deader
Użytkownik-
Postów
4 886 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez deader
-
Kasy lepiej wziąć więcej niż za mało
-
Ot choćby dzisiaj czytałem sobie newsy gierkowe i zorientowałem się że już niedługo na rynku wylądują konsole nowej generacji, i czuję straszną chęć żeby sobie jakąś kupić, co, biorąc pod uwagę fakt że ostatnio gry mnie interesują w bardzo małym stopniu jest zwyczajnie bezsensowne... Wydać 2,5 kafla na sprzęt którego się nie będzie używać - paranoja Albo - jadę na forumowy zlot, ktoś wyczaił że mają tam paintball w okolicy i można kupić granaty dymne między innymi - i już w myślach kalkuluję czy kupić tylko jeden do użycia w zabawie, czy dwa - trzy żeby przywieźć do domu, żeby... stały na półce?? No bo nie mam w planach wyjazdów na manifestacje ani inne zadymy...
-
Stowarzyszenie dla osób cierpiących na depresję - reaktywacj
deader odpowiedział(a) na Filista1 temat w Depresja i CHAD
Żadne podejrzewanie o złe intencje, po prostu pomysł tak szalony że aż trudno nam uwierzyć jak to miałoby wyglądać więc pytamy, pytamy Ja nadal nie wiem na czym miałoby to polegać i jak funkcjonować, czekam na detale... -
czy choroba zabrała mi chłopaka i miłość?
deader odpowiedział(a) na sznszyla temat w Pozostałe zaburzenia
Hej. Czyżby wybiórcza amnezja? Tylko ciebie nie pamięta..? Dziwna sprawa generalnie, bo problemy pamięcią są zazwyczaj wynikiem uszkodzenia mózgu, doznanego bądź to w wyniku obrażeń zewnętrznych bądź wewnętrznych - np. wylewu. Nie jestem specjalistą, ale trochę się tym amatorsko interesuję, więc jeśli chcesz i możesz to odpowiedz proszę na kilka pytań: - czy miał jakiś wypadek przed tym zanikiem pamięci? - czy skarżył się na bóle głowy ostatnio? - czy znane są jakieś wyniki badań (skoro piszesz że "znów miał iść do lekarza" - wskazuje mi że już wcześniej to zrobił)? -
"Dyplomatyczna", lol, a ponoć to cecha której mi brak, kiedyś mi to często wytykano. Czyli jednak się zmieniam na lepsze Ale cóż, taka jest prawda - ale rozumiem też takie podejście jak ma obecnie rotten, bo sam tak kiedyś myślałem. Po prostu nasze postrzeganie rzeczywistości zależy od okoliczności - jak mu się kiedyś zmienią to i z poglądem się to samo stanie.
-
Chęć kupowania niepotrzebnych rzeczy
-
MalaMi1001, heh, a wiesz że jak dla mnie sam twój styl wypowiedzi "zajeżdża" ADHD? Miałem kumpla z tą przypadłością i widzę podobieństwa... A co do pytania - to wnioskuję że już kiedyś brałaś fluo; powodowała u ciebie senność? o.o To dziwne, bo to lek raczej "napędzający"... Na twoim miejscu bym się nie bawił w dziubdzianie na kawałeczki tabletek, podniesienie dawki z 2,5 do 10 w ciągu 3 dni to żadne "stopniowanie". Ja jak zacząłem brać, to owszem, zalecono mi zaczęcie od mniejszej dawki, ale zupełnie inaczej - 10 mg przez pierwsze 10 dni a potem wskoczenie na docelową dawkę 20 mg. Ale cóż, zrobisz jak uważasz
-
Tak, łagodne podejście do offtopów i przeklinania to coś co strasznie mi się na tym forum podoba. Bo czasem użycie intensyfikatora wypowiedzi wzmacnia przekaz a co do offtopów - to chyba w pewnym sensie oznaka "jakości" forumowiczów, którzy potrafią podjąć jakiś temat i go pociągnąć mimo że ma mało wspólnego z głównym wątkiem. Co oznacza że jest sporo ludzi którzy mają coś do powiedzenia No i wyjątkowo mało trolli tutaj, nawiasem mówiąc, co mnie jednocześnie niezmiernie cieszy i zdumiewa, bo tematyka strony dla tego gatunku daje kosmiczne pole do popisu I tym sposobem, ze spida przeszliśmy na temat "quality od the site" Więc, kończąc ten offtop i wracając do tematu: tak, "zapasy" nadal praktycznie nieruszone. Zwyczajnie palenie w samotności przestało być dla mnie fajne, zresztą forum zajmuje mnie ostatnio tak bardzo że nie odczuwam potrzeby zajarać i ze względu na to że mam zajęcie i ze względu na to że zjarany bym głupoty pisał - a nie chcę Właściwie palę ostatnio tylko jeśli jestem wyjątkowo wieczorem nieśpiący i chcę trochę "wspomóc" leki nasenne. Malutka chmurka wtedy fajnie pomaga :)
-
necrophilia - nekrofilia
-
Gdzieś kiedyś czytałem taką historyjkę: pewien student w pewnym mieście w którym było szaro i smutno postanowił przeprowadzić "eksperyment" - chodził po miejscowym parku i uśmiechał się miło do każdego przechodnia. Po kilku dniach w lokalnej gazecie ukazał się artykuł o niebezpiecznym zboczeńcu który krąży po parku miejskim, lubieżnie przyglądając się ludziom Nah, nie jest aż tak źle. Jest wiele rodzajów samotności przecież, lax2121 może mieć na myśli inną niż ty. Co innego samotność w sensie nieposiadania partnera/ki, co innego samotność w sensie nieposiadania znajomych, a jeszcze co innego "samotność w tłumie" - poczucie wyobcowania mimo pozornego otoczenia mnóstwem osób. I ja szczerze mówiąc obecnie bardziej bym się w stronę lax2121 przychylał. Samotność da się okiełznać, polubić, docenić. Powie ci to każdy żonaty facet po kilku piwach że ci zazdrości że wracasz do domu a tam nie czeka żona z przesoloną zupą, opowieściami o podłej kosmetyczce która jej brwi wyskubała itd... To jest chyba kwestia tego banalnego stwierdzenia, że zawsze zazdrościmy tego czego nie mamy i na odwrót - nie doceniamy tego co mamy. Obecnie jestem kawalerem (ops, sorry - singlem ) i w pewnym sensie wdowcem i owszem, doskwiera mi brak jakiejś fajnej kobiety u boku. Albo większej ilości znajomych mieszkających bardziej w zasięgu ręki, tak żeby nie było się można spotkać tylko i wyłącznie w weekendy kiedy dojeżdżają z różnych miast. Ale z drugiej strony - nikt mi nie jęczy że klapa w kiblu nie opuszczona, nie jestem niezamierzoną ofiarą PMS, nie wyciągają mnie codziennie na bauns po klubach... Mam swoje spokojne życie i... obecnie całkiem dobrze się czuję ze swoją "samotnością". Ubieram to słowo w cudzysłów, bo nie jestem całkowicie sam na świecie - rodzice jeszcze żyją, brat żyje, babcie i ciotki żyją, znajomych kilku żyje - jest trochę osób dookoła mnie. I - jak to mawiają anglojęzyczni - "least but not last": jesteście WY
-
Haha inna sprawa ze lodówek to oni chyba jeszcze wtedy też nie mieli, więc oszroniony browar raczej trudnoby było kowbojowi dostać
-
*Monika*, uoo-ho-ho! Taki gust to ja rozumiem! Kurde niech ta poczta się pospieszy bo głupio się czuję kiedy koło mojej xywy ciągle widnieje "do zapłacenia" :/ Szkoda że Kestrel odpadasz, ale cóż - może następnym razem..? zmienny, szczęściarz z ciebie że nie palisz, bo mi ze stówa pójdzie na same fajki na 4 dni... Ale podchodzę do wyjazdu tak jak rotten soul - to chyba pierwszy raz od jakichś 5 lat kiedy gdzieś wyjadę w wakacje, tak więc trzeba zaszaleć A whisky z lodem na ciepłe dni też wyśmienite jest
-
502 Bad Gateway w połowie tematów na forum na wszystkich poinstalowanych w pracy przeglądarkach
-
Stowarzyszenie dla osób cierpiących na depresję - reaktywacj
deader odpowiedział(a) na Filista1 temat w Depresja i CHAD
No to czekam na szczegóły... -
yeah! spluwy i granaty! count me in!
-
Takich dwóch jak nas trzech to nie znajdziesz ani jednego. Tez chcę rzeźnię
-
lol temat o "marihunanen" zamienił się w temat o gotowaniu spida
-
Haha ponoć pierwszy milion trzeba ukraść Ale może gotowane mety też by się kwalifikowało
-
Proszę o wypowiedz specjalisty.
deader odpowiedział(a) na marekmarkowski temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Nie no, po prostu zapomniałaś dodać świrów do emerytów -
Matko, czego oni uczą w szkołach I jakiegoś Heisenberga który się na tym zna
-
...dzięki czemu zawsze wiadomo gdzie wpaść na darmowy obiad
-
rotten soul, przy niektórych ludziach z hypera goście z "Breaking Bad" to lamy
-
No, a forumowicze by ich skrzyczeli że to przecież normalne...
-
Proszę o wypowiedz specjalisty.
deader odpowiedział(a) na marekmarkowski temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Ja Jestem zacofańcem bez konta w banku -
wiem , większosć Tam to pasjonaci , potrafia z mięty i oregano stworzyc takie hece ,że i marycha się chowa. To i tak nic w porównaniu do przedstawianych tam procesów chemicznych prowadzących do wytworzenia narkotyków o jakich nawet nie słyszałem Jak tak sobie przejrzałem kilka tematów i opisów reakcji i listę potrzebnych rzeczy to dochodzę do wniosku że niektórzy z nich muszą mieć w piwnicy pieprzone laboratorium z pełnym wyposażeniem!