Skocz do zawartości
Nerwica.com

linka

Legenda Forum
  • Postów

    11 625
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez linka

  1. linka

    Hazard

    NoOneLivesForever, ale czy Ty kiedykolwiek słyszałeś żeby ktokolwiek wyleczył się z nałogu?? Nikt nigdy tak nie ttwierdził a już zapewne żaden psychoterapeuta..... Więc nie widzę tu żadnego powiązania, alkoholikiem, narkomanem, hazardzistą jest się już do końca życia - to są zaburzenia nieuleczalne. Możesz jedynie właśnie je zaleczyć i nauczyć się z nimi żyć.
  2. linka

    Hazard

    Ja patrzę na hazard od drugiej strony. Mój narzeczony pracuje w tym wszystkim i twierdzi, że nie ma osoby odpornej na hazard, musi tylko wystąpić kilka czynników zewnętrznych i KAŻDY ( nie ważny wiek, płeć, wykształcenie) jest w stanie się w to wciągnąć...... przy czym to wstrętny nałóg który pięknie daje się ukrywać aż do momentu totalnego zeszmacenia. Dodam też że kiedyś rozmawiałam z psychologiem na temat terapii osób uzależnionych od hazardu, po takiej terapii, taka osoba, (jak alkoholik - nigdy nie wolno sięgnąć mu po kieliszek) tak były hazardzista nie może grać, nawet na żarty, zakłady przyjacielskie, lotto, gry w jakieś kasyna na komórce itd - to stymuluje. Z kolei jest też takie zjawisko rekompensacji - często alkoholicy i narkomani wychodzą ze swoich nałogów - a wpadają w hazard. On nie niszczy fizycznie zdrowia...jak narkotyki czy alko.....
  3. linka

    czego aktualnie słuchasz?

    Cały soundtrack z Across The Universe - najlepszego musicalu ostatnich czasów
  4. linka

    Terapia przez NFZ?

    Nie wiem, ja uczęszczam tylko na taką na NFZ i terapię prowadzi licencjonowana terapeutka - behawioralno poznawcza, zapisana do stowarzyszenia....nie wydaje mi się, żeby robiła to na "odwal się" - bo jakby jej się nie chciało, mogłaby prowadzić tylko prywatny gabinet Tak samo ciężko trafić na dobrego terapeutę prywatnie......
  5. linka

    Terapia przez NFZ?

    pramolan, ja też uczęszczam na terapię na NFZ. Jedyne co musiałam przynieść to skierowanie na ową terapię od psychiatry. A do psychiatry - wiadomo- pesel + jakiś dowód ubezpieczenia. Ja generalnie mam spotkania raz w tygodniu, co do terminów - ja wolę rano, ale wiem, ze raz w tygodniu moja terapeutka ma wizyty do 19 czy 20. Trzeba podzwonić i się popytać w przychodniach psychologicznych :)
  6. agusiaww, no oczywiście, ja bym do końca życia pewnie miała takie głupie poczucie, za każdym razem gdyby coś działo się nie tak z dzieckiem, czy to nie moja wina, czy to nie przez to, że brałam leki? ale z drugiej strony, dajmy na to dostajesz ataków paniki w ciąży - nie bierzesz leków - nie chcesz szkodzić dziecku - ale stres który przezywasz też może wpłynąć na dziecko. Dlatego uważam, ze na świadoma decyzję o zajściu w ciążę trzeba poczekać, aż będzie się w na tyle dobrym stanie psychicznym - że nie trzeba będzie brać leków. Gorzej jak dziewczyna "wpada" ......
  7. agusiaww, leki MOGĄ spowodować jakieś problemy, ale nie koniecznie muszą....czasem tak jest że dla dobra dziecka matka musi brać leki......
  8. to, że Ty tak masz nie znaczy że ktoś inny też tak będzie miał......więc bez przesady. Nina_1986, a jak to leczyłaś?
  9. linka

    Terapia przez NFZ?

    Niby dlaczego ma się dowiedzieć? Jak mu nie powiesz to nie będzie wiedział....
  10. niepewna siebie, ale to przeczysz samej sobie bo ten wielki sekret to właśnie mocy pozytywnego myślenia Książki nie czytałam, ale obejrzałam film i ......coś w tym musi być....
  11. linka

    Co teraz robisz?

    chojrakowa, miło się ciebie "czyta" jak jesteś w dobrym nastroju
  12. linka

    Co teraz robisz?

    Dysforia, Od SSRI - eeee tam :) Jeśli bierzesz pod kontrolą dobrego psychiatry - pomagają stanąć na nogi.... a przy tym psychicznie nie uzależniają, jeszcze do tego terapia i jest się na dobrej drodze do zdrowia :)
  13. linka

    Co teraz robisz?

    Dysforia, jak czjesz się źle ogólnie, i już jakiś czas tak ci daje popalić - to sam xanax nie pomoże, wiesz o tym. Może czas zastanowić się nad SSRI - to nie koniec świata, pomoże.......
  14. linka

    Co teraz robisz?

    Dysforia, Spokojnie, nie zamierzasz tego chyba brać na stałe? Ten lek też wypisują lekarze ogólni - jak ktoś ma taki jednorazowy stres itd - taki xanax pomaga . Nie musisz tego za bardzo z nikim konsultować jeśli będziesz to jeść raz na tydzień ....... dwa.
  15. linka

    Co teraz robisz?

    Dysforia, jak jest aż tak źle to bierz. To są leki, mają leczyć...zacznij od 0,25 , jak po 30 minutach nic nie poczujesz bierz 0,5 mg.
  16. linka

    Co teraz robisz?

    Zapisałam się do terapeutki...fuck!! 28 kwietnia(!!) dopiero, oddałam książki do biblioteki, polazłam na kontrolę do lekarza ogólnego...i tak teraz sobie gniję, staram się uspokoić, bo mnie od rana telepie....bleh....
  17. kite, no nie żartuj??? U mnie na psychiatrę nie czeka się ani dnia, rano - koło 8 tego dnia którego się chce dostać idzie się do rejestracji, wyciąga kartę - i od 10 przyjmuje lekarz. Na psychologa - różnie - około 2-3 tygodni. Teraz mam pecha bo mi się terapeutka rozchorowała i będzie dopiero po świętach więc mam termin na 28 kwietnia
  18. Nie chodzi o dokładne opisywanie "ekscesów seksualnych" - ale w normalnych związkach ludzie rozmawiają o takich rzeczach, nie po to żeby kogoś rozliczać - ale często z czystej ciekawości....... - nie, i jedno i drugie jest całkowitym brakiem szacunku do siebie i swojego ciała..... I co w tym dziwnego.....gdybym się dowiedziała ze mój przyszły partner ma bogatą przeszłość erotyczną zapewne poprosiłabym go o zrobienie testu - a jeśli nie chciałby go zrobić - równie dobrze możemy sobie darować taki związek. Co z tego? Zupełnie nic....jedna z tych osób miała pecha a druga szczęście..... i tyle.
  19. linka

    Wkurza mnie:

    paradoksy, a Ty już nie miałaś z tym kiedyś jazdy? Bo coś mi się przypomina że kiedyś na to już wylądowałaś na pogotowiu .....
  20. Zakonnica opowiadała ci o psychiatrze który zahipnotyzował kolesia....? Może nie rozmawiaj o tym z zakonnicami tylko z porządnym terapeutą.....
  21. linka

    Na co masz ochotę?

    Allah, no nie żartuj?? Wuzetka Wuzetka – rodzaj słodkiego ciastka, składającego się z kakaowego biszkoptu, dżemu, bitej śmietany i pomady czekoladowej. Bazę pod ciasto stanowią jajka, cukier, mąka pszenna, kakao. Po dokładnym wymieszaniu składników ciasto jest poddawane obróbce termicznej w temperaturze ok. 180 °C. Po upieczeniu i ostygnięciu ciasto jest nasączane ponczem, a następnie przekładane bitą śmietaną. Górny blat ciastka jest cienko smarowany marmoladą, a następnie pokrywany pomadą czekoladową. Na wierzchu dekoruje się wykończeniem z bitej śmietany wyciśniętym ze szprycy[1]. Ciasto jest dostępne zarówno w kawiarniach, jak i cukierniach, ale znalazło także swoje miejsce w domowym jadłospisie. Nazwa deseru powstała na przełomie lat 40. i 50. XX wieku od warszawskiej trasy W-Z, w pobliżu której znajdowała się jedna z cukierni. Według innej teorii nazwa "wuzetka" pochodzi od skrótowca "WZK", którego rozwinięcie to "wypiek z kremem". http://pl.wikipedia.org/wiki/Wuzetka
  22. O to to to..... bo to tak naprawdę normalne, że zachwycamy się czyjąś uroda...ale umiaru...nie trzeba tego robić przez kolejne 2 tygodnie przy każdej okazji. Po takich akcjach to nawet najbardziej pewna siebie dziewczyna może poczuć się zagrożona...nawet jeśli zachwyca się Angeliną Jolie
×