekami.......
  5. elzbieta66, generalnie nie ma oddzielnych leków dla zwierząt i ludzi, a przecież psy czy koty też potrafią się stresować itd. Moja psina(boi się huku sztucznych ogni) w okresie około - sylwestrowym cały czas jedzie na Hydroksyzinie lub jak ma gorsze jazdy dostaje Relanium (Diazepam) - wszystkie leki przepisane przez weterynarza. Na własną rękę bym nie faszerowała zwierzaka, bo nawet nie wiemy jaka dawka by wystarczyła. Ps. pomijam fakt, że jak pies jest agresywny to się z nim idzie do behawiorysty bo jest to zwykle spowodowane złym wychowaniem .....a nie natyka psa lekami uspokajającymi.
  6. Megi79, tyle, że nasz problem polega na kontaktach międzyludzkich.....bo to czego nauczysz się na terapii, spotkaniu żywą osobą możesz wykorzystać później w innych sytuacjach......a rady e mailowego pseudo-psychologa zbyt wiele nie pomogą Takie jest moje zdanie.
  7. linka

    Skojarzenia

    Syfilis - Casanova
  8. renia1311, pisze się dziecko z zespołem Downa...........
  9. renia1311, no jak widać dobrze się nie czujesz skoro nie możesz odstawić leków.... co ci właściwie jest? Jaką masz postawioną diagnozę? Dlaczego w twoim przypadku terapia nie pomoże - skąd taki wniosek? Próbowałaś kiedyś? Co na to wszystko mówi psychiatra? Nie pomaga ci w odstawieniu leków? Zastanawiałaś się co powiesz dziecku jak urodzi się z wadami i podrośnie? Mamusia miała kaprys i pomimo tego, że brała silne leki postanowiła powołać na świat kolejne życie........... zastanów się przez chwilkę......
  10. Chodzisz w ogóle na terapię? Z sytuacji jaką opisujesz jasno wynika, że to chyba nie jest najlepszy moment na posiadanie kolejnego dziecka.....chyba nie zaryzykowałabyś brania tak silnych leków w ciąży? Radziłabym się podleczyć i to solidnie, terapia..........
  11. gregory21, no tak znowu ktoś nie zgadza się z twoim punktem widzenia i trzeba mu wrzucić......co do forum działa na zasadzie: jak jest już podobny temat to się do niego dopisuj a nie robisz bajzel.....przeczytaj sobie regulamin albo coś......a'propos twoje posty są coraz gorsze...co będzie następne??
  12. jacas, to możemy łapkę sobie uścisnąć u mnie też gołompki
  13. hutch, też odniosłam takie wrażenie, bombardowanie nas taką teorią spiskową.....nie twierdzę, że twórcy nie mają po części racji, albo nawet w 100% mają rację, ale......forma filmu odstrasza i to ujmuje jej autentyczności .
  14. edyta21, a co z terapią?
  15. linka

    Moja mama.

    Radziłabym skierować się po poradę do najbliższej poradni zdrowia psychicznego - zarejestruj się tam i idź do lekarza psychiatry, opisz sytuację i spytaj się co możesz zrobić. Poza tym, tak jak scrat radzę zapoznać się z terminem schizofrenia - bo po tym co opisujesz, to może być to.
  16. linka

    Rodzaje nerwic

    Jeśli w ogóle to podpięłabym bulimię i anoreksję pod ZOK..........ale jak pisze Majster, to są zaburzenia odżywiania ED a nie nerwice.
  17. edyta21, jednak radziłabym dać sobie spokój z meliską i innymi pierdołami i iść do psychiatry. Zacząć brać leki i chodzić na terapię, naprawdę.....bo w takim stanie to się wykończyć można..... PS. Postaraj się używać znaków przestankowych, bo bez kropek i przecinków ciężko przeczytać twoje posty, a tak będzie łatwiej je zrozumieć
  18. Lemoniadowy_Joe, eh dla mnie niedziela zawsze była najbardziej nerwowa - nie ma się czym zająć tak naprawdę Dziś - ok, wyspałam się, wstałam bez lęku, zjadłam śniadanko, kumpela wyciąga mnie na łyżwy ale zimno coś i śnieg pada ...sama nie wiem......
  19. Astygmatyzm to taka wada wzroku zaś to o co ci chodzi zwie się stygmaty - tak na przyszłość Co do tego, że są cuda itd - to zależy dla kogo....bo zdajesz sobie np. sprawę, ze wszystkie "cuda" z Biblii da się wytłumaczyć naukowo
  20. linka

    Rodzaje nerwic

    Nerwica konwersyjna. Nie ma takiej pośród opcji ankiety. Pomijam też fakt, że mógłbyś (po raz kolejny) podać źródło cytowanego tekstu.
  21. nieznany05, to są natrętne myśli, nie umrzesz od tego, na nerwicę się nie umiera. Polecam wizytę u psychiatry, leki i terapię.
  22. linka

    Seroxat

    seroxat-t464-812.html 59 stron o Seroxacie.....
  23. realista, ale weź się tak nie telep bo ci krew pójdzie z noska Naucz się rozróżniać czym jest spam a czym jest podawanie źródła cytowanego tekstu...... Pomijam wiarygodność tego tekstu pod którym podpisany jest kompletnie nikt
  24. realista, ale zdajesz sobie sprawę, że a) nie podając źródła, b) odsyłając do Google sprawiasz, ze twój post jest kompletnie niewiarygodny a co za tym idzie nie jesteś poważnym partnerem do dyskusji.... a już najlepszy jest tekst: A właśnie, że taaak - udowodnij z podaniem sensownego źródła..........
  25. bo ja wiem, na serce ludzie umierają, a nerwica być może doprowadzić do takiego stanu serducho, że wysiądzie Hmm no tak ale wtedy umierasz na chorobę serca a nie na nerwicę............stres też przyczynia się do zawałów i gdy się na jeden z nich umiera raczej nie mówi się, że ktoś umarł na stres
×