-
Postów
851 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Gosiulka
-
czy ja moge prosić o brzoskwiniowy uwielbiam go
-
Ja juz mam na sobie bikini czekam na basenik
-
poproszę jeszcze jedną mineralną
-
No to ja wam się pokaże w bikini
-
Ja się zgłaszam do kisielku
-
Ale ja jadę na wodzie mineralnej może być z dodatkiem cytrynki
-
A ja a ja?? Ja tez chcę.MOGĘ
-
Ja też chce ja też [ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:41 pm ] Niech mnie ktoś przytuli
-
Faktycznie może nie ma co sie przejmować tymi docinkami mamy (ale to tak rani) . Dzisiaj miałam jakiś ten dzień dziwny no bo cały czas jakaś zalękniona chodzę i płakać mi się chce.Pierwszy raz powiedziałam mojemu synkowi 11 lat że mam nerwice (bo widział mnie jak bałam się iść do sklepu) no to wiecie co mi odpowiedział że tą nerwicę mam przez tatę (czyli mojego małżona) Jak już dziecko mi takie coś powiedziało no to nad czym ja tu się jeszcze zastanawiam
-
Witam cię songo na forum. Pewnie że dasz radę razem damy radę
-
A dzisiaj to mnie mama już całkiem zdołowała.Powiedziała że jestem dziwaczką, no to pytam sie o co jej w tym chodzi,a mama na to, że ona nie ma nerwicy tylko ja i przez to jestem dziwaczką Koszmar
-
Witaj LaCamilla Jak wrócisz do Polski to faktycznie idż najpierw do psychologa bo to napewno ci pomoże
-
Widzę że ten piątek był fatalny dla wszystkich. Dzisiaj już jest sobota oby była lepsza od dnia wczorajszego. Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia
-
A mój dzień to do bani był. Czy to normalka przy nerwicy że coraz bardziej nerwowa i wybuchowa (o byle co) jestem. Jak zwykle wyładowywuję swoje nerwy na moich dzieciach (już mi ich szkoda) bo co oni biedni zawinili przecież nic. Wizyta u psychiatry dopiero za tydzień a ze mną coraz gorzej jest (a może to pogoda mnie dobija).Nienawidzę sebie za to że jestem taka a nie inna (jak sprzed choroby).Za tydzień w czwartek rodzice wyjeżdżają na kilka dni (a mnie na samą myśl to już telepie).Nie lubię zostawać sama tzn.nie tak sama bo z małżonem i dziećmi (ale co mi z tego).A dość już użalania się nad sobą. Może jutro będzie lepiej Pozdrawiam wszystkich!
-
Ja to najbardziej pamiętam takie butle z nabojami na gaz i do sklepu się chodziło i wymieniało naboje na nowe i taka była woda sodowa,albo jeszcze pamiętam oprócz Donaldów czekoladę (była gruba) ale smakiem nie przypominała czekolady tylko coś innego takiego gumowego.Aha no i jasmaczniejsze to było Gronowit, to było takie coś granulowane różowe (tak jak teraz herbatki rozpuszczalne) jadaliśmy to na surowo ale to było pyszne .Albo jeszcze pamiętam jak z kolegami podbieraliśmy z domu surowe galaretki i podjadaliśmy je na surowo, to były czasy ale teraz to bym tak tej galaretki nie zjadła
-
Jeszcze i ja cię przywitam zagzax
-
Ja mam wizytę u psychiatry dopiero 18 pażdziernika to tak póżno a ja już chcę
-
-
Mi się dzisiaj strasznie chce cały czas spać (a całą noc normalnie przespałam).Nic mi się nie chce robić tylko spaaaać Chyba się położe no to może przejdzie
-
Co się stało że nas opuszczasz???
-
Witam cię Goha99 Powinnaś udać się do psychologa albo psychiatry to napewno by ci pomogło
-
Ja rzuciłam palenie dokładnie 24 listopada 2003 roku(oooo zaraz 4 rocznica).Po około pół roku po rzuceniu nabawiłam się juz na dobre nerwicy (bo wcześniej juz miałam objawy ale nie aż takie silne).To że teraz mam nerwicę wiąże jedynie z rzuceniem palenia (tak mi się wydaje),ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bo przynajmniej nie mam kłopotów z bólami w klatce i wreszcie mogę normalnie i bez wysiłku chodzić po schodach Dodam że paliłam 12 lat no i czasem mam ochotę aby jeszcze sobie zapalić ale się powstrzymuję.Rzuciłam z dnia na dzień tzn.pomniejszałam sobie ilość wypalonych papierosów i tak aż do zera no i udało się.
-
Ja dzisiaj to nawet mam ochotę na sprzątanko (ale małe) bo na więcej to mnie nie stać i pózniej pójdę na spacerek bo zapowiada się piękna pogoda ?Wczoraj odniosłam malutki sukces ale co z tego i tak go nienawidzę! i nigdy mu nie wybacze