Skocz do zawartości
Nerwica.com

deader

Użytkownik
  • Postów

    4 886
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez deader

  1. W szwablandzie można kupować fajki/alkohol od 16 roku życia (przynajmniej tak było z te 10 lat temu jak tam byłem). Z niechęcią przyznam że mają tam zupełnie inną kulturę picia niż my. Tak samo w Austrii, gdzie na przykład nie ma zakazu spożywania alkoholu w miejscach publicznych (do jakiegoś bodajże procentaża), wiec całkiem normalnym widokiem byli ludzie na ulicach z otwartymi piwkami czy rodzinki robiące sobie sobie piknik z jedzonkiem i butelką wina. No i przez tydzień pobytu w Wiedniu osób pijanych widziałem... zero. U nas obawiam się to by nie przeszło. Zbyt zchamieni jesteśmy jeśli chodzi o picie, a właściwie - chlanie. Choć może proponowana przeze mnie edukacja młodzieży byłaby jakimś krokiem w kierunku zmiany tego stanu rzeczy.
  2. Heh, fakt, nie zmierzyłem "wysokości" Już podaję: 66 cm. A oryginalne wymiary koszulki XXL produkcji Fruit of the Loom to: - szerokosć 66 cm - długość 76 cm z opisu sprzedawcy: "Szerokość - pod pachami, wymiar od krawędzi do krawędzi odzieży tuż pod rękawami Długość - od najwyższego punktu łopatki do dolnej krawędzi odzieży" więc jak widać "troszeczkę" się jednak kurczą mimo że zapewniają że "materiał niekurczliwy" rotten_soul niniejszym zostaje pionierem jako pierwszy składając zamówienie. Z racji tego jako darmowy bonus otrzymujesz kabel bezprzewodowy, gratuluję!
  3. Heh, cóż, to: trochę sprzeczne jest z: co pokazuje że jesteś z typu liberałów "myślących". Wiesz że jakieś zasady, zakazy służą społeczeństwu. Dokładnie! Już chyba kiedyś o tym pisałem, ale wyzewnętrznię się ponownie: moim zdaniem edukacja alkoholowa powinna być... w programie szkolnym. I nie chodzi mi bynajmniej o to że przychodzi szkolna psycholog na lekcję, puszcza dzieciakom film z menelami z dworca i wbija im do głowy że alkohol jest "fuj". Mam na myśli edukację w temacie tzw. kultury picia. Nie oszukujmy się, młodzież sięga po alkohol, często robiąc sobie i innym krzywdę przez niewłaściwe postępowanie. To jest sprawa podobna do problemu małoletnich ciąż: edukacja seksualna nie sprowadza się do wbijania 15latkom do głowy że mają poczekać z seksem do 18ki czy do ślubu, tylko uświadamia jak się zabezpieczać, itd. Tak samo powinno być z alkoholem. Dzieciaki w domu najczęściej nie mogą liczyć na taką naukę, bo alkohol tak jak i seks zresztą, w większości domów jest tabu. Rozmowa 15-latka z rodzicami na temat seksu czy alkoholu najczęściej kończy się na pierwszym zdaniu wkurzonych rodziców wrzeszczących "za młody jesteś gówniarzu na takie wybryki, marsz odrabiać lekcje, a, i masz szlaban na komputer na tydzień, odechce ci się seksów i alkoholów!!". Tymczasem dzieci, nie ma co się oszukiwać, alkoholem są zainteresowane, i udaje im się go zdobyć. Dlatego moim zdaniem powinno się w szkołach przeprowadzać lekcje nie o wydźwięku "alkohol to zło i szatan", ale raczej: "alkohol jest znany i używany od stuleci; trzeba jednak umieć się z nim obchodzić żeby nie zrobić sobie krzywdy". Wiem że to brzmi kontrowersyjnie, bo generalnie tendencję mamy taką żeby 15-latkom mówić: "NIE PIJ!" a ja proponuję żeby ich przekonać że jeśli już mają w planach się napić - to żeby robiły to z głową, żeby jeśli już koniecznie chcą pić, to niech zaczynają od małych ilości, obserwują jak ich organizm reaguje na alkohol, odkryły gdzie jest u nich granica pomiędzy stanem podpicia a kompletnego zeszmacenia. Kolejny przykład "rozsądnego liberała". Niby nikt nie lubi, jak ktoś (a zwłasza ta podła, skorumpowana władza) dyktuje co robić a co nie. Ale jak już pisałem, wedle prawa Murphyego mówiącego że 90% wszystkiego jest nic nie warte - ludzie w większości są głupi i trzeba żeby ktoś myślał za nich. Jako przykład zawsze przytaczam coś czym mnie irytuje Korwin, mianowicie jego walka o niekonieczność zapinania pasów w samochodzie. On mówi że prawo nakazujące zapinanie pasów to ograniczenie jego wolności - ja mówię że jest to prawo ustanowione nie dla kierowców, a... ich rodzin. Bo pasy niejednokrotnie uratowały ludziom życie. I idiota który jeździ bez zapiętych pasów jest dla mnie idiotą do potęgi - bo już pal licho to że w razie wypadku łatwiej o śmierć. Jednego idiotę mniej, woo-hoo. Ale co z jego rodziną? Co z rodzicami, żoną, dziećmi? Głąb nie chce zapiąć pasów bo uważa że to ciotowate jeździć z zapiętym pasem (słowa mojego kolegi praktykującego właśnie jazdę bez zapinania), ale konsekwencje jego śmierci dotkną X osób. Takie postępowanie jest nie tylko skrajnie nieodpowiedzialne, co zwyczajnie egoistyczne i bezmyślne. Więc sprawa sprowadza się do tego że ten nakaz zapinania pasów to nie jest jakiś głupi pomysł znudzonego urzędnika który wymyśla jak uprzykrzać obywatelom życie. To prawo ustanowione w trosce o życie i zdrowie obywateli. Piszę to bez cynizmu i całkowicie poważnie. Tak więc ja zawsze będę przeciw anarchii, przeciw totalnej wolności, zawsze będę popierał to że ktoś mądrzejszy od nas dobrze jeśli się o nas troszczy. Wiadomo, niektóre zakazy, obostrzenia mi nie pasują - na przykład nielegalność marychy. Ale ja nie chodzę na marsze postulujące legalizację, bo mam na tyle odwagi, żeby przyznać, że to ja jestem ćpunem i to debilizm żeby prawo dostosowywać do jednostek chorych. Ja nielegalność marychy rozumiem, nie podoba mi się, ale rozumiem jego zasadność - nawet jeśli nie całkowicie to w jakiejś przynajmniej części.
  4. Owszem, to jest smutne :/ Bo dwie osoby z depresją mogłyby sobie wzajemnie pomóc, wesprzeć się, zamiast wspólnie się zabijać. Takie przypadki oczywiście mają miejsce, ponoć dość często w Japonii pary skaczą razem do wulkanu. Można to też zrobić z hukiem, jak Klebold i Harris (masakra w Columbine) ale można też zaliczyć koszmarnego faila, jak Belknap i Vance którzy "zainspirowani" "samobójczymi podtekstami" utworów Judas Priest postanowili razem się zabić - jednemu się udało, drugiemu nie do końca. Jest nawet o tym dość ciekawy dokument http://www.bestgore.com/suicide/dream-deceivers-documentary-james-vance-vs-judas-priest-lawsuit/ Generalnie to prosto z mostu chcę powiedzieć że zabijanie się we dwójkę lub więcej jest jeszcze gorsze niż samobójstwo jednostki - bo działa to na takiej zasadzie jak piszesz, że "razem łatwiej się zabić" - dwie osoby wzajemnie się nakręcają, wywierają na siebie presję dzięki czemu łatwiej im się przełamać i zabić. A to oznacza że nie tylko jedna rodzina będzie rozpaczać po samobójcy, ale dwie. Albo więcej (grupowe samobójstwa też się zdarzały). Krótko mówiąc - szukając kogoś kto zabiłby się z tobą stajesz się winna cierpienia rodziny człowieka którego namówiłaś. Wiem, trupy mają to w dupie. Bo nie żyją. Ale jak dla mnie żadne to usprawiedliwienie, wymówka. Trzeba, k*rwa walczyć, do ostatniej kropli krwi, do ostatniej złamanej kości, do ostatniego wybitego zęba, a nie się poddawać!!!
  5. Ależ, oferta jest tylko dla zainteresowanych, żadnego przymusu nie ma :) Pierwszego chętnego zresztą już jak widać mam, podkreślam, że to jest w sumie coś w rodzaju pamiątki, a nie obowiązkowego stroju :) Dziękować Co do rozmiaru to podpowiem ci że koszulka XL na bank po pierwszym praniu skurczy się do M - choć dalsze kurczenie już nie powinno występować. Czyli jeśli chcesz XL to XXL ci się powinno finalnie do XL skurczyć. Zresztą, co będę ci "na czuja" opisywał - oto pomiary mojej koszulki którą robiłem dla siebie, kupiona w rozmiarze XXL, obecnie po jakichś 5-7 praniach ma wymiary: tak więc przemyśl to sobie jeszcze, żebyś nie skończył tak jak ten pan: Projekt jaki proponujesz jak najbardziej wykonalny, tak więc mam twoje zamówienie "na oku" i poczekam jeszcze na finalne potwierdzenie z twojej strony że chcesz "tak i siak".
  6. deader

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=9566zbyDezo][/videoyoutube]
  7. Ja nie całkiem potrafię, ale wiem że to przez osobiste doświadczenia, bo na przykład nie byłbym przychylny zalegalizowaniu heroiny, bo mi przez nią dziewczyna zmarła. Albo amfetaminy bo jakbym mógł kupić speeda w każdym kiosku to wiem że bym się wykończył. Tyle że to jest właśnie ta osobista perspektywa - z ewolucyjnego punktu widzenia moje wykończenie własnym nałogiem byłoby sukcesem ewolucji, która odrzuca słabe osobniki. Ja niestety raczej mam taki pogląd że jako ludzkość jesteśmy generalnie głupi i potrzebujemy praw czy ludzi którzy będą trzymać nas na odpowiednio dopasowanym łańcuchu, bo inaczej zapanowała by dzicz i anarchia. Najbardziej dyskusyjną kwestią jest właśnie to odpowiednie dopasowanie łańcucha, nigdy nie będzie tak że jak się ustali jedną jego długość to będzie wszystkim pasować, zawsze znajdą się ludzie dla których będzie za długi lub za krótki.
  8. Sporo rzeczy które piszesz są prawdziwe, ale jako osoba niepijąca nie dostrzegasz jeszcze jednego "odłamu" pijących - nie żeby się uchlać, a po prostu... koneserów trunków. Ja na przykład nieczęsto doprowadzam się do upojenia, ale doznania jakie oferuje podniebieniu whisky czy wytrawne wino są po prostu bardzo przyjemne. Wiesz, to jak z hamburgerami - fakt, żreć codziennie śniadanie, obiad i kolację w McDonalds nie byłoby zbyt zdrowe, ale jak najbardziej lubię raz na jakiś czas wpaść do nich na kawałek padliny. Nie pasuje ci alkohol, widzisz zło jakie czyni - no cóż, masz przejebane, bo inni mają tak z papierosami, religią, i wieloma innymi rzeczami. Ja osobiście bym był za pewną formą restrykcji związanych z alkoholem, fakt. Widzę to tak: do prowadzenia samochodu - potrzebne jest prawo jazdy; na kupno broni palnej potrzebne jest zezwolenie. I tak właśnie powinno być z alkoholem, obywatele kończący 18 lat powinni przechodzić testy psychiatryczne determinujące czy dostaną "zezwolenie" na picie alkoholu. Bo alkohol nie jest dla wszystkich. Ja się jeśli już upijam, to na spokojnie, "na filozofa" - a niektórym włącza się agresor. Nie wszyscy pijący stwarzają zagrożenie sobie, czy innym. Pomysł z prohibicją jest bezsensowny i pisze to człowiek który po alkohol sięga ostatnio bardzo okazjonalnie.
  9. I uniknięciu początkowego "hej, ee, yy, Piotrek? Zbyszek? Marian?..."
  10. deader

    papierosy

    Miałem coś kiedyś podobnego. Jedno miejsce na mostku zaczęło mnie boleć przy dotknięciu. Jeden punkt. Nie widziałem tam żadnych siniaków tylko bolało, punktowo, jak się np. szturchnąłem palcem. Tygodniami zastanawiałem się co to jest, czy mi coś nie pękło itd. W końcu przeszło. Nagle pojawiło się po około półtora roku później. I któregoś dnia w chwili olśnienia zrozumiałem o co chodzi. Bóle zbiegały się z okresami kiedy maniakalnie grałem na gitarze. Jako ramol nie gram na stojąco tylko na siedząco. I po prostu grając opierałem ciało na jednym elemencie korpusu gitary. Jako że czasem napierdalałem naprawdę ostro to i tak dorobiłem się takiego "stłuczenia". A ja tygodniami myślałem że może mam kurde raka czy coś Morał: starać się nie nakrecać i wyolbrzymiać małych objawów i nie rozdmuchiwać ich do poziomu że przyprawiają nas o schizy
  11. DRODZY ZLOTOWICZE! Witam w moim ogłoszeniu :) Zgodnie z obietnicą, zakładam temat związany z wykonaniem koszulek "zlotowych" dla zainteresowanych taką pamiątką zlotowiczów. Pokrótce przybliżę szczegóły produktu, projekty nadruków, cennik oraz krótkie FAQ. Ruszamy! 1. KOSZULKA I TECHNOLOGIA Planuję zakup hurtem z Allegro koszulek z raczej niskiej półki cenowej, zakładając że ciuch ten ma służyć raczej jako pamiątka a nie coś czym chcielibyście się pochwalić w pracy czy w domu Początkowo planowałem zakup koszulek jednego rozmiaru - XXL, jako że każdy facet się w to zmieści, co drobniejsze panie miałyby sukienkę Ale myślę że nie będzie problemu z kupnem koszulek w różnych rozmiarach od jednego sprzedawcy, tak więc, jeśli panie wolą np. M-ki, to jest to raczej wykonalne. Nie ukrywam że najbardziej pasowałoby mi dokonanie zakupu z jak najmniejszą ilością zmiennych, żeby potem się nie gubić przy wykonawstwie, czyli przykładowo: XXL dla panów, M dla pań. Podobnie z kolorami - sugeruję depresyjną ale wyszczuplającą czerń która doskonale kontrastować będzie z nadrukiem... ...a właściwie lepiej powiedzieć: "grafiką". Koszulki z nadrukami wykonuje się w kilku technologiach, ja niestety u siebie w pracy dysponuję jedną z najmarniejszych. W skrócie: druk nie jest dokonywany na koszulce bezpośrednio; najpierw zadrukowuję specjalną folię, która po naniesieniu grafiki zostaje "wgrzana" w koszulkę. Tu pojawi się pierwszy jęk rozczarowania, ponieważ - koszulki tak zrobione u nas są do d... Zadrukowywane są bowiem tuszami wodnymi, co powoduje że koszulka po pierwszym praniu traci połowę koloru, a po drugim-trzecim całość. Nie przeskoczę tego - stąd też zakładam że nie robimy kolorowej grafiki bo wyszłoby do d... i w dodatku drożej. Stąd też koszulka powstaje w następujący sposób: wycinam na maszynie litery/grafikę na niezadrukowanej białej folii i wgrzewam w materiał. Taka koszulka wytrwa dużo dłużej bo folia sama w sobie się nie spiera. Stąd też moja propozycja - to koszulki z serii "WIELKI BIAŁY NAPIS". Co prowadzi nas do... 2. MAKIETKI PROJEKTÓW Mam możliwość wykonania koszulek zarówno jednostronnych, jak i dwustronnych. Koszulki jednostronne: czyli z grafiką "na klacie". Treść może być w gruncie rzeczy dowolna, przyjąłem do projektów kilka podstawowych przychodzących do głowy propozycji. Pierwsza - zakłada że robimy koszulkę z nickiem z forum. Bądź to w wersji "full wypas" z xywą w rozmiarze XXL, bądź w subtelniejszym rozmiarze w okolicach serca: Wzór 1) Wzór 2) Można też polecieć po bandzie z wersją "niczego się nie wstydzę!" czyli dodać gdzie i kiedy właściciel koszulki balował: Wzór 3) Koszulki dwustronne: czyli z grafiką na klacie i na plecach. Wtedy sugeruję na przykład umieszczenie nicka na froncie a na plecy zostawić info o zlocie: 3. CENNIK Będę starał się o to by ceny wyszły jak najmniejsze. Niestety, takiej ilości (no, bo zakładam że jednak ktoś oprócz mnie się na takową skusi ) nie dam rady wykonać w pracy "po cichu", będę to musiał puścić jako normalne zlecenie - no ale ze "zniżką pracowniczą" czyli koszt materiałów + symboliczne 10 zeta dla szefa za możliwość skorzystania z urządzeń po robocie. Trudno mi jeszcze określić co do grosza jak wyjdzie z cenami, ale w przybliżeniu - zakładałbym że koszta nie przekroczyłyby: - 15/17 pln za koszulkę z jednostronną grafiką - 20/22 pln za koszulkę z grafiką dwustronną Dopiero po zebraniu zamówień, przygotowaniu projektów itd. będę mógł precyzyjnie określić ile metrów kwadratowych materiału poszło i zrobić konkretną wycenę. Myślę że nie przekroczę powyżej podanych kwot, a jeśli koszulki wyjdą taniej, to nadwyżki albo zwracam albo funduję nam piwo/pizzę czy co tam sobie wybierzemy :) 4. FAQ P: Czy naprawdę nie da się coś z tymi kolorami... O: Nie. Nie u mnie. Wypasione kolorowe koszulki musisz zamówić gdzieś indziej. P: Jak bardzo szmatławe będą koszulki? O: Mam na oku koszulki Fruit of the Loom w cenie około 8/9 pln za sztukę; stosowałem ich koszulki i są całkiem spoko, przewiewne i nie prują się przy pociągnięciu za rękaw. P: Czy koszulki będą się kurczyły po praniu? O: Najpewniej tak Ale z moich obserwacji wynika że maksymalnie o mniej więcej jeden rozmiar. Pomyśl o tym pozytywnie: kurcząca się koszulka może sprawić że pomyślisz że przytyłeś/aś i trochę pobiegasz tak więc - samo zdrowie P: Czy może być inny tekst niż nick i te badziewie które wrzcuciłeś na plecy koszulki? O: Tak. Jeśli koniecznie chcesz wykazać się swym indywidualizmem, wyłamać się z szeregu itd. to napisz proszę co ma się znaleźć na koszulce. Maksymalny rozmiar grafiki to 32x20 cm, zagospodaruj to z głową! Oraz, jeśli masz specjalne życzenia co do czcionki to uwzględnij to w zamówieniu - jeśli będę miał na stanie, to użyję, jeśli nie - poproszę o przesłanie, jeśli nie posiadasz - jesteś skazany/a na standardowe czcionki z Corela. Co bardziej oblatane oko przyuważyło już że osobiście faworyzuję czcionki Impact oraz Courier New... P: Czy może być coś innego niż napis? O: A posiadasz projekt w wektorach? To moooooże... ale wolałbym nie P: Czy może być inny kolor koszulki niż czarny? O: Tylko jeśli tak zbajerujesz resztę zamawiających żebyście wszyscy wybrali inny kolor i będziesz trzymał kciuki za to że znajdę koszulki w takim kolorze na Allegro :) P: Dobra, chcę jedną, jak zamówić? O: Już ci piszę jak: 5. SKŁADANIE ZAMÓWIEŃ Poproszę chętnych o zakomunikowanie mi chęci na koszulkę dwoma kanałami: wpisać się w niniejszym temacie oraz wysłać mi PW. Poproszę o taką samą treść i tutaj i w PW - łatwiej mi będzie to ogarnąć. Proszę o następujące info: - czy chcesz koszulkę jedno- czy dwustronną - jeśli jednostronną - to który wzór - jaki chcesz napis? nick czy coś innego? - podaj interesujący cię rozmiar koszulki (jak zaznaczałem, sprawę mocno ułatwi jeśli ilości różnych rozmiarów będą jak najmniejsze czyli sugeruję XXL dla panów, M dla pań - zresztą mam nadzieję że wypowiedzą się czy chcą być w ten sposób "umniejszane" czy nie ) Co do formy zapłaty - ufam wam że jak ktoś się zadeklaruje na koszulkę to nie zrobi siary i na miejscu nie stwierdzi że "eee jednak potrzebuję te dwie dychy na coś innego" tak więc żadnych zaliczek, żadnych przelewów, rozliczamy się na miejscu. Właśnie zaczyna się 20 lipca. Temat jest otwarty na zamówienia do 31 lipca, tak, abym mógł sobie zarezerwować 2 tygodnie na wykonanie zamówień. Zamówienia na koszulkę po tym terminie mogą, ale nie muszą zostać rozpatrzone pozytywnie :) Będzie to uzależnione od stopnia mojego "zalatania". OK, to chyba wszystko. Będę wdzięczny za składanie zamówień przemyślanych, czyli uniknięcia ciągłej zmiany projektu z jakichkolwiek powodów. Tak więc zachęcam do dyskusji poniżej, powypowiadajcie się jak wam się to widzi, może chcecie inne teksty niż zaproponowałem, jakieś wspólne hasło czy coś zamiast tych dat przykładowo... Macie 10 dni - dość czasu żeby pomyśleć i zadecydować czy jesteście zainteresowani :) Otóż, drodzy Zlotowicze chętni na koszulki: Ciuchy będą zamawiane u Allegrowicza FRUITLANDIA. Oto jego asortyment: http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=23026327 Pomailowałem z panem sprzedawcą i nie będzie problemem zamówienie koszulek w różnych rozmiarach, krojach, itd. Tak więc mimo że dla własnej wygody chciałem "ujednolicić" rozmiary i kolory, to poddaję się - bierzcie i wyszukujcie stamtąd wszyscy Wygrzebcie koszulkę która wam się podoba i wrzućcie tu linka. Podejmę się wbrew początkowym zastrzeżeniom wykonania koszulek "jak sobie panienka zażyczy" Zastrzegam jednocześnie że od wyboru koszulki będzie w pewnym stopniu zależna też cena - np. rotten zażyczył sobie koszulki kosztującej 11 pln, a ja początkowo zakładałem kupno najtańszych, za złotych 7. Tak więc wasz wybór będzie miał wpływ na finalną cenę koszulki - ale też jak widać nie będzie to jakiś mega skok, np. w przypadku rottena - o 4 pln. Generalnie zakładam że uda mi się zmieścić w podawanych w głównym poście cenach, ale jeśli się okaże że wasza koszulka wyszła za 18 pln zamiast za 17 to nie chcę słyszeć żadnych jęków - to tylko jedna pieprzona złotówka Biorąc pod uwagę "najpesymistyczniejszy wariant", zakładam że koszulki NIE BĘDĄ DROŻSZE NIŻ 25 pln. To będzie absolutnie najwyższa granica cenowa. NA BANK wyjdzie taniej. Ile dokładnie taniej - jeszcze nie wiem, bo "lista zamawiających" jest jeszcze otwarta, nie wiem więc np. na ile osób będzie się rozkładał koszt wysyłki itd. Tak więc będę wdzięczny jeżeli założycie sobie budżet 25 pln na koszulkę (wydaje mi się że to i tak nie jest strasznie duża kwota?) pamiętając że za tą kwotę oprócz koszulki dostaniecie jeszcze np. piwo (lub dwa; lub papierosy czy złotówki - forma rozliczenia będzie do uzgodnienia).
  12. Uomatko, furę -- 19 lip 2013, 23:13 -- OK, iformuję niniejszym że udało mi się wreszcie zebrać i przygotować temat z koszulkami na zlot. Znajduje się w dziale Forum psychologiczne » Dyskusje » Oferty zlot-arturowek-2013-koszulki-t44269.html Check it out!
  13. deader

    papierosy

    element, no mam podobnie więc - "łoncze się w buló"
  14. deader

    papierosy

    "Mieć śrubę" = ? No niby rozumiem w pewnym sensie, mam podobnie z paleniem wzbogaconych papierosów więc samo hmm rozczarowanie niemożnością - rozumiem. Ale kurde, jako ciągły palacz bym się chyba ucieszył z takiej opcji, ile to kasy zaoszczędzonej by było...
  15. deader

    papierosy

    Jaram fajka czytając wasze wpisy i się załamuję, ja też tak chcę Wiem że chciałeś żeby nie wyjeżdżać z "nie palisz to tak masz" ale coś w tym może być, a może twój organizm wyjątkowo ch*jowo reaguje na nikotynę?
  16. deader

    papierosy

    Rany, ja bym się chyba cieszył jakbym tak miał, rzuciłbym palenie może w końcu
  17. deader

    Wkurza mnie:

    Cyrki jakie odprawia się w związku z ustawą o uboju rytualnym "Ludzie o innych wyznaniach muszą mieć w demokratycznym państwie oraz w pluralistycznym społeczeństwie prawo kontynuowania swoich wielowiekowych tradycji" jęczą debile którzy chcą kupić sobie poparcie podobnych im debili, ślepi na długofalowe następstwa pewnych decyzji. Wkurza mnie kult politycznej poprawności!!!
  18. deader

    czego aktualnie słuchasz?

    [videoyoutube=4BvPuh-loGI][/videoyoutube]
  19. Tja, nie ma to jak dekadencja na początku wieku
  20. No ja właśnie taki zestaw w sumie mam. Rano Seronil, wieczorem Miansec. I potwierdzam że bardzo dobrze (na mnie) działa.
  21. Regres kulturowy... Ciekawe określenie. Ale przypisałbym to nie tylko rozwojowi technologicznemu, ale też zmianom kulturowym które zaszły na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci i związanym z tym stopniowym upadkiem wartości moralnych. Ludzkość dziczeje.
×