-
Postów
4 680 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez czarnobiała mery
-
Walczę dzisiaj, żeby się nie pociąć. Wzięłam się za ontologię, z której i tak niewiele rozumiem, ale przynajmniej mam zajęcie. Postanowiłam, że pójdę do innej poradni PZP i zapiszę się na terapię, bo już nie daję rady sama. Ostatnio nic mi nie pomaga, tylko cięcie się daje chwilową ulgę, ale potem znów się zapadam. Mam natłok myśli samobójczych i żadnego wsparcia ze strony drugiego człowieka. Jestem sama i uświadomiłam sobie, że kompletnie sobie nie radzę, nie mam się komu wypłakać, poddaję się.
-
vifi, myślisz, że ludzie postrzegają mnie lepiej niż ja sama? To dlaczego mnie rani to, co mówią o mnie? Depresję to teraz na pewno mam i boję się, że z niej nigdy nie wyjdę.
-
Babilon, nawet jeśli nie wszyscy ludzie mnie potępiają, to jednak są tacy, którzy to robią. A ja nie potrafię tego nie przeżywać. Monar, na tym forum może nic jeszcze o mnie złego nie napisano, nie wiem, nie ogarniam wszystkiego, a ja już totalnie straciłam wiarę w ludzi. Zastanawiam się, co myśleliby o mnie ludzie, gdybym jednak zdecydowała się odejść... Wydaje mi się, że nikt nawet nie wnikałby w powody, wszystkim byłoby obojętne to, czy jestem, czy mnie nie ma. Po prostu podsumowaliby to stwierdzeniem, że byłam wariatką, a wariaci przecież to robią. Nikt nawet nie pomyślałby, że może bardzo cierpiałam.
-
Dziękuję, kasiątko, ja już nie płaczę, ja wyję z rozpaczy, czuję się bardzo samotnie, smutno i czuję, że rezygnuję. Mam wizję listu pożegnalnego, w którym napisałabym, że odchodzę, bo nie wytrzymałam całego tego zła świata. ja naprawdę się tutaj nie nadaję.
-
Doszłam dziś do wniosku, że ja nie umiem żyć. A jak czegoś nie umiem, to nie wiem, czy powinnam to robić. Mam wizje mojego pogrzebu i tych wszystkich ludzi, którym i tak jest obojętne to, czy żyję, czy nie. Ludzie i Bóg mnie potępiają, bo zrobiłam najgorszą rzecz, jaką człowiek może sobie zrobić. A ja już nie mam siły żyć, nikt mnie nie lubi, dla nikogo nic nie znaczę, ludzie mnie oszukują i piszą o mnie źle. Mam dość tego całego zła w świecie, ja już sobie nie radzę. Siedzę sobie teraz sama, rozmyślam i płaczę, w domu nie mam nawet co liczyć, że ktoś zrozumie.
-
Monar, najlepszym wyjście będzie faktycznie szczera rozmowa z psychologiem o tym, powiedz, że poczułaś się zdezorientowana, że teraz sama już nie wiesz, jak powinnaś postępować i co myśleć o cięciu się. Lady Em., nie wiem, co siostrze się stało, bo ona nigdy taka nie była. Ja po raz kolejny w życiu nie mogę uwierzyć. Nie wiem, czy się zmieniła, czy po prostu miała gorszy dzień. Ale było mi bardzo przykro, poczułam się jak powietrze albo jeszcze gorzej jak niepotrzebny śmieć. Dziękuję Ci Lady Em za zrozumienie i ciepłe słowa. Ja dalej nie wierzę, że taki jest świat. Boję się, autentycznie się boję, że umrę na samobójstwo, bo mnie to życie coraz bardziej przeraża i zadziwia, ja nie wiem, czy chcę tu być, boję się, że się poddam.
-
Jak na razie słowa Marysi są dla mnie największą motywacją, bo dają cień nadziei, że jednak dla kogokolwiek na tym świecie cokolwiek znaczę, nie jestem zupełnie obojętna. Nie wiem, czy to jest dobra motywacja, ale dla samej siebie czuję, że nie warto walczyć, bo sama nie jestem nic warta. Czuję, że przegrałam życie, każdy kolejny dzień jest na to dowodem. Monar, nie bierz aż tak do siebie słów terapeuty, też uważam, że powinien Cię pochwalić za to, że się tak starasz, zwłaszcza, że naprawdę masz efekty. W sumie to teraz namieszał Ci trochę w głowie, zdezorientował, no ale to też tylko człowiek, więc pewnie nie wszystko wychodzi mu idealnie.
-
Monar, ja się przed tym nie bronię. Jedyną rzeczą, która mnie powstrzymuje przed pocięciem się, jest to, że w ten sposób robię przykrość Marysi. Ale czasami po prostu nie wytrzymuję... Nie chcę po prostu, aby ktoś inny cierpiał. Nie chcę zadawać krzywdy drugiej osobie, bo na samej sobie to mi wcale już nie zależy. Ale jeśli ona mi powiedziała, że to dla niej ból, to staram się nie ciąć.
-
Monar, też nie wiem, jak sobie z tym poradzić, jedyne, co mi przychodzi do głowy, to pociąć się. Chciałabym zniknąć i tak moje życie nie ma dla nikogo znaczenia. No nic, musimy jakoś wytrzymać, 26 już na pewno wracam.
-
Szkoda, że nie wzięłam żyletek do domu, bo mam wielką ochotę się pociąć. Czuję się tu niepożądanym gościem. Mamy nie ma, bo jest w Niemczech w pracy, a siostra ma na mnie wylane, nawet nie zrobiła mi obiadu, a sama pojechała na obiad do teściowej, mnie zostawiając w domu. Nie poznaję jej, mam poczucie, że straciłam kolejną osobę, na którą wydawało mi się, że mogę liczyć. Czuję się bardzo samotnie i wolałabym chyba te święta spędzić sama niż tak. Żałuję, że przyjechałam tak szybko, ale myślałam, że pomogę, tylko że nie mam w czym pomagać, bo mojej siostry nie ma prawie wcale w domu.
-
cytrynka84, takich rzeczy chyba nie da się zapomnieć. ja chyba coraz mniej rozumiem ludzi i ten świat. Coraz bardziej mam wrażenie, że tu nie pasuję, a więc powinnam zniknąć. ja nigdy sobie nie radziłam z ty, gdy ktoś o mnie pisał czy mówił nieprawdziwe rzeczy. Nigdy nie mogłam uwierzyć, że tak w ogóle można postąpić. Smutno mi bardzo, staram się powstrzymać od cięcia, choć nawet nie wiem, po co się staram. Lilith, dziękuję, jesteś jedną z nielicznych osób na świecie...
-
Ludzie od zawsze mnie nienawidzili, zawsze mi źle życzyli, zawsze tak było, a zwłaszcza gdy dostawałam jakąś nagrodę, to cały świat nagle był przeciwko mnie. Teraz on opowiedział o mnie mnóstwo nieprawdziwych rzeczy i inne osoby też zaczęły pisać o mnie źle. Nie radzę sobie, jedyną moją ucieczką jest cięcie się.
-
Lilith, ja już sobie nie radzę, znów się tnę, bo ludzie mnie nienawidzą i piszą o mnie straszne rzeczy. Czuję się beznadziejnie i podle. Nawet jeśli bym chciała komuś zaufać, to już raczej nie będę potrafiła, czuję się oszukana i znienawidzona przez cały świat. Jedyne, co mi zostaje, to pociąć się. I tak mnie nikt nie lubi, ludzie źle mi życzą. Mam w sobie coraz więcej lęku i coraz mniej chce mi się żyć.
-
freya, cytrynka84, ja już raczej nikomu nie zaufam do końca, będę na pewno bardziej ostrożna w relacjach międzyludzkich i jeszcze bardziej nieufna niż byłam. Już się trochę ogarnęłam, ale nadal winię się za własną naiwność.
-
Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)
czarnobiała mery odpowiedział(a) na temat w Zaburzenia odżywiania
a ja schudłam ostatnio 7 kg i jestem z tego powodu bardzo zadowolona. jakoś nawet specjalnie się nie odchudzałam. -
cytrynka84, nawet zrobiłam sobie postanowienie, że od dzisiaj się nie tnę, ale zwyciężyła nienawiść do samej siebie i wielki żal do siebie o to, że zaufałam, benzo nie pomogło i musiałam się pociąć, żeby jakkolwiek się uspokoić. Teraz już wiem, że ludzie czasem potrafią dobrze kamuflować złe cechy, tylko że ja żyłam dotąd w swoim idealnym świecie, w którym zło było nie do pomyślenia i wierzyłam naiwnie w ludzką dobroć, wierzyłam, że ludzie mają tak samo jak ja. A teraz cały mój idealny świat runął, spadłam na ziemię.
-
[Trójmiasto] (Gdańsk, Sopot, Gdynia) + okolice
czarnobiała mery odpowiedział(a) na KOREK temat w Miasta
mam wielkiego doła, zaszyłabym się najchętniej w najgłębszym kącie i nigdy z niego nie wyszła. -
Najbardziej winię siebie, bo nie potrafiłam od razu zauważyć, z jakiego pokroju osobą mam do czynienia. Zawsze wydawało mi się, że potrafię przejrzeć ludzi pod względem moralnym, a teraz zawiodłam się na samej sobie. Winię siebie, że zaufałam osobie, która okazała się być człowiekiem do takich rzeczy zdolnym. Dlatego się tnę, za swoją własną głupotę i brak przenikliwości.
-
[Trójmiasto] (Gdańsk, Sopot, Gdynia) + okolice
czarnobiała mery odpowiedział(a) na KOREK temat w Miasta
ja przez długi czas nie przyjdę, bo mi wstyd -
Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)
czarnobiała mery odpowiedział(a) na temat w Zaburzenia odżywiania
freya, ja nie wiem, jak długo choruję, ale problemy z jedzeniem mam już od kilkunastu lat. -
New-Tenuis, to był C©złowiek z naszego forum... ale on tu nie pisze już, dlatego odważyłam się napisać... freya, wszyscy mi tak mówią, ta sytuacja pokazała jego prawdziwe oblicze, dobrze, że się o tym wszystkim dowiedziałam zawczasu halenore, tak, wiem, że to była najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć, teraz dopiero o tym wiem po tym, jak mnie potraktował. vifi, łącznie z pieniędzmi, które mu dałam na wycieczkę, to było kilkaset złotych. No trudno, pieniądze nie są dla mnie najważniejsze. A on zażądał ode mnie zwrotu pierścionka i mu go wysłałam. Vifi, on nie przeprasza, on mnie obarcza winą, on uważa, że jest wspaniały, a to ja jestem suką, która śmiała go rzucić, on za nic nie przeprasza, tylko żąda. Właśnie się zastanawiam, może ja się wreszcie zapiszę na terapię, bo naprawdę już teraz sobie nie radzę, jedyne moje wyjście to cięcie się. Wstyd mi teraz przed ludźmi, z nikim się pewnie długo nie spotkam, wstydzę się siebie, swojej słabości i tego, że nie wyszło. Pewnie długo mnie nie będzie na żadnym zlocie, zamknę się w pokoju i skryję ten cały wstyd. Wstyd mi też, że on takie rzeczy o mnie mówi, pewnie ludzie w to wierzą, a może ja naprawdę jestem czystym złem, tak jak on o mnie mówi teraz.
-
cytrynka84, Lady Em., ja nawet sobie zdaję sprawę, że on nie jest tego wart. Ale już nie wiem, co mam ze sobą zrobić, tnę się, wymiotuję, jak mogę siebie jeszcze ukarać za to, że śmiałam zaistnieć na świecie? Coraz bardziej do mnie dociera, że jednak jestem zła, mimo że się przez całe życie tak starałam.
-
Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)
czarnobiała mery odpowiedział(a) na temat w Zaburzenia odżywiania
wymiotuję wszystko, co dziś zjadłam. nie będę nic jeść, bo dotarło do mnie, że jestem zła. -- 08 gru 2012, 22:57 -- zwymiotowałam chyba też wieczorne leki -
cytrynka84, dziękuję, ja na razie jestem na takim etapie, że nie mogę uwierzyć, że to jest w ogóle możliwe, to się nie mieści w moich kategoriach etycznych, ja nie rozumiem, nie pojmuję, że tak w ogóle można. Nie nadaję się do życia. Poprosiłam dzisiaj go, żeby oddał mi pieniądze, które ode mnie pożyczał, a on odpisał, że jestem niepoważna... Dawno tak bardzo nie cierpiałam, już nawet nie tnę się świadomie, po prostu się tnę, bo nie wiem, co mogłabym w tym momencie innego robić.
-
Byłam dziś u siostry w pracowni fryzjerskiej, obcięła mi włosy. Przyjechałam do domu, trochę pozamulałam i piszę moją gramatykę teraz.