deader
Użytkownik-
Postów
4 886 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez deader
-
Srogo! Jest jeden tylko możliwy komentarz: [videoyoutube=pTYHYglem-M][/videoyoutube]
-
>>> zdejmuje cylinder i kłania się w podzięce za uznanie <<< ...i bosaka
-
Hehe mógłbym jako 16 nocować w lesie, odchodził by problem z chrapaniem A ty daj sobie spokój z tym rabatem, tak masz blisko że rowerem możesz podskoczyć, na dojazd się nie wykosztujesz a ten jeszcze rabatów szuka Ci co się deklarują na przyjazd 15-18 to nie ma możliwości żeby policzyli inaczej niż 3 lub 4 doby, więc albo 150 albo 200 zeta wyjdzie. Co do warunków - ludzie, przecież nie jedziemy do spa! Myślę że większość czsu spędzimy na dworze, do domków to się będzie wracało tak zmęczonym że nawet prycza z karimatą wyda się królewskim posłaniem
-
Mushroom, nie martw się, ja nawet jako palacz nie lubię palić w zamkniętych pomieszczeniach i siedzieć w dymie, tak wiec sorry ale nawet z czysto egoistycznego punktu widzenia palenie w domku nie wchodzi u mnie w grę. Zresztą, nie wiem, nie znam się, ale coś mi się zdaje że pewnie w regulaminie ośrodka zakaz palenia w domkach się znajduje. Właściciele pewnie nie chcą żeby im palacze zatruwali domki które później mogą zamieszkać niepalący skarżący się na smród. Będzie OK
-
Heh nieprzystąpienie do bierzmowania było moim pierwszym przynoszącym realne wyniki aktem buntu wobec Kościoła Strasznie mnie bawiło że moi rówieśnicy musieli odbębnić te wszystkie przygotowania, egzaminy, wpisy do "dzienniczków"... Nah, nic w tym dziwnego, leżenie w dzień jest nieproduktywne, marnuje się czas który można by spożytkować na coś sensowniejszego. No chyba że wracasz do domu po 10 godzinnej wariackiej zmianie, niewyspany po poprzedniej nocy - zdarza mi się w takiej sytuacji wejsć do domu, wziać prysznic i runąć na łóżko Ja do dziś mam fazę że 7-8 h snu w nocy to coś w rodzaju "folgowania" sobie, zazwyczaj sypiam 6 godzin żeby jak najwięcej korzystać z doby.
-
Wypraszam sobie zbiorowe stygmatyzowanie Ja tam nawet na przystanku autobusowym jak zapalam szluga - w dobrej intencji dla współoczekujących, bo przecież autobus zawsze podjezdża moment po tym jak się zapali fajke - odchodzę na tyle metrów żeby nikomu nie wadzić. A na zlocie też chyba nie mamy zamiaru kisić się w 15 osób w jednym pokoju i robić "siekierę"
-
"No homo, I swear!" niestety No ale chyba każdy z nas jest palaczem "kulturnym" i dbającym o nieinwazyjne względem niepalących pielęgnowanie nałogu
-
O, git Jako że Monika proponuje nam 3osobowe domki to jeszcze jednego "chopa" nam brak do kompletu, mam nadzieję że rotten będzie chętny :) Kestrel, lolol Może subtelniej? Kamuflaż - to jest to! Trzeba zrobić dwa zestawy odzieży Straży Miejskiej, odziać co roślejszych uczestników i w razie interwencji walić ściemę że "spoko, koledzy, my już się tymi wariatami zajęliśmy"
-
I palę jak smok, też uprzedzam Ale tu nie ma aż takiego problemu, obiecuję nie "zatruwać atmosfery" w pomieszczeniu, będę wychodził za powietrze. Poza tym, to pewnie ze swoim M wpadniesz, nie mam zamiaru przeszkadzać/uczestniczyć/podsłuchiwać czyichś zalotów Raczej z chłopakami się jakimiś dogadam odnośnie zakwaterowania. Oglądam okolicę ze street view tego Arturówka i jak dla mnie - cudo! Pliz, pliz, wybierzmy to miejsce! Tak w ogóle to, Monika, ponownie - kudos za ogarnięcie tematu, zasługujesz na jakiś prezent od nas za organizację!
-
Jak dla mnie Arturówek wygląda sympatycznie - oddaję głos na tą miejscówkę. I z tego co dedukuję, pod uwagę brana jest opcja: "3-osobowy, 2 pokoje, kuchnia, łazienka, wc, tv - 150 zł brutto za dobę" czyli full wypas bo i kuchnia jest i 2 pokoje a ja, uprzedzam - koszmarnie chrapię Sądzę że ktokolwiek się ze mną będzie kwaterował doceni możliwość wykopania mnie poza swój pokój -- 14 lip 2013, 18:11 -- Haha Google Maps wskazuje że "przez płot" jest siedziba straży miejskiej, będzie trzeba się pilnować :D
-
maciekpoznan, żeby być szczerym, po 2 tygodniach też "odczułem że działa" - nawet kilka stron wstecz gdzieś o tym wtedy pisałem - ale teraz myślę że po 2 tygodniach to tylko na zasadzie placebo mi się chwilowo polepszyło - po trzecim tygodniu był zjazd, załamanie wiary w lek, a po 6 tygodniach nagle zorientowałem się że działa Więc nie bój żaby, da się przetrwać, zagryźć zęby na te kilka tygodni :)
-
Ojtam, ci co by stacjonowali w "prysznicowych" mieliby gości rano i wieczorem po prostu Spoko spoko, tydzień, max dwa przed zlotem i dam radę. BTW - też optuję za wiochą, bywałem w Łodzi i oprócz zrujnowanych fabryk to nie ma tam za wiele do zwiedzania Traktuję to w pewnym sensie jako wyjazd wakacyjny, wyjazd wakacyjny z jednego miasta do drugiego jak dla mnie bezcelowy. Obojętne mi gdzie dokładniej zlot będzie, wszędzie się da dojechać jakoś.
-
Nie mam ojca w policji
-
Kurde, może tam trzeba pojechać z odpowiednim zapasem pasty Kiwi do butów, pomalować się na czarnego i żyć jak panisko - dobry plan?
-
*Monika*, świetna robota, kudos!
-
Dobra, pokrótki opis mojego "koszulkowego planu" praz wyjaśnienie niektórych kwestii. Najpierw, mała pokazówka koszulek które sobie sam robiłem: Pytanie czemu druk kolorowy nie wchodzi w grę? Pokrótce i z terminami branżowymi - koszulki z nadrukami które kojarzycie ze sklepów są wykonywane techniką sitodrukową, ja w pracy mam możliwość jedynie zadruku specjalnej folii którą później "wgrzewa" się w koszulkę. Problemem jest to że ploter który posiadam w pracy zalicza się do tzw. solwentu miękkiego, opartego na tuszach wodnych. W odróżnieniu od solwentu "twardego" jest on więc "skazany" na interakcje z wodą i po praniu nadruk po prostu blaknie, a po drugim-trzecim prawie kompletnie znika. Dlatego jedynym u mnie sensownym sposobem na robienie koszulek to wycięcie liter/grafiki na folii, bez zadrukowywania, i wgrzanie w koszulkę. Zakładałbym wariant ekonomiczny - jako że koszulka ma być w sumie chyba raczej zabawną pamiątką niż ciuchem w którym potem będziemy lansować się po klubach. Dlatego planowałem zakupienie na Allegro od jednego dostawcy tanich koszulek w jednym rozmiarze, ewentualnie w dwóch - XXL dla Panów, M dla Pań, żeby z koszulek nie zrobiły im się sukienki Zakładałbym też jednolitą kolorystykę, przez kontrast do białej grafiki najlepsze są koszulki czarne, ewentualnie granatowe i osobiście za takimi bym optował (zwłaszcza że czerń wyszczupla ). Tym sposobem koszt jednej koszulki powinien zamknąć się w przedziale 15-20 pln, czyli kwota chyba do przyjęcia dla każdego. Jeśli chcecie bardziej wymyślne koszulki to niestety u mnie takich się nie zrobi, trzeba szukać innej firmy Powtarzam, że przypomnę się z pomysłem jak już będzie znane miejsce i finalna lista uczestników. Mój pomysł na treść koszulki - to hasło typu "Zlot wariatów" i data na plecach, nick na froncie koszulki - ale oczywiście nie ma problemu z umieszczeniem innego tekstu bądź prostej grafiki. Wszystko do ugadania.
-
Bilet na Waters'a zakupiony, uwinąłem się tak szybko że zdołałem uniknąć bólu głowy który zawsze towarzyszy mi wizytom w stolicy
-
Czas to 15-18 sierpnia a miejsce to czekamy aż Monika nam zorganizuje
-
Małe "zgaszenie" dla zbytnio się napalających: żeby nie zanudzać was "branżowym bełkotem", w najprostszy sposób pokrótce przedstawię jak się sprawy z koszulkami ode mnie mają. Druk kolorowy - odpada! Wszelkie pomysły na koszulkę z kolorową grafiką z miejsca musicie z żalem czy bez odpuścić - technologia którą w pracy dysponuję, sprawia że koszulki z kolorowym nadrukiem są do wyrzucenia po pierwszym praniu. W grę wchodzą raczej koszulki z kategorii "wielki biały napis". Teraz muszę trochę poogarniać chałupę i zrobić pieprzony kurs BHP przez internet, ale za niedługo wrzucę fotkę jak wyglądają moje "dzieła" z tej dziedziny i na co możecie się nastawiać w związku z tym. buka jeśli pracujesz w Corelu na wektorach to pomoc jak najbardziej przyjmę. Wytłumaczę tylko pokrótce wymagania odnośnie przygotowana pliku (i dlaczego właśnie tak a nie inaczej ) Ostatnia część posta mnie szczególnie ciekawi - co tym tam ciekawego trzymasz w zanadrzu? Dobra, zmykam, oczekujcie wizualizacji koszulek niebawem.
-
Kurs BHP przez internet na który muszę zmarnować 2 godziny tylko po to żeby dowiedzieć się rzeczy które do niczego mi się nie przydadzą bo żadnych zasad BHP w mojej pracy się nie stosuje - ma być szybko i tanio a nie bezpiecznie
-
Pamiętam Gothic'a :) Pamiętam że była tam jakaś wioska gdzie wszyscy non-stop palili ziele ;D
-
Tak tylko rzucam wam pomysł. Jak już będzie wiadomo kto na bank będzie, miejsce, itd. to się przypomnę, przedstawię jak wyglądał będzie t-shirt i "pozbieram zamówienia"
-
*Wiola*, da się zrobić
-
Hah, prześlij mi taką koszulkę to się zrobi Mam raczej na myśli "zunifikowaną" partię Jeden rozmiar, kolor + napis wedle uznania, np. nick z forum do łatwego rozpoznawania
-
koniecznie z napisem "zlot świrów" A dowolne mogę zrobić, mam w robocie maszynę do tego :)