Skocz do zawartości
Nerwica.com

czarnobiała mery

Użytkownik
  • Postów

    4 680
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez czarnobiała mery

  1. Hania chetnie z Toba pojde jak bede w Gdansku. A bywam czesto. Fajnie Candy14, trzymam Cię za słowo
  2. Hania chetnie z Toba pojde jak bede w Gdansku. A bywam czesto. Fajnie Candy14, trzymam Cię za słowo
  3. Snejana, ja już tak jem od paru miesięcy. Jedyną potrawą, na którą mam naprawdę ochotę, są naleśniki z malinami lub z czerwoną porzeczką, które robią w pobliskiej naleśnikarni, ale nie mam nikogo, kto by ze mną szedł na naleśniki, a przecież sama nie pójdę, a sama nie potrafię zrobić w ogóle naleśników, a tym bardziej takich dobrych. Czasami mnie przeraża to, jak jem, ale ja nie mam pojęcia, jak to zmienić. I nie wiem, jak pokonać tą obsesję chcenia bycia chudym, to tak bardzo wrosło we mnie, że ja już nie mam nad tym kontroli, to jest poza obszarem mojej świadomości. Mam zawroty głowy ostatnio.
  4. Snejana, ja już tak jem od paru miesięcy. Jedyną potrawą, na którą mam naprawdę ochotę, są naleśniki z malinami lub z czerwoną porzeczką, które robią w pobliskiej naleśnikarni, ale nie mam nikogo, kto by ze mną szedł na naleśniki, a przecież sama nie pójdę, a sama nie potrafię zrobić w ogóle naleśników, a tym bardziej takich dobrych. Czasami mnie przeraża to, jak jem, ale ja nie mam pojęcia, jak to zmienić. I nie wiem, jak pokonać tą obsesję chcenia bycia chudym, to tak bardzo wrosło we mnie, że ja już nie mam nad tym kontroli, to jest poza obszarem mojej świadomości. Mam zawroty głowy ostatnio.
  5. i co ja mam teraz zrobić? bo ja tak jem i nie jestem głodna, żeby jeść więcej
  6. i co ja mam teraz zrobić? bo ja tak jem i nie jestem głodna, żeby jeść więcej
  7. Candy14, oj, więcej ważę. Czy jak jem 600 kalorii dziennie, to jest wystarczająco dużo?
  8. Candy14, oj, więcej ważę. Czy jak jem 600 kalorii dziennie, to jest wystarczająco dużo?
  9. Tak bardzo spodobało mi się, że chudnę, że zaczęłam jeszcze mniej jeść, nawet nie świadomie, po prostu jem coraz mniejsze porcje i coraz rzadziej. Piszę prace i nauka pochłania mnie tak bardzo, że jedzenie mimo woli schodzi na dalszy plan. Już przestałam to kontrolować. A jak jestem naprawdę głodna, to jem jabłko, marchewkę albo orzeszka. I znów zaczynam intensywnie pisać i takim sposobem chudnę.
  10. Tak bardzo spodobało mi się, że chudnę, że zaczęłam jeszcze mniej jeść, nawet nie świadomie, po prostu jem coraz mniejsze porcje i coraz rzadziej. Piszę prace i nauka pochłania mnie tak bardzo, że jedzenie mimo woli schodzi na dalszy plan. Już przestałam to kontrolować. A jak jestem naprawdę głodna, to jem jabłko, marchewkę albo orzeszka. I znów zaczynam intensywnie pisać i takim sposobem chudnę.
  11. kaja123, biorę, Marysia mi powiedziała, że nie mam się zamartwiać przyszłością i tymi skutkami, które mogą się pojawić, jak będę stara. Bez sensu. Póki co, biorę, ale na następnej wizycie porozmawiam z lekarką o odstawieniu
  12. kaja123, biorę, Marysia mi powiedziała, że nie mam się zamartwiać przyszłością i tymi skutkami, które mogą się pojawić, jak będę stara. Bez sensu. Póki co, biorę, ale na następnej wizycie porozmawiam z lekarką o odstawieniu
  13. kaja123, biorę, Marysia mi powiedziała, że nie mam się zamartwiać przyszłością i tymi skutkami, które mogą się pojawić, jak będę stara. Bez sensu. Póki co, biorę, ale na następnej wizycie porozmawiam z lekarką o odstawieniu
  14. Wstyd mi przed samą sobą, że jeszcze żyję. Mam dzisiaj straszne kompleksy, zresztą nie tylko dzisiaj, ale zawsze, dotyczące mojej znajomości angielskiego. Miałam chodzić na korepetycje i dzisiaj miały być pierwsze zajęcia z koleżanką. Ona w południe zadzwoniła, że mam przyjść 1,5 godziny później, a godzinę przed spotkaniem zadzwoniła, że mam jednak nie przychodzić, że może kiedy indziej. Ja specjalnie nawet skserowałam dla niej książkę, a ona mnie nie chce. Czuję się denna i głupia. Pomyślałam, że sama może się pouczę, ale nie wiem, jak wymawiać niektóre słowa, bez sensu to wszystko. A ja jestem beznadziejna.
  15. Wstyd mi przed samą sobą, że jeszcze żyję. Mam dzisiaj straszne kompleksy, zresztą nie tylko dzisiaj, ale zawsze, dotyczące mojej znajomości angielskiego. Miałam chodzić na korepetycje i dzisiaj miały być pierwsze zajęcia z koleżanką. Ona w południe zadzwoniła, że mam przyjść 1,5 godziny później, a godzinę przed spotkaniem zadzwoniła, że mam jednak nie przychodzić, że może kiedy indziej. Ja specjalnie nawet skserowałam dla niej książkę, a ona mnie nie chce. Czuję się denna i głupia. Pomyślałam, że sama może się pouczę, ale nie wiem, jak wymawiać niektóre słowa, bez sensu to wszystko. A ja jestem beznadziejna.
  16. Wstyd mi przed samą sobą, że jeszcze żyję. Mam dzisiaj straszne kompleksy, zresztą nie tylko dzisiaj, ale zawsze, dotyczące mojej znajomości angielskiego. Miałam chodzić na korepetycje i dzisiaj miały być pierwsze zajęcia z koleżanką. Ona w południe zadzwoniła, że mam przyjść 1,5 godziny później, a godzinę przed spotkaniem zadzwoniła, że mam jednak nie przychodzić, że może kiedy indziej. Ja specjalnie nawet skserowałam dla niej książkę, a ona mnie nie chce. Czuję się denna i głupia. Pomyślałam, że sama może się pouczę, ale nie wiem, jak wymawiać niektóre słowa, bez sensu to wszystko. A ja jestem beznadziejna.
  17. Okazuje się, że jestem zdrowa, tylko zostałam wkręcona w leki, ale nie jestem chora na schizofrenię. Jak odstawić neuroleptyki? Bo wiem, że nie mogę od razu przestać brać tabletek. Jak długo to powinno trwać? Kilka tygodni? Nie jestem chora, nic mi nie będzie. Ja brałam neuroleptyki tylko z powodu bólów głowy, a poza tym jestem zupełnie zdrowa. Wkręcono mi rzekomą schizofrenię, której nie mam tylko z tego względu, że leki pomagały mi na ból głowy. Ale tak na prawdę nie powinnam być leczona.
  18. Wtedy chyba słabiej się wchłaniają. Ale może zobaczę, czy biorąc je w ten sposób, działają.
  19. depas, właśnie okazało się, że esprital został wycofany, w każdym razie nie ma go. Mi się robi niedobrze po tych ohydnych tabletkach rozpuszczalnych w jamie ustnej.
  20. chciałam tabletki nierozpuszczalne w jamie ustnej, tylko do połykania, a okazało się, że jest tylko mirzaten za 60 zł, czyli 23 zł drożej niż rozpuszczalne. Bez sensu
  21. Znowu nie jem, z jednej strony coś mi mówi, że wyglądam normalnie, a z drugiej strony czuję silną presję, żeby schudnąć choć jeszcze odrobinę, choćby jeszcze trochę. To jest bardzo silne, silniejsze od tego, że wyglądam normalnie.
  22. nienormalna21, ja dokładnie tak samo się czuję. Jest jeden z powodów, dla których nie lubię przyjeżdżać do domu. Jest to dla mnie strasznie krępujące, gdy ktoś kontroluje i komentuje, ile zjadłam. Tylko że ja mam odwrotny problem, bo mało jem.
  23. Przyjechałam na 2 dni do domu i mama kontroluje wszystko, co jem. Czuję się z tym potwornie źle. Nienawidzę, jak ktoś sprawdza, co zjadłam!
  24. dzięki dziewczyny, zaczęły mnie cieszyć proste zwykłe rzeczy, które do tej pory były takie potwornie trudne
×