mark123
Użytkownik-
Postów
12 773 -
Dołączył
Treść opublikowana przez mark123
-
Choleryk, Flegmatyk, Sangwinik czy może Melancholik?
mark123 odpowiedział(a) na Sola temat w Psychologia
W dzieciństwie byłem melancholikiem z podtypem flegmatyka, teraz jestem flegmatykiem z podtypem melancholika. -
Musiałbym sobie przeszczepić mózg, żeby umieć być tym 1
-
Dziś dowiedziałem się, że jeśli dadzą mnie kiedyś na drugą zmianę, to jak wyjdę na przystanek, to mogę zostać zabity, bo w godzinach, gdy kończy się druga zmiana, dzielnica, w której jest mój biurowiec, to już "slumsy". Tak więc moje życie zbliża się do końca.
-
Ja mam mnóstwo osób do kontaktu fizycznego w świecie fantazji i mi to wystarcza.
-
Ja lubię fora, gdzie jest bardzo długi czas na edycję. Czasem dzień po napisaniu postu mam przemyślenia, które skłaniają mnie do edycji. No chyba, że ktoś odpisał, to zazwyczaj już nie edytuję. Ewentualnie tyko, jeśli zaczynam widzieć w poście coś, co "razi mnie w oczy", to edytuję, nawet, jak wiele osób odpisało.
-
odkrycie coli imbirowej
-
odpoczynek po środowym, czwartkowym i piątkowym zamieszaniu
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
mark123 odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Takiego pośmiewiska, jakie zrobię z siebie dzisiaj, to chyba jeszcze nigdy nie zrobiłem. Gdyby nie to, że bardzo mocno mi zależy na braku konfliktów z otoczeniem, to nie stawiałbym się na dzisiejszą rozmowę. W takiej instytucji w swoim stanie w ogóle nie powinienem się pokazywać. -
Pomyślałem dzisiaj - może zgaśnie światło - poczułem się dziwnie i na moment wyłączył się prąd. Miałem kilka razy podobną sytuację w dzieciństwie, że poczułem się dziwnie i po chwili nie było prądu.
-
Za co "kochamy" naszych "wspaniałych" tatusiów.
mark123 odpowiedział(a) na Zupapomidorowa temat w Problemy w związkach i w rodzinie
za jego "logikę", że uważa dziadka za beznadziejnego, że kiedyś był pijakiem, a swojemu pijactwu nie ma nic do zarzucenia -
Nie wiem czemu Coca Cola stoi lepiej z importem wariantów smakowych do sklepów stacjonarnych niż Pepsi. Coca Cola importuje 9 wariantów smakowych, a Pepsi 5.
-
Że mam wewnętrzną silną blokadę i wstyd przed poćwiczeniem wypowiedzi do rozmowy kwalifikacyjnej, nawet gdy jestem sam w domu, bo mam wrażenie, że ściany będą mnie obserwować i słyszeć moje wypowiedzi.
-
U mnie wywołuje częściowe stany psychodeliczno-epileptyczne. Moja schizotypia i zaburzenia konwersyjne chyba powodują podatność na te stany.
-
osoby, które mają do drugiej osoby uwagi o to, co same tej osobie wpoiły
-
Pepsi czereśniowe na polskim rynku.
-
Energetyki piję, ostatnio próbowałem różne smaki czeskich.
-
Ostatnio bardziej fascynuje się Fantą, bo ma równie dużo smaków; najlepsze spośród tych, co dotąd piłem, Berry i Grape
-
Grzeszki - Czyli czego nie powinniśmy robić, a to zrobiliśmy
mark123 odpowiedział(a) na AmnuM temat w Uzależnienia
Gdy miałem 9 lat, dzwoniłem do różnych osób oraz na numery alarmowe i sapałem do słuchawki. Czasem dzwoniłem na 0 700 i rozmawiałem "o pogodzie". -
Kupienie wiśniowego Pepsi (ciekawe czy będzie lepsze czy gorsze od wiśniowej Coca Coli).
-
Śniło mi się, że ja i jacyś znajomi znajdowaliśmy się w jakimś podziemnym korytarzu i byliśmy cali pokryci jakąś czarną, tłustą mazią. I ta maź ciekła też z sufitu. Próbowaliśmy znaleźć wyjście, po pewnym czasie znaleźliśmy schody i weszliśmy poziom wyżej i było wyjście, a na zewnątrz byli jacyś ludzie, jednak tylko jedna osoba zdążyła wyjść i drzwi się zamknęły. Nie dało się ich otworzyć, poszliśmy szukać innego wyjścia. Ale gdy znaleźliśmy schody na górę i szliśmy kilka pięter wyżej do ostatniego piętra. Maź ciekła na każdym poziomie z sufitu, a na ostatnim piętrze ciekła z dachu. Na szczycie było okno, z którego było widać tych ludzi, co stoją pod drzwiami, które się zamknęły. Potem zeszliśmy na dół na parter i drzwi były już otwarte i wyszliśmy. Potem akcja snu przenosi się od razu na następny dzień. Jestem w kuchni sporego domu, szykuję śniadanie i rozmawiam z jakąś starszą panią, która jest moją współlokatorką, najpierw o wydarzeniach wczorajszego dnia, a potem o byle czym. Po śniadaniu tak jakby przypominam sobie, że mam dużo spraw do załatwienia i muszę to pozałatwiać przed porą obiadową i robię się zdołowany. Potem się budzę.
-
że nasilają się problemy ze sprawnością umysłową
-
Żeby zaimportowali jakieś nowe smaki coli.
-
Dziś mi się śniło, że postanowiłem się zesrać na dywan w pokoju, potem wziąłem tą kupę do ręki i schowałem za segment. Po pewnym czasie wziąłem ją znowu i zaniosłem do łazienki, potrzymałem ją trochę w rękach, popatrzyłem na nią i wrzuciłem do muszli.
-
Też zgłupiałem (w porównaniu do stanu sprzed kilku lat), najwięcej w aspekcie matematyki.