Skocz do zawartości
Nerwica.com

czarnobiała mery

Użytkownik
  • Postów

    4 680
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez czarnobiała mery

  1. znów czuję się strasznie winna.........................................
  2. To dlaczego lekarka nie zrobiła tego od razu? Bo stwierdziła, że nie warto... Powiedziałam, że wymiotuję i podałam mój przykładowy jadłospis dzienny. Ale to jakoś nie okazało się istotne. Może po prostu poczekam na tę terapię cierpliwie...? Poza tym ja ostatnio staram się jeść, nie jest najgorzej.
  3. A w jaki konkretnie sposób lekarka mogłaby mi pomóc? Bo ja myślę, że w żaden.
  4. klamczucha_88, przecież piszę, że już z lekarką rozmawiałam i okazało się, że sprawa jest mało poważna, więc nie będę już tego tematu poruszać na wizytach. Póki co radzę sobie.
  5. chris77, dziękuję, mam nadzieję, że wreszcie trafisz na lek, który pomoże Tobie na bezsenność.
  6. Powietrzny Kowal, jest mi bardzo miło Śliczne sówki, dziękuję klamczucha_88, ja przecież mówię, że sobie sama pomogę...
  7. chris77, zapomniałam dodać, jeszcze pramolan brałam na początku. U psychiatry leczę się trzy lata, a wcześniej dostawałam antydepresanty przez kilka lat od lekarza pierwszego kontaktu. Z bezsennością mam problemy gdzieś od 5 lat, leczę się na schizofrenię i depresję. Nie wiem, czy widzę poprawę, ale zawsze jak próbuję odstawić leki, to dzieje się gorzej. A trittico na mnie nie działał, w ogóle nie odczułam jego nasennego działania i odstawiłam. Z leków, które wymieniłam działa na mnie właśnie mirtazapina, a wcześniej pramolan, mianseryna, ketrel, i uzależniające: zolpidem i zolpicon. Reszta w ogóle nie działała
  8. Powietrzny Kowal, ja się z Tobą chętnie zaprzyjaźnię
  9. chris77, na sen brałam: mianserynę, ketrel, doxepinę, trittico, hydroxyzynę, estazolam, zolpidem, zolpicon, nasennie działał na mnie też sulpiryd. Poza tym biorę inne leki, które nie mają działania nasennego.
  10. chris77, to może poczekaj, weź dawkę 30 mg. Może wtedy lek zadziała. Ja też miałam straszne problemy z bezsennością, przez wiele miesięcy brałam zolpidem i nie mogłam znaleźć leku, który by nie uzależniał, a zadziałał, brałam mnóstwo leków, ale bez skutku. Biorę dawkę 15 mg i na mnie działa mirtazapina.
  11. Lilith, lekarka nic mi nie pomoże, już raz próbowałam ją prosić o pomoc i nic to nie dało. Staram się jeść na tyle normalnie, na ile to możliwe, i często. Będę walczyć sama.
  12. chris77, ja nie tyję po mirtazapinie, więc to nie jest jakaś reguła. A jaką dawkę bierzesz?
  13. pocięłam się. I tak nie widzę już żadnego sensu...
  14. Lilith, ja nie wierzę w to, że lekarka może w inny sposób pomóc niż lekami. Ja nigdy innej pomocy nie dostałam od żadnego lekarza. Odebrałam dzisiaj całą dokumentację mojej anoreksji, jest tego 23 strony, ale nie pokażę już tego lekarce, bo nie wiem, po co, i pewnie nikomu tego nie pokażę, bo wstyd. Używam środków przeczyszczających i jakoś daję radę, chociaż i tak mam ochotę wymiotować. Zjadłam dwie śliwki i czuję wielką potrzebę wyrzucenia ich z siebie, bo były duże i bardzo kaloryczne. Najgorsze jest to, że tak mało jem, a wcale już nie chudnę
  15. Lilith, ja już lekarce nic nie odważę się powiedzieć. Zresztą ona i tak mi nie pomoże, przecież nie zapisze mi jeszcze więcej leków, bo i tak ich biorę dużo. A ona jest od zapisywania leków, nie wierzę w to, że może mi pomóc w tej kwestii.
  16. ja w tej chwili biorę mirtazapinę, sertralinę i neuroleptyk zeldox, więc można łączyć.
  17. Lilith, a co ja mogę jeszcze zrobić? Wiem, że to zależy od mojej woli, ale jestem zbyt słaba i chyba już przyzwyczajona do takiego życia. Nawet chciałabym coś zmienić, ale to, do czego przywykłam, jest zbyt silne.
  18. Właśnie wyrzuciłam z siebie całą zawartość jedzenia, które dzisiaj zjadłam... Lilith, nie wiem, co zamierzam, skoro tak żyję od lat, to przecież nic mi się nagle nie stanie. Poczekam na psychoterapię, a może sobie sama poradzę.
  19. Lilith, z lekarką już na ten temat na pewno nie będę rozmawiać, było to dla mnie upokorzeniem, że zdobyłam się na odwagę, aby coś powiedzieć, kosztowało mnie to bardzo wiele stresu, a ona zbagatelizowała sprawę, choć może faktycznie jest to błahy problem. Ja się nie znam. Dla mnie ta cała schizofrenia nie jest zbyt poważna, a lekarkę tylko ona interesuje. gosia83, cieszę się, że Ci się podoba moje pisanie, ja uwielbiam pisać, sprawia mi to dużo radości. Jeśli miałabym stworzyć powieść, to na pewno byłaby to powieść psychologiczna, bo takie uwielbiam czytać.
  20. Lilith, a co ja mogę jeszcze zrobić? Pozostało mi czekać na psychoterapię, może się w końcu doczekam... Dla lekarki to raczej nie był wielki problem.
  21. Lilith, pisałam, że odważyłam się powiedzieć lekarce o niejedzeniu, a ona zignorowała problem... W ogóle jej nie interesowała anoreksja... Więcej nie będę o tym rozmawiać. Apetyt po mirtazapinie już mi minął...
  22. zaczęłam brać mirtazapinę i jak na razie śpię. Czy ona przestaje działać po jakimś czasie? Ile czasu ją bierzecie na sen?
  23. Poprosiłam wczoraj lekarkę o mirtazapinę na sen. Wzięłam i jestem po tym leku cały czas głodna, zjadłam dzisiaj więcej niż zwykle. Tylko boję się, że mogę przytyć. Zjadłam dzisiaj normalny obiad, usmażoną rybkę i brokuła. Sama nie wiem, czy mam się cieszyć, czy płakać.
  24. Agasaya, ja już więcej nigdy tego tematu z lekarką nie poruszę, było mi głupio, że w ogóle coś powiedziałam. Może faktycznie to jest błahy problem i nie warto się nim zajmować.
×